nakole 24.12.06, 18:28 Oczywiście Mikołaj jest wiecznie żywy ! Hau,hau! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
szprota wiecznie żywy i kopie? 24.12.06, 22:02 nie ja wycinałam, więc nie będę przywracać. na przyszłość daj jakiś odautorski komentarz, bo gołe linki rzeczywiście są trochę nie ten teges... Mikołaj zmarł na oczach dzieci Netzeitung, 24.12.2006 11:25 82-letni mężczyzna przebrany za świętego Mikołaja doznał ataku serca w trakcie rozdawania prezentów dzieciom. Do zdarzenia doszło w szkockim mieście Dundee. Szybka reanimacja nie przyniosła efektów i starszy człowiek zmarł. Dzieci, które były świadkami tej tragedii, są w szoku. 82-latek to były dyrektor firmy turystycznej organizującej wycieczki statkami. Od wielu lat przed Bożym Narodzeniem przebierał się za świętego Mikołaja i spotykał się z dziećmi, aby rozdawać im prezenty. Spotkania świąteczne organizowane były zwykle w kręgielni w Dundee. Tam też doszło do tragedii. Najgorsze jest to, że dzieci na własne oczy widziały, jak święty Mikołaj nagle mdleje, upada, a wkrótce pod klub podjeżdża ambulans. Media brytyjskie ubolewają, że to zapewne najboleśniejsze pożegnanie się z wiarą w świętego, który rozdaje podarki. newsroom.gery.pl/notka,15941,Mikolaj_zmarl_na_oczach_dzieci.html Odpowiedz Link Zgłoś
muzyk12 Re: wiecznie żywy i kopie? 24.12.06, 22:14 Oj tam... Ja uwazam,ze w kazdej tragedii jest cos dobrego. Przynajmniej dzieci dowiedza sie,ze jest tez cos takiego jak smierc i ze zycie to nie tylko zabawa i sielanka. M Odpowiedz Link Zgłoś
nakole Re: wiecznie żywy i kopie? 24.12.06, 22:40 Masz rację Muzyku, tyle, że dla tych dzieci to Mikołąj umarł bezpowrotnie. Piękna fikcja prysnęła jak mydlana bańka. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: wiecznie żywy i kopie? 25.12.06, 13:56 Nie Mikołaj tylko pan przebrany za Mikołaja.Dzieci wcale nie są takie głupie... Prawdziwy Mikołaj umarł dawno temu ;-p, nie wiesz? lav Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: O.K. 24.12.06, 22:37 Uff,kolacyjka zaliczona,wszędzie dobrze ale w spokojnym domu bez gości najlepiej:-) Odpowiedz Link Zgłoś
nakole Re: O.K. 24.12.06, 22:44 Taaa, u mnie też po wieczerzaniu. Trzeba to będzie spalić w najbliższych dniach, bo inaczej waga^ Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: O.K. 24.12.06, 22:50 nakole napisał: > Taaa, u mnie też po wieczerzaniu. Trzeba to będzie spalić w najbliższych > dniach, bo inaczej waga^ eee,bez przesady,staram się zawsze jeśc wszystko ale po trochu,także nadwaga mi nie grozi:-) Odpowiedz Link Zgłoś
nakole Re: O.K. 24.12.06, 22:54 Hi, hi! Pewnie, że wszystkiego po troszce, ale tak czy owak to się nieco uzbierało. Swoją nadwagę zrzuciłem w ubiegłym roku i trzymam się bez specjalnych wyrzeczeń, ale też bardzo aktywnie spędzam wolne chwile (poza oczywiście klepaniem po klawiaturze). Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: O.K. 24.12.06, 22:59 nakole napisał: > Hi, hi! Pewnie, że wszystkiego po troszce, ale tak czy owak to się nieco > uzbierało. Swoją nadwagę zrzuciłem w ubiegłym roku i trzymam się bez > specjalnych wyrzeczeń, ale też bardzo aktywnie spędzam wolne chwile (poza > oczywiście klepaniem po klawiaturze). Dla mnie to temat abstrakcyjny,nigdy nie miałem nadwagi raczej niedowage hehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
nakole Re: O.K. 24.12.06, 23:05 A to szczęśliwy jesteś! Pewnie bardziej kobitki to zainteresuje, bo one w jakieś kosztowne, bzdurne i wymyślne diety dają się wciągać. Mnie wystarczył systematyczny wysiłek fizyczny i skromne racje żywnościowe. Teraz lekko skaczę przez kałuże :-)) Hooop!!! Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: O.K. 24.12.06, 23:16 nakole napisał: > Pewnie bardziej kobitki to zainteresuje, bo one w jakieś kosztowne, bzdurne i wymyślne diety dają się wciągać. Uwarunkowania genetyczne+zwyczeje żywieniowe,ot i cała recepta:-) Odpowiedz Link Zgłoś
piusss Re: Rzekłeś ! 25.12.06, 23:22 O to zes doprawdy odkryl tajemnice swiata - mniej jedz i sie wiecej ruszaj a schudniesz. wowowowowow jestem pod wrazeniem Odpowiedz Link Zgłoś
nakole WOW, 25.12.06, 23:53 przestraszyłaś mnie, ale nie dla wszystkich jest ta prawda taka oczywista, rozejrzyj się uwaznie :-] Odpowiedz Link Zgłoś