Dodaj do ulubionych

Prywatny żłobek w Łodzi

05.03.07, 15:47
Witam drogie mamy,
Już wkrótce otwieram prywatny żlobek w Łodzi. Chciałbym zapytac Was o opinie
co o tym sądzicie?
1.Lokalizacja -Widzew
2.Godziny otwarcia 6.30- 17.30 (może dłużej?)
3.Wiek przyjmowanych dzieci to od 6 miecięcy do 4 lat
4. Troje dzieci przypadaćbędzie na jedna opiekunke
5. będzie pielęgniarka
6. możliwość podejrzenia pociechy w internecie
7. dodtakowe zajeci:plastyka, angielski, rytmika i inne atakcje
8.koszt: ok 700 plm + wyżywienie+ 250 wpisowe

Bardzo proszę o opinie Was drogie amy bo to dla Waszych pociech będzie to
super bajkowe miejsce.
pozdrawiam i mam nadzieje do usłyszenia
Obserwuj wątek
    • liwia27 Re: Prywatny żłobek w Łodzi 05.03.07, 16:05
      zy nie ma chetnych mam,które z chciałyby oddać swoje dziecko do prywatnego
      żłobka?;-(
      • breblebrox Re: Prywatny żłobek w Łodzi 05.03.07, 16:09
        To raczej tutaj poszukaj: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=587
        • oliwia2005 Re: Prywatny żłobek w Łodzi 05.03.07, 16:17
          Ja jestem chętna, mieszkam na widzewie. Ale cena jest przegięciem. Popatrz na
          ceny innyhc żłobków. Nie znajdziesz chętnych za taka kasę.
          • liwia27 Re: Prywatny żłobek w Łodzi 06.03.07, 08:23
            Bardzo dziękuję za opinie. Proszę o więcej, ile Waszym zdaniem powinien
            kosztować żłobek?Wszystkie Wasze uwagi są dla mnie bardzo cenne bo to dla
            Waszych pociech będzie żłobek
    • graz.ka Re: Prywatny żłobek w Łodzi 06.03.07, 09:04
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=646
      • oliwia2005 Re: Prywatny żłobek w Łodzi 06.03.07, 09:23
        Jak już będziesz miała jakies konkretne propozycje, to wyslij mi mila
        oliwia@widzew.net. Jakie masz przygotowanie? Jak to sobie wyovrażasz? Masz już
        miejsce? Weź pod uwage, że kobiety dostaja przez dwa lata 400 zł płatnego
        wychowawczego ( nie wszystkie, oczywiście), więc żłobek nie może kosztowac
        więcej, bo wtedy nie opłąca się posyłac dziecka. lepiej siedzieć z nim w domu.
        • liwia27 Re: Prywatny żłobek w Łodzi 06.03.07, 09:38
          wszystko się zgadza ale są takie kobiety, które boją się , że wypadną z rynku
          pracy bo wiadomo, że im dłuższy pobyt z dziekiem tym trudniej wrócićna rynek
          pracy;-(
        • tylko-forum Re: Prywatny żłobek w Łodzi 06.03.07, 12:15
          > Weź pod uwage, że kobiety dostaja przez dwa lata 400 zł płatnego
          > wychowawczego ( nie wszystkie, oczywiście), więc żłobek nie może kosztowac
          > więcej

          Coś nie teges z matematyką...
          Ktoś rezygnuje z pracy dającej 2000zł na rzecz urlopu za 400zł i żłobek droższy
          niż 400zł jest nieopłacalny?
          • liwia27 Re: Prywatny żłobek w Łodzi 06.03.07, 16:19
            sama jestem mamą na szczęście nie wiem co oznacza trudny powrót na rynek pracy,
            może dlatego, że szybko wróciłam do pracy? Spotkałam się z sytuacją, że względu
            na dużą ilość chętnych dzieci miejsca w żłobkach państwowych brakuje:-(Myślę że
            podobnie jak w innych miastach zawsze będą mamy, które będą chciały posłać
            dziecko do dobrego żłobka, w którym dziecko speędzi miło czas i nauczy się
            wielu rzeczy.
    • sonia9919 Re: Prywatny żłobek w Łodzi 06.03.07, 22:23
      jezu, trochę bardzo przesadziłaś z ceną.
      może w Warszawie spróbuj...
      • tuciaa Re: Prywatny żłobek w Łodzi 07.03.07, 08:13
        wszystko super, ale cena jest zabojcza. mysle ze ciezko bedzie w łodzi znalezc
        mamy, ktore sa w stanie tyle zaplacic. to koszt porownywalny z opiekunka.
      • liwia27 Re: Prywatny żłobek w Łodzi 07.03.07, 08:28
        W warszwie żlobki prywatne zazynają się od 850 PLN bez wyżywienia + 300 pln
        wpisowego , są i takie kyore kosztują 1400 pln a chętnych jest więcej niż
        miejsc. Oczywiście wszelkie uwagi wezmę pod uwagę ale jeżeli w żlobku ma byż
        wykwalifikowana kadra, lekarz lub pielęgniarka + dodatkowe zajęcia to ten
        żlobek musi zarobićna siebie
        • curla Re: Prywatny żłobek w Łodzi 08.03.07, 08:31
          to może zechciałaby pani porównać zarobki warszawskie z naszymi
          no chyba, że szuka pani klientów wśród ludźmi bardzo zamożnych, jednakże tacy
          raczej wynajmują opiekunki, guwernantki, anglistki itp
          mnie i moich koleżanek nie byłoby stać na żłobek za 1.000-zł miesięcznie
    • paulinka91 Re: Prywatny żłobek w Łodzi 08.03.07, 16:29
      ja bym mogla zapiasc dziecko do prywatnego żłobka pod warunkiem że nie
      kosztowało by więcej niż 500 zł w przeciwnym razie wolne nawet 1000 zapłacić
      opiekunce i nie narażać maluch przede wszystkim na choroby (wiem co mówię mam
      już córeczkę która chodziła do żłobka). Ja przyznam się że zarabiam ponad
      średnią krajową więc mnie stać na opiekunkę, a kogoś kogo nie stać to nie będzie
      też stać na żłobek za 1000. Jak dla mnie pomysł dobry ale cena to przegięcie.
      • liwia27 Re: Prywatny żłobek w Łodzi 09.03.07, 13:42
        hej, ja też zarabiam całkiem nieżle i przez 1,5 roku wynajęłam opiekunkę z
        polecenia i z doświadczeniem, i okazało sie że znęcała się nad dzieckiem!!!!!!
        teraz chodze po sadach bo powiedziałm że nie popuszcze sparwy. Moje dziecko
        chodzi do żlobka i jestem BARDZO zadowolona i nigdy więcej nie oddałabym
        dziecka innech, obcej osobie. Wolę płacić za żlobke nawet te same pieniadze co
        opiekunce czyli 1200 pln
    • evonka Re: Prywatny żłobek w Łodzi 09.03.07, 08:32
      :-) najważniejsze to ten angielski, zeby był! ;-)
      a tak serio, to złobek jeśłi ma byc konkurencyjny musi kosztować mniej niz
      opiekunka do dziecka. no i pamietaj, ze wedle obowiązujacego prawa, złobek to
      ośrodek opieki medycznej, więc musi spełniac jakieś tam warunki, ale to pewnie
      wiesz... wczoraj mówiła o tym minister Joanna Kluzik–Rostkowska, ze prawo ma
      sie w tym względzie zmienic, ze łatwiej takie złobki bedą powstawać... no i w
      tym nadzieja. skoro bedzie ich wiecej, to bedą musiały byc konkurencyjne.
    • haniakk Re: Prywatny żłobek w Łodzi 09.03.07, 14:48
      liwia27 napisała:

      > Witam drogie mamy,
      > Już wkrótce otwieram prywatny żlobek w Łodzi. Chciałbym zapytac Was o opinie
      > co o tym sądzicie?
      > 1.Lokalizacja -Widzew
      > 2.Godziny otwarcia 6.30- 17.30 (może dłużej?)
      > 3.Wiek przyjmowanych dzieci to od 6 miecięcy do 4 lat
      > 4. Troje dzieci przypadaćbędzie na jedna opiekunke
      > 5. będzie pielęgniarka
      > 6. możliwość podejrzenia pociechy w internecie
      > 7. dodtakowe zajeci:plastyka, angielski, rytmika i inne atakcje
      > 8.koszt: ok 700 plm + wyżywienie+ 250 wpisowe
      >
      > Bardzo proszę o opinie Was drogie amy bo to dla Waszych pociech będzie to
      > super bajkowe miejsce.
      > pozdrawiam i mam nadzieje do usłyszenia

      Pomysł super sama sie nad tym zastanawialam, bo tez mam dzidzie w wieku
      żlobkowym, moze zalozymy spolke? ale proponuje nie koncentrowac sie na jednej
      dzielnicy, tym bardziej na starym osiedlu. tylko raczej wybrac cenrum, przez
      ktore wiekszosc ludzi przejezdza jadac do pracy. jak bedziesz miala jakas
      propozycje to napisz haniak@poczta.wp.pl
      • monadame Re: Prywatny żłobek w Łodzi 09.03.07, 23:11
        Ja tez niedługo chce oddać dzidzie do żłobka. Ale tyle sie mówi o prywatnych a
        czasy państwowych komunistycznych żłobków dawno minęły. Byłam ostatnio w żłobku
        bardzo zachwalanym na forum i co??? 9 dzieci i 3 opiekunki czyli też średnia
        wychodzi troje pod opieką. Ale zapewniam, że złobki państwowe mają kontrole
        sanepidów i innych instytucji, które zajmuja się tym aby dzieciaczkom nie działa
        się krzywda. A prywatnych te kontrole nie obowiązują. A cena: opłata stała 120
        zł+stawka żywieniowa3,5/dzień, ubezp., dodatkowe zajęcia-mieścimy się w 200 zł.
        Więc cena 1000 zł na warunki łódzkie jest chyba wygórowana i przereklamowana
        waga prywatnego żłobka;-)
    • szprota kochane mamusie 10.03.07, 15:32
      zapraszam tu
      oraz do korzystania z wyszukiwarki na forum - nie mnóżcie wątków o żłobkach i
      przedszkolach, bardzo proszę
      • longeta Re: kochane mamusie 10.03.07, 15:40
        Ciekawe,jak ty zostaniesz,czy nie będziesz mnożyć i co;-)
        • szprota to jest poza tematem 10.03.07, 19:12
          nie zamierzam mnożyć.
          się również.
          • lavinka pewnie.... 10.03.07, 19:15
            po co się ograniczać. Trzeba się dzielić... przez pączkowanie :)
            albo różniczkować (werja dla ambitnych).
            lav
          • longeta Re: to jest poza tematem 10.03.07, 19:16
            szprota napisała:

            > nie zamierzam mnożyć.
            > się również.

            To żle,a becikowe,nie szkoda ci;-)
            Ojciec dyrektor też będzie rozczarowany,no może szambem tego nie nazwie ale...
            :-)))
            • szprota to straszne 10.03.07, 19:19
              nie, no, wobec takich argumentów już rzucam piguły w kąt i liczę dni płodne.
              furda, że ledwo starcza do pierwszego i że ma się pracę zmianową, od 6:45 do 0:45.
              naprawdę, przekonałeś mnie ;)
              • lavinka Re: to straszne 10.03.07, 19:20
                Przynajmniej nie będziesz narzekać,że Ci dziecko nie daje spać w nocy :)
                lav
                • longeta Re: to straszne 10.03.07, 19:27
                  lavinka napisała:

                  > Przynajmniej nie będziesz narzekać,że Ci dziecko nie daje spać w nocy :)
                  > lav

                  O!,właśnie,chyba że sąsiadów:-)))
              • longeta Re: to straszne 10.03.07, 19:26
                Faktycznie,w takim razie rób karierę,a może wtedy dochrapiesz się trzeciej
                zmiany i podwyżki;-)
                • szprota aha, i przynajmniej sobie pochrapię [eot] 10.03.07, 19:29

                  • longeta Re: aha, i przynajmniej sobie pochrapię [eot] 10.03.07, 19:51
                    Eee,płacz dziecka w środku nocy jest bardziej irytujący ,a jak zacznie chodzić
                    to koniec chrapania :-)

                    Na szczęście ja nie chrapię,dlatego śpię całą noc;-)
      • uerbe Re: kochane mamusie 10.03.07, 22:28
        szprota napisała:

        > zapraszam tu
        > oraz do korzystania z wyszukiwarki na forum...

        Przeceniasz możliwości umysłu na hormonalnym haju.
        • evonka hormonalny haj 10.03.07, 22:39
          - proszę o wyjsnienie kiedy występuje.
          • uerbe Wyjśniam 10.03.07, 22:43
            ... u młodych rodziców, niekiedy dość długo (stąd trudne do okreslenia ramy czasowe). Objawy: zawalanie miejsca pracy zdjęciami pociechy, narzucanie innym obowiazku upajania sie nimi, tudzież głęboka uraza gdy ktoś nie poczuwa się do upajania... rozprawianie o stolcach i tym podobne.
            • longeta Re: Wyjśniam 10.03.07, 22:46
              uerbe napisał:

              > ... u młodych rodziców, niekiedy dość długo (stąd trudne do okreslenia ramy cza
              > sowe). Objawy: zawalanie miejsca pracy zdjęciami pociechy, narzucanie innym obo
              > wiazku upajania sie nimi, tudzież głęboka uraza gdy ktoś nie poczuwa się do upa
              > jania... rozprawianie o stolcach i tym podobne.

              Aaa,to o to chodzi,już myślałem że o okres;-)
              • evonka Re: Wyjśniam 10.03.07, 22:49
                myślisz, że uerbe zna cykle miesięczne kobiet piszących o żłobkach???? ;-))
              • szprota Re: Wyjśniam 10.03.07, 22:50
                Longeto, jesteś na tyle doświadczonym chłopcem, żeby wiedzieć, że podczas okresu
                stan kobiety jest daleki od haju :-)))
                • longeta Re: Wyjśniam 10.03.07, 23:08
                  szprota napisała:

                  > Longeto, jesteś na tyle doświadczonym chłopcem, żeby wiedzieć, że podczas okres
                  > u
                  > stan kobiety jest daleki od haju :-)))

                  Burza hormonów,to nie haj ???
                  Dziwne rzeczy opowiadasz szprotko;-)
                  • szprota Re: Wyjśniam 10.03.07, 23:19
                    ano nie.
                    a względem opowiadania przeze mnie dziwnych rzeczy, to się odpręż i przyzwyczaj,
                    tak już zostanie ;)
            • evonka a to naukowo jakoś badałeś? 10.03.07, 22:49
              czy "eureka!" była?
              ;-)
              • szprota ludowe porzekadło mówi 10.03.07, 22:53
                "zniosła kura jaje i gdacze" i nie sposób oprzeć się mniemaniu o jego prawdziwości.
                mnie osobiście ostatnio rozczuliła jedna mamusia karmiąca w izbie skarbowej,
                która właśnie na owo karmienie nęciła mnie, bym ją wpuściła bez kolejki.
                • evonka karmiące 10.03.07, 22:57
                  nie takie znowu straszne jak sie wydaje... obcowałam dość często z koleżanką,
                  ktora karmic lubiała wszędzie i robiła to bez zadnej żenady za nic mając jakieś
                  niechetne spojrzenia... bynajmniej nie wykorzystywała owego karmienia do
                  nęcenia..
                  • szprota Re: karmiące 10.03.07, 23:04
                    nie, nie, ta nie karmiła, zresztą widok by mnie niekorzystnie nie ruszył - ta po
                    prostu wyznała, że takową jest i że w związku z tym oczekuje wpuszczenia bez
                    kolejki.
                    nie wiem, skąd pomysł, że jej czas jest cenniejszy niż mój.
                    • evonka a moze jaki przepis jest 10.03.07, 23:05
                      ze "matka z dzieckiem na ręku" moze bez kolejki podchodzić do okienka kasowego?
                      • szprota Re: a moze jaki przepis jest 10.03.07, 23:10
                        może i jest. w bankach czasami widzę, że kobiety w widocznej ciąży mogą być
                        obługiwane poza kolejnością.
                        ale w tejże izbie skarbowej, primo, nie było okienka z kasą, tylko osobne
                        pokoiki. secundo, pani nie miała dzieciaka na ręku i na to, że jest tą mamą
                        karmiącą miałam tylko jej słowa
                        • evonka ja się zawsze pytam 10.03.07, 23:13
                          dlaczego? dlaczego chce Pan/i wejsć bez czekania? Jak mi poda argument jakiś
                          sensowny to mówię, ze ja nie mam nic przeciwko, ale, żeby spytał/a tych, co
                          stoją za mną czy chcą sobie jeszcze dłuzej postać..
                          • szprota Re: ja się zawsze pytam 10.03.07, 23:18
                            ta prócz karmienia nie podała. i zniechęciła się dowiedziawszy, że za mną są
                            ludzie, których też by musiała pytać o pozwolenie na wejście poza kolejnością.
                            • evonka raz 10.03.07, 23:25
                              mi się zdarzyło i mam nadzieję nie zdarzy się wiecej prosić nikogo o
                              wpuszczenie poza kolejnością.. kiedyś musiałam wejść podać wynik badania
                              lekarzowi. podać i zniknąć. podać i nie rozmawiać. myślałam, że mnie ci
                              czekający ludzie zjedzą za to. zwróciłam sie do nich wszystkich, że niestety
                              taka jest sytuacja, ze pani pielęgniarka tego nie chce zrobić sama i muszę ja i
                              czy ewentualnie moge to zrobic bez kolejki, bo jest państwa 20 osób, więc moze
                              ja wogole poprosze tą panią, ktora teraz wchodzi, zeby podała, a tak wogole to
                              ja nigdy tak nie robię i najmocniej przepraszam, ale lekarz tak zarządził i ja
                              sie musze dostosowac, bo on ten wynik musi miec teraz... itd... niecierpię
                              takich sytuacji. i z jednej i z drugiej strony.
                              a moje pytanie "dlaczego?" od razu demaskuje cwaniaków.
                              • szprota ja zaś 10.03.07, 23:38
                                nigdy nie mam śmiałości o takie rzeczy prosić, nawet jeśli się śpieszę, bo
                                praca, bo autobus ucieknie, bo ja tylko po świstek. wolę odczekać. co mnie mają
                                nienawidzić ;]
                                • longeta Re: ja zaś 10.03.07, 23:41
                                  szprota napisała:

                                  > nigdy nie mam śmiałości o takie rzeczy prosić, nawet jeśli się śpieszę, bo
                                  > praca, bo autobus ucieknie, bo ja tylko po świstek. wolę odczekać. co mnie mają
                                  > nienawidzić ;]

                                  Tym się nie martw,niektórzy cię ubóstwiają;-)
                                  • szprota sam widzisz 10.03.07, 23:46
                                    niektórzy. a ja bym chciała, żeby wszyscy ;-)
                                    • longeta Re: sam widzisz 10.03.07, 23:50
                                      szprota napisała:

                                      > niektórzy. a ja bym chciała, żeby wszyscy ;-)

                                      Wszyscy???
                                      Tak to nawet ja nie mam;-)
                    • uerbe Re: karmiące 10.03.07, 23:10
                      szprota napisała:

                      > nie wiem, skąd pomysł, że jej czas jest cenniejszy niż mój.

                      Widać to tak jak ze skrzyżowaniem - kto jest większy (lub liczony podwójnie) ten ma większe pierwszeństwo.
        • szprota e 10.03.07, 22:47
          widzę, że muszę wzbogacić swoją sentencję o tym, co nie odbiera rozumu -
          ostatnio pisałam, że samotność ni bytowanie w związku tego nie czynią -
          niniejszym uzupełniam, że ciąża, i brak okazji do chowu osesków nie miewają na
          ów rozum wpływu.
          tu wprawdzie nie mam osobistej skali porównawczej, ale jestem w tym wieku, że
          (na szczęście prawie) wszyscy przyjaciele się mnożą i co najwyżej stają się
          mniej mobilni, a nie głupsi.
          • uerbe Re: e 10.03.07, 23:06
            szprota napisała:

            > tu wprawdzie nie mam osobistej skali porównawczej, ale jestem w tym wieku, że
            > (na szczęście prawie) wszyscy przyjaciele się mnożą i co najwyżej stają się
            > mniej mobilni, a nie głupsi.

            Jakkolwiek, nie zmienia to faktu, że niektórym - nawet nie bezpośrednio dzieciatym a jedynie z dziećmi cudzymi styczność mającym - taki stan w zakresie sposobu postrzegania świata i budowania relacji z jego składowymi nic dobrego nie przynosi.
            • szprota Re: e 10.03.07, 23:16
              nie przeczę.
              wracam myślą do horroru tematycznego w wykonaniu moich licealnych psiapsiółek
              kilka tygodni temu. skądinąd sympatyczne dziewczyny i myślące, ale zdaje się, że
              była nawet omawiana kwestia trąb u słoników na pampersach.
              • longeta Cholera,a mi się właśnie zaczeło 10.03.07, 23:19
                szprota napisała:

                > nie przeczę.
                > wracam myślą do horroru tematycznego w wykonaniu moich licealnych psiapsiółek
                > kilka tygodni temu. skądinąd sympatyczne dziewczyny i myślące, ale zdaje się, ż
                > e
                > była nawet omawiana kwestia trąb u słoników na pampersach.

                Sąsiadka urodziła trzy dni temu,dobrze że chłop normalny;-)
                • szprota współczuję. szczerze. [nt] 10.03.07, 23:20

              • uerbe Re: e 10.03.07, 23:20
                szprota napisała:

                > nie przeczę.

                S

                P

                O

                I

                L

                E

                R



                S

                P

                A

                C

                E



                N urnquhagrexn Rel cbjvrqmvrć avr pupr, gjvreqmv, żr wrw avr jbyab... v zvzb gb xnżr cbqnć jnql v mnyrgl fgnabjvfxn, an xgóer fvę ncyvxhwr.
                • szprota true [Hreor an TT] 10.03.07, 23:22

          • lavinka Re: e 11.03.07, 17:08
            Idź do "cip" ;-) One to się już na wszystkim znają... moze na rozumie po
            urodzeniu dziecka się się nie przybiera... ale poczucie wartości szoruje u
            niektórych po suficie :))))
            lav
    • monika19784 Re: Prywatny żłobek w Łodzi 11.03.07, 17:54
      Koszt mnie przeraził!!!
      spodziewałam sie sporej sumki ale ta doprowadza do obłędu:(
      To jakie trzeba miec zarobki???
      Jak mam zapłacić tyle za żłobek to wole opiekunkę,naprawdę.
      Ale widocznie wiesz co robisz
      powodzenia
      • monadame Do szprota 11.03.07, 23:29
        Myślę, że jesteś elokwentną ale niestety albo 16 latką albo rozżaloną 40 latką...
        Jadnym słowem: ŻENUŁA!!!
        • szprota Do Monadame 12.03.07, 01:12
          przetłumacz to na polski, a podyskutujemy.
          a wiek możesz sprawdzić w wizytówce... jeśli teoria o hormonalnym haju jest
          nieprawdziwa ;)
    • marrgos Re: Prywatny żłobek w Łodzi 11.03.07, 23:30
      opiekunka jest tansza, a jeszcze czasem cos ugotuje, rozwiesi pranie, pomoze
      starszej corce w lekcjach. to nie jest cena łódzka, nawet przy dobrych
      zarobkach...
      • elfik31 Re: Prywatny żłobek w Łodzi 12.03.07, 13:17
        też mi się wydaje że to za drogo, choć pomysł dobry.angielski można chyba sobie
        darować, bez przesady...
    • liwia27 Re: Prywatny żłobek w Łodzi 20.03.07, 10:34
      hej długo mnie nie było ale pilnie śledze Wasze opinie i czekam na kolejne.
      pozdrawiamy
      • sabciasal Re: Prywatny żłobek w Łodzi 20.03.07, 11:03
        pomysł świetny -
        cenowo porównywalny (prawie) z opiekunką, a w zasadzie bezpieczenstwo dla
        dziecka większe
        problem pojawi sie tylko (dalej rozmyslam o cenie) przy chorobie dziecka - w
        zasadzie i tak trzeba opiekunkę (chyba ze mozna sobie pozwolic na zwoleniania
        lekarskie co miesiąc)
        to moze jednak ciut za drogo:)
        rozumiem, ze poradzisz sobie z wymogami formalnymi typu zoz, kuchnie itp.

        moja cóka chodziła przez rok do żłobka na pawiej. wspaniała pani dyrektor,
        bardzo zaangażowana i kochająca dzieci, ale opiekunki fatalne. po prostu
        przechowalnia dzieci. mysle ze w prywatnym złobku istniałaby większa możliwość
        wyboru personelu.A co do zajec dodatkowych - rozumiem, ze to dobrze wygląda,
        ale chyba można sobie odpuscic. to maluchy, a w koncu w ramach normalnej zabawy
        jest rytmika i malowanie.
        tylko czemu widzew?
      • aniabest Re: Prywatny żłobek w Łodzi 26.03.07, 10:53
        chyba nie sledzisz tak dokladnie albo nie sprawdzasz poczty. napisalam do
        Ciebie na maila i nie odzywasz sie
    • breblebrox Ło jeny! 20.03.07, 10:35
      Żłobek powrócił, znaczy wiosna za pasem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka