ryhooo
19.04.03, 22:15
Jakos w ogole swiatecznej atmosferki w tym roku nie czuje. Moze to dlatego,
ze spedzam te swieta w akademiku w Holandii. Wprawdzie zorganizowalismy rano
z kumplem jajka ze stolowki i sniadanko pseudo-swiateczne sobie zrobilismy.
Tutaj jednak religia zostala zdegradowana do roli atrakcji turystycznej, a
stawiane kiedys z wielkim wysilkiem gmachy sluza spoleczenstwu, ale w
zupelnie nowych rolach. W jednym pieknym romanskim kosciele funkcjonuje teraz
parking dla rowerow. W innym dyskoteka. Czy to ja jestem zacofany? Czy moze
Holandia poszla o krok za daleko?