Dodaj do ulubionych

Bić albo nie bić, oto jest pytanie.

30.04.03, 18:43
Usłyszałem dziś w radiu, że dziś obchodzony jest Międzynarodowy Dzień
Sprzeciwu wobec karania fizycznego dzieci (dokładnie nie pamiętam).

Stąd moje pytanie: Czy dopuszczacie jakiekolwiek karanie dzieci fizycznie?
Nie mówię o pastwieniu się, ale np o klapsie w pupe, lub wytarganiu za ucho.
Obserwuj wątek
    • geograf Re: Bić albo nie bić, oto jest pytanie. 30.04.03, 19:02
      uważam, ze takie lekkie bicie dzieci (nie pastwienie
      się!!) jest potrzebne-tyle pokoleń na tym wychowano i
      jakoś porządnie...a to "bezstresowe" wychowywanie...:/

      uważam, że nie agresji-ale tylko w skrajnych przypadkach.
    • Gość: jacek#jw Stanowczo nie bić! IP: *.toya.net.pl 30.04.03, 19:37
      hubar napisał:

      > Usłyszałem dziś w radiu, że dziś obchodzony jest Międzynarodowy Dzień
      > Sprzeciwu wobec karania fizycznego dzieci (dokładnie nie pamiętam).
      >
      > Stąd moje pytanie: Czy dopuszczacie jakiekolwiek karanie dzieci fizycznie?
      > Nie mówię o pastwieniu się, ale np o klapsie w pupe, lub wytarganiu za ucho.
      >

      Nigdy nie uderzyłem dziecka. Podstawą porozumiewania się z dziećmi musi być
      wzajemne poszanowanie. Nawet klaps w pupę jest wyrazem bezsilności dorosłego w
      określonej sytuacji.
      • marjory_m Re: Stanowczo nie bić! 30.04.03, 19:42
        Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

        > Nigdy nie uderzyłem dziecka. Podstawą porozumiewania się z dziećmi musi być
        > wzajemne poszanowanie. Nawet klaps w pupę jest wyrazem bezsilności dorosłego w
        > określonej sytuacji.

        Jacku# jot wu... po raz pierwszy chyba się z tobą zgodzę! całkowicie!
        • Gość: jacek#jw Re: Stanowczo nie bić! IP: *.toya.net.pl 30.04.03, 19:57
          marjory_m napisała:

          > Jacku# jot wu... po raz pierwszy chyba się z tobą zgodzę! całkowicie!

          A to kiedyś się ze mną nie zgadzałaś? ;))

          Pozdr / Jacek
          • marjory_m ________ 30.04.03, 20:12
            zdarzało się... ;)

            pozdrawiam
            • Gość: jacek#jw Re: ________ IP: *.toya.net.pl 30.04.03, 20:23
              marjory_m napisała:

              > zdarzało się... ;)
              >
              > pozdrawiam

              W takim razie do następnego razu. Bez taryfy ulgowej :)).
              Przyjemnego weekendu.
    • Gość: test Re: Bić albo nie bić, oto jest pytanie. IP: *.toya.net.pl 01.05.03, 14:50
      test test test
    • ixtlilto Re: Bić albo nie bić, oto jest pytanie. 01.05.03, 23:05
      Nie bić.
      Nawet klaps w pupe powoduje, że dziecko- jeśli mu się nie powie za co dostało,
      bedzie czuło się tylko ukarane. A nie bedzie wiedziało za co. Dlatego jestem
      przeciwna biciu. Uważam, że można dziecko wychować bez kar cielesnych.

      Gdzieś kiedyś czytałam, że dorośli- bijąc dzieci- pokazują swoją bezsilność.

      A wczoraj widziałam matkę przechodzącą z dzieckiem przez jezdnię. Nie byłoby w
      tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że ta kobieta ciągnęła za rękę chłopca,
      ktory wrzeszczał i na znak protestu siadał na środku jezdni. W takiej sytuacji
      na klapsy jest już za późno. Rodzice popełnili ewidentny błąd pozwalając synowi
      na takie zachowania i domagania się wszystkego za pomogą płaczu i krzyku (tzw.
      mały terrorysta)
      • geograf Re: Bić albo nie bić, oto jest pytanie. 03.05.03, 21:49
        1. "Nawet klaps w pupe powoduje, że dziecko- jeśli mu się
        nie powie za co dostało, bedzie czuło się tylko ukarane."

        jakoś zawsze spotykałem się z tym, że dziecko miało
        powiedziane, na dodatek na tyle głośno, co zrobiła źle-
        że musiało zrozumieć...bicia dla bicia-nie rozumiem i
        potępiam, dziecko musi wiedzieć, że chociażby klapsa
        dostało za to, a za to

        2. A czy wiesz dlaczego dokładnie to dziecko tak płakało
        i siadało na jezdni, ze oceniasz?
    • keltoi Re: Bić albo nie bić, oto jest pytanie. 02.05.03, 01:14
      Jeśli dziecko ma kilka lat i zrobiło cos złego, to nie jesteś w stanie z nim
      usiąść i powiedzieć "Słuchaj kochanie, nie możesz tak robić, bo jest to złe, a
      ludzie nie powinni się żle zachowywać. To wynika z różnych zasad w życiu, np
      moralnych, wiesz?". Można dać klapsa i powedzieć "źle!tak nie rób".
      Przepraszam, jeśli kogoś strasznie obrażę, ale...z małym dzieckiem jest trochę
      jak ze szczeniakiem - dorosłego psa możesz uczyć sztuczek i gadać z nim, bo już
      Cię zrozumie. Ale szczeniaka trzeba tego wszystkiego nauczyć, m.in. lekkim
      klapsem od czasu do czasu. Ja też dostawałam klapsy i nie czuję się z tego
      powodu skrzywdzona czy molestowana. To tylko w usa tłumaczy się, że psychopata
      mógł zabić, bo tata bił, mama nie przytulała, a do szkoły było pod górkę...:/
      Sama zrobłam kiedyś awanturę babie, która biła dziecko ok 2 letnie, bo sama
      zasuwała jak dromader, a dziecko zmęczone ledwo stało na nogach i chciało na
      ręce. Dziewuszka płakała, pewnie też bo bolały ją nóżki - to było widać. A
      babsko obskurwiałe lało to maleństwo na ulicy. No to opieprzyłam małpę od góry
      do dołu, aż była czerwona ze wstydu, bo ludzie widzieli, że już długo z
      dzieckiem idzie i nic, tylko drze się i leje, a nie chce jej wziąść na ręce. To
      jest złe. Ale klaps? Tzn mocniejsze klepnięcie w pupę? Nie, to nie jest złe. To
      jest sposób na pokazanie małem, nie myślącemu w strasznie skomplikowany sposób
      dziecku, że coś zrobiło źle, coś było niewłaściwe.
      • teufel Nie 02.05.03, 07:07
        Nie
    • Gość: fleurette nie bić IP: 80.48.116.* 02.05.03, 11:37
      Ja jestem żywym przykładem na to, że z nie bitego dziecka wychodzi całkiem
      normalna i nie źle wychowana osoba (hehe, skromnie powiedziane...). Byłam raz
      zbita (tzn. lekkim klapsem w pupę), bo babcia straciła cierpliwość. Byłam
      bardzo zdziwiona, co też ona robi. Nie wiedziałam, ze chce mnie ukarac i ponoć
      tak szatańsko się smiałam, że szybko zaniechała karania, uznając, ze nie mam
      to sensu wychowawczego.

      Natomiast ja uważam, puki co, że wszystko zależy od dziecka. Ja jestem bardzo
      cierpliwa, mam ponoć dobre podejscie do dzieci, ale są i takie,, którym po
      prostu dałabym klapsa, bo to mógłby być jedyny sposób wychowania.

      Dla mnie nie ma sztywnych szablonów zachowań wobec dziecka w jego wychowaniu,
      bo wszystko zależy od tego, jakie dziecko jest.


      Pozdrawiam
      Fleurette
    • al-ki Re: Bić albo nie bić, oto jest pytanie. 02.05.03, 14:18
      E tam. Trzeba rozróżnić bicie od klapsa.
      Co innego gdy ojciec wpier**** swemu dziecku, za to że zrobił siku w majtki, a co innego, gdy mama da klapsa, bo dzieciak wyje w niebogłosy i próbuje postawić na swoim.

      Bić - nie, nigdy!
      Klaps - jak najbardziej, niekiedy jest potrzebny.
      • Gość: Ano Bić - nie, ale klapsy - jak najbardziej. IP: *.kappa.com.pl 06.05.03, 15:55
        8-o czy 10-o letni "bachor" doskonale już rozumie, czego nie może/nie powinien
        robić i jeżeli dalej to robi pomimo tłumaczenia, próśb i gróźb - to nie ma
        wyjścia jak dać mu "klapa" w tyłek.
        A psycholodzy, wiadomego autoramentu, niech nie głoszą głupot, bo pomagają
        wychowywać rozpuszczone bachory, dla których rodzice nie są żadnym autorytetem.
        Zarówno nagradzanie, jak i karanie są narzędziami wychowywania dzieci i w
        systemie kar też musi byc kara, która wskaże dziecko właściwe miejsce w szeregu.
    • sloggi Re: Bić albo nie bić, oto jest pytanie. 02.05.03, 16:54
      Raz tylko dostałem klapa - Mamęcja była w większym szoku niż ja.
    • janior Re: Bić albo nie bić, oto jest pytanie. 06.05.03, 19:33
      Karanie fizyczne dzieci? NIE - w żadnym wypadku. Dziecko tego nie zrozumie i
      skrzywdzisz je.
      Oczywiście klaps w pupę nie jest karaniem fizycznym, tylko to nie moze być
      tak, że ten klaps to jest taki jak uderzenie w worek treningowy bo jak sama
      nazwa wskazuje worek to nie dziecko.
      No i jestem przeciwny ciąganiu za uszy... to nie jest miła a potem w dodatku
      dzieci mają odstające uszy ;-)
      • geograf Re: Bić albo nie bić, oto jest pytanie. 06.05.03, 21:51
        ale w takim razie co zrozumie małe dziecko??

        klapsy-jak najbardziej,ale tylko w sensownych przypadkach.
        • Gość: maxrak Re: Bić albo nie bić, oto jest pytanie. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.03, 14:54
          Klaps nie zaszkodzi czasami.Mam niejakie doświadczenie,bo sam mam już dwójeczkę
          małych szatanów.
    • Gość: Dresiarz Ociec prać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.03, 14:59
      Prać!!!! bejsbolami nabitymi cwiekami by był lepszy efekt no nie?
      • hubar Re: Ociec prać? 12.05.03, 21:07
        Widac po tobie efekty takiego wychowania.
    • Gość: Oszołom z RM Re: Bić albo nie bić, oto jest pytanie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.03, 16:46
      czasem trzeba dać dzieciakowi małego klapsa..dzieci są wtedy bardziej
      zdyscyplinowane posłuszne i wiedzą że jak przekroczą pewną granicę to spotka je
      sroga kara
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka