lodzermensch
05.02.07, 09:20
W ksiazce Orwella na koncu noweli swinie upodabniaja sie do ludzi a ludzie do
swini, tak ze trudno odroznic kto jest swinia a kto czlowiekiem. Tak dziala
system totalitarny.
W Polsce obserwujemy podobne zjawisko u ludzi, ktorzy walczyli z systemem
totalitarnym. Dzisiaj dawni opozycjonisci, zwlaszcza ci najbardziej
radykalni, sprawuja wladze w manierze swoich dawnych przesladowcow. Tak jest
w rzadzie, tak jest w samorzadzie w Łodzi. To pod skrzydlami tych najbardziej
walecznych opozycjonistow znajduja schronienie dawni przesladowcy, ubecy i
kapusie. Dlaczego tak sie dzieje?
Dlaczego wiceministrem sprawiedliwosci jest pan, ktory skazywal w czasie
stanu wojennego, dlaczego dyrektorem łódzkiego MOSiR jest ubek, który
publikowal w Urbanowym "Nie", dlaczego dyrektorem biura prasowego prezydenta
Łodzi jest kapus z czasow stanu wojennego? Gdzie tu sprawiedliwosc?