Dodaj do ulubionych

Sieradz w płomieniach

23.12.06, 03:28
No może nie cały, ale ...

Właściwie nie wiem co się paliło, a właściwie jeszcze pali !
Jak na zmyłkę nocną i złudę ognia i dymu, to coś w okolicach Krakowskiego
Przedmieścia.

Około 2:15 zgasło światło, co może człowieka ... zdenerwować, jednak ilość
syren połączonych z nagłym brakiem światła była dość podejrzana.
Na wszelki wypadek obszedłem wszystkie okna i ... zobaczyłem płomienie,
zdecydowanie wysokie płomienie, trudno mi określić wysokość, tym bardziej, że
mieszkam w depresji, ale kilkanaście metrów w polocie miały, wyglądało to dość
niesamowicie tym bardziej, że z mojej perspektywy cały Sieradz był pogrążony w
ciemności. Oczywiście biały dym, też robił wrażenie.

Przez dłuższą chwilę ogień robił swoje, jednak albo sam z siebie, albo w
wyniku działań straży, zaczął przygasać, w pewnej chwili jakby znikł całkiem,
już chciałem odchodzić, gdy mniejsze, ale bardzo intensywne płomienie pojawiły
się w jednym miejscu i trwało to dość długo. Wyglądało to jak mniejsze
spokojne ognisko, przez chwilę znikło, aby znów pojawić cię w innym miejscu.

Około 3:00 włączyli światło

Jest 3:26 płomienie widać nadal.

Ciekawe co się pali i co spłonie, czuję lekki niepokój, bo to dość blisko
starówki - ale może nie Krakowskie Przedmieście i nie Kolegiacka ?

Dzieje się jakaś tragedia, dziwne że w takich chwilach człowiek czuje się dość
bezradnie.
Obserwuj wątek
    • sieradzak Re: Sieradz w płomieniach - ciąg dalszy 23.12.06, 03:38
      sieradzak napisał:


      > Właściwie nie wiem co się paliło, a właściwie jeszcze pali !
      > Jak na zmyłkę nocną i złudę ognia i dymu, to coś w okolicach Krakowskiego
      > Przedmieścia.
      > Około 2:15 zgasło światło, co może człowieka ... zdenerwować, jednak ilość
      > syren połączonych z nagłym brakiem światła była dość podejrzana.
      > Na wszelki wypadek obszedłem wszystkie okna i ... zobaczyłem płomienie,
      > zdecydowanie wysokie płomienie, trudno mi określić wysokość, tym bardziej, że
      > mieszkam w depresji, ale kilkanaście metrów w polocie miały, wyglądało to dość
      > niesamowicie tym bardziej, że z mojej perspektywy cały Sieradz był pogrążony w
      > ciemności. Oczywiście biały dym, też robił wrażenie.
      > Przez dłuższą chwilę ogień robił swoje, jednak albo sam z siebie, albo w
      > wyniku działań straży, zaczął przygasać, w pewnej chwili jakby znikł całkiem,
      > już chciałem odchodzić, gdy mniejsze, ale bardzo intensywne płomienie pojawiły
      > się w jednym miejscu i trwało to dość długo. Wyglądało to jak mniejsze
      > spokojne ognisko, przez chwilę znikło, aby znów pojawić cię w innym miejscu.
      > Około 3:00 włączyli światło
      > Jest 3:26 płomienie widać nadal.
      > Ciekawe co się pali i co spłonie, czuję lekki niepokój, bo to dość blisko
      > starówki - ale może nie Krakowskie Przedmieście i nie Kolegiacka ?

      teraz to już nie przypomina spokojnego ogniska a bardziej płonącą wieże
      wiertniczą, pochodnię ...
      Coś czuję duży niepokój, za chwilę nie wyrobię i pojadę zobaczyć ?
      • sieradzak Sieradz w płomieniach - epilog 23.12.06, 04:35
        No i nie wyrobiłem, a że nie mogłem znaleźć kwitów od autka ... to
        uskuteczniłem spacerek.

        Przyznam, że dość szybko szedłem w jedną stronę i z pewną ulgą mijałem kolejne
        cenne dla Sieradza budynki i zabytki.

        Okazuje się, że blask ognia obserwowany z większej odległości i moja pierwsza
        diagnoza, że to w rejonach Krakowskiego była zupełnie nie trafiona. Co prawda
        miałem przebłyski, że to może w rejonach Teatru, ale ogień wydawał się z mojego
        okna zdecydowanie bliżej.

        Co dziwne, ulice były praktycznie puste, nieliczne auta i ciemne okna mieszkań,
        ludzie spali - zwykła spokojna nic w Sieradzu.

        Na wozy strażackie natrafiłem dopiero na rynku, w pierwszej chwili myślałem, że
        to ... muzeum, później że poczta. Jednak te wozy stały chyba w odwodzie lub
        rezerwie a akcja dogaszania odbywała się na ulicy Zamkowej i Sukienniczej.

        Płonął dom na rogu tych dwu ulic, od strony rynku po lewej, zaraz za tym
        zrujnowanym domkiem, który należy do Muzeum i od wieków straszy. Nie
        podchodziłem za blisko, aby nie przeszkadzać strażakom w pracy, trudno więc mi
        powiedzieć ile budynku spłonęło, zdecydowanie poddasze, gdyż na nim skupiały się
        wysiłki strażaków i lali wodę z trzech pomp (dwie z dołu i jedna z drabiny).
        W sumie było chyba 4 lub 5 wozów strażackich. Gdy byłem na miejscu ogień jeszcze
        dość mocno wydobywał się z poddasza.
        To niby ognisko, które widziałem to pewnie były płomienie, które wydobywały się
        z okna poddasza, później pewnie poddasze się częściowo zawaliło, co spowodowało
        wybuch większego pożaru.

        Niestety nie wiem, czy ktoś ucierpiał fizycznie, zapewne dowiecie się o tym z
        mediów sieradzkich, gdyż pojazd sieradzkiej TVO gnał do pożaru, gdy już
        spokojnym krokiem wracałem do domu, aby zdać Wam relację z tej nietypowej nocy.

        Obecnie z mojego okna widać unoszący się jeszcze biały dym, zapewne strażacy
        dogaszają pożar.

        Mam nadzieję, że nikt nie ucierpiał fizycznie i dla osób, które straciły dach
        nad głową znajdzie się spokojne i bezpieczne miejsce, aby spędzili te smutne dla
        siebie święta razem. Szykuje się pierwszy test dla nowego pana Prezydenta ?!

        Idę spać.
        • hajdana Re: Sieradz w płomieniach - epilog 23.12.06, 10:49
          sieradzak napisał:

          > Mam nadzieję, że nikt nie ucierpiał fizycznie i dla osób, które straciły dach
          > nad głową znajdzie się spokojne i bezpieczne miejsce, aby spędzili te smutne
          dl
          > a
          > siebie święta razem. Szykuje się pierwszy test dla nowego pana Prezydenta ?!

          Bardzo poruszająca relacja. Nawiasem mówiąc prezydent miasta powinien być na
          miejscu tragedii w czasie akcji ratowniczej, standard w przypadku
          bezpośredniego zagrożenia życia mieszkańców, więc test częściowo już się odbył?
          • wpm1 Re: Sieradz w płomieniach - epilog 23.12.06, 11:13
            Niestety... były ofiary!

            [i][i][i]
            • paenka Re: Sieradz w płomieniach - epilog 23.12.06, 12:16
              Tak słyszałam 3 osoby :( Dla mnie tezbyla to niespokojna noc. Co chwila sie
              budzilam ale nie wiezialam dlaczego, moze to dlatego wlasnie:( Ktoś
              ma "cudowne" świeta w tym roku.
              • sieradzak Re: Sieradz w płomieniach - epilog 23.12.06, 13:00
                paenka napisała:

                > Tak słyszałam 3 osoby :( Dla mnie tezbyla to niespokojna noc. Co chwila sie
                > budzilam ale nie wiezialam dlaczego, moze to dlatego wlasnie:( Ktoś
                > ma "cudowne" świeta w tym roku.

                Ofiary ??
                Smutne !!
                Bardzo smutne !!
                Szczególnie w wigilię, wigilii ;(
          • sieradzak Re: Sieradz w płomieniach - epilog 23.12.06, 12:54
            hajdana napisała:

            > sieradzak napisał:
            >
            > > Mam nadzieję, że nikt nie ucierpiał fizycznie i dla osób, które straciły
            > dach
            > > nad głową znajdzie się spokojne i bezpieczne miejsce, aby spędzili te smu
            > tne
            > dl
            > > a
            > > siebie święta razem. Szykuje się pierwszy test dla nowego pana Prezydenta
            > ?!
            >
            > Bardzo poruszająca relacja. Nawiasem mówiąc prezydent miasta powinien być na
            > miejscu tragedii w czasie akcji ratowniczej, standard w przypadku
            > bezpośredniego zagrożenia życia mieszkańców, więc test częściowo już się odbył?

            W zasadzie masz rację, ale może był ? Wiesz byłem w zasadzie przy dogaszaniu.
            Zapewne wcześniej była jakaś ewakuacja czy inne działania ? Może więc był ?
            Na początku syren było od groma. A jak szedłem na miejsce pożaru, to jeszcze
            Straż Miejska jeździła.

            Ale takie informacje to już z "oficjalnych" i medialnych źródeł .
            • stemary Re: Sieradz w płomieniach - epilog 23.12.06, 13:04
              Nic w nocy nie słyszałam,az dziwne bo przeważnie śpie jak zając.Pojechałam
              zobaczyć -od rynku jest zagrodzone więc w Szewska wjechałam.Całe poddasze
              spalone,tam chyba kilka rodzin(w całym domu)mieszkało.Może w łódzkich
              wiadomościach cos powiedzą.Mam nadzieję że prezydent czy inne powołane do tego
              instytucje ogłosza zbiórke pieniędzy,odziezy czy innych potrzebnych rzeczy dla
              tych ludzi,Moze poprzez kościół,najbardziej uczęszczane miejsce w czasie
              Swiąt.Nie wyobrażam sobie żeby tak strasznie poszkodowanych ludzi zostawic bez
              pomocy.
              • paenka Zbiórka 23.12.06, 13:44
                Jest zbiórka pieniędzy. W kamienicy mieszkalo kilka rodzin, czesc jest w
                spzitalu w tym dzieci. W radiu podaja nr konta na składki. Mozna dzwonic do
                nich to podadza jeszcze raz.
              • paenka Re: Sieradz w płomieniach - epilog 23.12.06, 13:44
                podobno gdzies w innej miejscowosci tez byl pozar:(
          • anonimowy_internauta Re: Sieradz w płomieniach - epilog 23.12.06, 14:32
            I co jeszcze powinien prezydent? Bo nie przypominam sobie by przy poprzednich tragicznych pożarach (kamienica przy rondzie , mieszkanie na Piłsudskiego 13) uwcześni prezydenci byli. Dla mnie wystarczy by dzisiaj od rana prezydent i jego podwładni zakasali rękawy i udzielili jak najszybciej doraźnej pomocy poszkodowanym oraz jak najszybciej zaplanowali pomoc na dłużej.
            • sieradzak Re: Sieradz w płomieniach - epilog 23.12.06, 14:45
              anonimowy_internauta napisał:

              > I co jeszcze powinien prezydent? Bo nie przypominam sobie by przy poprzednich t
              > ragicznych pożarach (kamienica przy rondzie , mieszkanie na Piłsudskiego 13) uw
              > cześni prezydenci byli. Dla mnie wystarczy by dzisiaj od rana prezydent i jego
              > podwładni zakasali rękawy i udzielili jak najszybciej doraźnej pomocy poszkodow
              > anym oraz jak najszybciej zaplanowali pomoc na dłużej.

              To znaczy, że obecny prezydent ma iść drogą wyznaczoną przez poprzedników ?
              Jeśli tak, to już tego nie rozumiem.

              Napisane, jest że dobrze by było gdyby Prezydent, mógł być na miejscu takich
              sytuacji - Sieradz jest dość mały więc problemów komunikacyjnych chyba nie ma ?
              Oczywiście, że np. Prezydenta mogło nie być w Sieradzu, bo ..

              Ale filozofia, że nie powinien być, bo inni nie byli, jest dla mnie dość
              dziwaczna ? Ale może to tylko Sieradz ?

              To co później, to dla mnie tak oczywiste, że nie ma się nad czym rozwodzić ?
    • ebusia_fam_fatal Re: Sieradz w płomieniach 23.12.06, 18:18
      w "Teleekspressie" mąż kobiety, która zginęła w tym pożarze, mówił, że strażacy
      przyjechali z drewnianą (!) drabiną.
      ech...

      :-(
      • mamuska85 Re: Sieradz w płomieniach 23.12.06, 19:30
        Ciekawe skąd mieli tę drabinę???? Podobno chodziło też o brak dojazdu do kamienicy- była zastawiona autami.
        • sieradzak Re: Sieradz w płomieniach 23.12.06, 21:39
          mamuska85 napisała:

          > Ciekawe skąd mieli tę drabinę???? Podobno chodziło też o brak dojazdu do kamien
          > icy- była zastawiona autami.

          Drabina a właściwie wóz drabiniasty nowoczesny stał, na rynku przed pocztą, nie
          wiem czy to nasz sieradzki (ale chyba tak), jego gabaryty zdecydowanie nie
          pozwalały na wjazd w wąskie uliczki Zamkową czy Sukienniczą i myślę, że w tym
          był problem ?! Wóz strażacki o tej szerokości i długości nie miał szans na
          skręcenie w którąś z wąskich ulic na Starówce.

          Pokazuje to, że Sieradz nie jest pod tym względem dobrze przygotowany, co może
          zdecydowanie martwić i myślę, że należy z tego wyciągnąć określone wnioski na
          przyszłość.

          Podobno przyjechał wóz z Łodzi z drabiną.

          Nie przypuszczam, aby to była zła wola, lub brak fachowości pracujących
          strażaków, ale miały na to wpływ obiektywne czynniki.

          Co do aut, to raczej tam nie ma możliwości parkowania, ani w tym miejscu na
          Zamkowej, ani na Sukienniczej
          • wpm1 Re: Sieradz w płomieniach 24.12.06, 00:54
            sieradzak napisał:

            > mamuska85 napisała:
            >
            > Drabina a właściwie wóz drabiniasty nowoczesny stał, na rynku przed pocztą, nie
            > wiem czy to nasz sieradzki (ale chyba tak), jego gabaryty zdecydowanie nie
            > pozwalały na wjazd w wąskie uliczki Zamkową czy Sukienniczą i myślę, że w tym
            > był problem ?! Wóz strażacki o tej szerokości i długości nie miał szans na
            > skręcenie w którąś z wąskich ulic na Starówce.
            >
            > Pokazuje to, że Sieradz nie jest pod tym względem dobrze przygotowany, co może
            > zdecydowanie martwić i myślę, że należy z tego wyciągnąć określone wnioski na
            > przyszłość.
            >
            > Podobno przyjechał wóz z Łodzi z drabiną.
            >

            Nie przesadzajcie z tą Łodzią i ich drabinami, bo stamtąd taki wóz strażacki jechałby co najmniej 1,5 godz., a w OSP w okolicznych miejscowościach i wsiach oddalonych o kilkanaście minut jazdy takich wozów jest wiele
            • sieradzak Re: Sieradz w płomieniach 24.12.06, 01:09
              wpm1 napisał:

              > sieradzak napisał:
              >
              > > mamuska85 napisała:
              > >
              > > Drabina a właściwie wóz drabiniasty nowoczesny stał, na rynku przed poczt
              > ą, nie
              > > wiem czy to nasz sieradzki (ale chyba tak), jego gabaryty zdecydowanie ni
              > e
              > > pozwalały na wjazd w wąskie uliczki Zamkową czy Sukienniczą i myślę, że w
              > tym
              > > był problem ?! Wóz strażacki o tej szerokości i długości nie miał szans n
              > a
              > > skręcenie w którąś z wąskich ulic na Starówce.
              > >
              > > Pokazuje to, że Sieradz nie jest pod tym względem dobrze przygotowany, co
              > może
              > > zdecydowanie martwić i myślę, że należy z tego wyciągnąć określone wniosk
              > i na
              > > przyszłość.
              > >
              > > Podobno przyjechał wóz z Łodzi z drabiną.
              > >
              >
              > Nie przesadzajcie z tą Łodzią i ich drabinami, bo stamtąd taki wóz strażacki je
              > chałby co najmniej 1,5 godz., a w OSP w okolicznych miejscowościach i wsiach od
              > dalonych o kilkanaście minut jazdy takich wozów jest wiele

              ;) Celowo użyłem słowa ... PODOBNO ... gdyż jest to zasłyszana, gdzieś
              informacja, która może być plotką !

              Nie jestem fachowcem w tej dziedzinie (pożarnictwo) i nie wiem jaki sprzęt do
              czego jest w określonych okolicznościach konieczny. Kilka lat temu był pokaz
              strażaków i drabiny która jechała coś na 6 piętro, ale czy to jest coś nowego w
              Sieradzu to nie wiem. Podobnie jest z moją znajomością wyposażenia okolicznych
              straży OSP ;)
              Myślę, że straż o 2:30 w nocy byłaby z Łodzi w godzinkę. Tu z moich obserwacji
              mogą powiedzieć, że dużo ognia było przez około godzinę, ale czy to zbieg
              okoliczności czy potwierdzenie jakiś plotek lub przypuszczeń ... to już nie wiem.

              Więc może się trafi jakiś spec ze znajomością tej materii ;)
    • galoszka76 Re: Sieradz w płomieniach 23.12.06, 23:38
      Łódzka policja zatrzymała dwóch młodych mężczyzn podejrzewanych o spowodowanie
      pożaru w domu wielorodzinnym w Sieradzu (Łódzkie) - poinformowała po południu
      nadkom. Joanna Kacką z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.
      W pożarze zginęły trzy osoby - dwie kobiety w wieku 47 i 70 lat oraz około 40-
      letni mężczyzna. Strażakom udało się ewakuować z budynku 10 osób, w tym troje
      dzieci. Policja ustaliła, że przyczyną pożaru było zaprószenie ognia.

      "Otrzymaliśmy informację, że przed zdarzeniem na klatce schodowej przebywały
      dwie osoby, które piły alkohol i paliły papierosy. Policji udało się zatrzymać
      dwóch mężczyzn w wieku 17 i 19 lat. Obaj przyznali, że przed wybuchem pożaru
      rzeczywiście przebywali na terenie tej posesji" - powiedziała Kącka. Dodała, że
      w sobotę wieczorem obu zatrzymanym zostaną przedstawione zarzuty. Grozi im do
      ośmiu lat pozbawienia wolności.

      Pożar wybuchł ok. godz. 2 w nocy, w jednopiętrowym budynku z poddaszem
      użytkowym, przy ul. Zamkowej w Sieradzu. Ogień strawił klatkę schodową,
      drewniane schody i całe poddasze. Gaszenie pożaru trwało kilka godzin.

      wiadomosci.onet.pl/1455262,11,1,0,120,686,item.html
      • sieradzak Sprawcy 24.12.06, 01:16
        Z tej notatki wynika, że to "przypadkowe" zaprószenie ognia a nie celowe
        działanie. Ten cudzysłów dlatego, że można przypuszczać w jakim młodzieńcy byli
        stanie ?!

        Trudno powiedzieć, czy to łodzianie na gościnnych występach, czy tubylcy.
        • galoszka76 Re: Sprawcy 24.12.06, 19:28
          sieradzak napisał:

          > Z tej notatki wynika, że to "przypadkowe" zaprószenie ognia a nie celowe
          > działanie. Ten cudzysłów dlatego, że można przypuszczać w jakim młodzieńcy
          byli
          > stanie ?!
          >
          > Trudno powiedzieć, czy to łodzianie na gościnnych występach, czy tubylcy.


          Z tego co mowili w Naszym Radiu to byli tubylcy z sąsiedniej ulicy...
    • waderlex1 Re: Sieradz w płomieniach 24.12.06, 09:36
      www.travian3.pl/?uc=pl2_39728
    • non.conformist Re: Sieradz w płomieniach 28.12.06, 02:15
      PSK o zdarzeniu powiadomiła p. Górska Anna . Działania straży polegały na
      podaniu czterech prądów wody w natarciu
      na palące się poddasze budynku i drewniane schody klatki schodowej oraz
      jednego wobronie sąsiedniej kamienicy
      przyległej do budynku objętego pożarem.Ratownicy po przyjeździe na miejsce
      zdarzenia w aparatach ochrony dróg
      oddechowych ewakuowali przy użyciu drabiny nasadkowej 4 osoby z poddasza
      budynku objętego pożarem od ulicy Sukienniczej oraz przy użyciu drabiny D10W 9
      osób z okien mieszkań od ulicy Zamkowej. Następnie penetrowali
      kolejne pomieszczenia poddasza celem szukania ewentualnych osób
      poszkodowanych. Ze względu na duże gabaryty
      SCH-50 z JRG Sieradz uniemożliwiające dotarcie i sprawienie podnośnika na
      wąskiej ulicy Sukienniczej zadysponowano
      do zdarzenia poprzez WSKR SH-30 z JRG Zduńska Wola. Pożarem było objęte
      całe poddasze budynku, w związku z powyższym zadysponowano kolejny samochód
      drabinę SH-24 z JRG Łask. Podjęto również próbę dojazdu
      podnośnika SCH-50 z JRG Sieradz - podczas manewru skrętu na wąskiej ulicy
      uszkodzeniu uległ siłownik stabilizacji kosza. Ewakuowano z budynku:- 13 osób w
      tym 4 dzieci. Zespołowi Pogotowia ratunkowego przekazano jedną osobę - kobieta
      nieprzytomna, lat 47 -lekarz podjął próbę reanimacji, która nie przyniosła
      skutku - stwierdził zgon. W dalszym ciągu
      prowadzono działania gaśnicze i poszukiwawcze wewnątrz obiektu. Działania
      poszukiwawcze utrudnione były przez duże zadymienie, wysoką temperaturę,
      spadające elementy palącego się dachu oraz przepalającą sie konstrukcję podłogi.
      Około godz. 06.20 w wyniku nieustannych przeszukiwań pomieszczeń poddasza
      objętego pożarem znaleziono ciała 2 osób(kobieta i mężczyzna ).W działaniach
      udział brało: JRG Sieradz - GCBA 5/24; GCBA 6/32; SH-50; SLRt BA 1/1;
      SLRr; SLKw - os. 17, JRG Zduńska Wola - SH-30 os.2, JRG Pabianice FLRR -
      os.2, JRG Łask - SH-24 os.2.
      KW PSP Łódź - SOp os.2. OSP z KSRG: Sieradz - GBA 3/16; SLRt os.8,
      Biskupice - GCBA 5/16; GLM os.8,
      Złoczew (gm.Złoczew) - GCBA 6/32 os.4, Błaszki (gm.Błaszki) - GCBA 8/26 os.4.
      Spaleniu uległo: poddasze budynku, schody drewniane klatki schodowej,
      częściowo dach, drzwi wejściowe do mieszkań na poddaszu i pierwszym piętrze. Po
      oględzinach nadzoru budowlanego stwierdzono, że budynek nie nadaje się do
      zamieszkania. Mieszkańcy kamienicy otrzymali lokale zastępcze lub
      przebywają u rodzin. Powiadomiono zakład
      energetyczny -wyłączenie prądu). Czworo dzieci hospitalizowano. Przyczynę
      pożaru ustala KP Policji w Sieradzu.
      Na miejsce zdarzenia przybyli:
      - Z-ca Komendanta Wojewódzkiego PSP w Łodzi - mł.bryg. Dariusz Koliński
      - Komendant Powiatowy PSP Sieradz - st.bryg. Andrzej Witkowski oraz
      - Oficer Dyżurny z KW PSP Łódź kpt. Piotr Łukasik.
      O godz. 16.15 zadysponowano na miejsce zastęp SLRt BA 1/1 w celu oświetlenia
      pomieszczeń i ewakuacji mienia z pogorzeliska. W działaniach wykorzystano
      podnośnik hydrauliczny należący do Zakładu Energetycznego Łódź Teren. Zastęp
      powrócił do bazy o 19.30.W dniu 24.12.2006 o godz. 10.51 na polecenie Komendanta
      Powiatowego PSP w Sieradzu zadysponowano zastęp GBA 2,1/16 osób 4 z JRG Sieradz
      w celu pomocy pogorzelcom przy wynoszeniu mebli, odzieży z budynku. W
      działaniach brał udział podnośnik hydrauliczny z Zakładu Energetycznego w
      Sieradzu. Działania zakończono o godz.14.50

      www.strazsieradz.nasze.pl/
      • sieradzak Re: Sieradz w płomieniach 28.12.06, 12:57
        non.conformist napisała:

        No proszę raport jak się patrzy !
        Co prawda nie rozeznaję się w tych skrótach, ale ogólnie wiadomo o co chodzi.

        Z powyższego tekstu wynika, że jednak przybyły posiłki z zewnątrz, w tym również
        z Łodzi, więc starą zasadą, że w każdej plotce jest odrobina prawdy, moja
        "informacja", że podobno przyjechała drabina z Łodzi w pewnym sensie się
        "potwierdza", a że nie jest ona do końca prawdziwa, bo drabiny przyjechały ze
        Zduńskiej i Łasku, to jednak Łódź też była.

        Aż dziw, że przy takim "małym" pożarze poddasza, potrzeba aż tyle sprzętu !!


        > www.strazsieradz.nasze.pl/
    • hajdana Re: Sieradz w płomieniach 30.12.06, 12:11
      czytałam właśnie doniesienia na www DŁ w sprawie pomocy dla pogorzelców i tak
      sobie myślę, choć może mało to odkrywcze;), ale może Prezydent mógłby wystąpić
      do łódzkiego Bosha o zakup po jakiś wynegocjonowanych cenach lodówek itp.
      Faktem jest, że nigdy nie słyszałam, aby sponsorowali łódzkich pogorzelców, a
      przynajmniej żadna tego typu 'reklama' do mnie nie dotarła.
    • ebusia_fam_fatal Sieradz w płomieniach - ciąg dalszy 20.05.07, 02:33
      Poniedziałek, 23 kwietnia 2007

      Spowodowali pożar domu, w którym zginęły trzy osoby
      PAP 16:35

      Przed Sądem Okręgowym w Sieradzu rozpoczął się proces dwóch mężczyzn - w wieku
      18 i 20 lat - oskarżonych o spowodowanie pożaru domu, w którym zginęły trzy
      osoby.

      Do zdarzenia doszło w grudniu ub. roku. Pożar wybuchł ok. godz. 2 w nocy, w
      jednopiętrowym budynku z poddaszem użytkowym, przy ul. Zamkowej w Sieradzu.
      Ogień strawił klatkę schodową, drewniane schody i całe poddasze. Gaszenie
      pożaru trwało kilka godzin.

      W pożarze zginęły trzy osoby - dwie kobiety w wieku 47 i 70 lat oraz około 40-
      letni mężczyzna. Strażakom udało się ewakuować z budynku 10 osób, w tym troje
      dzieci.

      Policja zatrzymała dwóch mężczyzn, którzy przed tragedią przebywali na terenie
      posesji i pili alkohol. W trakcie śledztwa mężczyźni przyznali się, że
      przebywali na terenie tej posesji. Jednak przed sądem nie przyznali się do
      winy. Grozi im do 12 lat pozbawienia wolności. (sm)



      za: wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8832336,wiadomosc.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka