mamadoo
04.03.07, 20:13
Model Karlsruhe miał być tanią odpowiedzią na duże inwestycje
infrastrukturalne, jakie pochłaniało budowanie nowych torowisk S-Bahn oraz
U-Bahn. Jednak rzeczywistość zweryfikowała te plany. Ograniczona przepustowość
linii tramwajowych w centrum miasta daje coraz mocniej o sobie znać. Nie
pozostało więc nic innego jak zweryfikować plany i rozpocząć długo odkładaną
budowę tuneli dla tramwajów. ...
...Model Karlsruhe miał stanowić tanią alternatywę do budowy śródmiejskich
tuneli tramwajowych lub kolejowych. W praktyce okazało się, że tunele te są
konieczne. Model Karlsruhe zaczął się dławić pod wpływem własnego sukcesu.
Rozwiązanie tego problemu mogło oznaczać powrót do budowy klasycznej S-Bahn
lub budowę tuneli. Ponieważ rozpowszechnienie tramwajów dwusystemowych
spowodowało, że przejście na klasyczne pociągi byłoby zbyt kosztowne, więc
jedynym rozwiązaniem stała się budowa tuneli. Jest to bardzo cenna lekcja dla
przyszłych miast chcących zastosować tramwaje dwusystemowe. Nie nadają się one
na proste wprowadzenie do przeciążonych systemów tramwajowych. Dlatego takie
systemy w Krakowie, czy Warszawie bez budowy tuneli nie mają racji bytu.
Zastosowanie tramwajów dwusystemowych ma jedynie sens w przypadku małej skali.
Chcąc stworzyć większy system nie uciekniemy od konieczności budowy tuneli.
Jednak obrany obecnie przez Karlsruhe kierunek rozwoju jest właściwy i po jego
zakończeniu efektywność systemu znacznie się zwiększy, wprowadzając miasto
ponownie do czołówki innowatorów godnych naśladowania. Wprowadzane przez
program Kombi –Loesung zmiany w strukturze miejskiej znacznie poprawią
dostępność tramwajów w pozostałych miejscach śródmieścia, co również poprawi
efektywność i popularność tego środka transportu. Co również oczywiste, zmiany
te będą miały bardzo duży wpływ na jakość życia w mieście i zdrowie
mieszkańców. Dlatego też o Karlsruhe pewnie nie jeden raz jeszcze usłyszymy,
jako o przykładzie wzorcowych zmian.
www.infobus.pl/text.php?from=main&id=10061
Nie za bardzo jestem przekonany czy wnioski z eksplotacji tak popularnego
systemu można ekstrapolować bezpośrednio na polskie miasta, które takim
popytem na transport zbiorowy będą mogły się poszczycić za kilkanaście jeśli
nie kilkadziesąt lat. Nie wiem także czy powyższa analiza nie jest nieco
tendencyjna za wszelką cenę nie ma udowodnić, że trzeba budować tunele.