Dodaj do ulubionych

tolerancja?

10.04.03, 18:41
czegoś tu nie rozumiem. uważamy się za tolerancyjnych ludzi, ale
homoseksualistów nie tolerujemy. co tu nie gra?
Obserwuj wątek
    • fleurette Re: tolerancja? 10.04.03, 18:58
      Nie moge za innych sie wypowiadac, ale ja jestem tolerancjina dla takich
      ludzi. To ich wybór. Natomiast uwazam za zbedne, a wrecz dzialajace na
      niekorzysc tego typu kampanie jek ta słynna billboardowa. Sa
      homoseksualistami? OK. Ale dlaczego to manifestować? To tak jakbym ja nagle
      zrobiła kampanie, gdzie sławiłabym swoją wyższość, bom hetero. Zaden powód do
      dumy, ani jedno, ani drugie. Zaden też powód do załamania. Moim, zdaniem
      postaw nietolerancji wobec osób innych niż my nie zmieni taka kampania jak ta
      ostatnia. Nie tędy droga.

      Polacy nie są tolerancyjni, myślą stereotypami. Szczególnie starsi. Niektórym
      nietolerancję wobec homoseksualizmu podpowiada religia...

      f.

      • geograf Re: tolerancja? 10.04.03, 20:29
        widać, że nie dokońca rozumiemy tą akcję-
        pomyślmy- jak stareotypowo myślimy o homoseksualistach? o
        lesbijkach jak o herod-babach, które są bardziej męskie
        od mężczyzn i tak tez się zachowują, a o facetach jako o
        przegiętych niczym klucz wiolinowy ciotkach oczywiście
        malujących się i przebierających w damskie ciuszki.

        Przyjrzyjmy się tym plakatom-przedstawia ZWYKŁE kobiety i
        ZWYKŁYCH męzczyzn. Właśnie o to w tej kacji chodziło.

        Jeżeli uważasz, że niepotrzebne są takie akcje-pokazujące
        normalność; to w takim razie czemu nie protestujesz
        przeciwko akcji na rzecz tolerancji osób głuchoniemych i
        ociemniałych "Czy my jesteśmy inni?" (swoją drogą
        fenomenalnie zrobione klipy, jedną z ról gra właścicielka
        pubu Dwie Dłonie...)....

        Problemem Polaków jest to, że mężczyźni nienawidzą
        "pedałów" ale sami uwielbiają oglądać lesbijskie
        zachowania czy to w kinie, czy w internecie.
        Nie jesteśmy tolerancyjni-czemu?
        Reakcją na nieznane-jest agresja. W tym przypadku widac
        to dokładnie.
        Mówicie-reklama to wywyższanie jednych przed drugich..ale
        w Polsce nie ma innych śąrodków "edukacji" od takiej
        plakatowej, czy filmowej (najczęściej amerykańskich).
        To są normalni ludzie, mili, sympatyczny, chamscy i
        wredni-tak jak całe społeczeństwo.

        Tyle, że niektórych chorobliwie interesuje co inni
        porabiają w łóżku...ale czy tym można mierzyć wartość
        człowieka??

        Dla ciekawych: (banner do galerii po lewej stronie):
        niechnaszobacza.queers.pl/
        • aard Geo ma rację! 11.04.03, 10:54
          Ta kampania jest dobra, jest potrzeba! Właśnie dlatego, że
          pokazuje "zwyczajność" homoseksualistów. "Wywyższenie" to pomyłka!!
          Ja jestem tolerancyjny, mam znajomą lesbijkę i znajomego geja. Obojesą bardzo w
          porządku, bo są tacy jak MY! A co mnie obchodzi z kim sypiają?!
      • Gość: Dalet Re: tolerancja? IP: *.mm.pl 10.04.03, 23:52
        Mysle ze tu nie chodzi o jakies manifestowanie ale uswiadomienie naszemu
        spoleczenstwu ktore od razu odrzuca innosc ze sa acy ludzie wsrod nas i ze moze
        to byc kazdy nasz lekarz, listonosz itd.Ja Uwazam sie za osobe tolerancyja, mam
        wielu znajomych wsrod gejow i lesbijek i nie czuje sie z tym zle.To sa dla mnie
        zwyczajni ludzie tacy jak inni i tacy pozostana:-)
    • bartuch Re: tolerancja? 10.04.03, 21:06
      Hm...Mam prawie same wady, ale jedno sam sobie musze przyznac, jestem
      tolerancyjny. Znam dobrze dwoch homoseksualistow i bardzo ich lubie. Fajne,
      normalne chlopaki. Po jednym widac, ze jest ,,inny" (jak by powiedzial Marek
      Jurek), po drugim absolutnie. Nawiasem mowiac, zawsze wolalem chodzic do
      miasta z tym drugim. Po kwadransie otaczal nas wianuszek zadnych przygod
      niewiast;-)))
      Zawsze bede przeciwko dyskryminacji homo, w kazdej postaci. NP. wyrzucanie z
      pracy kogos tylko z tego powodu zakrawa na skandal. Niemniej, jest wsrod nich
      grupa, ktora moim zdaniem dziala na swoja wlasna szkode. Ciagle domaganie sie
      ustawowego potwierdzenie praw homo uwazam za absurd. Poza tym zawsze bede
      przeciwny adopcji dzieci przez homo i nikt mnie tu nie przekona.
      Reasumujac, niech kazdy sypia, z kim chce i ile chce. Nic mi do tego.
      • pronuntio Re: tolerancja? 10.04.03, 21:34
        No cóż nie powiem mnie się ta akcja podoba. I żeby od
        razu wyjaśnić – to nie jest promocja homoseksualizmu, ani
        tym bardziej żądanie jakiś specjalnych praw. My chcemy po
        prostu żyć w Polsce tak jak inni (zaczerpnięte z
        dzisiejszego „Dużego Formatu”: jest nas 2 miliony i też
        płacimy podatki!). Chcemy mieć takie same prawa jak
        wszyscy inni, zdajecie sobie sprawę, jaką tragedią jest
        dla nas gdy jedno z nas ląduje w szpitalu, a my nie
        możemy go odwiedzać? Przecież jesteśmy wtedy traktowani
        jak zupełnie obcy dla siebie ludzie. Czy wiecie, że nie
        możemy sobie zapisać majątku w spadku? Czy to tak wiele..
        pomyślcie. Przecież to nic nie zniszczy, nie będzie nas
        wywyższać, po prostu będziemy mogli żyć pośród was, w
        spokoju i z poczuciem minimum bezpieczeństwa.

        A odwołując się do wypowiedzi Bartucha dotyczącej adopcji
        dzieci. Po pierwsze, warto się zastanowić się gdzie
        dziecko ma lepiej w kochającej rodzinie z 2 tatusiami lub
        mamusiami, czy w Domu Dziecka, lub w rodzince gdzie
        „kochany tatusiek” pije codziennie na umór katując tak
        przy okazji żonę i dzieci. A po drugie, no cóż adopcja
        dzieci to nie jest postulat większości lesbijek i gejów –
        my naprawdę mamy co robić a nie koniecznie niańczyć
        bachory, które chyba najchętniej bym udusił.. uwierzcie
        mi, ani ja ani mój facet nie trawimy wprost dzieci i na
        pewno nawet gdyby była taka możliwość byśmy nie chcieli
        żadnego adoptować nawet za dopłatą :-P

    • bartuch Re: tolerancja? 10.04.03, 21:41
      Zyjcie tak, jak hetero, jestem ostatni, ktory postulowalby cos innego. W
      kwestii adopcji nie zmieniam zdania. Pozdrawiam.
    • Gość: Dalet Odpowiedz IP: *.mm.pl 11.04.03, 00:02
      Mysle ze w Takim kraju jak Polska taka akcja jest potrzeba.Ciage mylimy
      homoseksualizm z jakas dewiacja seksualna a tak wogole to sa zwykli ludzie
      ktorzy istnieja wokoł nas.Taka osoba moze być listonosz,kierowca autobusu,
      lekarz, prawnik itd.Nie ma ograniczeń.Oni chcą życ normalnie wiec czemu im
      odpawiac takiego prawa?Ja znam wielu takich ludzi.Uważam ich za przyjaciół!Nie
      oceniam ich po ich preferencjach ale po tym jacy sa i co robia:-) Co do adopcji
      to jest bardzo kontrowersyjny temat.Narazie nie ma co go poruszac.Jednak uwazam
      ze jesli dziecko ma sie marnowac w domu dziecka i nie zaznac uczucia ze jest
      kochane i wazne dla kogos to jestem za.Taki model jaki isteniej np. w Holandii
      przyniusł wiele dobrego.To ze dziecko wychowywane jest przez dwóch facetów nie
      gra roli bo o homoseksualizmie nie decyduje to przez kogo bylismy wychowywani
      ale tacy sie rodzimy.Takze torche wiecej zrozumienia i uszanowacnia innych
      odmiennosci bo wszycy jestesmy inni. Ja umialem to zaakceptowac wiec czemu nie
      moga to zrobic inni:-)
      Pozdrawiam
      • Gość: Chazar Jeszcze jedno IP: *.vline.pl 12.04.03, 15:14
        Kazdy pedal i lesba to perwersyjni zboczency.Ale karac ich nie nalezy tylko nie
        promowac ich zboczonych zachowan i mowic wprost ,ze sa zboczonymi
        odchylencami,sa chorzy,maja spaczone psychiki,zle ukierunkowana seksualnosc itp.
    • Gość: Oszołom z RM Re: tolerancja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.03, 00:14
      lea napisała:

      > czegoś tu nie rozumiem. uważamy się za tolerancyjnych ludzi, ale
      > homoseksualistów nie tolerujemy. co tu nie gra?

      - homoseksualistow należy traktować tak samo jak każdego innego chorego np na
      epilepsję czy na nowotwór
      • Gość: mat27 Re: tolerancja? IP: *.interserwer.pl 11.04.03, 08:41
        ...i na głowę też (tutaj ty się zaliczasz).
      • e_ch Re: tolerancja? 11.04.03, 20:32
        O, odezwał się.
        A powiesz dlaczego? Nie ma jakichkolwiek wskazań aby tak samo traktować pewny
        rodzaj zachowania i sposób bycia, a wymienione przez Ciebie choroby.

        Na innych Forach byłeś BARDZO agresywny,już się wypaliłeś, czy starasz się nie
        powtarzać?
        Szczerze mówiąc zdziwiłeś mnie.
        (choć Ty chyba już nie potrafisz zadzwiwić.Ty tylko wbudzasz współczucie.)

      • Gość: Chazar Bravo ! Oszolom z RM ! IP: *.vline.pl 12.04.03, 14:58
        Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

        > - homoseksualistow należy traktować tak samo jak każdego innego chorego np na
        > epilepsję czy na nowotwór

        CH : to oczywiste,z tym,ze to nie tylko choroba ale i plciowe
        zboczenie.Polecam Ci ksiazke holenderskiego psychologa ,ktory ukazuje w niej
        terapeutyczne i religijne perspektywy radzenia sobie ze zboczeniem -
        homoseksualnym.

        Tytul i autor ksiazki : " HOMOSEKSUALIZM i NADZIEJA " -Gerard van den Aardweg
    • aric Re: tolerancja? 11.04.03, 10:08
      My nie jesteśmy tolerancyjni.
      Nie tolerujemy niczego, wiary, gustów muzycznych, przekonań politycznych,
      orientacji seksualnych, koloru skóry, narodowości, nie tolerujemy palacych,
      pijących, narkomanów, psów, kotów i diabli wiedzą czego jeszcze.
      i tyle.
      5h 50'
      • bartuch Re: tolerancja? ARICCCCCCCCCCCC 11.04.03, 10:09
        aric napisał:

        > My nie jesteśmy tolerancyjni.
        > Nie tolerujemy niczego, wiary, gustów muzycznych, przekonań politycznych,
        > orientacji seksualnych, koloru skóry, narodowości, nie tolerujemy palacych,
        > pijących, narkomanów, psów, kotów i diabli wiedzą czego jeszcze.
        > i tyle.
        > 5h 50'

        A basistów tolerujemy;-)))???
        • aric ARICCCCCCCCCCCC odopwiadaaaaaaaa 11.04.03, 11:02
          No nie wiem, czy tolerujecie, ja ogólnie tak, bo tao najbardziej neutralni z
          muzyków.:)
    • dwoch_mezczyzn Nam się podoba! 11.04.03, 13:18
      Wreszcie ktoś nas pokazuje i mówi, że jesteśmy normalni. I taka jest prawda,
      precz z bigoterią i kołtunstwem!!
    • geograf artykuł: 11.04.03, 16:16
      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,1421710.html
      z dzisiejszej GW...
      • kicia7 Re: artykuł: 11.04.03, 21:21
        No to u nas jeszcze nie jest tak źle. Władze państwowe na razie nie określają,
        co dorosłe osoby płci dowolnej mogą robić w łóżku.
        Fajnie, że sporo osób w tym wątku przyznaje się do znajomości z
        homoseksualistami. Aczkolwiek mnie się wydaje, że sytuacja normalna to taka, w
        której nikt się nie zastanawia nad "preferencjami seksualnymi"(tak to się
        nazywa?) swoich znajomych.
        • geograf Re: artykuł: 11.04.03, 21:32
          Może państwo JESZCZE nie reguluje (dzięki Bogu!),ale
          Kościół nadal ma duże wpływy u władzy:/
          Ja też znam trochę osób homoseksualnych..
          Kiciu-na pewno najzdrowszą sytuiacją byłoby nie
          zauwazanie tej subtelnej różnicy, tym bardziej, że nie
          jest ona "widoczna" na pierwszy rzut oka (w większości
          przypadków)-jednak tak jak w przypadku Polski i
          wszystkiego co nowe-jest zainteresowanie, później
          spowszednieje i będzie normalnie...
          • kicia7 Re: artykuł: 11.04.03, 21:52
            Ja tam w ogóle jestem tępawa. Parę lat temu byłam z wizytą w Holandii u takich
            starszych państwa. W miasteczku wielkości Głowna. Któregoś dania powiedzieli,
            że zabiorą mnie na przyjęcie, urodzinowe chyba, do chłopców. Towarzystwo było
            urozmaicone, od jakiegos inzyniera od obrabiarek po starsze, siwowłose
            paniusie. Chłopcy jak chłopcy, dwie sztuki, oko było na czym zawiesić. Dopiero
            jak sobie chłopaki zaczęli składać życzenia i się całować, zajarzyłam o co
            biega. Refleks szachisty, można powiedzieć. Ale fajnie by było, żeby i u nas
            tak kiedyś było.
            • geograf Re: artykuł: 11.04.03, 22:15
              chociaż-jak mogłaś zauważyć-i u nas coś się
              zmienia...niektórzy wychodzą z ukrycia,....

              pozdrawiam..i w Polsce będzie kiedyś Holandia...tylko kiedy?
              • kicia7 Re: artykuł: 11.04.03, 22:17
                geograf napisał:

                > pozdrawiam..i w Polsce będzie kiedyś Holandia...tylko kiedy?
                Ja to bym chciała, żeby jeszcze za mojego życia. Pomarzyć można.
              • yarro Re: artykuł: 12.04.03, 11:21
                Holandia? A proszę bardzo, tolerancji nam potrzeba... bardzo!

                A tak nie na temat: tylko proszę bez eutanazji ;]

                Pozdrawiam!
                • some_ld Re: artykuł: 12.04.03, 11:29
                  A ldaczego bez eutanazji? Przecież to bardzo indywidualna sprawa i jeśli ktoś
                  z powodu cierpienia chce skończyć swoje życie to powinien mieć do tego prawo.
                • geograf Re: artykuł: 12.04.03, 11:50
                  TAK dla tolerancji i wolnego wyboru.
                  Eutanazja, aborcja, legaliacja związków homo, czy nawet
                  sprzedaż pewnych używek powinno zostać w ramach wolnego
                  wyboru i sumienia człowieka. JEDNEGO człowieka, gdy
                  decyduije on o samym sobie (a nie grupka ludzi o
                  wszystkich pozostałych)...
    • fleurette Re: tolerancja? 11.04.03, 20:20
      Wyjaśnie inaczej: też mam wielu znajomych homo i mnie to pasuje. nie
      przeszkadzają mi absolutnie. Czę sto są fjniejsi od hetero. Ale mnie ta
      kampania się wydaje... zbyt pokazową. Myśle, że to może dlatego, że
      homoseksualistów normalnie traktuje. Nie kieruje się stereotypami (jak sądzę).
      Ale ta kampania mi nie lezy i juz.
      • e_ch Re: tolerancja? 11.04.03, 20:28
        Jeżeli chcesz i możesz, wyjaśnij co znaczy "zbyt pokazowa", dobrze?
        Co, oprócz rąk i hasła akcji, w niej jest takiego nienormalnego?

        Osobiście nie uważam, że są jakieś inne rozwiązania na powolne zmienianie
        nastawienia społeczeństwa do tego problemu. Czy jakoś inaczej różni się ona od
        akcja na rzecz głuchoniemych i ociemniałych, bądź na rzecz osób chorujących na
        stwardnienie rozsiane? Owszem-różni się robieniem sztucznej afery wokół akcji.
        To i tak jest iście subtelna akcja. Niestety nawet prostota jej, wywołała
        wielkie oburzenie i nawoływanie do nienawiści.

        Oto Polska właśnie.

        Pozdrawiam uniżenie.
        • Gość: Maruda Re: tolerancja? IP: *.tvsat364.lodz.pl 11.04.03, 22:21
          e_ch napisał:
          > Oto Polska właśnie.
          >

          Grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr


          ps. Nie od razu Rzym zbudowano. Nie ma się gdzie spieszyć. "To" przyjdzie samo...
    • al-ki Re: tolerancja? 11.04.03, 21:48
      Jesteśmy głupim narodem, nietolerancyjnym i dodatkowo wyjątkowo ślepym na
      innych postulaty.
      Nie mam nic przeciwko homoseksualistom ani w ogóle innym ludzom mającym
      rozbieżne od mojego rozumowanie.
      Część narodu jest niestety pozbawiona mózgów albo mają go w szczątkowych
      ilościach. Reszta jest w mniejszości.
      Nie oceniam czy kampania jest dobra, czy zła. Ważne, że jest i trzeba wierzyć,
      że coś zmieni, może wymieni olej w głowach tych RASISTÓW.
      Problem atakowania "kolorowych" już znika. Coraz rzadziej słyszę słowa, że
      Murzyn to brudas, leń itd itp.
      Myślę, że za kilka lat sprawa odmiennych orientacji seksualnych będzie
      załatwiona, między innym dzięki kampaniom.

      Ale o jednej rzeczy mówię głośno:

      Adoptowaniu dzieci przez homoseksualistów mówię NIE NIE NIE
      NIGDY
      • pronuntio Re: tolerancja? 11.04.03, 22:54
        Chciałbym poruszyć pewien drażliwy, jak widzę, temat. Chodzi o adopcję dzieci
        przez pary homoseksualne. Nie do końca rozumiem skąd taka paniczna fobia przed
        takim rozwiązaniem. Gwarantuję wam, że umożliwienie adopcji nie spowoduje, że
        nagle każda para będzie pragnęła mieć dziecko (jak pewnie wiecie ja dzieci nie
        cierpię i już). Nie wiem czy są jakieś sensowne argumenty przemawiające
        przeciwko adoptowaniu dzieci przez homoseksualistów. Przecież to, że dziecko
        ma 2 mamusie lub 2 tatusiów to nie jest sytuacja niespotykana dzisiaj
        (lesbijki nie mają z tym żadnego problemu, a panowie mogą mieć dziecko np. z
        poprzednich związków). Ponadto ogrom dzieci już obecnie wychowywanych jest
        przez 1 rodzica. Prowadzone już jakiś czas badania nad dziećmi wychowywanymi
        przez pary homoseksualne nie wykazują, aby te dzieci miały jakiekolwiek
        odchylenia od normy, rozwijają się całkowicie normalnie zarówno fizycznie
        psychicznie jak i społecznie. Argument, że takie dziecko może być zaszokowane
        widząc, co Mamusie lub tatusiowie robią w łóżku jest niepoważny, bo dla
        takiego dziecka to, co robi mamusia z tatusiem jest równie szokujące. W
        naszych przepisach tego chyba nie ma, ale generalnie dorośli mają zrobić
        wszystko żeby dziecko nie widziało, co się dzieje w sypialni rodziców (czy
        opiekunów) – swoją drogą pamiętam co przeważyło, że taki przepis u nas nie
        został wprowadzony: zbyt wiele rodzin mieszka w mieszkaniach jednoizbowych i
        rodzice musieliby zamykać dziecko w łazience lub wyrzucać z domu gdyby chcieli
        mieć chwilę „dla siebie”.
        Jest jeszcze jedna kwestia, bo już od pewnego czasu obserwuję to że wiele
        osób „występuje przed szereg”, żeby było jasne, większość lesbijek i gejów nie
        chce prawa do adopcji dzieci, ale są tacy który chcieliby mieć prawo do
        legalnej adopcji czy choćby prawa do wychowania swoich dzieci z poprzednich
        związków.


        Uszanowanie

        ---
        "Klasą jest przestrzegać etykiety, ale lekceważyć konwenanse" J.Waldorff
        • al-ki Adopcji NIE 12.04.03, 13:13
          Nie chodzi mi, ani wielu innym ludziom o rozwój psychiczny.
          Każdy wykształcony człowiek powinien wiedzieć, że wychowanie nie ma żadnego
          wpływu na orientację seksualną. Z tym się rodzi.
          Staram się jednak wyobrazić dziecko, posiadające dwie mamusie czy dwóch ojców.
          Jedno drugiego nie zastąpi.
          Gdyby faceci "zażyczyli" sobie córeczkę to proszę sobie wyobrazić sytuację, gdy
          ta córeczka dostaje miesiączki. Z kim o tym pogada?
          Syn też nie pogada o swoich potrzebach z dwiem matkami. Myślę, ża warto na to
          zwrócić uwagę. Argument, że niekiedy dwóch kochających ojców może być lepsze
          niż inna rodzina, dajmy na to patologiczna niestety do mnie nie dociera.
          Trzeba jeszcze zwrócić uwagę na sam fakt tolerancji. Jeżeli nie potrafimy
          zaakceptować gejów i lesbijek to jak zareagują dzieci w podstawówce,
          niewychowane i nauczone nienawiści.
          Jak będzie się czuło dziecko nie posiadające matki lub ojca?
          • geograf Re: Adopcja 12.04.03, 14:48
            "Jak będzie się czuło dziecko nie posiadające matki lub
            ojca? "

            Żeby było jasne-przytłaczjąca większość homoseksualistów
            nie ma w ogóle zamiaru ani adoptować,ani w ogóle posiadać
            dziecka. Ta dyskusja jest właściwie czysto akademicka, a
            sam temat-podkreślmy to-jest przypominay _z uporem
            maniaka_ przez heteryków przy okazji tematów
            gejowsko-lsbijskich.

            Jednak nie chodzi mi o powtarzanie mojego zdania nt.
            adopcji, które przedstawiłem wyżej;chciałem sie
            ustosunkowac do cytatu, który umieściłem na górze.

            Jak będzie się czuło?
            Czy zapomniałeś, że istnieje ktoś taki jak samotnie
            wychowywująca matka, samotnie wychowujący ojciec. Oni
            mają zarówno synów, bądź córki. W takim razie jak
            odpowiesz na zadane przez Ciebie wyżej pytania?
            • al-ki Re: Adopcja 12.04.03, 15:03
              To są dwie różne rzeczy!!!
              Co innego, gdy los zabiera dzieciakowi matkę lub ojca, a co innego gdy daje
              dwie matki lub dwóch ojców.
              Co innego gdy dziecko nie może dać kwiatka na Dzień Matki lub Dzień Ojca bo
              tóreś z nich nie żyje albo z innego powodu, bardziej patoloicznego, a co innego
              gdy dwóch panów lub dwie panie chcą mieć dziecko.
              Chciałbyś tak?
              Ja nie. Gdybym miał być adoptowany przez dwóch panów lub dwie panie, nawet
              bardzo kasiastych wolałbym popełnić samobójstwo.
              Mam ojca, mam matkę i jestem z tego szczęśliwy.

              A adoptowanie nie jest popularne u nas, w Polsce. Na zachodzie mówi się o tym
              coraz głośniej. Do Polski też to w końcu dojdzie, jak i szereg innych rzeczy,
              które już dotarły.

              Nie mam nic przeciwko homoseksulistom, mogą być świetnymi przyjaciółmi,
              kumplami itd. ale adoptować dzieci nie powinni.
              NIE NIE NIE
              • geograf Re: Adopcja 12.04.03, 15:10
                nie rozumiem twojego nie zgadzania sie na porównania.
                A co w przypadku gdy matka uymarła przy porodzie, a ojca
                nie było przy dziecku od chwili narodzin?
                Czy uwazasz, ze matka w grobie to "juz cos normalnego" co
                zapewni "zdrowy" rozwój dziecka?
                NIE!
                Bo będzie go wychowywała jedna płeć, tyle, że będą to
                dwie osoby tej samej płci.

                Jeszcze raz powtórze-nigdzie nie czytałem aby homo w
                Polsce głośno dopominali się o adopcję. To przyjdzie z
                czasem.
                ot co.
                a teraz czysto akademicko rozwazamy problem.

                pozdrawiam.
                • al-ki NIE NIE NIE 12.04.03, 15:41
                  Może łopatologicznie

                  Zakładamy sytuację, że jesteś jednym z tych nieszczęśliwych dzieci, które
                  mieszkają w domach dziecka.
                  Wolałbyś, aby adoptowało Cię małżeństwo kobieta-mężczyzna czy małżeństwo
                  homoseksualistów?
                  Jeśli zamierzasz odpowiadać złośliwie, to zachowaj to dla siebie.

                  Podkreślam, na pewno wychowanie wśród homoseksulistów nie wpłynie na psychikę
                  młodego człowieka, spójrz na to ze strony tego małego dziecka, np. 2-letniego,
                  które nic o tym świecie nie wie. Jak będzie się czuło ono za 8 lat, gdy
                  dorośnie.
                  Dwaj panowie lub dwie panie mogą być lepszymi opiekunami niż biologiczni
                  rodzice. Ale nie o to chodzi.
                  Tu chodzi o dziecko, którego nikt o zdanie nie pyta.
                  • geograf Re: NIE NIE NIE 12.04.03, 21:55
                    wiem o co Ci chodzi.
                    Odpowiadam:
                    żyjąc w Polsce nie chciałbym być w skórze tego dziecka.
                    to wszystko, Polacy jeszcze nie sa na to gotowi.
                    Ale-to trzeba podkreslic-niektore pary (glownie
                    lesbijskie) wychowuja dzieci;-) tyle, ze wPolsce jest
                    inne nastawienie do lesbvijek, a inne do gejow.

                    Tu sie zgadzamy.
                    Ja tam wyzej drazylem inne argumenty ludzi przeciw,
            • pronuntio Re: Adopcja 12.04.03, 22:04
              Dobrze gada-dać mu piwo!
    • sloggi Re: tolerancja? 11.04.03, 23:12
      Tolerancja?
      W Polsce to puste słowo - tylko u nas nienawidzi się mniejszości seksualnych
      nie mając pojęcia o ich życiu i zwyczajach.
      Funkcjonują tylko mity, wymysły i wypaczone urywki głoszonych w komunie
      kłamliwych uogólnień.
      Czas zadać temu kłam.
    • Gość: Chazar Odpowiedz IP: *.vline.pl 12.04.03, 10:22
      lea napisała:

      > czegoś tu nie rozumiem. uważamy się za tolerancyjnych ludzi, ale
      > homoseksualistów nie tolerujemy. co tu nie gra?


      CH : bo homoseksualisci to zboczency jak pedofile,nekrofile itp.
      Zboczen nie wolno tolerowac ! Niech sie pierdola po piwnicach jak szczury,skoro
      juz chca,ale na ulicach za dupe i rece nie powinni sie trzymac...
      • some_ld Re: Odpowiedz 12.04.03, 10:47
        Jejku jakiś Ty wygadany. Pierwszy heteroseksualista RP się odezwał.
        Wyzwisk i obrażania ludzi też tolerować nie wolno.
        Wracając do „Niech się pierdolą po piwnicach jak szczury”, nie wiem może nie
        uwierzysz, ale ja do „tych” spraw mam bardzo wygodne łóżko(nie wiem jak Ty?
        jak się "pierdoli w piwnicy"). Z drugiej strony zadziwiające jest jak
        dokładnie znasz gdzie i jak to robimy, czyżbyś podglądał?
        Widzisz tobie przeszkadza jak się trzymamy za ręce, a mnie przeszkadza, jak
        nasterydowany dresiarz obściskuje po piersiach blondynę z 2 centymetrami make-
        up’u na twarzy (oboje o IQ kamienia przydrożnego). Tobie przeszkadza jedno
        mnie drugie tyle, że ja nie wymagam żeby oni przestali.
        Odrobinę tolerancji i kultury, bo jednego i drugiego jak widać Tobie brakuje.
        • Gość: Chazar Re: Odpowiedz IP: *.vline.pl 12.04.03, 11:20
          some_ld napisał:

          > Jejku jakiś Ty wygadany. Pierwszy heteroseksualista RP się odezwał.
          > Wyzwisk i obrażania ludzi też tolerować nie wolno.


          CH : jakie wyzwiska ? Przeciez to zboczency autentyczni,odbyt meski sluzy do
          wydalania odchodow,a nie do wkladania tam czlonka przez drugiego faceta...bo to
          jest nienaturalne,wbrew zdrowej seksualnosci
          Czlowieka.


          > Wracając do „Niech się pierdolą po piwnicach jak szczury”, nie wiem
          > może nie
          > uwierzysz, ale ja do „tych” spraw mam bardzo wygodne łóżko(nie wiem
          > jak Ty?
          > jak się "pierdoli w
          piwnicy").


          CH : obojetnie gdzie byle
          heteroseksualnie....


          Z drugiej strony zadziwiające jest jak
          > dokładnie znasz gdzie i jak to robimy, czyżbyś podglądał?
          > Widzisz tobie przeszkadza jak się trzymamy za ręce, a mnie przeszkadza, jak
          > nasterydowany dresiarz obściskuje po piersiach blondynę z 2 centymetrami make-
          > up’u na twarzy (oboje o IQ kamienia przydrożnego). Tobie przeszkadza jedn
          > o
          > mnie drugie tyle, że ja nie wymagam żeby oni przestali.


          CH : dresiaz z blondyna to heteroseksualna postawa,czyli normalna. Natomiast
          dresiaz z dresiarzem i blondyna z blondyna to zboczenie zwane
          homoseksualizmem....


          > Odrobinę tolerancji i kultury, bo jednego i drugiego jak widać Tobie brakuje.


          CH : oczywiscie,ze nie toleruje zboczen,bo to naganne i obrzydliwe.Co do
          kultury to trudno ja zachowac wobec jawnej promocji zboczen i degeneracji jak w
          przypadku homoseksualizmu.
          • some_ld Re: Odpowiedz 12.04.03, 11:37
            Gość portalu: Chazar napisał(a):
            > CH : jakie wyzwiska ? Przeciez to zboczency autentyczni,odbyt meski sluzy do
            > wydalania odchodow,a nie do wkladania tam czlonka przez drugiego faceta...bo
            No jeszcze choćby do badań u proktologa. Poza tym seks analny jest też
            spotykany wsród par hetero...

            > jest nienaturalne,wbrew zdrowej seksualnosci
            Co to wg Ciebie zdrowa seksualność?

            > CH : dresiaz z blondyna to heteroseksualna postawa,czyli normalna.
            Uff jakie szczęście że mnie taka "podstawa" nie dotyczy.. serdecznie
            współczuję..

            Natomiast
            > dresiaz z dresiarzem i blondyna z blondyna to zboczenie zwane
            >homoseksualizmem....
            Dla mnie większym zboczeniem jest sam fakt istnienia dresiarstwa i
            dresiarskich panienek.

            > CH : oczywiscie,ze nie toleruje zboczen,bo to naganne i obrzydliwe.Co do
            > kultury to trudno ja zachowac wobec jawnej promocji zboczen i degeneracji
            > jak w przypadku homoseksualizmu.

            Sprawa co jest naganne i co obrzydliwe jest bardzo indywidualna, ja nie
            zaglądam Tobie do łóżka i tego samego oczekuję od innych. Jak na razie nie
            widziałem żadnej "promocji" homeseksualizmu.
            • Gość: Chazar Re: Odpowiedz IP: *.vline.pl 12.04.03, 11:42
              some_ld napisał:

              > Gość portalu: Chazar napisał(a):
              > > CH : jakie wyzwiska ? Przeciez to zboczency autentyczni,odbyt meski sluzy
              > do
              > > wydalania odchodow,a nie do wkladania tam czlonka przez drugiego faceta...
              > bo
              > No jeszcze choćby do badań u proktologa. Poza tym seks analny jest też
              > spotykany wsród par hetero...


              CH : proktolog nie wklada facetowi swojego fiuta....a sex analny jest
              normalny,ale hetero i w damski odbyt...


              > > jest nienaturalne,wbrew zdrowej seksualnosci
              > Co to wg Ciebie zdrowa seksualność?


              CH : tylko jedna heterosexualna.....


              > > CH : dresiaz z blondyna to heteroseksualna postawa,czyli normalna.
              > Uff jakie szczęście że mnie taka "podstawa" nie dotyczy.. serdecznie
              > współczuję..
              >
              > Natomiast
              > > dresiaz z dresiarzem i blondyna z blondyna to zboczenie zwane
              > >homoseksualizmem....
              >
              > Dla mnie większym zboczeniem jest sam fakt istnienia dresiarstwa i
              > dresiarskich panienek.
              >
              > > CH : oczywiscie,ze nie toleruje zboczen,bo to naganne i obrzydliwe.Co do
              > > kultury to trudno ja zachowac wobec jawnej promocji zboczen i degeneracji
              > > jak w przypadku homoseksualizmu.
              >
              > Sprawa co jest naganne i co obrzydliwe jest bardzo indywidualna, ja nie
              > zaglądam Tobie do łóżka i tego samego oczekuję od innych. Jak na razie nie
              > widziałem żadnej "promocji" homeseksualizmu.

              CH : to co robia prywatnie to ich sprawa,ale nie promocja homoseksualizmu
              na bilbordach i udawanie,ze nie jest to zboczeniem,bo jest.
              • geograf Re: Odpowiedz 12.04.03, 12:01
                Ani zboczeniem, ani chorobą homoseksualizm nie jest.
                WHO-późno, bo późno,ale zawsze- na początku lat 90-tych
                wykreśliła homoseksualizm z listy chorób.
                Poza tym porównywanie zboczeń do sposobu zachowania i
                stylu życia (jakim jest homoseksualizm) jest bezsensowne
                i naganne.
                W tym pryzpadku nikt nikogo nie krzywdzi, a wszystko
                dzieje się za obopólną zgodą i nikt w tym wypadku nie cierpi.

                Z Twoich postów widać jak przedmiotowo traktujesz
                kobietę, jk równbież jak jesteś zaślepiony i głupi w
                swych ocenach.
                Jeżeli dresiarzy uznajesz za normalkę...no cóż...

                zastanów się w ogóle o czym Ty piszesz.
                Znasz kogoś homo? Czy tylko z gazet i TV znasz
                zagadnienie na temat, którego próbujesz usilnie coś
                naskrobac na Forum?
                • Gość: Chazar Re: Odpowiedz IP: *.vline.pl 12.04.03, 12:07
                  WHO popiera takze aborcje,a wymazala homoseksualizm ze zboczen nie na podstawie
                  badan,tylko w imie politic-correcte. To poprostu zideologizowana organizacja.
                  Oczywiscie,ze homoseksualizm jest zboczeniem nie groznym jak np. pedofilia czy
                  nekrofilia,ale JEST zboczeniem ! I promocja tego zboczenia na
                  bilbordach,wmawianie ludziom,ze to normalne a nawet rowne z heteroseksualizmem
                  jest naganne i zle. Nie mowiac,ze mlodzi ludzie moga zostac spaczeni mentalnie
                  przez ta ideologie i sami zostac
                  homosami....

                  ps. dla mnie norma nie jest dresiarz tylko zachowania heteroseksualne,nawet
                  jesli robi to dresiarz z blondyna...
                  • geograf Re: Odpowiedz 12.04.03, 14:57
                    ja równeiż popieram legalizacje aborcji, jak i eutanazji,
                    bo nie widzę sensu zakazywać i piętnować coś, co i tak
                    istnieje, dobrze się ma, proceder rozwija, a legalizacja
                    mogłaby przynieść zyski państwu jak i zapewnić godne
                    warunki przeprowadzenia zabiegu dla kobiet (cały czas
                    mowa o aborcji)

                    nie jest zboczeniem coś, co występuje w naturze i
                    dodatkowo nikomu nie zagraża i nie szkodzi.
                    Bo jeżeli zboczeniem nazywasz coś, co występuje w
                    mniejszości, to w takim razie bruneci w Skandynawii są
                    zboczeniem, osoby leworęczne są zboczeniem i dalej by tak
                    wymieniać...

                    Powtarzam pytanie-znasz jakiegokolwiek geja/lesbijkę, czy
                    wypowiadasz się tylko na temat, który z nasz z
                    książek/jakiś katolickich czasopism?
                    • Gość: Chazar Re: Odpowiedz IP: *.vline.pl 12.04.03, 15:07
                      Popierajac aborcje popierasz zabijanie bezkarne malych dzieci,ty skurwysynu.
                      Natomiast homoseksualizm jest zboczeniem,tylko nie nalzezy za nie karac tak jak
                      za akt np. nekrofilski . W przyrodzie wystepuja takze choroby jak
                      dzuma,syfilis,grypa i je Ludzkosc zwalcza,a nie reklamuje jak to sie ma z
                      choroba homoseksualizmu,ktore jest takze zboczeniem nie-kryminalnym.
                      Na swiecie sa tez zlodziejstwa,morderstwa i te takze nalezy karac tak jak
                      aborcjonistow-lekarzy i wyrodne matki,na tym polega Panstwo
                      Prawa.

                      ps. zakaz aborcji powinien byc ( chyba,ze zagrozone jest zycie matki...wtedy
                      pierwszenstwo ma starsza istota dajaca zycie czyli matka ),homoseksualizm w
                      sferze prywatnej,bez reklamowania i mowienie prawdy ,ze to zboczenie,ale nie
                      grozne, eutanazja-TAK ( czlowiek powinien miec prawo sie zlikwidowac ).
                      • geograf Re: Odpowiedz 12.04.03, 15:19
                        Co do aborcji można założyć osobny wątek-dla mnie nie
                        jest to zabójstwo, bo ten kawałek mięsa ani nie myśli,ani
                        nie ma jeszcze właściwie żadnych funckji życiowych w
                        terminie, gdy dozwalana jest aborcja.
                        nie o to chodzi w tym wątku.

                        Jak Ty chcesz "leczyć" homoseksualizm?
                        Elektrowstrząsami, czy agresją/przemocą?
                        Z tego co się orientuje to w XX wieku, ale i wczęsniej
                        już próbowano..jakoś z mizernym skutkiem, bo obiekty
                        "leczenia" nie przeżywały długo...

                        Jeżeli za chwilę mi powiesz jeszcze raz, ze to lobby
                        gej&les skreśliło z listy WHO homoseksualizm i pisało
                        ksiązki nt. tego, ze homoseksualistą nie można się "stać"
                        (np. przez uwiedzenie)- to zapłacze nad Twym smutnym
                        losem...
                        Lobby żydowsko-masońskie tez podobno istnieje...
                        • Gość: Chazar Re: Odpowiedz IP: *.vline.pl 12.04.03, 15:24
                          geograf napisał:

                          > Co do aborcji można założyć osobny wątek-dla mnie nie
                          > jest to zabójstwo, bo ten kawałek mięsa ani nie myśli,ani
                          > nie ma jeszcze właściwie żadnych funckji życiowych w
                          > terminie, gdy dozwalana jest aborcja.
                          > nie o to chodzi w tym wątku.


                          CH : ten watek to nierozwiniety Czlowiek,ale Czlowiek juz...


                          > Jak Ty chcesz "leczyć" homoseksualizm?
                          > Elektrowstrząsami, czy agresją/przemocą?
                          > Z tego co się orientuje to w XX wieku, ale i wczęsniej
                          > już próbowano..jakoś z mizernym skutkiem, bo obiekty
                          > "leczenia" nie przeżywały długo...
                          >
                          > Jeżeli za chwilę mi powiesz jeszcze raz, ze to lobby
                          > gej&les skreśliło z listy WHO homoseksualizm i pisało
                          > ksiązki nt. tego, ze homoseksualistą nie można się "stać"
                          > (np. przez uwiedzenie)- to zapłacze nad Twym smutnym
                          > losem...


                          CH : sa leczeni psychoterapeutycznie .....za WHO stoi przemysl
                          aborcyjny,swiatowa Lewica i Liberalowie.To
                          fakt.


                          > Lobby żydowsko-masońskie tez podobno istnieje...

                          CH : nie ma lobby zydowskiego w USA ? Albo masonskiego we Francji ?
                          • some_ld Re: Odpowiedz 12.04.03, 15:33
                            Gość portalu: Chazar napisał(a):

                            >CH : sa leczeni psychoterapeutycznie .....za WHO stoi przemysl
                            >aborcyjny,swiatowa Lewica i Liberalowie.To
                            >fakt.
                            Ależ oczywiście przez wpędzanie w głęboką depresję i choroby psychiczne, a
                            potem oferując "terapię grupową" która prowadzi do często opłakanych skutków.
                            Albo stosowaniem terapii hormonalnej która zwykle kończy się totalną
                            aseksualnością. Tak przy okazji ta druga by się bardzo tobie przydała bo aż
                            strach pomyśleć jeśli takie geny odziedziczy ktokolwiek - biedne dziecko.
                            • Gość: Chazar Re: Odpowiedz IP: *.vline.pl 12.04.03, 15:42
                              some_ld napisał:

                              > Gość portalu: Chazar napisał(a):
                              >
                              > >CH : sa leczeni psychoterapeutycznie .....za WHO stoi przemysl
                              > >aborcyjny,swiatowa Lewica i Liberalowie.To
                              > >fakt.
                              > Ależ oczywiście przez wpędzanie w głęboką depresję i choroby
                              psychiczne,

                              CH : przez kogo niby sa wpedzani ? Raczej przez siebie samych,ze sa
                              zboczeni w przeciwienstwie do normalnych
                              heterykow.....


                              a
                              > potem oferując "terapię grupową" która prowadzi do często opłakanych skutków.
                              > Albo stosowaniem terapii hormonalnej która zwykle kończy się totalną
                              aseksualnością.

                              CH : chormonalna jest zla,to fakt,chormonalna stosowac mozna do
                              Transseksualistow,ktorzy w przeciwienstwie do pedalow i lesb nie sa zboczencami
                              i dzieki chormonalnej pomocy i operacji zmiany plci zdrowieja.
                              Trnaseksualizm to nie zboczenia,ale homoseksualizm
                              TAK !


                              Tak przy okazji ta druga by się bardzo tobie przydała bo aż
                              > strach pomyśleć jeśli takie geny odziedziczy ktokolwiek - biedne dziecko.


                              CH : ja jestem Heteroseksualista i to "ortodoksyjnym" czyli w rozumieniu
                              takich jak ty poprostu : faszysta,ciemnogrodem,reakcjonista itp.
                              • some_ld Re: Odpowiedz 12.04.03, 15:54
                                Gość portalu: Chazar napisał(a):

                                > CH : przez kogo niby sa wpedzani ? Raczej przez siebie samych,ze sa
                                > zboczeni w przeciwienstwie do normalnych
                                Właśnie przez terapeutów "leczących z homoseksualizmu".

                                > CH : chormonalna jest zla,to fakt,chormonalna stosowac mozna do
                                > Transseksualistow,ktorzy w przeciwienstwie do pedalow i lesb nie sa
                                zboczencami
                                >
                                > i dzieki chormonalnej pomocy i operacji zmiany plci zdrowieja.
                                > Trnaseksualizm to nie zboczenia,ale homoseksualizm
                                no jakby to powiedzieć boisz się słów zaczynających się na HO czy jak?
                                ->h<-ormon, ->h<-ormonalny

                                > CH : ja jestem Heteroseksualista i to "ortodoksyjnym" czyli w rozumieniu
                                > takich jak ty poprostu : faszysta,ciemnogrodem,reakcjonista itp.
                                Jakby to powiedzieć... pięknie się określiłeś, sam bym chyba lepiej nie
                                potrafił.
          • yarro Re: Odpowiedz 12.04.03, 11:40
            Dobry człowieku, wyluzuj!

            Co cię obchodzi co inni robią w łóżku? Może masz jakieś kompleksy?
            A co ci przeszkadza w widoku dwóch chłopaków trzymających się za ręce
            lub dyskretnie się całujących, czego szczerze mówiąc w życiu nie widziałem
            w miejscach publicznych, gdyż ludzie ci maja świadomość zakorzenionej
            nietolerancji. Oni mają swoje kluby i puby, miejsca gdzie czują się swobodnie.
            Ale nawet tam nikomu nie narzucają swoich zachowań i orientacji, a co ciekawe -
            w takich miejscach bywają też i bawią się dobrze również hetero.
            Oni się na hetero nie zamykają. Dlaczego więc po drugiej stronie
            jest tak trudno chociaż o odrobinę tolerancji?
            Nie chcę uogólniać, ale generalnie niestety tak jest.
            Tylko dlaczego?

            Parafrazując M.L.Kinga:
            "Miałem sen...", że nie było homo ani hetero, każdy był po prostu człowiekiem.

            A za Pismem Świętym mogę jeszcze dodać:
            "Będziesz miłował bliźniego swego, jak siebie samego"

            I tu pojawia się tendencyjne pytanie: skoro w środowiskach kościelnych jest
            taka nietolerancja, a w skrajnych przypadkach nienawiść do ludzi o odmiennej
            orientacji, to czy ci ludzie nie miłują równiez siebie?
            A jeśli nie, to czemu tak lekceważą przykazanie miłości?

            Mam nadzieję, że doczekam czasów, gdy będzie się liczył tylko człowiek,
            taki jakim jest, a nie ze względu na to z kim sypia lub kogo darzy uczuciem.

            Pozdrawiam!
            • Gość: Chazar Re: Odpowiedz IP: *.vline.pl 12.04.03, 11:46
              yarro napisał:

              > Dobry człowieku, wyluzuj!
              >
              > Co cię obchodzi co inni robią w łóżku? Może masz jakieś kompleksy?
              > A co ci przeszkadza w widoku dwóch chłopaków trzymających się za ręce
              > lub dyskretnie się całujących, czego szczerze mówiąc w życiu nie widziałem
              > w miejscach publicznych, gdyż ludzie ci maja świadomość zakorzenionej
              > nietolerancji. Oni mają swoje kluby i puby, miejsca gdzie czują się swobodnie.
              > Ale nawet tam nikomu nie narzucają swoich zachowań i orientacji, a co
              ciekawe -
              > w takich miejscach bywają też i bawią się dobrze również hetero.
              > Oni się na hetero nie zamykają. Dlaczego więc po drugiej stronie
              > jest tak trudno chociaż o odrobinę tolerancji?
              > Nie chcę uogólniać, ale generalnie niestety tak jest.
              > Tylko dlaczego?
              >
              > Parafrazując M.L.Kinga:
              > "Miałem sen...", że nie było homo ani hetero, każdy był po prostu człowiekiem.
              >
              > A za Pismem Świętym mogę jeszcze dodać:
              > "Będziesz miłował bliźniego swego, jak siebie samego"
              >
              > I tu pojawia się tendencyjne pytanie: skoro w środowiskach kościelnych jest
              > taka nietolerancja, a w skrajnych przypadkach nienawiść do ludzi o odmiennej
              > orientacji, to czy ci ludzie nie miłują równiez siebie?
              > A jeśli nie, to czemu tak lekceważą przykazanie miłości?
              >
              > Mam nadzieję, że doczekam czasów, gdy będzie się liczył tylko człowiek,
              > taki jakim jest, a nie ze względu na to z kim sypia lub kogo darzy uczuciem.
              >
              > Pozdrawiam!
              >

              NIE JESTEM SYMPATYKIEM CHRZESCIJANSTWA ani MURZYNOW typu M.L.King,to dla
              mnie zadne autorytety.Homoseksualizm to zboczenie sprzeczne z Natura
              Czlowieka,jak np. podawanie sobie pokarmu stopami.....itp...
              • adamco Re: Odpowiedz 12.04.03, 11:55
                Tak sobie czytam te twoje wypociny i dochodzę do jednego
                wniosku. Jesteś zakompleksionym, szowinistycznym,
                nietolerancyjnym i wulgarnym, a na dodatek bardzo
                ograniczonym człowiekiem. Jesli dla Ciebie wzorcem
                "normalności" jest dresiarz z panienka idiotką to po
                prostu żal mi Ciebie.
                Bez pozdrowień.
                • Gość: Chazar Re: Odpowiedz IP: *.vline.pl 12.04.03, 12:00
                  adamco napisał:

                  > Tak sobie czytam te twoje wypociny i dochodzę do jednego
                  > wniosku. Jesteś zakompleksionym, szowinistycznym,
                  > nietolerancyjnym i wulgarnym, a na dodatek bardzo
                  > ograniczonym człowiekiem. Jesli dla Ciebie wzorcem
                  > "normalności" jest dresiarz z panienka idiotką to po
                  > prostu żal mi Ciebie.
                  > Bez pozdrowień.

                  CH : wzorcem normalnej-zdrowej sexualnosci jest kobieta + facet
                  heteroseksualni....moze byc nawet dresiaz z
                  blondyna....

                  ps. a na co mi twoje pozdrowienia sympatyku zboczen zwnych
                  homoseksualizmem ? )))
                  • adamco Re: Odpowiedz 12.04.03, 12:04
                    Gość portalu: Chazar napisał(a):
                    > ps. a na co mi twoje pozdrowienia sympatyku zboczen
                    zwnych
                    > homoseksualizmem ? )))

                    Chyba raczej anty-sympatyku wszelkich objawów
                    nietolerancji i ciemnoty umysłowej.
                    • Gość: Chazar Re: Odpowiedz IP: *.vline.pl 12.04.03, 12:09
                      adamco napisał:

                      > Gość portalu: Chazar napisał(a):
                      > > ps. a na co mi twoje pozdrowienia sympatyku zboczen
                      > zwnych
                      > > homoseksualizmem ? )))
                      >
                      > Chyba raczej anty-sympatyku wszelkich objawów
                      > nietolerancji i ciemnoty umysłowej.
                      >

                      CH : twoja tolerancja do ludzi nieakceptujacych zboczenia zwanego
                      homoseksualizmem jest wzruszajaca....))))
                      • adamco Re: Odpowiedz 12.04.03, 12:27
                        Rozumiem, że nasz język nie należy do najłatwiejszych,
                        ale proponuję przeanalizować co znaczy słowo tolerancja.
                        Napisałem, że jestem „anty-sympatykiem” (to też nie do
                        końca po polsku) „wszelkich objawów nietolerancji i
                        ciemnoty umysłowej”, co nie oznacza wcale, że jestem
                        nietolerancyjny, (choć fakt ciężko się znosi takie
                        indywidua stąpające po Ziemi).
                        • Gość: Chazar Re: Odpowiedz IP: *.vline.pl 12.04.03, 12:35
                          ciemnota umoslowa to wiara w to ,ze homoseksualizm jest normalnym zachowaniem
                          Czlowieka,lub nawet rowny heteroseksualnym zachowaniom.
                          Juz nie mowiac o promocji medialnej tych zboczen-homoseksualizmu....ktore sa
                          naganne zupelnie.
                          • geograf Re: Odpowiedz 12.04.03, 15:13
                            jeżeli promocją nazywasz coś, co przedstawia 2 osoby tej
                            samej płci trzymające się jedynie za ręce, nawet nie
                            patrzące sobie w oczy-żal mi Ciebie.
                            Widziałeś w ogóle te plakaty?

                            Jeżeli to nazywasz promocją...to czym strasznym muszą być
                            dla Ciebie kobiety paradujące w bikinie, czy nawet bez
                            niego w reklamach (albo nadzy panowie zreklamy Plusa
                            skaczacy do wody), czy tez inne dzieci w reklamie
                            Hochlanda...toż to czysto propagujące zboczenia reklamy!!
                            • Gość: Chazar Re: Odpowiedz IP: *.vline.pl 12.04.03, 15:19
                              geograf napisał:

                              > jeżeli promocją nazywasz coś, co przedstawia 2 osoby tej
                              > samej płci trzymające się jedynie za ręce, nawet nie
                              > patrzące sobie w oczy-żal mi Ciebie.
                              > Widziałeś w ogóle te plakaty?


                              CH : widzialem,one maja na celu nie promocje wiezow-normalnych np.
                              przyjacielskich tej samej plci,tylko reklamowanie zboczen-homoseksualnych i
                              informowanie,ze niby te zachowania sa normalne...a nie sa !


                              > Jeżeli to nazywasz promocją...to czym strasznym muszą być
                              > dla Ciebie kobiety paradujące w bikinie, czy nawet bez
                              > niego w
                              reklamach

                              CH : nie bo to nie sa lesby,ani lesbijstwa nie promuja... (albo nadzy
                              panowie zreklamy Plusa
                              > skaczacy do
                              wody),

                              czy tez inne dzieci w reklamie
                              > Hochlanda...toż to czysto propagujące zboczenia reklamy!!


                              CH : wykorzystywanie nieletnich do reklam,uwazam osobiscie za schamienie
                              mediow. Dzieci powinny byc od tego wolne.
                              • geograf Re: Odpowiedz 12.04.03, 15:21
                                jakoś nie słysze Twego grzmienia na temat
                                stricte-lesabijskiej reklamy Idei, które niedawno
                                zaistniała na plakatach i w gazetach...
              • geograf Re: Odpowiedz 12.04.03, 15:03
                Gość portalu: Chazar napisał(a):

                .Homoseksualizm to zboczenie sprzeczne z Natura
                > Czlowieka,jak np. podawanie sobie pokarmu
                stopami.....itp...

                Przeczytałem i usiadłem z wrażenia...
                czy to są wyżtyny Twej erudycji?
                To ja chyba już bym mógł wymyśleć jakieś lepsze
                "porównania" bardziej pasujące do szowinistycznej i
                homofobicznej gadki...
                Yezu...
                • Gość: Chazar Re: Odpowiedz IP: *.vline.pl 12.04.03, 15:11
                  geograf napisał:

                  > Gość portalu: Chazar napisał(a):
                  >
                  > .Homoseksualizm to zboczenie sprzeczne z Natura
                  > > Czlowieka,jak np. podawanie sobie pokarmu
                  > stopami.....itp...
                  >
                  > Przeczytałem i usiadłem z wrażenia...
                  > czy to są wyżtyny Twej erudycji?
                  > To ja chyba już bym mógł wymyśleć jakieś lepsze
                  > "porównania" bardziej pasujące do szowinistycznej i
                  > homofobicznej gadki...
                  > Yezu...
                  >

                  CH : Chcialem byc kulturalny,ale porownam inaczej homoseksualizm to takie
                  samo zboczenie jak zjadanie wlasnych odchodow.
              • some_ld Re: Odpowiedz 12.04.03, 15:27
                Po pierwsze skoro już tu piszesz to naucz się ciąć cytaty.

                Gość portalu: Chazar napisał(a):

                > Czlowieka,jak np. podawanie sobie pokarmu stopami.....itp...
                Ty skończony debilu, kreaturo nigodna aby nazywać Cię człowiekiem !!!
                Żeby Ci łapy pourywało i byś musiał do końca życia robić równie "niegodziwą"
                czynność.
                Czy w tym Twoim całym zaślepieniu pomyślałeś że są ludzie (napewno znacznie
                bardziej wartościowi niż Ty) którzy bądź to urodzili się beż rąk lub stracili
                je w najróżniejszych okolicznościach? Oni nie mają wyboru i muszą jeść nogami.
                • Gość: Chazar Re: Odpowiedz IP: *.vline.pl 12.04.03, 15:36
                  some_ld napisał:

                  > Po pierwsze skoro już tu piszesz to naucz się ciąć cytaty.
                  >
                  > Gość portalu: Chazar napisał(a):
                  >
                  > > Czlowieka,jak np. podawanie sobie pokarmu stopami.....itp...
                  > Ty skończony debilu, kreaturo nigodna aby nazywać Cię człowiekiem !!!
                  > Żeby Ci łapy pourywało i byś musiał do końca życia robić równie "niegodziwą"
                  > czynność.
                  > Czy w tym Twoim całym zaślepieniu pomyślałeś że są ludzie (napewno znacznie
                  > bardziej wartościowi niż Ty) którzy bądź to urodzili się beż rąk lub stracili
                  > je w najróżniejszych okolicznościach? Oni nie mają wyboru i muszą jeść
                  nogami.

                  CH : dzieki za slowa przepojone toleranjca i miloscia blizniego w stylu
                  liberalnym.....

                  Natomiast ludzie kalecy bez rak,i jedzacy stopami nie maja wyjscia i nie sa
                  zboczencami jak homoseksualisci.Taka to roznica. Faktycznie to bylo niefortunne
                  porownanie,homoseksualistow raczej mozna porownac do zjadaczy wlasnych
                  odchodow,to tez nienaturalna czynnosc,sprzeczna z normalnym funkcjonowaniem
                  ludzkiego organizmu.
                  • yarro Re: Odpowiedz 12.04.03, 15:47
                    Hm. Czyli porównujesz homo do królików :)))
                    bo to one wymyśliły zjadanie pierwszych odchodów :)))

                    A króliki to bardzo miłe zwierzaki!

                    Pozdrawiam!
                    • kicia7 Re: Odpowiedz 12.04.03, 16:09
                      Zachowania homoseksualne tez nie są czysto ludzkim wynalazkiem, zdarzaja się i
                      u zwierząt.
                      No cóż, kiedyś uważano, że ziemia jest płaska a myszy rodzą się z brudu. Trochę
                      czasu minęło, zanim udało się takie poglądy zmienić. Pewno i pogląd na temat
                      homoseksualizmu z czasem ulegnie zmianie.Za jakieś dwa-trzy pokolenia.
    • marjory_m Re: tolerancja? 12.04.03, 16:06
      Przeczytałam wszystkie wpisy i włos mi się na głowie zjeżył... Przerażona
      jestem poziomem elokwencji niektórych tu obecnych... Zdaje mi się że forum
      służy podzieleniu się z innymi swoimi poglądami a nie wzajemnemu poniżaniu.
      Watek ten wedłóg mnie był bardzo potrzebny ale widocznie poza jawną
      nietolerancją drugą cechą Polaków jest grafomania...

      Osobiście nie uważam by akcja z bilbordami była "promowaniem" czegokolwiek.
      Zdjęcie pomidora nie promuje jego jedzenia, plakat z piwem nie nawołuje do jego
      picia. Zdjęcia homoseksuajlnych par mają wyłącznie na celu pokazanie
      społeczeństwu że takie pary istnieją!! To że nie mówi się o czymś nie znaczy że
      tematu nie ma. Znam wielu homoseksualistów. Przyjaźnię się z gejem i przyznam
      że znajomści te są dla mnie bardzo wartościowe i wiele mi dają.

      Nie uważam by homokseualizm był czymś nagannym czy zboczniem. NAPEWNO NIE! To
      co jest inne nie znaczy gorsze. I kompletną durnotą jest dla mnie porównywanie
      go z jedzeniem odchodów, czy przy pomocy nóg. Tak samo nie rozumiem czemu tak
      się przyczepiliście tego dresa i blondyny... też ludzie;) Jeśli on lubi jak mu
      coś szeleści iświeci niech chodzi w dresie. Jesli ona lubi mieć zaprwę murarską
      na twarzy proszę bardzo.

      Mam nadzieję że rozmowa rozwinie się jeszcze na choć trochę wyższym poziomie.
      • Gość: jacek#jw Re: tolerancja? IP: *.toya.net.pl 13.04.03, 18:53
        marjory_m napisała:


        > Osobiście nie uważam by akcja z bilbordami była "promowaniem" czegokolwiek.
        > Zdjęcie pomidora nie promuje jego jedzenia, plakat z piwem nie nawołuje do
        jego
        >
        > picia.

        To ciekawy pogląd. Do czego służą zatem bilbordy i te obrazki na nich?

        > Zdjęcia homoseksuajlnych par mają wyłącznie na celu pokazanie
        > społeczeństwu że takie pary istnieją!!

        To społeczeństwo nie wie o tym i musi dowiadywać się z plakatów? To jest
        promocja pedalstwa!

        To że nie mówi się o czymś nie znaczy że
        >
        > tematu nie ma. Znam wielu homoseksualistów. Przyjaźnię się z gejem i przyznam
        > że znajomści te są dla mnie bardzo wartościowe i wiele mi dają.

        I o czym ma to niby świadczyć? Ja znam wielu hetero, przyjaźnie się z nimi i
        przyznam ,że te znajomości są dla mnie wartościowe. I co z tego wynika?

        >
        > Nie uważam by homokseualizm był czymś nagannym czy zboczniem. NAPEWNO NIE! To
        > co jest inne nie znaczy gorsze. I kompletną durnotą jest dla mnie
        porównywanie
        > go z jedzeniem odchodów, czy przy pomocy nóg. Tak samo nie rozumiem czemu tak
        > się przyczepiliście tego dresa i blondyny... też ludzie;) Jeśli on lubi jak
        mu
        > coś szeleści iświeci niech chodzi w dresie. Jesli ona lubi mieć zaprwę
        murarską
        >
        > na twarzy proszę bardzo.
        >
        > Mam nadzieję że rozmowa rozwinie się jeszcze na choć trochę wyższym poziomie.
        >

        Ja również.


        Pozdr / Jacek
        • marjory_m Re: tolerancja? 17.04.03, 14:26
          Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

          > To ciekawy pogląd. Do czego służą zatem bilbordy i te obrazki na nich?
          Przyznaję... niefortunne porównanie wymyśliłam

          > To społeczeństwo nie wie o tym i musi dowiadywać się z plakatów? To jest
          > promocja pedalstwa!
          Widocznie nadal wie o tym za mało!

          > I o czym ma to niby świadczyć? Ja znam wielu hetero, przyjaźnie się z nimi i
          > przyznam ,że te znajomości są dla mnie wartościowe. I co z tego wynika?
          No własnie o to chodzi! Znajomości z homo są takie same jak z hetero! Tylko
          nieliczni zdają sobie z tego sprawę. Niektórzy znajomość z gejem czy lesbijką
          traktują jako coś wstydliwego, nagannego. Nie rozumiem...

          > Pozdr / Jacek
          ja również / m.
          • Gość: jacek#jw Re: tolerancja? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.03, 11:13
            marjory_m napisała:

            > > I o czym ma to niby świadczyć? Ja znam wielu hetero, przyjaźnie się z nimi
            > i
            > > przyznam ,że te znajomości są dla mnie wartościowe. I co z tego wynika?
            > No własnie o to chodzi! Znajomości z homo są takie same jak z hetero! Tylko
            > nieliczni zdają sobie z tego sprawę. Niektórzy znajomość z gejem czy lesbijką
            > traktują jako coś wstydliwego, nagannego. Nie rozumiem...

            Również tego nie rozumiem. Jednak nie jest to powód by wpadać w skrajności. Nie
            ma żadnego powodu do wstydu z przyjaźni do pedała. Natomiast nachalna
            propaganda czy nagłaśnianie akurat tego problemu, który z racji swego
            charakteru dotyka spraw jak najbardziej intymnych musi wzbudzić sprzeciw. To,
            że w swoim charakterze bywa on ordynarny jest sprawą kultury, która obowiązuje
            obie strony.

            Pozdr / Jacek
        • geograf Re: tolerancja? 19.04.03, 16:33
          Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

          > marjory_m napisała:
          >
          >
          > > Osobiście nie uważam by akcja z bilbordami była
          >"promowaniem" czegokolwiek.
          > > Zdjęcie pomidora nie promuje jego jedzenia, plakat z
          piwem nie nawołuje do jego picia.
          >
          > To ciekawy pogląd. Do czego służą zatem bilbordy i te
          obrazki na nich?
          >

          Widzisz, trzeba rozróżnić 2 rodzaje reklam:
          reklamy komercyjne i reklamy społeczne.
          W tym wypadku omawiamy problem tej drugiej kampanii.
          Żadna z tych osób użyczających swój wizerunek dl;a tych
          plakatów-ani nie promuje jakichkolwiek swoich usług, ani
          nie chce sprzedać swych twarzy do "banku" takowego-nic z
          tego.
          Wpierw odbiję pytanie, pytaniem:
          a do czego mają służyć plakaty (ten przykłąd już
          wielokrotnie tu umieszczany) bitych kobiet ("bo zupa była
          za słona"), molestowanych dzieci, koni wiezionych na rzeź
          w skandalicznych warunkach?
          Czy mają one służyć preomocji tychże patologii/zachowań?

          Chodzi o zwrócenie uwagi społecznej na to zagadnienie. Na
          reakcję w jednym przypadku, na "przyzwyczajenie" w
          drugim. Oto właśnie chodzi. Chodzi o pokazanie, ze gej to
          nie tylko ciotka z pudrem na twarzy i boa, szpilkami na
          sobie; że lesbijki to nie panie stylizowane na facetów
          ubrane w skórę...Że to też zwykli ludzie..

          ot co...

          > To społeczeństwo nie wie o tym i musi dowiadywać się z
          plakatów? To jest
          > promocja pedalstwa!
          >

          Hmmmmmmm..tutaj powinien się ktoś kompetenty wypowiedzieć
          na temat reakcji społeczeństwa, czy też pewnej jego
          swiadomości (patrz również: wyżej)
          • Gość: jacek#jw Re: tolerancja? IP: *.toya.net.pl 20.04.03, 20:28
            geograf napisał:

            > Widzisz, trzeba rozróżnić 2 rodzaje reklam:
            > reklamy komercyjne i reklamy społeczne.
            > W tym wypadku omawiamy problem tej drugiej kampanii.
            > Żadna z tych osób użyczających swój wizerunek dl;a tych
            > plakatów-ani nie promuje jakichkolwiek swoich usług, ani
            > nie chce sprzedać swych twarzy do "banku" takowego-nic z
            > tego.

            W postawionym tu kontekście nie ma znaczenia, po prostu coś jest propagowane.

            > Wpierw odbiję pytanie, pytaniem:
            > a do czego mają służyć plakaty (ten przykłąd już
            > wielokrotnie tu umieszczany) bitych kobiet ("bo zupa była
            > za słona"), molestowanych dzieci, koni wiezionych na rzeź
            > w skandalicznych warunkach?

            No z tą zupą to tak było, że nie mogłem się oprzeć, zwłaszcza w święta.
            Poważniej zaś podam Ci inny przykład. Kiedyś problem fali występował tylko w
            wojsku. Od dawien dawna wiadomo było, że kotom przycierało się ogony. Jednak w
            pewnym momencie postępowcom nie spodobało się to, nagłośnili problem, powstały
            filmy i dzisiaj problem fali to problem szkół podstawowych a i w wojsku się
            nic nie zmieniło.

            > Czy mają one służyć preomocji tychże patologii/zachowań?

            Mają czy nie mają, nie istotne, gdyż służą. A mają uspokić sumienia tych,
            którzy takie akcje wymyślają.


            >
            > Chodzi o zwrócenie uwagi społecznej na to zagadnienie. Na
            > reakcję w jednym przypadku, na "przyzwyczajenie" w
            > drugim. Oto właśnie chodzi. Chodzi o pokazanie, ze gej to
            > nie tylko ciotka z pudrem na twarzy i boa, szpilkami na
            > sobie; że lesbijki to nie panie stylizowane na facetów
            > ubrane w skórę...Że to też zwykli ludzie..
            > ot co...

            Ale ubierają się tak jak ubierają. Tolerujesz te ich ubiory, bo mam wątpliwości?

            >
            > > To społeczeństwo nie wie o tym i musi dowiadywać się z
            > plakatów? To jest
            > > promocja pedalstwa!
            > >
            >
            > Hmmmmmmm..tutaj powinien się ktoś kompetenty wypowiedzieć
            > na temat reakcji społeczeństwa, czy też pewnej jego
            > swiadomości (patrz również: wyżej)

            Już Patrokles pocieszał Achilla po utracie branki, więc po co te akcje?


            Pozdrowienia świąteczne śle Jacek
            • geograf Re: tolerancja? 20.04.03, 20:44
              Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

              > W postawionym tu kontekście nie ma znaczenia, po prostu
              coś jest propagowane.
              >

              Propaganda to zachęcanie do robienia/używania czegoś.
              Tutaj nikt nie zachęca do stosunków, czy innych rzeczy z
              osobami o odmiennej orientacji seksualnej.
              Po prostu pokazuje ich-normalnych ludzi.

              Ale wiesz co? Paranoik i Fob zawsze znajdzie "drugie dno"...


              > No z tą zupą to tak było, że nie mogłem się oprzeć,
              zwłaszcza w święta.

              Strrrrasznie śmieszne.

              > Poważniej zaś podam Ci inny przykład. Kiedyś problem
              fali występował tylko w
              > wojsku. Od dawien dawna wiadomo było, że kotom
              przycierało się ogony. Jednak w
              > pewnym momencie postępowcom nie spodobało się to,
              nagłośnili problem, powstały
              > filmy i dzisiaj problem fali to problem szkół
              podstawowych a i w wojsku się
              > nic nie zmieniło.
              >

              a przez pornografię w kisokach,czy innych sklepach ludzie
              zaczęli uprawiać seks, inny niż ten "morlanie przyjęty"
              przez Kościół...
              Poza tym-fala występuje tylkow środowiskach
              patyologicznych...są szkoły-wszystkich szczebli-gdzie
              taki problem nie istnieje. Ale i są takie, które są nim
              wprost przesycone. To zależy od ludzi. Agresja nie bierze
              się jedynie z oglądania filmów.
              P.S.Aha-czyli to źle że problem został nagłośniony? No
              pewnie..czego oczy nie widzą...no i tajemnice Poliszynela
              ciągle w modzie...

              > Mają czy nie mają, nie istotne, gdyż służą.

              Owszem-wzbudziły dyskusje-zarówno dobre, jak i złe-i
              chyba to jest ważniejsze,aniżeli miałaby ta akcja przejść
              bez echa...

              >A mają uspokić sumienia tych,
              > którzy takie akcje wymyślają.
              >

              Nie uspokaja sumień, bo pomysłodawcy ciągle działają. Na
              rzecz normalności.

              > Ale ubierają się tak jak ubierają. Tolerujesz te ich
              ubiory, bo mam wątpliwości
              > ?

              Widziałeś w ogóle te plakaty?
              W tamtym środowisku ubierają się różnie-jak w całym
              społeczeńśtwie.
              Od zwykłych garniturów i codziennych ubrań prosto z
              Górniaka, Ptaka, czy Re/Cubusa, przez "asrtystyczne", po
              2 kg tapety i szpilki/koturny i elementy ozdobne.

              Myśliz, ze hetero tak nie ubierają się?Myślisz, ze jest
              mniej perwersji? Nie, bo świat hetero nie jest tematem
              poczytnym. Inności i mniejszości zawsze ciekawiły i
              najlepiej się "sprzedawały"....

              Owszem, TOLERUJĘ. Bo każdy ma prawo do wolności ubioru
              (tolerować-nie znaczy potępiać, czy też popierać;znaczy
              przyjmowac do świadomości), a to, że niekiedy wydaje mi
              się to śmieszne...no cóż....


              > Już Patrokles pocieszał Achilla po utracie branki, więc
              po co te akcje?
              >

              Po to żwby zwrócić uwagę na dany temat oraz po to, byś
              m.in. Ty mógł się uzewnętrzniac na dany temat. ot co.


              >
              > Pozdrowienia świąteczne śle Jacek

              Dziękuję, również przesyłam świateczne pozdrowienia.
              • Gość: jacek#jw Re: tolerancja? IP: *.toya.net.pl 20.04.03, 21:10
                geograf napisał:

                > Propaganda to zachęcanie do robienia/używania czegoś.
                > Tutaj nikt nie zachęca do stosunków, czy innych rzeczy z
                > osobami o odmiennej orientacji seksualnej.
                > Po prostu pokazuje ich-normalnych ludzi.
                >
                > Ale wiesz co? Paranoik i Fob zawsze znajdzie "drugie dno"...

                A propos, gdzieś tam poniżej wylazła jak szydło z worka fobia anty KK. Z
                powyższym zaś nie zgodzam się. Pokazywanie, że homoseksualiści są normalni jest
                również zachętą do stosunków z osobami o dmiennej orentacji seksualnej. Gdybyś
                na plakatach przekonywał, że alkoholicy są normalnymi jak to nazwałeś ludźmi to
                byłaby to jednocześnie zachęta do spożywania alkoholu.

                >
                >
                > > No z tą zupą to tak było, że nie mogłem się oprzeć,
                > zwłaszcza w święta.
                >
                > Strrrrasznie śmieszne.

                Głupie przykłady prowokują specyficzne żarty.

                >
                > a przez pornografię w kisokach,czy innych sklepach ludzie
                > zaczęli uprawiać seks, inny niż ten "morlanie przyjęty"
                > przez Kościół...

                Czy nie mylisz przypadkiem kilku rzeczy? Pornografia jest szkodliwa społecznie
                niezależnie od tego co o tym sądzą klechy. Pornografia pedalska nie jest wcale
                lepsza.

                > Poza tym-fala występuje tylkow środowiskach
                > patyologicznych...są szkoły-wszystkich szczebli-gdzie
                > taki problem nie istnieje. Ale i są takie, które są nim
                > wprost przesycone. To zależy od ludzi. Agresja nie bierze
                > się jedynie z oglądania filmów.
                > P.S.Aha-czyli to źle że problem został nagłośniony? No
                > pewnie..czego oczy nie widzą...no i tajemnice Poliszynela
                > ciągle w modzie...

                Nie, to skutek tego, że za sprawę wzięli się ludzie nie mający zielonego
                pojęcia jak z takimi rzeczami postępować.


                >
                > > Mają czy nie mają, nie istotne, gdyż służą.
                >
                > Owszem-wzbudziły dyskusje-zarówno dobre, jak i złe-i
                > chyba to jest ważniejsze,aniżeli miałaby ta akcja przejść
                > bez echa...
                >
                > >A mają uspokić sumienia tych,
                > > którzy takie akcje wymyślają.
                > >
                >
                > Nie uspokaja sumień, bo pomysłodawcy ciągle działają. Na
                > rzecz normalności.

                A na czym ma polegać ta normalność. Bo widzisz nie tylko my się pewnie różnimy
                co do tego pojęcia.

                >
                > > Ale ubierają się tak jak ubierają. Tolerujesz te ich
                > ubiory, bo mam wątpliwości
                > > ?
                >
                > Widziałeś w ogóle te plakaty?

                Coś tam widziałem, tyle że traktuję je jako część większej akcji. Stąd pewne
                odniesienia do rzeczy, których nie ma na plakacie.

                > W tamtym środowisku ubierają się różnie-jak w całym
                > społeczeńśtwie.
                > Od zwykłych garniturów i codziennych ubrań prosto z
                > Górniaka, Ptaka, czy Re/Cubusa, przez "asrtystyczne", po
                > 2 kg tapety i szpilki/koturny i elementy ozdobne.
                >
                > Myśliz, ze hetero tak nie ubierają się?Myślisz, ze jest
                > mniej perwersji? Nie, bo świat hetero nie jest tematem
                > poczytnym. Inności i mniejszości zawsze ciekawiły i
                > najlepiej się "sprzedawały"....
                >
                > Owszem, TOLERUJĘ. Bo każdy ma prawo do wolności ubioru
                > (tolerować-nie znaczy potępiać, czy też popierać;znaczy
                > przyjmowac do świadomości), a to, że niekiedy wydaje mi
                > się to śmieszne...no cóż....

                I tu dochodzimy, mam nadzieję do wspólnej konkluzji. Tolerować nie znaczy
                popierać, pochwalać itd. Toleruje się rzeczy, które się nam nie podobają. Więc
                ja toleruję pedalstwo, o ile nie przekracza ono pewnych granic, ale o tym może
                już po świetach.


                >
                >
                > > Już Patrokles pocieszał Achilla po utracie branki, więc
                > po co te akcje?
                > >
                >
                > Po to żwby zwrócić uwagę na dany temat oraz po to, byś
                > m.in. Ty mógł się uzewnętrzniac na dany temat. ot co.

                Jeśli tylko po to to, to prowokacja była nie potrzebna.

                >
                >
                > >
                > > Pozdrowienia świąteczne śle Jacek
                >
                > Dziękuję, również przesyłam świateczne pozdrowienia.
                >
                >
                • geograf Re: tolerancja? 23.04.03, 21:21
                  Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

                  > A propos, gdzieś tam poniżej wylazła jak szydło z worka
                  fobia anty KK.

                  to się nazywa antyklerykalizm. owszem, nie ukrywam, ze
                  mam pewne jego objawy.


                  Z powyższym zaś nie zgodzam się. Pokazywanie, że
                  homoseksualiści są normalni jest
                  >
                  > również zachętą do stosunków z osobami o dmiennej
                  orentacji seksualnej. Gdybyś
                  > na plakatach przekonywał, że alkoholicy są normalnymi
                  jak to nazwałeś ludźmi to
                  >
                  > byłaby to jednocześnie zachęta do spożywania alkoholu.
                  >

                  Oczywiście. Tylko jest kilka merytorycznych zastrzezeń do
                  tego co napisałeś:
                  -alkoholizm jest nałogiem
                  -alkohol niszczy
                  -na stosunki z osobą np. o płci tej samej musisz wyrazić
                  zgodę, bo inaczej nie można mówić o normalnych stosunkach
                  homoseksualnych.
                  -cały czas mylisz cel reklamy "komercyjnej", a społecznej....



                  > Głupie przykłady prowokują specyficzne żarty.
                  >

                  Głupota jest p[ojęciem względnym.


                  >
                  > Czy nie mylisz przypadkiem kilku rzeczy? Pornografia
                  jest szkodliwa społecznie niezależnie od tego co o tym
                  sądzą klechy.

                  pytanie merytoryczne: co jest szkodliwego w pornografii,
                  jeżeli obiektem zdjęć etc są bikety dorosłe, wyraząjące
                  na to zgodę, jak również osoby chcące ją oglądać,
                  normalni psychicznie ?


                  >Pornografia pedalska nie jest wcale
                  > lepsza.
                  >

                  Owszem, każdy rodzaj "prawnej" pornografii jest ten sam.
                  Tylko odbiorcy różni.


                  > A na czym ma polegać ta normalność. Bo widzisz nie
                  tylko my się pewnie różnimy
                  > co do tego pojęcia.
                  >

                  Normalność to pojęcie bardzo względne, dla każdego jest
                  to co innego.
                  Jednak myślę, że namiastką tego jest równe traktowanie
                  każdego wg jednego kodeksu prawa i brak dyskryminacji.
                  Jak i zachowanie danej wolności.


                  > Coś tam widziałem, tyle że traktuję je jako część
                  większej akcji. Stąd pewne
                  > odniesienia do rzeczy, których nie ma na plakacie.
                  >

                  Owszem, bo tu chodzi o cały cykl akcji w walce op
                  równouprawnienie i tolerancje. Jednak ocenianie jej
                  jednaj, pod kątem "rzeczy, których nie ma na plakacie"-to
                  juz prawie teoria spisku (widać, żeś Polak!:)


                  >Więc
                  > ja toleruję pedalstwo, o ile nie przekracza ono pewnych
                  granic, ale o tym może
                  > już po świetach.
                  >

                  No jakie granice, słucham:-)


                  > Jeśli tylko po to to, to prowokacja była nie potrzebna.
                  >

                  A widzisz inna drogę na zwrócenie uwagi społecznej na
                  tematy tabu i inne tajemnicze poliszynela??
                  • Gość: jacek#jw Re: tolerancja? IP: *.toya.net.pl 23.04.03, 22:18
                    geograf napisał:

                    > to się nazywa antyklerykalizm. owszem, nie ukrywam, ze
                    > mam pewne jego objawy.

                    Inaczej Twoja fobia antyklerykalizmu jest tolerancyjna i OK, a moja fobia
                    antypedalska jest nietolerancyjna i brzydka.

                    >
                    >
                    > Z powyższym zaś nie zgodzam się. Pokazywanie, że
                    > homoseksualiści są normalni jest
                    > >
                    > > również zachętą do stosunków z osobami o dmiennej
                    > orentacji seksualnej. Gdybyś
                    > > na plakatach przekonywał, że alkoholicy są normalnymi
                    > jak to nazwałeś ludźmi to
                    > >
                    > > byłaby to jednocześnie zachęta do spożywania alkoholu.
                    > >
                    >
                    > Oczywiście. Tylko jest kilka merytorycznych zastrzezeń do
                    > tego co napisałeś:
                    > -alkoholizm jest nałogiem

                    homoseksualizm jest odchyleniem od przyjętych ogólnie norm, a więc to patolgia
                    jak alkoholizm

                    > -alkohol niszczy

                    homseksualizm również, gdyż narzuca (w formie jakiej jest promowany) zmianę
                    organizacji społecznej, tzn próbuje zniszczyć związki rodzinne podstawiając w
                    ich miejsce związki pedalskie.

                    > -na stosunki z osobą np. o płci tej samej musisz wyrazić
                    > zgodę, bo inaczej nie można mówić o normalnych stosunkach
                    > homoseksualnych.

                    Najprościej pudło. Opisujesz gwałt, który jest gwałtem niezależnym od typu
                    obiektu zainteresowania.

                    > -cały czas mylisz cel reklamy "komercyjnej", a społecznej....

                    Zostaw więc reklamę komercyjną w spokoju.

                    > > Czy nie mylisz przypadkiem kilku rzeczy? Pornografia
                    > jest szkodliwa społecznie niezależnie od tego co o tym
                    > sądzą klechy.
                    >
                    > pytanie merytoryczne: co jest szkodliwego w pornografii,
                    > jeżeli obiektem zdjęć etc są bikety dorosłe, wyraząjące
                    > na to zgodę, jak również osoby chcące ją oglądać,
                    > normalni psychicznie ?

                    Szkodliwe jest przede wszystkim to, że z reguły pornografia w kiosku jest
                    pozbawiona Twoich jeżeli. A na bardziej ogólnym poziomie erotyka to miłość,
                    psychika i seks, a pornografia to tylko pierdolenie.

                    >
                    >
                    > >Pornografia pedalska nie jest wcale
                    > > lepsza.
                    > >
                    >
                    > Owszem, każdy rodzaj "prawnej" pornografii jest ten sam.
                    > Tylko odbiorcy różni.
                    >
                    >
                    > > A na czym ma polegać ta normalność. Bo widzisz nie
                    > tylko my się pewnie różnimy
                    > > co do tego pojęcia.
                    > >
                    >
                    > Normalność to pojęcie bardzo względne, dla każdego jest
                    > to co innego.
                    > Jednak myślę, że namiastką tego jest równe traktowanie
                    > każdego wg jednego kodeksu prawa i brak dyskryminacji.
                    > Jak i zachowanie danej wolności.

                    W takim razie powiedz w jaki sposób polskie prawo dyskryminuje pedałów.

                    >
                    >
                    > > Coś tam widziałem, tyle że traktuję je jako część
                    > większej akcji. Stąd pewne
                    > > odniesienia do rzeczy, których nie ma na plakacie.
                    > >
                    >
                    > Owszem, bo tu chodzi o cały cykl akcji w walce op
                    > równouprawnienie i tolerancje. Jednak ocenianie jej
                    > jednaj, pod kątem "rzeczy, których nie ma na plakacie"-to
                    > juz prawie teoria spisku (widać, żeś Polak!:)

                    Nieco przesadziłeś. Albo rozmawiamy o całym problemie albo wcale. Samo
                    plakatowanie jest jedynie elementem pewnej całości. Teorię spisku zwyczajnie
                    wymyśliłeś na swój użytek.


                    >
                    >
                    > >Więc
                    > > ja toleruję pedalstwo, o ile nie przekracza ono pewnych
                    > granic, ale o tym może
                    > > już po świetach.
                    > >
                    >
                    > No jakie granice, słucham:-)

                    Np granice konstytucyjnie nakreślonej demokracji lub obyczajowości i tradycji
                    ważnej dla jakiejś grupy społecznej.

                    > > Jeśli tylko po to to, to prowokacja była nie potrzebna.
                    > >
                    >
                    > A widzisz inna drogę na zwrócenie uwagi społecznej na
                    > tematy tabu i inne tajemnicze poliszynela??

                    Sprawia Ci kłopot rozmowa ze mną?

                    Jak tam po świętach, malowałeś jajka?
                    • geograf Re: tolerancja? 24.04.03, 21:43
                      Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

                      > Inaczej Twoja fobia antyklerykalizmu jest tolerancyjna
                      i OK, a moja fobia
                      > antypedalska jest nietolerancyjna i brzydka.
                      >

                      Wskażesz mi gdzie napisałem, że mój antyklerykalizm jest
                      cacy, a Twoja FOBIA jest be?
                      A poza tym-czy Ty rózróżniasz dwie istoty tych pojęć?
                      Fobia-to strach przed czymnś.
                      Antyklerykalizm -nie jest fobią,a przynajmniej nie w
                      czystej formie, o jakiej rozmawiamy w przypadku np.
                      geronto-, homo-, arachnofobii...

                      Nie uważam dlatego się za 100% tolerancyjnego.


                      > homoseksualizm jest odchyleniem od przyjętych ogólnie
                      norm, a więc to patolgia
                      > jak alkoholizm
                      >

                      ile razy będziemy to samo tłuc w kółko? Poza tym-kto
                      ustala te "normy? Alkoholizm nie występuje normalnie w
                      naturze, homoseksualizm-tak.
                      Poza tym nie udowodniono aby homoseksualizm zależał od
                      "woli" cżłowieka...jeżeli ktoś blokuje taki rodzaj
                      zachowania i postępowania-cierpi..naprawdę..predzej czy
                      później..bo nieakceptacji siebie mało kto zniesie...
                      a alkoholizm-nie dosyć, że niszczy-to jest
                      uzależnieniem..a z tego samemu się nie wychodzi...

                      > homseksualizm również, gdyż narzuca (w formie jakiej
                      jest promowany) zmianę
                      > organizacji społecznej, tzn próbuje zniszczyć związki
                      rodzinne podstawiając w
                      > ich miejsce związki pedalskie.
                      >

                      Jakbym czytał jakiś Nasz Dziennik czy inne prospekty
                      "prawdziwych Polaków i Katolików"...
                      Co uważasz za zmianę organizacji społecznej? Czy ktoś
                      zamierza zmieniać priorytetu, schemat "szczebli" życia,
                      czy jakoś tak?
                      Wiesz...Ci, którzy w Sejmie chcieli wprowadzić pewną
                      ustawę, nazwali ją ustawą o konkubinacie, pewne
                      środowiska-okrzyknęły to małżeństwami gejowskimi.
                      A tu nie tylko chodzi o homoseksualistów. Również chodzi
                      o konkubinat-jako taki, między mężczyzną i kobietą.
                      Uważasz, ze może to działać destrukcyjnie na małżeństwo?
                      dlaczego? bo nie będzie to jednym z sakramentów, tylko
                      taka-sobie legalizacja ?
                      a może naziwesz to jeszcze zamachem na istotę Narodu?
                      Jakoś w innych krajach,m po wprowadzeniu tejże ustawy,
                      struktura społeczna nie zmieniła się zanadto...


                      > Najprościej pudło. Opisujesz gwałt, który jest gwałtem
                      niezależnym od typu
                      > obiektu zainteresowania.
                      >

                      ale mówimy np. o gwałcie na ulicy, czy np. w więzieniu?
                      Przepraszam, pogubiłem się..to Ty zacząłes ten watek,
                      teraz sprowadziłeś go do gwałtu, którego to określiłeś
                      jako "nie ważne kto z kim, zawsze będzie tym samym"-do
                      czego to prowadzi? Jestem ciemną masą i nie potrafię
                      wniosków wysnuć.


                      > Zostaw więc reklamę komercyjną w spokoju.
                      >

                      Przepraszam, to Ty się upierasz, że ta akcja z plakatami
                      ma na zasadzie coś reklamować, do czegoś skłaniać (w
                      Twoim przypadku-do czynów, a nie do zmiany nastawiania
                      poglądów).
                      Ja cały czas trzymam się reklamy społecznej-dla jasności.


                      > Szkodliwe jest przede wszystkim to, że z reguły
                      pornografia w kiosku jest
                      > pozbawiona Twoich jeżeli. A na bardziej ogólnym
                      poziomie erotyka to miłość,
                      > psychika i seks, a pornografia to tylko pierdolenie.
                      >

                      wiesz..pornografia spełnia swoją funkcję w chwili gdy nie
                      zastepuje normalnych kontaktów seksualnych z ludźmi...
                      ale tego wątku też nie rozumiem-do czego on zmierza.

                      > W takim razie powiedz w jaki sposób polskie prawo
                      dyskryminuje pedałów.
                      >

                      Przykłady podali inni Forumowicze-niżej w tym wątku.


                      > Nieco przesadziłeś. Albo rozmawiamy o całym problemie
                      albo wcale. Samo
                      > plakatowanie jest jedynie elementem pewnej całości.

                      to Ty cały "problem" sprowadzasz do
                      przesłania-zachęciania i propagowania-jakie to podobno
                      niesie ta akcja, a nawet cały cykl akcji/postępowania

                      >Teorię spisku zwyczajnie
                      > wymyśliłeś na swój użytek.
                      >
                      >

                      Czytając Ciebie czasami nic innego nie przychodzi do głowy:-)


                      > Np granice konstytucyjnie nakreślonej demokracji lub
                      obyczajowości i tradycji
                      > ważnej dla jakiejś grupy społecznej.
                      >

                      Konstytucja gwarantuje równość Obywateli III RP prawie na
                      samym swym początku. A nie ma równości zarówno pod kątem
                      praw, jak i przywilejów. Przykłady-niżej wtym wątku


                      > Sprawia Ci kłopot rozmowa ze mną?
                      >

                      Owszem, czasami mam potrzebe uderzenia głową w biurko,
                      celem odreagowania, bo tak trudno Ciebie czytać, bo ja
                      Ciebie nie zrozumiem-póki swych poglądów nie zmienisz:-)

                      > Jak tam po świętach, malowałeś jajka?

                      Po Świętach-szybko minęły...i wiosnę przyniosły:-)
                      Jajka były farbowane jedynie staropolskim zwyczajem:
                      woda, obierki od cebuli i jajka...

                      ;-)
                      • Gość: jacek#jw Re: tolerancja? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.03, 09:51
                        geograf napisał:

                        > Gość portalu: jacek#jw napisał(a):
                        >
                        > > Inaczej Twoja fobia antyklerykalizmu jest tolerancyjna
                        > i OK, a moja fobia
                        > > antypedalska jest nietolerancyjna i brzydka.
                        > >
                        >
                        > Wskażesz mi gdzie napisałem, że mój antyklerykalizm jest
                        > cacy, a Twoja FOBIA jest be?

                        Doprawdy, czy muszę? W końcu nie polega to na wyznaniach.

                        > A poza tym-czy Ty rózróżniasz dwie istoty tych pojęć?
                        > Fobia-to strach przed czymnś.
                        > Antyklerykalizm -nie jest fobią,a przynajmniej nie w
                        > czystej formie, o jakiej rozmawiamy w przypadku np.
                        > geronto-, homo-, arachnofobii...

                        Jak to nie? Z Twoich wypowiedzi wyłazi co rusz strach przed zawłaszczeniem
                        życia publicznego przez klechów. To nie jest pierwsza moja rozmowa w tym
                        temacie z Tobą.

                        >
                        > Nie uważam dlatego się za 100% tolerancyjnego.

                        Fajnie, bo już miałem wątpliwości.

                        >
                        >
                        > > homoseksualizm jest odchyleniem od przyjętych ogólnie
                        > norm, a więc to patolgia
                        > > jak alkoholizm
                        > >
                        >
                        > ile razy będziemy to samo tłuc w kółko? Poza tym-kto
                        > ustala te "normy? Alkoholizm nie występuje normalnie w
                        > naturze, homoseksualizm-tak.

                        Tego typu normy ustala coś co ogólnie nazywa się obyczajowością. Stąd na
                        przykład wynika niejednoznaczny stosunek społeczeństwa wobec zataczającego się
                        faceta i jednoznaczny wobec kobiety w takim samym stanie. Stosunek wobec
                        homoseksualizmu jest negatywny. Ty i podobni Tobie próbują to zmienić w ramach
                        takich pojęć jak tolerancja czy prawa człowieka, ja twierdzę, że nie ma takiej
                        potrzeby, gdyż samo zjawisko uważam z natury za negatywne, co nie oznacza, że z
                        tego tytułu pochwalam jakiekolwiek represje wobec pedałów. Przeciwstawiam się
                        jedynie żądaniom uprzywilejowania tej grupy.

                        > > homseksualizm również, gdyż narzuca (w formie jakiej
                        > jest promowany) zmianę
                        > > organizacji społecznej, tzn próbuje zniszczyć związki
                        > rodzinne podstawiając w
                        > > ich miejsce związki pedalskie.
                        > >
                        >
                        > Jakbym czytał jakiś Nasz Dziennik czy inne prospekty
                        > "prawdziwych Polaków i Katolików"...
                        > Co uważasz za zmianę organizacji społecznej? Czy ktoś
                        > zamierza zmieniać priorytetu, schemat "szczebli" życia,
                        > czy jakoś tak?

                        Np żądanie korzystania z podatków przez związki homoseksualne w identyczny
                        sposób jak związki rodzin hetero. Daruj sobie ten Dziennik, bo po pierwsze, gdy
                        dwóch mówi tak samo to nie to samo (taki banał), a po drugie to te jełopy
                        ściągają ze mnie a nie ja z nich.

                        > Wiesz...Ci, którzy w Sejmie chcieli wprowadzić pewną
                        > ustawę, nazwali ją ustawą o konkubinacie, pewne
                        > środowiska-okrzyknęły to małżeństwami gejowskimi.

                        I miały w tym przypadku rację, gdyż następnym zdaniem w żądaniu było o
                        zrównaniu praw między obydwoma typami związków.

                        > A tu nie tylko chodzi o homoseksualistów. Również chodzi
                        > o konkubinat-jako taki, między mężczyzną i kobietą.
                        > Uważasz, ze może to działać destrukcyjnie na małżeństwo?
                        > dlaczego? bo nie będzie to jednym z sakramentów, tylko
                        > taka-sobie legalizacja ?
                        > a może naziwesz to jeszcze zamachem na istotę Narodu?
                        > Jakoś w innych krajach,m po wprowadzeniu tejże ustawy,
                        > struktura społeczna nie zmieniła się zanadto...

                        Zmieniła się, tylko ty tego nie chcesz dostrzec.

                        >
                        >
                        > > Najprościej pudło. Opisujesz gwałt, który jest gwałtem
                        > niezależnym od typu
                        > > obiektu zainteresowania.
                        > >
                        >
                        > ale mówimy np. o gwałcie na ulicy, czy np. w więzieniu?
                        > Przepraszam, pogubiłem się..to Ty zacząłes ten watek,
                        > teraz sprowadziłeś go do gwałtu, którego to określiłeś
                        > jako "nie ważne kto z kim, zawsze będzie tym samym"-do
                        > czego to prowadzi? Jestem ciemną masą i nie potrafię
                        > wniosków wysnuć.

                        Tu to ja się pogubiłem, meandry logiki?

                        >
                        >
                        > > Zostaw więc reklamę komercyjną w spokoju.
                        > >
                        >
                        > Przepraszam, to Ty się upierasz, że ta akcja z plakatami
                        > ma na zasadzie coś reklamować, do czegoś skłaniać (w
                        > Twoim przypadku-do czynów, a nie do zmiany nastawiania
                        > poglądów).
                        > Ja cały czas trzymam się reklamy społecznej-dla jasności.

                        No jasne, reklama społeczna to reklama pedalstwa i tyle.

                        >
                        >
                        > > Szkodliwe jest przede wszystkim to, że z reguły
                        > pornografia w kiosku jest
                        > > pozbawiona Twoich jeżeli. A na bardziej ogólnym
                        > poziomie erotyka to miłość,
                        > > psychika i seks, a pornografia to tylko pierdolenie.
                        > >
                        >
                        > wiesz..pornografia spełnia swoją funkcję w chwili gdy nie
                        > zastepuje normalnych kontaktów seksualnych z ludźmi...
                        > ale tego wątku też nie rozumiem-do czego on zmierza.

                        Ty go wprowadziłeś więc go wyjaśniaj. A z tego co napisałęś powyżej najprostszy
                        wniosek jaki wypływa to taki, że homosie powinni zająć się pornografią.

                        >
                        > > W takim razie powiedz w jaki sposób polskie prawo
                        > dyskryminuje pedałów.
                        > >
                        >
                        > Przykłady podali inni Forumowicze-niżej w tym wątku.
                        >
                        >
                        > > Nieco przesadziłeś. Albo rozmawiamy o całym problemie
                        > albo wcale. Samo
                        > > plakatowanie jest jedynie elementem pewnej całości.
                        >
                        > to Ty cały "problem" sprowadzasz do
                        > przesłania-zachęciania i propagowania-jakie to podobno
                        > niesie ta akcja, a nawet cały cykl akcji/postępowania

                        To nie jest prawdą. Z pedałami poniżej rozmawiam o prawie i zakresie zmian jaki
                        chcieli by wprowadzić.

                        >
                        > >Teorię spisku zwyczajnie
                        > > wymyśliłeś na swój użytek.
                        > >
                        > >
                        >
                        > Czytając Ciebie czasami nic innego nie przychodzi do głowy:-)

                        Czytaj uważniej może coś trafi do tego Twojego łba :).


                        >
                        > > Np granice konstytucyjnie nakreślonej demokracji lub
                        > obyczajowości i tradycji
                        > > ważnej dla jakiejś grupy społecznej.
                        > >
                        >
                        > Konstytucja gwarantuje równość Obywateli III RP prawie na
                        > samym swym początku. A nie ma równości zarówno pod kątem
                        > praw, jak i przywilejów. Przykłady-niżej wtym wątku
                        >
                        >
                        > > Sprawia Ci kłopot rozmowa ze mną?
                        > >
                        >
                        > Owszem, czasami mam potrzebe uderzenia głową w biurko,
                        > celem odreagowania, bo tak trudno Ciebie czytać, bo ja
                        > Ciebie nie zrozumiem-póki swych poglądów nie zmienisz:-)

                        Skąd u Ciebie takie bolszewickie ciągotki? A może raczej skąd u mnie to
                        zdziwienie?

                        >
                        > > Jak tam po świętach, malowałeś jajka?
                        >
                        > Po Świętach-szybko minęły...i wiosnę przyniosły:-)
                        > Jajka były farbowane jedynie staropolskim zwyczajem:
                        > woda, obierki od cebuli i jajka...

                        Podobnie jak u mnie, to jednak mamy coś wspólnego.

                        ;-)

    • yarro Dla rozładowania atmosfery... :D 12.04.03, 22:54


      www.attrition.org/gallery/transportation/plates/not-gay.jpg
      • kicia7 Re: Dla rozładowania atmosfery... :D 12.04.03, 23:51
        yarro napisał:

        >
        >
        > <a href="www.attrition.org/gallery/transportation/plates/not-
        gay.jpg"tar
        > get="_blank">www.attrition.org/gallery/transportation/plates/not-gay.jpg</a>

        To musi być jakieś okropne świństwo, bo mój komputer nie chce tego otworzyć.
        • geograf Re: Dla rozładowania atmosfery... :D 12.04.03, 23:59
          o dziwo działa tylko w Internet Explorerze...
          • kicia7 Re: Dla rozładowania atmosfery... :D 13.04.03, 00:02
            Geo jesteś genialny! Śliiiiiiiiiiiiczne!!!!!
    • Gość: jacek#jw tolerancja? Tak, byle by dupy nie zawracali / NT IP: *.toya.net.pl 13.04.03, 18:46
    • lea Re: tolerancja? 14.04.03, 18:27
      zastanawialiscie sie moze, dlaczego w Lodzi nie ma tej akcji? miasto kolorowej
      tolerancji tak naprwade wcale nie jest tolerancyjne. tolerujemy tylko to, czego
      nie powinnismy tolerowac /mazanie rasistowskich, antysemickich napisow na
      scianach/. znam kilku homoseksualistow. naprawde fajne chlopaki! i do tego
      swietnie caluja!!!!! gdyby chcieli kiedys adoptowac dziecko, to bede ich
      wspierac cala soba. bo w ich rodzinie znajda na pewno duzo ciapla...
      • e_ch Re: tolerancja? 14.04.03, 18:37
        Jak dla mnie nie wyjaśnione są powody wyboru tych właśnie
        4 miast, w których akcja "jest" (Warszawa, Kraków,
        Gdańsk, Sosnowiec).
        Można jedynie podejrzewać, że wybierano miasta, skąd są
        główni organizatorzy tej akcji.
        Może dlatego, że pierwotnie to AMS miał "obsługiwać"
        akcję, a plakaty miały wisieć głównie w wiatach
        przystankowych MPK. W Łodzi nie ma za dużo takowych w
        centrum, a poza tym każdy wie jak w Łodzi nawet zwykłe
        reklamy w takich miejscach kończą.

        Jednoznacznie trudno powiedzieć gdyż sama akcja była
        przygotowywana na prędce.
        (nawet szkoda, że tych zdjęć nie pokazano w jakiejś
        łódzkiej galerii)

        Pozostaje mieć nadzieję, że ta akcja i dyskusja, którą
        wywołała spowoduje niedługo kolejną, w której weźmie
        udział i miasto Łódź).

        P.S. Lea-a skąd wiesz jak całują? Ta dzisiejsza młodzież
        taka frywalona...

        Pozdrawiam serdecznie:)

        • lea Re: tolerancja? 14.04.03, 18:42
          e_ch napisał:

          > P.S. Lea-a skąd wiesz jak całują?
          bo maiam przyjemnosc. to bylo za tych zamierzchlych czasow, gdy jeszcze nie
          wiedzialam, ze moj znajomy jest gejem

          Ta dzisiejsza młodzież taka frywalona...
          > raczej poszukujaca

          > Pozdrawiam serdecznie:)
          > ja rowniez :*
    • lea Re: tolerancja? 14.04.03, 18:59
      pamietacie okladke ostatniego numeru Machiny? ta z gejami? przez onad rok
      jechalam do szkoly, i do domu mijajac obrzucony farba wlasnie ten plakat!

      kiedys zapytalam kolegi, co by zrobil, gdyby ktorys z jego braci okazal sie
      homoseksualista. w odpowiedzi zmierzyl mnie wzrokiem. prawda jest taka, ze
      tolerujemy "innosc", ale w telewizji. gdy cos takiego zdarza sie nam, to
      zaczynaja sie schody...

      "i tylko nice, tak nieprzytomnie dluza sie"
    • srootootoo Re: tolerancja? 17.04.03, 14:48
      Jak złapać homoseksualistę?
      Ścisnąć mocno pośladki i zaprowadzić go na komisariat!

      A poważnie, to trudno wymagać od naszego społeczeństwa tolerancji, bo niektórzy
      nie mają pojecia co to słowo znaczy.
      A jeżeli już na ten temat dyskutują, to najczęściej kończą dyskusję konkluzją,
      że wszystkiemu winni są żydzi i masoni.
      I pójdą dalej machać swoją szabelką.
      Rzekłem.
      • ryhooo Re: tolerancja? 19.04.03, 19:27
        I wlasnie dlatego takie akcje sa potrzebne. Trzeba ludziom pozabierac szabelki.
        Jesli choc pare osob przejrzy na oczy to juz jest sukces. Od paru miesiecy mam
        przyjemnosc obserwowac jak to wyglada w Holandii. Glowna roznica polega na tym,
        ze tutaj elity maja troche zaufania dla obywateli (i wzajemnie) i nie ingeruja
        w wiele sfer zycia prywatnego. Wolno wiele i to do ludzi naleza decyzje. Kto
        chce pali, kto chce idzie po ulicy za raczke z osoba tej samej plci. Zasadniczo
        widok parki gejow na ulicy nie dziwi nikogo (no moze poza turystami). Na
        poczatku strasznie mnie to razilo, ale przyzwyczailem sie (na wszechobecny
        zapachu ganji tez juz nie zwracam takiej uwagi). Polacy jeszcze dlugo uczyc sie
        beda szacunku dla innych ludzi niezaleznie od ich rasy, religii czy tez
        orientacji.
        Mialem okazje poznac kilku gejow w zyciu i zauwazylem pewna prawidlowosc. Gdy
        poznawalem goscia najpierw jako czlowieka, a dopiero po jakims czasie
        dowiadywalem sie, ze jest homo, bylo OK. W druga strone juz tak nie dzialalo.
        Gdy poznawalem geja od razu sie uprzedzalem i nie przepadalem za gosciem. Ale
        szanuje ich wybor (tak dlugo jak sie za mna nie ogladaja ;-)).


    • pronuntio list otwarty w obronie akcji 23.04.03, 16:41
      List otwarty w obronie akcji "Niech nas zobaczą"

      Politycy i intelektualiści podpisują się pod listem
      otwartym w obronie akcji "Niech nas zobaczą" -
      wymierzonej przeciwko dyskryminacji ze względu na
      orientację seksualną. Na plakatach reklamującym akcję są
      homoseksualne pary.
      Wśród sygnatariuszy listu są m.in. Julia Hartwig, Jerzy
      Jedlicki, Marcin Król, Władysław Frasyniuk oraz Jacek Kuroń.

      Akcję "Niech nas zobaczą" zorganizowała Kampania Przeciw
      Homofobii. Jest to stowarzyszenie założone przez grupę
      gejów i lesbijek. Celem rozpoczętej w marcu akcji jest
      przeciwdziałanie dyskryminacji osób homoseksualnych,
      wspomaganie ich w walce o równouprawnienie, nawoływanie
      społeczeństwa o tolerancję dla nich oraz walka ze
      stereotypami funkcjonującymi w świadomości Polaków na
      temat gejów i lesbijek. Akcję objęła patronatem
      pełnomocnik rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn
      Izabela Jaruga-Nowacka.

      W Krakowie na wieść o kampanii radni z klubu LPR zwrócili
      się do prezydenta miasta z pytaniem "czy ma zamiar
      wspierać homoseksualistów". Tablice z plakatami zostały
      pomazane farbą. Działacze Młodzieży Wszechpolskiej
      zapowiadali blokadę otwarcia wystawy.

      "Ostatnie wydarzenia związane z akcją +Niech nas zobaczą+
      uświadomiły nam skalę nietolerancji, lęku i wewnętrznej
      cenzury w naszym kraju" - piszą sygnatariusze listu.
      Dotyczy to m.in. krytycznych wypowiedzi na temat akcji.

      Sygnatariusze listu wskazują, że obowiązkiem ludzi
      myślących jest przeciwstawianie się wszelkim formom
      nietolerancji i solidarność z tymi, których ta
      nietolerancja dotyka. Przypominają, że "kto milczy, gdy
      zagrożona jest wolność innych ludzi, nawet całkowicie mu
      obcych, wyrzeka się wolności własnej, a wolność od
      dyskryminacji jest jednym z podstawowych praw człowieka
      przysługujących na równi każdej jednostce ludzkiej".

      Według nich, lęk i niewiedza są jedynymi źródłami
      nietolerancji i dyskryminacji, a ochrony jest warta nawet
      jednoosobowa mniejszość.

      "Cenzura, zwłaszcza wewnętrzna, jest zagrożeniem dla
      prawdy" - ostrzegają sygnatariusze listu.
      • Gość: jacek#jw Re: list otwarty w obronie akcji IP: *.toya.net.pl 23.04.03, 20:47
        No dobra, jakie prawa chciałbyś ustanowić dla pedałów?
        • some_ld Re: list otwarty w obronie akcji 24.04.03, 08:49
          Po pierwsze per pedale to może się zwracać do mnie mój znajomy i to w żartach.
          Po drugie nikt nie chce ustanawiać żadnych dodatkowych praw, po prostu chcemy
          realizować swoje obywatelskie uprawnienia (wiem w Twoim ciasnym rozumku nie
          mieści się pojecie homoseksualista->pełnoprawny członek społeczeństwa, ale nas
          jest w Polsce około miliona, i my też płacimy podatki).
          Co do "praw" z jakich chcemy mieć prawo korzystać: Prawo do zawierania
          związków (i nikt sie nie upiera żeby nazywać je małżeństwem) po to aby móc
          odwiedzać się w szpitalach, aby móc po sobie dziedziczyć majątek itp. Prawo do
          ochrony przed dyskryminacją ze wzgledu na orientację seksualną (ludzi tak
          ograniczonych jak Ty jest niestety więcej). a poza tym chcielibyśmy mieć prawo
          żyć normalnie i najlepiej żeby nikt nie "wchodził nam do łóżka" zeby sprawdzić
          z kim mieszkamy i z kim śpimy.
          • Gość: jacek#jw Plujesz kolego. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.03, 09:56
            some_ld napisał:

            > Po pierwsze per pedale to może się zwracać do mnie mój znajomy i to w żartach.

            Pedał to określenie, do którego się przyzwyczaiłem, wiem co ono oznacza i nie
            widzę w tym nic zdrożnego. Jeśli przeszkadza Ci to, napisz w jaki sposób mam
            się do Ciebie zwracać. Coś z tolerancją u Ciebie nie tak?

            > Po drugie nikt nie chce ustanawiać żadnych dodatkowych praw, po prostu chcemy
            > realizować swoje obywatelskie uprawnienia (wiem w Twoim ciasnym rozumku nie
            > mieści się pojecie homoseksualista->pełnoprawny członek społeczeństwa, ale n
            > as
            > jest w Polsce około miliona, i my też płacimy podatki).

            Stąd tytuł.

            > Co do "praw" z jakich chcemy mieć prawo korzystać: Prawo do zawierania
            > związków (i nikt sie nie upiera żeby nazywać je małżeństwem) po to aby móc
            > odwiedzać się w szpitalach,

            Nikt wam nie broni iść do notariusza i zalegalizować związek. W szpitalu zaś
            ostatnio bywałem dość często i przyznam się, że nie spotkałem się z faktem
            sprawdzania w jakikolwiek sposób preferencji seksualnych, a przy każdym niemal
            łóżku pojawiał się wianuszek odwiedzających.

            > aby móc po sobie dziedziczyć majątek itp. Prawo do
            > ochrony przed dyskryminacją ze wzgledu na orientację seksualną (ludzi tak
            > ograniczonych jak Ty jest niestety więcej).

            znowu plujesz

            > a poza tym chcielibyśmy mieć prawo
            > żyć normalnie i najlepiej żeby nikt nie "wchodził nam do łóżka" zeby
            sprawdzić
            > z kim mieszkamy i z kim śpimy.

            Nie wystawiajcie więc tego łóżka na zewnąrz.
            • some_ld Re: Plujesz kolego. 24.04.03, 17:48
              Gość portalu: jacek#jw napisał(a):
              > widzę w tym nic zdrożnego. Jeśli przeszkadza Ci to, napisz w jaki sposób mam
              > się do Ciebie zwracać. Coś z tolerancją u Ciebie nie tak?
              Kobieta - lesbijka; mężczyzna - gej

              > Nikt wam nie broni iść do notariusza i zalegalizować związek. W szpitalu zaś
              Mylisz się i to bardzo, nawet jeśli w testamencie notarialnie zapisany
              zostanie majątek partnerowi/partnerce to i tak rodzina (która czasem wcześniej
              sie wyżekła córki/syna) ma mimo wszystko prawo do zachowku. Ponadto nie każdy
              ma możliwość zrobić notarialny zapis - los czasem nie wybiera i może nie być
              na to czasu. A wówczas długoletni partner będzie traktowany jak pierwsza
              lepsza osoba z ulicy.

              > ostatnio bywałem dość często i przyznam się, że nie spotkałem się z faktem
              > sprawdzania w jakikolwiek sposób preferencji seksualnych, a przy każdym
              >niemal łóżku pojawiał się wianuszek odwiedzających.
              Nie wiem w jakim szpitalu i na jakim oddziale; jeśli osoba znajduje się w
              śpiączce lub jest na oddziale intensywnej terapi do do takiego pacjenta jest
              dopuszczana tylko najbliższa rodzina. A co w wypadku konieczności podjęcia
              decyzji np. o odłączeniu od systemów podtrzymujących życie? Lub o wyrażenie
              zgody na pobranie organów w przypadku śmierci?

              > znowu plujesz
              Tak, po prostu nigdy nie nadstawiałem drugiego policzka i nie mam zamiaru tego
              dla Ciebie robić.

              > Nie wystawiajcie więc tego łóżka na zewnąrz.
              A kto wystawiał i gdzie - chetnie sobie popatrzę.
              • Gość: jacek#jw Re: Plujesz kolego. IP: *.toya.net.pl 24.04.03, 20:17
                some_ld napisał:

                > Gość portalu: jacek#jw napisał(a):
                > > widzę w tym nic zdrożnego. Jeśli przeszkadza Ci to, napisz w jaki sposób m
                > am
                > > się do Ciebie zwracać. Coś z tolerancją u Ciebie nie tak?
                > Kobieta - lesbijka; mężczyzna - gej

                Wybacz, ale nie pytałem o ogólne określenia. Jesteś jednym albo drugim, a do
                innych zwracam się po imieniu a nie po preferencjach seksualnych. I wreszcie ja
                podałem swoją motywację, Ty nie. W sumie oznacza to bezwzględne żądanie, które
                na mnie działa jak płachta na byka.

                >
                > > Nikt wam nie broni iść do notariusza i zalegalizować związek. W szpitalu z
                > aś
                > Mylisz się i to bardzo, nawet jeśli w testamencie notarialnie zapisany
                > zostanie majątek partnerowi/partnerce to i tak rodzina (która czasem
                wcześniej
                > sie wyżekła córki/syna) ma mimo wszystko prawo do zachowku.

                To jest prawo rodzinne, które w jakimś celu zostało skonstruowane. Chcecie je
                naruszać?

                > Ponadto nie każdy
                > ma możliwość zrobić notarialny zapis - los czasem nie wybiera i może nie być
                > na to czasu. A wówczas długoletni partner będzie traktowany jak pierwsza
                > lepsza osoba z ulicy.

                To akurat to zwykła demagogia. Nie ma czasu na notariusza teraz, nie będzie miał
                czasu w przyszłości.

                >
                > > ostatnio bywałem dość często i przyznam się, że nie spotkałem się z faktem
                >
                > > sprawdzania w jakikolwiek sposób preferencji seksualnych, a przy każdym
                > >niemal łóżku pojawiał się wianuszek odwiedzających.
                > Nie wiem w jakim szpitalu i na jakim oddziale; jeśli osoba znajduje się w
                > śpiączce lub jest na oddziale intensywnej terapi do do takiego pacjenta jest
                > dopuszczana tylko najbliższa rodzina. A co w wypadku konieczności podjęcia
                > decyzji np. o odłączeniu od systemów podtrzymujących życie? Lub o wyrażenie
                > zgody na pobranie organów w przypadku śmierci?

                Ponieważ skrzętnie pominąłeś to co wcześniej napisałem, nieco to rozszerzę.
                Związki między ludźmi mają różnorodne podłoże, nie tylko seksualne i w sytuacji
                pobytu na intensywnej terapii wizyta musi być maksymalnie sformalizowana.
                Mówiąc wprost najpierw załatwcie sobie ustawę, dopiero później płaczcie.

                > > znowu plujesz
                > Tak, po prostu nigdy nie nadstawiałem drugiego policzka i nie mam zamiaru
                tego
                > dla Ciebie robić.

                I vice versa z tym, że ja lubię czasami przyłożyć.

                >
                > > Nie wystawiajcie więc tego łóżka na zewnąrz.
                > A kto wystawiał i gdzie - chetnie sobie popatrzę.

                Wasza pedalska strona jest między innymi formą takiego wystawiania. A propos,
                umieściliście tam pedalską ankietę, zrealizowaną na pedalskie potrzeby. Można
                tam znaleźć jakieś informacje pod warunkiem zachowania pewnego dystansu, ale
                nie o to chodzi. Nie ma tam informacji na temat trwałości związków
                homoseksualnych. Może byś duknął(a) parę słów na ten temat.

                Pozdr / Jacek
                • some_ld Re: Plujesz kolego. 24.04.03, 20:49
                  Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

                  > Wybacz, ale nie pytałem o ogólne określenia. Jesteś jednym albo drugim, a do
                  > innych zwracam się po imieniu a nie po preferencjach seksualnych. I wreszcie
                  No cóż raczej na "Ty" nie przejdziemy, swoich znajomych dobieram ostrożniej.
                  Po prostu nie lubię określenia "pedał" padającego z ust obcej mi osoby.

                  > podałem swoją motywację, Ty nie. W sumie oznacza to bezwzględne żądanie,
                  >które na mnie działa jak płachta na byka.
                  Ty masz jakieś kompleksy czy jak? Gdzie ja "bezwzględnie żądałem"
                  czegokolwiek?

                  > To jest prawo rodzinne, które w jakimś celu zostało skonstruowane. Chcecie
                  >je naruszać?
                  Nikt nie bedzie chciał pozbawić rodziny prawa do spadku "tak sobie" dla
                  kaprysu. Wiedz jednak że są przypadki kiedy rodzina odrzuca człowieka tylko
                  dlatego że okazuje się być homoseksualny, nie utrzymuje z nim kontaktów, a
                  potem wyciąga łapy po majątek <- czy tak się zachowuje rodzina?
                  (PS: chyba prawo spadkowe a nie rodzinne)

                  > To akurat to zwykła demagogia. Nie ma czasu na notariusza teraz, nie będzie
                  > miał czasu w przyszłości.
                  Jeśli śmiertelne wypadki są dla Ciebie demagogią to chybanie mamy o czym
                  rozmawiać.

                  > Ponieważ skrzętnie pominąłeś to co wcześniej napisałem, nieco to rozszerzę.
                  > Związki między ludźmi mają różnorodne podłoże, nie tylko seksualne i w
                  sytuacji pobytu na intensywnej terapii wizyta musi być maksymalnie
                  sformalizowana.
                  Ale dostęp do osoby leżącej na takim oddziale ma dostęp tylko najblizsza
                  rodzina, i daltego uważam że partner życiowy powinien mieć prawo odwiedzić
                  taką osobę. (to nie jest tylko problem par homoseksualnych ale także tych
                  pozostajacych w konkubinacie)

                  > Mówiąc wprost najpierw załatwcie sobie ustawę, dopiero później płaczcie.
                  No a co my niby walczymy? To Tobie ona przeszkadza, jak już ja "sobie
                  załatwimy" to nie bój się nie bedziemy płakać.

                  > I vice versa z tym, że ja lubię czasami przyłożyć.
                  To czemu wytykasz że ja atakuję?

                  > Wasza pedalska strona jest między innymi formą takiego wystawiania. A
                  propos,
                  > umieściliście tam pedalską ankietę, zrealizowaną na pedalskie potrzeby.
                  Można
                  > tam znaleźć jakieś informacje pod warunkiem zachowania pewnego dystansu, ale
                  Nie wiem o jaką pedalską ankietę na jakiej pedalskiej stronie Ci chodzi,
                  widocznie Ty znasz "pedalski" internet lepiej niż ja.

                  > nie o to chodzi. Nie ma tam informacji na temat trwałości związków
                  > homoseksualnych. Może byś duknął(a) parę słów na ten temat.
                  Czyżbyś chciał usłyszeć gorące opowieści jak to ja zmieniam partnerów co
                  tydzień? Nie! nie usłyszysz tego w obecnym związku pozostaje dłuzej niz nie
                  jedna para heteryków i mam zamiar pozostawać w nim bardzo długo.
                  • Gość: jacek#jw Re: Plujesz kolego. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.03, 10:30
                    some_ld napisał:

                    > Gość portalu: jacek#jw napisał(a):
                    >
                    > > Wybacz, ale nie pytałem o ogólne określenia. Jesteś jednym albo drugim, a
                    > do
                    > > innych zwracam się po imieniu a nie po preferencjach seksualnych. I wreszc
                    > ie
                    > No cóż raczej na "Ty" nie przejdziemy, swoich znajomych dobieram ostrożniej.
                    > Po prostu nie lubię określenia "pedał" padającego z ust obcej mi osoby.
                    >
                    > > podałem swoją motywację, Ty nie. W sumie oznacza to bezwzględne żądanie,
                    > >które na mnie działa jak płachta na byka.
                    > Ty masz jakieś kompleksy czy jak? Gdzie ja "bezwzględnie żądałem"
                    > czegokolwiek?

                    Bezwzględność wynikała z kontekstu, a raczej sposobu wymiany zdań, tu ją
                    zanegowałeś. Spróbuj mi wykazać te kompleksy :).

                    >
                    > > To jest prawo rodzinne, które w jakimś celu zostało skonstruowane. Chcecie
                    >
                    > >je naruszać?
                    > Nikt nie bedzie chciał pozbawić rodziny prawa do spadku "tak sobie" dla
                    > kaprysu. Wiedz jednak że są przypadki kiedy rodzina odrzuca człowieka tylko
                    > dlatego że okazuje się być homoseksualny, nie utrzymuje z nim kontaktów, a
                    > potem wyciąga łapy po majątek <- czy tak się zachowuje rodzina?
                    > (PS: chyba prawo spadkowe a nie rodzinne)

                    Sprawy spadkowe oczywiście, dla osób I stopnia pokrewienstwa. Masz rację.
                    Zmieniasz kontekst wypowiedzi. W jednej poniżych odpowiedzi napisałem coś na
                    ten temat.

                    >
                    > > To akurat to zwykła demagogia. Nie ma czasu na notariusza teraz, nie będzi
                    > e
                    > > miał czasu w przyszłości.
                    > Jeśli śmiertelne wypadki są dla Ciebie demagogią to chybanie mamy o czym
                    > rozmawiać.

                    Mówimy o rejestracji związków pedalskich, a nie o rejestracji wypadków
                    śmiertelnych. Włączanie w ten sposób wypadków śmiertelnych jest właśnie
                    demagogią. Jeśli nie masz o czym rozmawiać nie widzę problemu.


                    >
                    > > Ponieważ skrzętnie pominąłeś to co wcześniej napisałem, nieco to rozszerzę
                    > .
                    > > Związki między ludźmi mają różnorodne podłoże, nie tylko seksualne i w
                    > sytuacji pobytu na intensywnej terapii wizyta musi być maksymalnie
                    > sformalizowana.
                    > Ale dostęp do osoby leżącej na takim oddziale ma dostęp tylko najblizsza
                    > rodzina, i daltego uważam że partner życiowy powinien mieć prawo odwiedzić
                    > taką osobę. (to nie jest tylko problem par homoseksualnych ale także tych
                    > pozostajacych w konkubinacie)

                    Nie wniosłeś nic nowego w tym miejscu.

                    >
                    > > Mówiąc wprost najpierw załatwcie sobie ustawę, dopiero później płaczcie.
                    > No a co my niby walczymy? To Tobie ona przeszkadza, jak już ja "sobie
                    > załatwimy" to nie bój się nie bedziemy płakać.

                    Gdyby mi przeszkadzała nie rozmawiał bym o jej zakresie tylko od razu mówiłbym
                    NIE.

                    >
                    > > I vice versa z tym, że ja lubię czasami przyłożyć.
                    > To czemu wytykasz że ja atakuję?
                    >
                    > > Wasza pedalska strona jest między innymi formą takiego wystawiania. A
                    > propos,
                    > > umieściliście tam pedalską ankietę, zrealizowaną na pedalskie potrzeby.
                    > Można
                    > > tam znaleźć jakieś informacje pod warunkiem zachowania pewnego dystansu, a
                    > le
                    > Nie wiem o jaką pedalską ankietę na jakiej pedalskiej stronie Ci chodzi,
                    > widocznie Ty znasz "pedalski" internet lepiej niż ja.

                    Poszukałem w linku podanym w tym wątku. W końcu w jaki sposób ma podchodzić do
                    pedalstwa?

                    >
                    > > nie o to chodzi. Nie ma tam informacji na temat trwałości związków
                    > > homoseksualnych. Może byś duknął(a) parę słów na ten temat.
                    > Czyżbyś chciał usłyszeć gorące opowieści jak to ja zmieniam partnerów co
                    > tydzień? Nie! nie usłyszysz tego w obecnym związku pozostaje dłuzej niz nie
                    > jedna para heteryków i mam zamiar pozostawać w nim bardzo długo.

                    Chcesz świecić przykładem za wszystkich homosiów? Chodzi o dane statystyczne,
                    które pozwolą wyrobić sobie opinię o skali problemu.

        • e_ch Re: list otwarty w obronie akcji 24.04.03, 15:04
          ponieważ pedał i wszelkiej maści inne cioty to również
          pełnoprawni obywatele Rzeczpospolitej Polskiej, domagają
          się oni(tak, _domagają_-bo mają to konstytucyjne
          zagwarantowane i takie tam inne,zapewne dla Ciebie
          bzdety) takiego samego traktowania jak osoby
          heteroseksualne, podobnie jak oni płacący podatki,
          pracujący dla tego kraju etc.
          Chcemy by państwo traktowało nas, wszystkich
          obywateli,identycznie.
          A tak nie jest. Nie można legalizować związków, które
          otworzyłyby drogę do dziedziczenia majątku (bardzo często
          jest tak, ze majątek wypracowany we dwójkę przepada po
          części na rzecz rodziny-nie rzadko, która wcześniej
          wyrzekła się syna/córki), umożliwiłaby z pełnego
          korzystania z systemu podatkowego III RP, pozwoliłaby
          odwiedzać ciężko chorych, np. w stanie śpiączki,
          partnerów w szpitalu-teraz tak nie można. Niekiedy do
          pacjenta dopuszczani są jedynie członkowie rodziny, jak i
          jeszcze conajmniej kilku rzeczy, które dla co po
          niektórych heteryków są niezauwazalne-bo są takie
          oczywiste (ale tylko dla nich)....

          ot co.

          Równe traktowanie. Bez państwa w państwie (wystarczy, że
          już jest tu Kościół Katolicki).

          Uszanowanie.
          • Gość: jacek#jw Re: list otwarty w obronie akcji IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.03, 15:59
            e_ch napisał:

            > ponieważ pedał i wszelkiej maści inne cioty to również
            > pełnoprawni obywatele Rzeczpospolitej Polskiej, domagają
            > się oni(tak, _domagają_-bo mają to konstytucyjne
            > zagwarantowane i takie tam inne,zapewne dla Ciebie
            > bzdety) takiego samego traktowania jak osoby
            > heteroseksualne, podobnie jak oni płacący podatki,
            > pracujący dla tego kraju etc.

            To nie wiele mówi.

            > Chcemy by państwo traktowało nas, wszystkich
            > obywateli,identycznie.

            To nie możliwe. Państwo nie traktuje wszystkich obywateli identycznie i nie
            dotyczy to wyłącznie pedałów. Np państwo wprowadziło progresję podatkową, co
            jest właśnie takim nie identycznym traktowaniem.

            > A tak nie jest. Nie można legalizować związków, które
            > otworzyłyby drogę do dziedziczenia majątku (bardzo często
            > jest tak, ze majątek wypracowany we dwójkę przepada po
            > części na rzecz rodziny-nie rzadko, która wcześniej
            > wyrzekła się syna/córki),

            Pierwsza sprawa to związki takie można potwierdzić notarialnie. W sprawie
            dziedziczenia występujesz przeciw prawu do dysponowania swoim majątkiem przez
            rodziców. Tu cytat: "KPH przygotowuje projekt ustawy o zarejestrowanych
            związkach partnerskich, która ma być przedstawiona podczas kampanii na rzecz
            jej przyjęcia, która rozpocznie się w połowie przyszłego roku." Świadczy on o
            tym, że brak jest ustawy regulującej te sprawy, a hasło małżeństwa homo są nie
            do przyjęcia w praktyce. Obarczanie odpowiedzialnością wszystkich tylko nie
            siebie za brak takich uregulowań to zwykła hipokryzja. Najpierw propozycje
            takiej ustawy, później można o niej dyskutować. Na hasło małżeństwa jeszcze raz
            odpowiadam zdecydowanie NIE!


            > umożliwiłaby z pełnego
            > korzystania z systemu podatkowego III RP,

            Nie bardzo wiem co to miało by znaczyć.

            > pozwoliłaby
            > odwiedzać ciężko chorych, np. w stanie śpiączki,
            > partnerów w szpitalu-teraz tak nie można. Niekiedy do
            > pacjenta dopuszczani są jedynie członkowie rodziny,

            Tu z mieszanymi uczuciami przyznaje pewne racje. Ogólnie rzecz biorąc jednak
            szpitale powinny ograniczać wizyty w takich sytuacjach, chodzi o stan zdrowia i
            sposób funkcjonowania takich wydziałów a nie o orientację. Podobne problemy
            mają pary narzeczoych.

            > jak i
            > jeszcze conajmniej kilku rzeczy, które dla co po
            > niektórych heteryków są niezauwazalne-bo są takie
            > oczywiste (ale tylko dla nich)....

            Jakie?
            • some_ld Re: list otwarty w obronie akcji 24.04.03, 17:53
              Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

              > > jak i
              > > jeszcze conajmniej kilku rzeczy, które dla co po
              > > niektórych heteryków są niezauwazalne-bo są takie
              > > oczywiste (ale tylko dla nich)....
              >
              > Jakie?
              Co zrobisz jak Ci ktoś na ulicy da w pysk i ucieknie lub doświadczysz
              jakichkolwiek innych objawów przemocy fizycznej ? Pewnie pójdziesz na Policję
              (lub w każdym razie będziesz mógł to zrobić). A jak jest w przypadku pobicia
              kogoś za to że jest lesbijką/gejem? Wg wywiadu jakiego udzielił rzecznik
              prasowy Policji kilka miesiecy temu jednemu z gejowskich portali: najlepiej
              udać się do adwokata i zakładać sprawę cywilną. Ewentualnej pomocy szukać w
              telefonie zaufania... Dlaczego?? Bo Policja nie może zagwarantować jak się
              zachowają Policjanci w komisariacie jeśli ktoś przyjdzie ze skargą na pobicie
              i jako powód pobicia poda odmienne preferencje seksualne !!
              • Gość: jacek#jw Re: list otwarty w obronie akcji IP: *.toya.net.pl 24.04.03, 20:29
                some_ld napisał:

                > > Jakie?
                > Co zrobisz jak Ci ktoś na ulicy da w pysk i ucieknie lub doświadczysz
                > jakichkolwiek innych objawów przemocy fizycznej ? Pewnie pójdziesz na Policję
                > (lub w każdym razie będziesz mógł to zrobić). A jak jest w przypadku pobicia
                > kogoś za to że jest lesbijką/gejem? Wg wywiadu jakiego udzielił rzecznik
                > prasowy Policji kilka miesiecy temu jednemu z gejowskich portali: najlepiej
                > udać się do adwokata i zakładać sprawę cywilną. Ewentualnej pomocy szukać w
                > telefonie zaufania... Dlaczego?? Bo Policja nie może zagwarantować jak się
                > zachowają Policjanci w komisariacie jeśli ktoś przyjdzie ze skargą na pobicie
                > i jako powód pobicia poda odmienne preferencje seksualne !!

                Najpierw cytat z waszej pedalskie ankiety:
                "Nie występuje korelacja pomiędzy faktem ujawnienia swojej homoseksualności
                (coming-out), o co pytano w pytaniu 19 – „Czy w roku 2001 mówiłeś lub
                dopuszczałeś powiedzenie ludziom spoza kręgu bliskich o swojej orientacji
                seksualnej?”, a doświadczeniem przemocy fizycznej."

                A znane Ci są nagminne fakty zastraszania świadków czy poszkodowanych przez
                bandziorów i brak reakcji na te fakty policji? To nie jest jakiś szczgólny
                problem pedałów a niestety wszystkich. To, że was też to dotyka nie jest dla
                mnie niczym dziwnym i mogę wyrazić jedynie współczucie. Nie jest to nataomiast
                podstawą do jakichkolwiek roszczeń związanych z grupą.

                Pozdr / Jacek
                • some_ld Re: list otwarty w obronie akcji 24.04.03, 20:52
                  Gość portalu: jacek#jw napisał(a):
                  > A znane Ci są nagminne fakty zastraszania świadków czy poszkodowanych przez
                  > bandziorów i brak reakcji na te fakty policji? To nie jest jakiś szczgólny
                  > problem pedałów a niestety wszystkich. To, że was też to dotyka nie jest dla
                  > mnie niczym dziwnym i mogę wyrazić jedynie współczucie. Nie jest to
                  nataomiast
                  > podstawą do jakichkolwiek roszczeń związanych z grupą.

                  Oczywiście że są znane... problem w tym że nikt nigdy nie usłyszał z ust
                  przedstawiciela Policji żeby ze swoim problemem "lepiej na policje nie
                  przychodził a pomocy szukał u adwokata, psychologa lub w telefonie zaufania".
                • e_ch Re: list otwarty w obronie akcji 24.04.03, 21:49
                  z jakiej strony to zacytowałeś?






                  P.S. dla Ciebie wiarygodnymi są ankiety internetowe?
                  hmmm...
                  • Gość: jacek#jw Re: list otwarty w obronie akcji IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.03, 09:58
                    e_ch napisał:

                    > z jakiej strony to zacytowałeś?
                    > P.S. dla Ciebie wiarygodnymi są ankiety internetowe?
                    > hmmm...

                    Z podanej strony w jednym z pierwszych wpisów do tego wątku. Tam jest
                    przekierowanie na stronę:
                    www.kampania.org/
                    Wszystkie cytaty pochodzą z tego źródła. O wiarygodności napisałem przy okazji
                    cytowania, czytaj uważniej.
                • sloggi jacusiu& #35 jw 24.04.03, 22:04
                  Jesteś wrogiem innych bo....................?
                  Wytłumacz mi to grzecznie, tak jak grzecznie Cię pytam!
                  • Gość: jacek#jw Re: jacusiu& & #35 35 jw IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.03, 10:01
                    sloggi napisał:

                    > Jesteś wrogiem innych bo....................?
                    > Wytłumacz mi to grzecznie, tak jak grzecznie Cię pytam!

                    Grzecznie odpowiadam, jestem wrogiem wszystkiego co uważam za zło.
                    Z gejostwem jest zawsze to samo. Po co kierujesz mnie w ustronne miejsce?
                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10082
            • e_ch Re: list otwarty w obronie akcji 24.04.03, 22:44
              Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

              > Pierwsza sprawa to związki takie można potwierdzić
              notarialnie.

              jakie związki?w takim razie jak to się w języku
              notarialnym nazywa, na czym polega i czym różni się od
              chociażby małżeństwa hetero (rozważamy przypadek
              konkubinatu hetero), a więc?

              W sprawie
              > dziedziczenia występujesz przeciw prawu do dysponowania
              swoim majątkiem przez
              > rodziców.

              Jakim-SWOIM? Może nie zdajesz sobie z tego sprawy,ale
              bardszo dużo gejów wypracowało SWÓJ majątek samodzielnie,
              badź z partnerem,barsdzo często-wyklęci przez rodziców-
              nie mieli od nich pomocy. Więc o jakim majątkach rodziców
              mówimy?

              Najpierw propozycje
              > takiej ustawy, później można o niej dyskutować.

              Jeżeli rozumiesz co napisano-przygotowują projekt ustawy
              w tym samym czasie co samą akcję.
              Chcą ugruntować u ludzi słuszność tego postępowania,
              przed dojściem do "czynów".


              > Na hasło małżeństwa jeszcze raz
              > odpowiadam zdecydowanie NIE!
              >

              kto mówi o małżeństwach?
              Ja mówię o związkach zalegalizowanych. Zalegalizowanych
              konkubinatach-hetero i homo.

              > Nie bardzo wiem co to miało by znaczyć.
              >

              System notarialny znasz, a choćby (jeszcze istniejącego)
              wspólnego opodatkowania partnerów-nie?

              > Jakie?

              niżej.
              • Gość: jacek#jw Re: list otwarty w obronie akcji IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.03, 10:15
                e_ch napisał:

                > Gość portalu: jacek#jw napisał(a):
                >
                > > Pierwsza sprawa to związki takie można potwierdzić
                > notarialnie.
                >
                > jakie związki?w takim razie jak to się w języku
                > notarialnym nazywa, na czym polega i czym różni się od
                > chociażby małżeństwa hetero (rozważamy przypadek
                > konkubinatu hetero), a więc?

                Różnice są oczywiste, potwierdź czy naprawdę ich nie widzisz. Póki co możesz
                nazwać swoją umowę praktycznie dowolnie.

                >
                > W sprawie
                > > dziedziczenia występujesz przeciw prawu do dysponowania
                > swoim majątkiem przez
                > > rodziców.
                >
                > Jakim-SWOIM? Może nie zdajesz sobie z tego sprawy,ale
                > bardszo dużo gejów wypracowało SWÓJ majątek samodzielnie,
                > badź z partnerem,barsdzo często-wyklęci przez rodziców-
                > nie mieli od nich pomocy. Więc o jakim majątkach rodziców
                > mówimy?

                Tym razem ja czegoś nie rozumiem. Twierdzisz za tem, że rodzice rozporządzają
                nie swoim majątkiem? Ja rozumiałem do tej pory to w ten sposób, że rodzice po
                dowiedzeniu się takich czy innych rzeczy pozbawiają swoje dzieci prawa do
                spadku i do głowy mi nie przyszło, że chodzi tu o zabieranie wypracowanego
                majątku w ramach postępowania spadkowego. Przedtem inaczej to było sformułowane.
                Podana przez Ciebie interpretacja jest niezgodna z prawem niezależnie czy
                dotyczy to lesbijek czy kogoś innego.

                >
                > Najpierw propozycje
                > > takiej ustawy, później można o niej dyskutować.
                >
                > Jeżeli rozumiesz co napisano-przygotowują projekt ustawy
                > w tym samym czasie co samą akcję.
                > Chcą ugruntować u ludzi słuszność tego postępowania,
                > przed dojściem do "czynów".

                Co niniejszym robię.

                >
                >
                > > Na hasło małżeństwa jeszcze raz
                > > odpowiadam zdecydowanie NIE!
                > >
                >
                > kto mówi o małżeństwach?
                > Ja mówię o związkach zalegalizowanych. Zalegalizowanych
                > konkubinatach-hetero i homo.

                I jednocześnie nie widzisz różnicy między nimi. Oznacza to dokładnie żądanie
                identycznych uprawnień jak mają związki hetero, co z kolei mnie uprawnia do
                nazywania tego małżeństwem.


                >
                > > Nie bardzo wiem co to miało by znaczyć.
                > >
                >
                > System notarialny znasz, a choćby (jeszcze istniejącego)
                > wspólnego opodatkowania partnerów-nie?

                Wspólne opadatkownie dla związków homo właśnie nie. Wspólne opodatkowanie nie
                wynika z chęci zrobienia przyjemności ludzi, którzy się kochają, a ze zdolności
                prokreacji związków hetero. Ta zdolność jest niedostępna związkom
                homoseksualnym, więc żądanie wspólnego opodatowania jest nieuzasadnione.

                Pozdr / Jacek
          • Gość: lea Re: list otwarty w obronie akcji IP: *.cordef.net.pl 24.04.03, 19:05
            nie myslalam, ze z mojej irytacji zrobi sie taki powazny watek. milo mi



            "daj ac ja pobrucze
            a ty pocziwaj"
    • Gość: eyemakk zrobie sobie setny post IP: *.mirtel.net 24.04.03, 15:20
      • Gość: eyemakk Re: zrobie sobie setny post IP: *.mirtel.net 24.04.03, 15:21
        zrobie sobie setny post
        • Gość: eyemakk zrobilem sobie setny post IP: *.mirtel.net 24.04.03, 15:22
          :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka