evonka
27.10.06, 17:30
czasami kiedy czytam fora rózne, nie tylko to łódzkie, albo oglądam tv, to
mam wrażenie, że jakaś straszna żądza odwetu sie szerzy. że potępia sie
ludzi, a nie ich czyny. że z wielka łatwoscią się innych wykreśla ze
społeczeństwa, najlepiej na zawsze, z pozycji tego, który wedle swojej
własnej oceny jest bez winy i w związku z tym uzurpuje sobie prawo do
moralnej oceny innych.
piszę to, bo jestem porażona jak wiele w ludziach nienawisci do innych ludzi.
zło, zawsze powinno budzić sprzeciw, ale nie zgadzam się na kategoryczne
potępianie ludzi ze wzgledu na ich czyny. trzeba umieć to oddzielić. osądzać,
niuchronnie karać za niegodne czyny - tak. potępiać zło, ale nie ludzi.
wszystkim, którzy uważaja mnie za jakąś liberalną(bo przecież nie:
solidarną!) nawiedzoną wolnościówę, polecam pomyśleć co zrobiliby gdyby to
ich dziecko dopusciło się czynu niegodnego. czy tak łatwo skazaliby je na
karną kolonię, cieżkie roboty czy inna forme represji, wykluczającą ze
społeczeństwa...