Nowe tereny zielone

IP: *.lodz.msk.pl 16.03.07, 19:09
www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/710880.html
<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
Już niebawem łodzianom przybędzie kilka nowych miejsc spacerowych. Na Lublinku
organizowany jest park leśny, odnowiony zostanie lasek na Smulsku, a na Brusie
powstaną łódzkie błonia.

Magistrat rozpisał właśnie przetarg na urządzenie łódzkich błoni na Brusie, a
dokładnie na polu obok Retkińskiej Górki. Ma to być teren podobny do tego,
który znamy z telewizyjnych relacji mszy odprawianych na krakowskich Błoniach.
Rejony Brusa to ukochane dziecko byłej ogrodnik miasta, a obecnie doradcy
prezydenta Łodzi ds. ekorozwoju Grażyny Ojrzyńskiej. Myśl o błoniach zaświtała
w głowie łódzkiej projektantki terenów zielonych w momencie, kiedy rozwój
łódzkiego lotniska zamknął ten teren dla spacerowiczów i organizatorów
masowych imprez.

- Pamiętam dzień, kiedy z tysiącami łodzian uczestniczyłam w Pierwszej Komunii
Świętej mojej córki podczas papieskiej mszy świętej - wspomina Ojrzyńska i
dodaje: - Po latach pomyślałam, że straciliśmy w Łodzi jedyny teren "pod
chmurką", mogący pomieścić rzesze ludzi.

Wybór padł na pole, dzielące Brus z Retkinią, rozciągające się od ulicy
Konstantynowskiej, wzdłuż Juszczakiewicza, czyli terenów za tzw. Retkińską
Górką. Jak mają wyglądać nasze błonia? Wizję roztacza Grażyna Ojrzyńska.
Według projektantki będzie to teren około 8 hektarów zniwelowanej łąki.
Powstanie tam system odwodnienia, ziemia zostanie oczyszczona z gruzu i
kamieni. Na tak przygotowane podłoże zostanie posiana trawa i kwiaty.
Roślinność ma przypominać znane z podhalańskich wzniesień kwietne łąki. Całość
będzie dwa razy w roku koszona.

- Ten teren będzie w oddaleniu od zabudowań, można będzie tam organizować
nawet głośne imprezy typu rockowisko - mówi Ojrzyńska.

Wzdłuż ulicy Juszczakiewicza powstaną miejsca parkingowe. Całość ma być gotowa
pod koniec 2008 roku. W późniejszym czasie na górce powstanie teren do
uprawiania sportów wyczynowych, m.in. tor rowerowy.

Kolejny teren rekreacyjny to lasek pomiędzy fabryką Gillette a Smulskiem.
Kilka lat temu posadzono tam nowe drzewa. Sadzonki obumarły. Miasto chce
rekultywować ten teren i przygotować nowe nasadzenia. Powstaną ścieżki
spacerowe. Okoliczni mieszkańcy zdecydują, jaki charakter ma mieć część tego
terenu. Może tam postać np. boisko lub plac zabaw.

Kolejna inwestycja - po drugiej stronie ulicy Maratońskiej - Park Leśny
Lublinek. Tajemniczą nazwę wyjaśnia Dariusz Wrzos, kierownik Leśnictwa
Miejskiego. To 32-hektarowe przedpole Lasu Miejskiego. Park ma być oryginalną
łąką z kępami drzew ozdobnych i owocowych oraz krzewami. Teren ma być koszony
raz w roku, a alejki spacerowe wydepczą sami łodzianie. - Będzie tam można
pospacerować, poleżeć na kocyku - mówi Dariusz Wrzos.

Ostatnim z tegorocznych planów na powiększenie terenów zielonych jest zadbanie
o teren wzdłuż rzeki Sokołówki na osiedlu Liściasta.

Są tam dwa stawy ale pozostał teren zielonych nieużytków. Grażyna Ojrzyńska
wraz ze swoimi studentami przeprowadziła tam inwentaryzację zieleni. Okazało
się, że w gęstwinie szpecących widok krzaków jest stary, ciekawy, głównie
dębowy drzewostan.

- Niewielkim kosztem można oczyścić ten teren, posiać trawę i nowy park
ciągnący się od ul. Zgierskiej do al. Włókniarzy - gotowy.

Inwestycje w miejską zieleń nie są specjalnie drogie. Wszystkie opisane
powyżej pomysły kosztować będą tegoroczny budżet miasta pół miliona złotych.
Co w zamian? Ponad 40 hektarów nowych terenów rekreacyjnych. Tak trzymać.
Dalej grajmy w zielone.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
    • Gość: barnaba Komentarz IP: *.lodz.msk.pl 16.03.07, 19:12
      > Magistrat rozpisał właśnie przetarg na urządzenie łódzkich błoni na Brusie, a
      > dokładnie na polu obok Retkińskiej Górki. Ma to być teren podobny do tego,
      > który znamy z telewizyjnych relacji mszy odprawianych na krakowskich Błoniach.

      Plan, opracowany przez poprzednie władze miasta zakładał powstanie na tym
      terenie m.in. Parku Miniatur (czyli miniatur budowli z całego świata) i akwaparku.
      Obecne władze ograniczyły swoje ambicje do dużej sralni dla retkińskich piesków.

      Realizm czy minimalizm- oto jest pytanie?

      > Kolejny teren rekreacyjny to lasek pomiędzy fabryką Gillette a Smulskiem.
      > Kilka lat temu posadzono tam nowe drzewa. Sadzonki obumarły. Miasto chce
      > rekultywować ten teren i przygotować nowe nasadzenia. Powstaną ścieżki
      > spacerowe. Okoliczni mieszkańcy zdecydują, jaki charakter ma mieć część tego
      > terenu. Może tam postać np. boisko lub plac zabaw.

      Te drzewka sadziła na "odwal się" fabryka żyletek. Zrobiła to byle jak, nowe
      drzewka posadzi miasto.
      A może by tak wyegzekwować zobowiązania od inwestora zamiast lizać mu zadek,
      panie Kropiwnicki?
      • gothmucha Re: Komentarz 17.03.07, 03:18
        Drzewka przy żyletkach sadziła firma, która już nie istnieje. To tyle w temacie wyciągania odpowiedzialnosci za spartaczoną robotę :/
        • djo4 Re: Komentarz 17.03.07, 14:12
          jasne wszystko ladnie:)
          ale takze lepiej mozna by dbac o to co jest!!!!!
          o trawniki, parki.
          Dlaczego nasze trawniki w miescie wygladaja tak syfiascie? (w szczegolnosci te
          pomiedzy jezdniami)
          bylem ostatnio w Krakowie i mimo wczesnej wiosny prezentowaly sie o niebo
          lepije niz nasze podczas pelniej wegetacji!!!!!
          • Gość: sadman Re: Komentarz IP: *.pg.com 18.03.07, 08:51
            gillette była jednak odpowiedzialna za ten park miedzy fabryka a
            smulskiem.zawsze sie chwalili ze bardzo im na tym parku zalezy,ale zgadzam sie
            z barnaba ze posadzili to na odwal sie i sie tym nie interesuja wcale.teraz te
            drzewka raczej nie przypominaja parku.warto by przypomniec włodarzom zyletki ze
            mieli sie tym interesowac.a nie tylko liczyc kase ze swej inwestycji.
Pełna wersja