aric 30.04.03, 09:34 Bo przez dwa dni nic pisac nie będzie mozna. No to mamy w zwiazku z długim łikendem małe forumowe wakacje.:)) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: taniej Re: Trzeba dużo dziś napisać!!!!!!!! IP: *.bv.pl 30.04.03, 11:34 innych wzywasz do pisania a sam dzisiaj pościsz... a może właśnie nie po-st/śc-isz?? napiszcie forumowicze coś miłego i przyjemnego. wszyscy dzisiaj szykują się do wyjazdu na łikend a ja mam koło z łaciny. merde. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: Trzeba dużo dziś napisać!!!!!!!! 30.04.03, 11:40 Łdnie tak mnie oskarżac o niepisanie??:)) Już dzis trzasnąłem z 15 postów.:) Cos miłego: Miś Koala.:) Odpowiedz Link Zgłoś
yarro Re: Trzeba dużo dziś napisać!!!!!!!! 30.04.03, 12:38 To będzie dłuuugi przedmaturalny łikend :) Coś miłego: kasztany tuz tuż, a może i już :) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taniej oj, panowie! IP: *.bv.pl 30.04.03, 12:52 miało być miło a tu jeden z Was przypomina o maturach a drugi pisze o misiu, kiedy mój miś-przytulanka jest daleko. buuu jak się tęskini to nic nie cieszy. nawet kwitnąca magnolia przy ul.janosika. btw: polecam uwadze przejeżdżających. coś pięknego! ps.aricu, pozdrów panią aricową. przeczytałam w innym wątku jak ją potraktowało to wstrętne mpk. :( Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: Trzeba dużo dziś napisać!!!!!!!! 30.04.03, 14:05 Obawiam sie,ze jestem zbyt leniwa by sprostac temu zadaniu. Ale chętnie się poprzyglądam jak inni się po(d)pisują lav Odpowiedz Link Zgłoś
marjory_m Re: piszę... 30.04.03, 16:09 Dużo dużo więcej?? a cóż mogę napisać... niech pomyślę... Piękny dzień dziś jest, przed nami dużo wolnego czasu, właśnie ugotowałam pyszną zupkę, żyć nie umierać :) pozdr. gorące Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka ja w kwestii zupy... 07.05.03, 14:21 > Piękny dzień dziś jest, przed nami dużo wolnego czasu, właśnie ugotowałam > pyszną zupkę, żyć nie umierać :) To znaczy,że nie była trująca, hihi Tekst z życia wzięty... madre: Paulina na czym gotowałaż zupę? Na kostce wołowej czy na skrzydełku kurczaka? mój brat: na kuchence. Co więcej mój brat miał rację, a była to koperkowa ;-) Kurcze nawet nie wiedziałam,że umiem tak pysznie gotować... człowiek każdego snia uczy się czegoś nowego pzdr lav Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: ja w kwestii zupy... 07.05.03, 14:34 Odkopałaś wątek sprzed tygodnia.:) I zmieniłaś go w zupny.:) Jeżeli chodzi o te zupy to jedynie umiem ugotowć zupy z papierka. Nigdy jakoś nie miałem ochoty gotować jakowyś zupek. A z papierka njlepiej wychodzi żurek. Z resztą zup prawie wogóle nie jadam. A moją ulubiona jest grzybowa, którą jem tylko raz w roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neochułan Post do... zupy! IP: 212.191.74.* 07.05.03, 14:37 Mój ulubiony jest krupnik. Ten z butelki. Czy widział ktoś taką zupę? Czy kosztował i ile? Jest mi drogi. Kiedyś gotowałem kapuśniak, zapomniałem i w ten sposób przypaliłem. Bigos. Pzdr. Neo Chułan Odpowiedz Link Zgłoś
marjory_m o zupie ciąg dalszy: 07.05.03, 21:34 Bardzo mniamuśna była. To była buraczkowa. Nie nie trująca. A umiem jeszcze pomodorową! hA! pozdr. koneserów zup. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Esc-ce vous vous conaissez? 08.05.03, 08:56 marjory_m napisała: > pozdr. koneserów zup. Je suis un connaisseur :-) Ale nie znam frrancuskiego. Natomiast znam i uwielbiam szczawiową, ogórkową, kapuśniak i pomidorówkę. A inne też. Pozdrowienia dla MarjoryeM. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Ale zupa.... 14.05.03, 14:55 No proszę nawet nie wiedziałam,że tak chwyci ;-) Odpowiedz Link Zgłoś