31.10.06, 08:40
już od dosyć długiego czasu frapuje mnie znak ryby naklejony na samochodach,
na początku wydawało mi się,że to chyba znak chrześcijan, ale po kilkunastu
przygodach drogowych z "rybciami" stwierdzam, że to raczej Tuhajbeje z sinymi
rybami
proponuję mały quizik - co oznacza ryba???
Obserwuj wątek
    • evonka moze ktoś lubi ryby?? ;-) 31.10.06, 09:30
      a tak poważnie: to znak Chrześcijan.
      • lupus_yonderboy Re: moze ktoś lubi ryby?? ;-) 31.10.06, 09:46
        to oznacza, że poprzedni właściciel najprawdopodobniej był chrześcijaninem, a
        obecny właściciel to leń :)
        • jelonek72 Re: moze ktoś lubi ryby?? ;-) 31.10.06, 09:56
          >to oznacza, że poprzedni właściciel najprawdopodobniej był chrześcijaninem, a
          > obecny właściciel to leń :)


          kurcze chrześcijanie masowy sprzedają auta ! chyba idzie potop albo insza
          apokalipsa ....
          • jelonek72 Re: moze ktoś lubi ryby?? ;-) 31.10.06, 14:40
            własnie wróciłam z lanczu :P i znów Tuhajbej mi groził, bo nie dałam mu się
            wcisnąć - choleres jasnes - korki jak dziad ( bez obrazy borowy), wszyscy
            grzecznie stoją, żeby przejechać a ten skurczyRYB się wciska
            wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
            mysze sobie jakąs anty-rybę pierdyknąć na moim dewocie
            • aaa202 Wiesz co, bo o wiele łatwiej wpuścić 31.10.06, 14:44
              niż się potem godzinami pienić. Pojedź sobie np. do Warszawy. Tam nikt nikogo
              nie obtrąbia, zawsze wpuszczają, zawsze jesteś wpuszczony. Wygląda to wszystko
              ryzykownie, ale pozwala jakoś funkcjonować w mieście.
              • jelonek72 Re: Wiesz co, bo o wiele łatwiej wpuścić 31.10.06, 14:55
                aaa202 - ale ja nie mówię o wpuszczaniu np z ulicy podporządkowanej, gdy jest
                korek i nikt cie nie chce wpuścić - chodzi o to ,ze jest zwężenie do 1 pasa,
                od skrzyżowania są znaki i nikt nie jedzie lewym pasem tylko wszyscy się
                grzecznie tasują na prawy, przepuszczając na tym odcinku gdzie jeszcze jest
                płynny ruch i nikt sie nie pieni , wiadomo wąsko więc się trzeba zbić, trzeba
                postać w koreczku ... ale nie, pan hrania z rybą na tyłku jedzie jak panisko
                lewym pasem , nawet mu przez myśl nie przyszło ustawic się w kolejce, tylko pcha
                się do przodu i wciska na chama - takich cwaniaczków w życiu nie wpuszcze
                choćbym miała Dewota zarysować
                HOWGH
                • aaa202 Jelonku72, zasadniczo niby tak, 31.10.06, 15:12
                  moim zdaniem w przypadku zwężenia do jednego pasa, powinno się jechać (stać;-)
                  dwoma pasami, a w miejscu zwężenia przejeżdżać po jednym na zmianę z każdego
                  pasa. I przysięgam Ci, że tak robią w Warszawie. I nikt się nie wkur.wia, bo
                  gdyby miał się wkur.wiać na tak drobne zdarzenia, to zdechłby przed
                  trzydziestką od hertzklekotu. A życie jest tak piękne:)
                  A powiedz, tak z ręką na sercu, nigdy się tak nie wpychałaś z wyłączanego
                  pasa?:) Nie celowo nawet, z gapiostwa?
                  • jelonek72 Re: Jelonku72, zasadniczo niby tak, 31.10.06, 15:26
                    nie:) jakoś staram się nie zagapiać kiedy prowadzę samochód :)
                    ale co do tego że powinno się jechac raz z jednego raz z drugiego pasa , to się
                    zgadzam , nie wiem czy tak jest w wawce , rzadko się tam zapuszczam, ale np we
                    włoszech tak się jeżdzi i jest to przyjmowane za normalne - w Łodzi to jeszcze
                    nie jest normalne, zresztą teraz , kiedy remontują tyle dróg okazuje się że
                    łodzianie w korkach też jeżdzić nie potrafią
                    codziennie przejeżdżam całą łódź, bo spod pabianic przez centrum jade na
                    radogoszcz i codziennie trafiam na cwaniaczków , czasem to mi się oczy jak
                    spodki robią od wyczynów co-niektórych gości i zawsze zastanwaiam sie gdzie
                    jest policja
                    • aaa202 Policja stoi w krzakach 31.10.06, 15:28
                  • evonka i się zgadzam. 31.10.06, 15:28
                    tak jest w W-wie, i tak powinno byc wszędzie. Nie blokować zawczasu pasa, tylko
                    prz samym zwężeniu się przetasowywać na zmianę..
                    • jelonek72 aaaa :) 31.10.06, 15:34
                      a dziś pan sierżant w zetce mówił że to milicja stała w krzakach a policja to
                      teraz juz nie, policja czeka by móc nam służyć - heheheheh uśmiałam się po
                      pachy ( niezarośnięte - że tak przeskoczę lekko na wątek dla panów)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka