Dodaj do ulubionych

Puszczają nerwy

10.05.03, 20:38
Z dzisiejszego Dziennika Łódzkiego (10 maja 2003 r.:
www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/268719.html
"Uf! Puszczają nerwy. I to komu – panu prezydentowi Jerzemu Kropiwnickiemu!
Wczoraj w magistrackim korytarzu co najmniej kilkanaście osób było świadkami
jak ojciec miasta nie mógł się opanować. Krzyczał, tupał nogami i groził
urzędniczce zwolnieniem z pracy.

Poszło o klucze do miasta. Symboliczne, rzecz jasna, bo bram miejskich na
razie nie mamy.

Te klucze prezydent Kropiwnicki miał przekazać studentom rozpoczynającym
juwenalia. No, ale żeby coś przekazywać, trzeba to... mieć. Rzecz jasna
prezydent nie musi osobiście troszczyć się o potrzebne w takich przypadkach
ślusarskie akcesoria. Od tego ma armię urzędników, asystenta, rzecznika,
dyrektorów i kogo tam jeszcze. Żaden jednak w zakresie obowiązków nie
ma „klucznictwa”. Armia urzędników zawiodła i klucza, lub choćby maleńkiego
kluczyka, nie przygotowała. Ratując się z opresji, podwładni Kropiwnickiego
sięgnęli po „klucz – matkę” czyli Rady Miejskiej urzędowy wzorzec klucza do
miasta.

Prezydent tupał na urzędniczkę, która miała wątpliwości czy „klucz – matkę”
godzi się w ten sposób traktować, wręczył klucz studentom i wrócił do
gabinetu. Minutę później rzecznik prezydenta klucz studentom... zabrał.

– Kluczy nie było, bo studenci zawsze sami je wykonywali, a tym razem
zapomnieli – mówi Kajus Augustyniak, rzecznik prezydenta Łodzi. A Artur
Polak, wieloletni przewodniczący samorządu studenckiego UŁ, twierdzi, że nie
pamięta, żeby kiedykolwiek studenci klucz robili sami..."


Fakty mówią za siebie...Bez komentarza.
Obserwuj wątek
    • marjory_m Obserwatorze... 10.05.03, 22:05

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=5958008&a=5971445

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka