aaa202
13.01.07, 20:08
chyba zostanę wegetarianką. Serio. Te ciała, ciała wszędzie, wyciąg z baby,
łój, skóry, dotykalny wręcz smród, rosół z kota... za dużo, za dużo...
Wracam do domu, gdzie gotuję obiecany dawno krupnik na kurzych częściach.
Mieszam i cofa mi się, kiedy spośród jarzyn wychynie kurzy łokietek.