Dodaj do ulubionych

smutne centrum miasta

07.12.06, 20:37
Jedną z oznak upadku miasteczka jest dla mnie również brak żulików koło
zegara, którzy przewieszali się leniwie przez łąncuchy jeszcze za PRL-u, a
póżniej stopniowo zaczęli zanikać. Koło zegara można było być wtedy
postraszonym lub zapytanym uprzejmie...."masz koleś zajarać"..lub "koposnij
złocisza do wina"... Dziś "towaszyskie" centrum Żychlina znajduje się....koło
sklepu P. Szymańskiego, który oferuje nie wymagane minimum intymności z
kolesiem na zapleczu przy bełcie a także WC pod gwiazdami. Czasy się zmieniły
i centra się przeniosły w inne miejsca ale jakoś żal Żychlina z lat 80-tych
Obserwuj wątek
    • dblock Re: smutne centrum miasta 07.12.06, 20:56
      Ty masz przynajmniej miłe wspomnienia.
    • dinozaurka Re: smutne centrum miasta 07.12.06, 22:09
      eyewitness1 napisał:

      > Dziś "towaszyskie" centrum Żychlina znajduje się....koło
      > sklepu P. Szymańskiego, który oferuje nie wymagane minimum intymności z
      > kolesiem na zapleczu przy bełcie a także WC pod gwiazdami.

      Eye.... a który to sklep? Tak zwany nocny, czy 24 godzinny? Czy może jeszcze
      inny? :))
      Ech, kurcze, zawsze mówiłam, że jestem niedoinformowana ;)
      • dblock Re: smutne centrum miasta 07.12.06, 22:11
        I juz wiemy, gdzie, kto się obraca:)
        • dinozaurka Re: smutne centrum miasta 07.12.06, 22:16
          żeee... niby ja? ;)
          • edmurphy Re: smutne centrum miasta 08.12.06, 00:31
            Oj, Eyewitness wpadasz w sentymentalny, jesienny nastrój
            wspomnieniowo-nostalgiczny :-) Pod sklepem, a właściwie za sklepem Szymańskiego
            jest ustronna, w zieleni schowana plenerowa pijalnia płynów wszelakich. To nie
            ten folklor co słynne żychlińskie chłopaki spod zegara, ech :-)
          • adcox Re: smutne centrum miasta 08.12.06, 09:56
            Nie Ty, tylko Eyewitness. Ty nie jestes przecież tak dobrze zorientowana. Poza tym to i tak był żart... odrobinka ironii.
    • kiwaczek11 nie wszystko stracone! 08.12.06, 09:29
      wczoraj koło zegara widziałem "Szczura" na swoim miejscu. Zamknęli chłopaczyne
      na jakiś czas, ale wrócił i wie gdzie jego pracownia :)
    • dw225 Re: smutne centrum miasta 08.12.06, 13:48
      Ale jedno trzeba im było przyznać, że kulturę Ci wszyscy, co stali po zegarem
      mieli. I jak ich się poczęstowało papierosem to grzecznie dziękowali i nieraz
      wiele razy kłaniali się tym ludziom, którzy użyczyli im papierosa albo dołożyli
      brakującego złotego do winka. Nie to, co dzisiejsi młodsi, którzy naćpani
      sterydami, po jednym piwie (na dwóch) szukają okazji do zaczepki. Kultury oni
      nie maja wcale. A nieraz strach koło nich przejść.
    • dw225 Re: smutne centrum miasta 08.12.06, 13:53
      A gdzie nasza Żychlinianka, gdzie mozna było dostać z kufla albo z butelki.
      Zawsze tam sie coś działo.
      • dblock Re: smutne centrum miasta 08.12.06, 18:21
        No nie tylko można tam było dostać z kufla lub butelki, ale również i z pięści, z buta oraz z różnych innych elenentów stałych :)
        • jadwiska Re: smutne centrum miasta 08.12.06, 21:36
          Widzę, że zatęskniliście za dawnym czarem ul.Narutowicza z zegarem w roli
          głównej i stałymi tam bywalcami. Dochodziła jeszcze Żychlinianka, gdzie na
          przechodniów wylatywał wyrzucony z knajpy delikwent. Ja jeszcze przypominam
          sobie jak Narutowicza w siarczysty mróz biegał facio w samym podkoszulku na
          ramiączka a za nim jego połowica z wałkiem w ręku ( zdarzałao się to dość
          często). Tak, że macie rację -było wesoło, a teraz co - ludzie przemykają
          nieoświetlonymi ulicami unikając miejscowych staczy ( bo kultura ich to już nie
          to co tamtych żulików).
          A może to po prostu któryś tam dziesiątek na kark wchodzi i przychodzi czas
          wspominków??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka