Gość: moza IP: *.skynet.org.pl 25.11.01, 22:06 Czy sądzicie, ze można obcej kobiecie powiedzieć prawie wszystko? co daje takie gadanie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
p8 Re: cywilny konfesjonał 25.11.01, 22:14 Jedyną "korzyścią" jest to, że będzie o tym mówić pół miasta. Ale nie martw się - to tylko niecałe 800 tys. mieszkańców. panBozia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Perry Re: cywilny konfesjonał IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.01, 22:24 Niestety, już niecałe... :-( Pozdroovka, do jutra - Perry Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: cywilny konfesjonał 26.11.01, 01:06 Pewnie, że mozna. Znacznie łatwiej powiedzieć komus obcemu, niż znajomemu. I nie jak w konfesjonale, bo tam oczekujesz rozgrzeszenia. A obcej babie sie wygadasz, może jakąś radę usłyszysz - i lzej na duszy. A o to przeciez chodzi. Panowie, często biorę udział w "męskich" brydżach i babskich sabatach. W temacie "ploty" bijecie nas na głowę. Słowo. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nikita Re: cywilny konfesjonał IP: *.skynet.org.pl 26.11.01, 19:09 Kropko jesteś wspaniała, bo czasami przychodzi chęc pogadania, ale nie z przyjaciółką, nie z psychologiem, mamą czy chłopakiem. Chciałabym pogadać jakby z "babcią" życiową , ciepła i zjeść przy tym pachnące ciepłe ciasto. Czy Ty także??? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: cywilny konfesjonał 26.11.01, 19:22 wiesz Nikito, ja to się tyle muszę nagadać w domu i w pracy, że odwrotnie: mam często ochotę pomilczeć. Idę wtedy gdziekolwiek - np. do kina - sama, do knajpy - sama, na spacer - sama. Spotkałam się z wieloma osobami, które muszą się wygadać, dosłownie: WYGADAĆ, a nie pogadać. I wtedy obca, przypadkowo spotkana osoba jest najlepsza. Tylko musi wyglądać sympatycznie i wzbudzać zaufanie. I musi umieć słuchać. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geograf Re: cywilny konfesjonał IP: *.toya.net.pl 26.11.01, 19:25 ja zgadzam sie z tym, ze latwiej sie jest wygadac obcej kobiecie, ale jak obcej?? co mial autor na mysli?? no przeciez calkiem obcej to sie bede "spowiadal". Chociaz jakbym troche ta kobiete poznal, na forum, na czacie, czy gdzie indziej to spoko. moim bliscy sa zdziwieni ze latwiej jest mi opowiadac i wyzalac sie prawie "obcej" kolezance niz bliskiej osobie...:)) Odpowiedz Link Zgłoś
jasam Re: cywilny konfesjonał 26.11.01, 23:32 O ile ta "życiowa babcia" nie chce naprawić wszelkich życiowych zakrętasów. Bo wtedy z chcącego sie wygadać stajemy sie ofiarą naprawiacza. Są jeszcze baby wścibskie, które czyhają na takiego wyglądającego na chcącego gadać. Wtedy jesli to jest np. w tramwaju - mamy jak w banku 4 rundy po całej linii. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś