Dodaj do ulubionych

Sklepy całodobowe

02.02.07, 14:47
Dlaczego w Żychlinie zezwala się na otwietanie całodobowych sklepów
monopolowych. Czyżby był to niezbędny aryukuł bez którego nie da się przeżyć?
Obserwuj wątek
    • starzec60 Re: Sklepy całodobowe 02.02.07, 15:54
      Bo rozpitym narodem można manipulować jak się chce ! Jm zwisa co się dzieje w
      gminie, powiecie !
      • dinozaurka Re: Sklepy całodobowe 02.02.07, 16:55
        no to ja wystąpię tu w roli adwokata diabła - chociaż ze sklepami całodobowymi
        nie mam nic wspólnego - i spytam: czy w Żychlinie ma być tylko to co jest
        NIEZBĘDNE do przeżycia? Czy nic poza tym nie ma tu prawa bytu?
        Przecież jeśli nie będzie takiego sklepu, to ponownie rozkwitną mety z
        alkoholami niewiadomego pochodzenia. Czy tego chcecie?
        A idąc dalej tą ścieżką myślenia, to fajny park, tani dostęp do hali sportowej,
        lodowisko, basenm czy kort to też nie są NIEZBĘDNE do życia, bez nich da się
        przeżyć.
        Wiem...w tym momencie nieco "przegiełam", i to bardzo, ale chciałam uzmysłowić
        niektórym osobom, że nie tylko to co niezbedne do życia powinno być w
        Żychlinie, ale i troche tego, co należy do sfery luksusu i rozrywki...... A
        jeśli ktos bardzo chce, to alkohol kupi zawsze i zawsze znajdzie miejsce, gdzie
        go kupić można :/
        • dblock Re: Sklepy całodobowe 02.02.07, 17:13
          Może to dziwne, ale w poprzedni piątek o godzinie 23 z minutami, podczas śnieżycy poszedłem do nocnego po...mleko i smietanę. O tej porze, gdyby nocny koło kościoła nie istniał, prędzej kupiłbym flaszkę na stacji benzynowej a tego akurat nie potrzebowałem. Nocny sklep to dobra sprawa. Wiedzą to zwłaszcza palacze, którym w czasie bezsennej nocy skończą się "magiczne patyczki"
          • edmurphy Re: Sklepy całodobowe 03.02.07, 00:43
            Macie rację Dinozaurko i Dblocku. Ja też sądzę, że sklepy nocne są potrzebne.
            Wielokrotnie z nich korzystałem robiąc jakieś drobne zakupy, o których
            zapomniałem w ciągu dnia. I o ile sobie dobrze przypominam ani razu nie
            kupowałem w nich alkoholu. Ale Selenka pytała o nocne sklepy monopolowe, czyli
            takie, które sprzedają wyłącznie lub głównie alkohol. Rozumiem, że miała na
            myśli zakłócanie nocnego spokoju przez podchmielone towarzystwo i bałaganik,
            jaki sie przy tej okazji wytwarza. I to jest problem, ale problem, którego nie
            rozwiążemy zakazując całodobowego funkcjonowania sklepów spozywczych
            sprzedających alkohol. Po prostu nie tędy droga.
            • inhibace Re: Sklepy całodobowe 03.02.07, 02:00
              skoro nie tędy, to którędy?
              • edmurphy Re: Sklepy całodobowe 04.02.07, 02:12
                To dość szeroki temat Inhibace, możemy podyskutować. Na pewno zresztą jeszcze
                parę osób zabierze głos w tej sprawie. Ale tak najogólniej odpowiadając na Twoje
                pytanie powiem tak: wszystko jest dla ludzi, również sklepy nocne. Są potrzebne
                i przydatne. Natomiast alkohol, jego spożywanie i kultura picia to problem,
                którego zamknięcie sklepów nie rozwiąże.
                • zniesmaczona12 Re: Sklepy całodobowe 04.02.07, 08:38
                  Absolutnie macie racje, takie sklepy sa rowniez potrzebne.Sa one jednak
                  uciazliwym sasiedztwem dla najblizszych mieszkancow ale to przeciez nie wina
                  istniejacego sklepu tylko klientow i ich zachowania. Gorszym zlem jest
                  przyzwolenie na picie w sklapie czy w obrebie sklepu w bialy dzien badz
                  sprzedawanie na sztuki papieroskow mlodziezy. To jest bardziej naganne ale
                  praktykowane przez wiele punktow handlowych

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka