janior
06.05.03, 19:29
Chciałem wyrazić swoje zdanie na temat polskiego sektora w Iraku.
Oczywiście można mieć wątpliwości (a w pewnym sensie nalezy mieć) w sprawie
interwencji USA w Iraku. Jednak to już jest faktem i nic sienie zmieni.
Teraz należy zrobić tak, aby po pierwsze Husajn (albo ktoś tego pokroju) nie
przejął ponownie władzy. Nalezy zorganizować to tak aby w Iraku powstało
demokratyczne państwo. Na początek potrzebne jest oczywiście władza
tymczasowa, najlepiej by było, aby pod auspicjami ONZtu, ale moim zdaniem
ONZ kompletnie nie miał pomysłu jak wcześniej rozwiązać sprawę Iraku wiec i
teraz może być z tym ciężko. Czy Polska jest najlepszym kandydatem na
zarzdzanie choćby jedną częścią, cięzko oceniać. Wydaje mi się, że nalezy
się cieszyć z tego, że zostało to nam zaproponowane. Unia Europejska była i
jest rzeciwna obecności USA w Iraku, jednak samo UE nic nie robiło aby
znormalizowac sytuację w tym kraju i poniekąd pozwoliło na interwencje USA.
UE ma teraz wielki żal za to, że Polska pokazała zdolność do podejmowania
własnych decyzji i tym, że potrafi to zrobić. UE ma pretensje do Polski, że
szuka wsparcia, uznania oraz możliwosci podniesienia swojej pozycji również
poza Europą. To mniej wiecej tak jakby mój sąsiad zabronił mi przyjażni z
człowiekiem z drugiego końca miasta tylko dlatego, że tamten gdzie indziej
mieszka. Przecież to absurdalne. Wiek XX uznawany za wiek najwiekszych
podziałów na świecie mamy już za sobą. Teraz jest XXI wiek i myśląc
globalnie (a w dobie globalności gospodarki itd takie myślenie jest
nieuniknione) walka z podziałami narodowymi, etnicznymi, religijnym,
jakimikolwiek innymi powinna znajdować się na pierwszym miejscu. A obrażanie
się na Polskę przez UE jest właśnie tworzeniem takich podziałów. Generalnie
nie różniących się niczym od takich podziałów jak sprawny - niepełnosprawny,
biały - czarny, europa - usa. Nie jestem zwolennikeim kultury amerykańskiej,
nie byłem 100% zwolennikiem interwencji militarnej w USA, nie jestem zdania,
ze UE wyleczy Polskę od razu już za rok ze wszystkich chorób. Jestem za
zwalczaniem bezsensownych podziałów. W pewien sposób jestem dumny z tego, że
nasz rząd (którego wcale nie ejstem zwolennikiem) potrafił zdecydować, a nie
tylko debatować co zrobić żeby było lepiej. Być może problem Iraku można
było rozwiązać lepiej, ale w tej chwili to już przeszłość, a ganienie Polski
za to, że szuka porozumienia zaróno z USA jak i UE jest odważnym i godnym
podziwu krokiem.
Rozpisałem się i gratuluję tym co przeczytali całość.
PS Dawno mnie tu nie było.. ciepło jest człowiekowi nie chce się tyle w koma
gapić, a po za tym mam nową pracę i jeszcze bardziej nie chce mi się
przesiadywać w domu przy kompie.