ohkarol1
25.11.05, 16:25
małe ostrzezenie!
Rzecz dotyczy Hotelu Galindia Mazurski Eden w Iznocie, k. Ukty. Wybraliśmy
się do tego utytułowanego miejsca, mimo ostrzeżeń tych, którzy takie
doświadczenie mieli już za sobą, chyba głównie po to, żeby potwierdzić
kiepską o nim opinię. Ceny - kompletnie mijają sie ze standardem i poziomem
obsługi. Przy tym poziomie cen chciałoby się czegoś więcej niż niechęci
obsługi i okazywnia łaski, że cokolwiek robią. Pokoje nie są sprzątane,
ręczniki w kolorze burej szmaty, zdechłe muchy poniewieraja sie po
parapetach. Obsluga opieszała, nieuprzejma, niezadowolona, i na wszystko
czeka się bez końca, o ile w ogóle nie zapomną, że coś mieli zrobić, bo i tak
sie zdarza. Kelnerka, której zwrócono uwagę, że w kawie coś pływa odpowiada,
że nie ona tą kawę robiła!!!
Jakiekolwiek wyjście poza standard lub zmiana wcześniejszych założeń jest dla
nich nie do pokonania. To klient ma się dostosować do nich, a nie oni do
klienta!!
Właściciele, chyba za mocno uwierzyli w swoja wielkość i uważają, że żadne
standardy, poza egzotyką tego miejsca, ich nie obowiązują. Tymczasem tam
brakuje sprawnego menedżera, który wie jak zarządzać hotelem. Na razie jest
to maszynka do robienia pieniędzy po najmniejszej linii oporu.
Proponowane zabawy integracyjne są na granicy dobrego smaku, a czasami i
bezpieczeństwa uczestników.
Na zakończenie dostaje się fakturę, którą należy bardzo dokładnie
zweryfikować, bo niestety zdarzają się na niej dziwne pomyłki, np. obciążenie
za coś czego nie było. Stanowczo odradzam to miejsce, nigdy też do niego nie
wrócę.