hubar
12.05.03, 21:37
We wrześniu w Saspolu przy ul. Piotrkowskiej mają zostać otwarte pierwsze
sklepiki.
– Zainteresowanie obiektem jest duże, musimy nawet wybierać najemców – mówi
Karolina Fraś z warszawskiej firmy, która opracowała projekt inwestycyjny dla
Saspolu.
Być może ponowne otwarcie tego obiektu zakończy złą passę łódzkich domów
handlowych. Już od pewnego czasu przybywa sklepów w „Uniwersalu”. Handel już
kwitnie na parterze, na którym mieści się dyskont spożywczy, kilka sklepików
odzieżowych i stoisko z wędlinami. Od niedawna działa duży sklep sprzedający
końcówki kolekcji odzieży, a także sklep ze sprzętem oświetleniowym.
– Przyjmujemy najemców z dobrą ofertą, wtedy za nimi przychodzą następni. To
dobra sytuacja, jeśli weźmiemy pod uwagę recesję w gospodarce – powiedziała
nam Katarzyna Górecka, rzecznik Domów Towarowych Centrum.
Gorzej wiedzie się Domowi Buta, zamkniętemu na głucho.
– Zgłaszają się głównie kontrahenci, którzy chcą wynająć małe powierzchnie.
Kwoty, które proponują, nie wystarczyłyby na pokrycie kosztów utrzymania
budynku – powiedział Tadeusz Siemianowski z tej firmy. – Na razie więc
remontujemy wnętrze, a wkrótce rozpocznie się odnawianie fasady.
Trudne czasy przeżywa też „Central”, gdzie na drugim piętrze ubyło stoisk.
W „Centrum Piotrkowska 250” przy ul. Piotrkowskiej odzież damską przeniesiono
z piętra na parter, gdzie dzieli miejsce z konfekcją dla panów. Opuszczona
kondygnacja świeci pustkami.
Puste obiekty handlowe to skutek złej koniunktury, bezrobocia i chudych
portfeli klientów – stwierdzają fachowcy.
– A także mody. Np. w Łodzi Galeria Łódzka jest miejscem, gdzie się bywa, a
niekoniecznie robi zakupy.
(mr) - Express Ilustrowany
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/268976.html