hetman19
26.12.06, 22:12
Ten post jest kontynuacją mego wcześniejszego - "Zainteresowani WSHE Łódź przeczytajcie to", wciąż jest widoczny na pierwszej stronie forum. Zaznaczam zatem, aby zrozumieć to o czym piszę trzeba najpierw do niego zajrzeć.
Na początku października rozpocząłem studia na WSHE Łódź.
Uczelni reklamującej się jako przyjaznej studentowi, prowadzącej zajęcia na wysokim poziomie, ze świetną kadrą profesorską... ble,ble,ble.
Uczelnia bardzo a nawet na siłę chce zintegrować ludzi ale niestety z odwrotnym skutkiem. Na przedmiocie "Działania twórcze" (wiem że dziwna nazwa) bawi sie ze studentami w przedszkole (w dosłownym tego słowa znaczeniu) doprowadzając przynajmniej mnie do wściekłości podobnej do tej jaką miał Stalin po klęsce w wojnie Polsko-Bolszewickiej.
Drogie WSHE jeśli naprawdę chcecie integrować ludzi to proponuje stwórzcie coś w stylu "Lato studentów", nic tak dobrze nie integruje jak wspólene wakacje studentów i nauczycieli.
Nauczycieli którzy wyraźnie robią sobie żarty na zajęciach.
Dla mnie karygodne jest to że 45 minut przd końcem zajęć wykładowca kończy wykład albo spóźnia się 15 minut i jeszcze robi sobie przerwę...
Jeszcze ciekawiej wygląda sprawa płacenia czesnego, na Sterlinga jest kasa i wszystko fajnie, idę sobię do kasy w październiku płacę czesne, wszystko gra, idę do domu.
Mija sobie miesiąc, idę do kasy. Nagle kurpulentna baba zaczyna się na mnie drzeć i słysze tekst w stylu "Co pan wyrabia, cały październik tłumaczę studentom że nie wolno tu płacić tylko potrzeba robić przelew bankowy". Zaskoczony mówię jej że w zeszłym miesiącu dokonałem wpłaty przez kasę (co ciekawe u tej samej kurpulentnej kobitki), dalszego ciągu się pewnie domyślacie.
Pytanie jakie się nasuwa, po co ta kasa?
Po to aby studenci raz do roku zapłacili ubezpieczenie?
Na WSHE przynajmniej jeden przedmiot jest prowadzony metodą PUW (Polski Uniwersytet Wirtualny), student uczy się przez internet z gotowych materiałów i jest rozliczany w szkole.
Wszystko fajnie ale niech mi ktoś wyjaśni dlaczego strona internetowa mego przedmiotu startuje po 1,5 misiąca?
Dla mnie to skanadal! To mnie będą rozliczać na sesji!
Nie lepiej tam wygląda WF, prowadzący zajęcia ma dokładnie wszytko gdzieś, na zajęciach panuje samowola, każdy robi co chce.
Można nawet usiąść i nic nie robić bez żadnych konsekwencji.
Po pierwszych dwóch tygodniach zajęć patrzyłem w lutro i zastanawiałem się czy ze mną wszystko jest w porządku, czy to aby napewno rzeczywistość czy świat faktycznie wygląda inaczej jak twierdzą nauczyciele od działań twórczych?
Sapere Aude Panie Kanclerzu - zrób coś ze szkołą bo źle widzę wasz los ale co ja piszę? Zawsze znajdą się chętni do nieróbstwa tylko po to aby nie pójść do wojska, prawda Panie Kanclerzu?
Kasa i tak będzie lecieć ale smród pozostaje.
I tym optymistycznym akcentem kończę ten smutny wywód.
Sapere Aude- Szkoda czasu i pieniędzy.