Dodaj do ulubionych

Żałoba w łódzkich szkołach po tragedii w Gdańsku

IP: *.41.rev.vline.pl 29.10.06, 13:55
Tragedia, nie wstrząsnęła młodzieżą. Wielu uczniów twierdziło, że nie zna
dziewczynki. Oni są po prostu za młodzi i za mało dojrzali by zrozumieć co
się stało (i po części właśnie dlatego doszło do takiej tragedii). To my
dorośli jesteśmy za to odpowiedzialni. No cóż, budujmy jeszcze większe szkoły
po 2000 uczniów, dalej nie organizujmy zajęć pozalekcyjnych bo nie ma na to
pieniedzy. Szkoła ma wychować, nauczyć, nakarmić - po kosztach własnych - nie
organów prowadzących, bo te nie mają pieniędzy. Wszyscy wiemy, że jest źle
ale zamiast poprawiać sytuacje, obrzucamy się błotem w poszukiwaniu winnego.
Chyba czas najwyższy zapytać nauczcieli- praktyków co trzeba zmienić w
szkole. Tylko nie jak poprzednio, minister Handke zapytał a zrobił i tak po
swojemu. A pieniądze, które rząd miałby pzreznaczyć na likwidacje gimnazjów,
przeznaczyć na zajęcia rozwijające zainteresowania młodziezy. Oni nie mają co
robić po lekcjach, zajęte dziecko nie ma czasu broić.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Łodzianin o co wam chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 20:36
      chodzi wam o molestowanie, czy też o śmierć samobójczą tej dziewczyny, bo
      według mnie to dwie różne sprawy i powinny być roztrzasame oddzielnie: trzeba
      się zastanowić nad przyczynami tego rozwydrzenia w szkołach ale także nad
      przyczynami targnięcia się na życie - dlaczego dziewczyna w tej sytuacji poczuła
      się sama, przecież są władze szkoły, jest jej rodzina - dlaczego nie poszła do
      nich, dlaczego wybrała śmierć - nad tym trzeba ubolewać i nad tym zastanowić,
      dlaczego dziecko w tej sytuacji w jakiej się znalazło stwierdziło, że nie ma
      nikogo i woli śmierć od życia na tym świecie...
      • mmk9 Re: o co wam chodzi? 30.10.06, 09:39
        Nie poszła do nikogo, bo sie wstydziła, są takie dzieci. Natomiast... podobno
        ci chlopcy wcześniej jej dokuczali i to wymagało interwencji rodziców. Kiedy
        tworzono gimnazja, mowiło sie o tym, że to jest szczegolnie trudna grupa
        wiekowa, ktorą należy oddzielić od mlodszych i objać troskliwa opieką
        wychowawcza. Serio, pamiętam to. Gimnazja istnieją już szosty rok i byl czas,
        zeby zaobserwować, co się tam dzieje i wyciągnąć wnioski. Nie takie, zeby
        likwidować, a młodzież w tym czasie najlepiej wywieźć na pustynię, aby nie
        sprawiala klopotu. Bo mowi się"likwidować", ale nie " co zamiast?" Moze dla
        odmiany osobno klasy 1-4, a osobno 10-16 latki ? Albo co roku inny
        eksperyment ? Pewnie, przynajmniej byloby co pisać w sprawozdaniach. Ten pomysl
        z podziałem na żeńskie i męskie też do d..., bo brak normalnego, codziennego
        kontaktu między dziewczętami i chlopcami z jednej strony utworzy "owoc
        zakazany", a tych zakompleksionych, wstydliwych, nieśmialych zrobi jeszcze
        wiekszymi dziwadłami, dla ktorych rowiesnik innej płci to osoba z innej
        planety. A drugi argument przeciw to to, że prosze bardzo, w dużym mieście
        mozna połowę gimnazjów przerobić na zeńskie, polowę na męskie, ale co z
        wioskami i miasteczkami ? Jednych wozić 10 km w te, drugich 12 wewte ? Niech
        sobie władze oswiatowe i nauczyciele wreszcie uświadomią, że cudów nie
        uzyskają. Tych dzieciakow w najglupszym i najtrudniejszym wieku trzeba przede
        wszystkim pilnować, bo nawet tym "grzecznym" mogą przyjsc do glowy najgorsze
        pomysly, bo te dzieciaki ze względow czysto biologiczno-rozwojowych nie sa
        zdolne do empatii i do racjonalnych reakcji. Bywają i rozwydrzone i po prostu
        glupie, zadaniem doroslych jest obronic je przed ich własna głupotą. Skoro na
        przerwach nauczyciele dyżurują na korytarzach, to chyba tym bardziej w czasie
        lekcji nie powinni zostawiac dzieciakow samych sobie. Te 18 czy ileś lekcji to
        mają byc LEKCJE, a nie przygotowanie apelu, wypelnianie dziennika, pisanie
        rozkładow itp. Jak ktoś daje korepetycje, to w tym opłaconym czasie intensywnie
        uczy, a nie obiera kartofle do zupy, prawda ?
        • mmk9 Re: o co wam chodzi? 30.10.06, 09:41
          Przepraszam, zdaje się to już ósmy rok gimnazjow. Czas leci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka