surykatka333 03.04.07, 02:31 Łódź przecież szczególnie ukochała ojca św. tutaj były najliczniejsze marsze w Polsce po ślasku i warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bryzolin Re: skąd tutaj tyle watków antypapieskich? 03.04.07, 02:49 Papież Łódź raczej omijał, takie komunistyczne miasto. Ludzie potrzebują autorytetów i świętości również w Łodzi. Stąd to się wszystko bierze, kogo mają stawiać na piedestały? Krętaczy oszustów i aferzystów? Papież przynajmniej nie był w nic umoczony i jest autorytetem moralnym. Nieważne że wyznawał skrajne poglądy na niektóre sprawy ale był uczciwy, autentyczny i konsekwentny. Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: Ile jest tu wątków antypapieskich? 03.04.07, 08:19 Widziałem taki jeden,ten teges... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Jeden to nie takie znowu tyle 03.04.07, 08:33 poza tym on nie jest antypapieski (ale nie ręczę za siebie, bo flaki po wadowicku nadal się oleją w mediach). Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: skąd tutaj tyle watków antypapieskich? 03.04.07, 08:38 Bo tutaj przeważają ludzie nowocześni, otwarci, wykształceni Europejczycy, a więc nie jakaś tam moherowa ciemnota, legitymująca się dyplomem ukończenia trzyklasowej szkółki parafialnej. Ci państwo myślą pragmatycznie, kochają zwierzęta i inne rośliny, niekoniecznie zaś homo sapiens. Wpatrzeni są też w uznane autorytety, a nie w objazdowe sado-macho, jak to raczył określić wracający do łask nasz (k)analnie-ustny krajan z dzisiejszej ul. Włókienniczej. Dlatego. Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: skąd tutaj tyle watków antypapieskich? 03.04.07, 08:45 big_news napisał: > Bo tutaj przeważają ludzie nowocześni, otwarci, wykształceni Europejczycy, Zauważyłem,ale to dlatego że pewna grupa przesiadła się z "malucha" na inne bryczki i małpiego rozumu dostała(paszporty też),ale to dalej nie jest swobodny jeżdziec,tylko chłop od pługa oderwany;-) Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: skąd tutaj tyle watków antypapieskich? 03.04.07, 08:50 Ba! Tylko żeby on zdał sobie z tego sprawę!;) Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: skąd tutaj tyle watków antypapieskich? 03.04.07, 08:57 big_news napisał: > Ba! Tylko żeby on zdał sobie z tego sprawę!;) Cóż ,każdy chce mieć: www.youtube.com/watch?v=m4o--q6xuvs Odpowiedz Link Zgłoś
evonka toście sobie pogadali.. 03.04.07, 09:58 jak takie dwie kumoszki osiedlowe, co to patrzą na mnie i szepczą: "a ta taka młoda, niby pracuje, a niby nie.. skad ona ma taki samochod?? nakradła pewnie..." ... Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: toście sobie pogadali.. 03.04.07, 10:01 Na szczęście są tacy jak Ty, którzy dbają o poziom forum. I absolutnie nie oceniasz innych, a także nie plotkujesz oraz nie obrabiasz nikomu tyłka. Na szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
evonka Re: toście sobie pogadali.. 03.04.07, 10:32 tyłka nie dorabiam. i nie plotkuję. baby osiedlowe wyciągaja wnioski na podstawie tego widzą, a nie tego co wiedzą. widzenie nie jest równe wiedzeniu. niewielka róznica literowa, ale ogromna znaczeniowa. Odpowiedz Link Zgłoś
gamdan Re: toście sobie pogadali.. 08.04.07, 19:17 Są takie drobne literówki, a różnica kolos: widzenie - wiedzenie, obrabiam - dorabiam. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
cassani tak mnie natchnąłes Bigi i muszę spytać: 03.04.07, 12:17 a Gosiewski to też homo sapiens czy raczej forma przejściowa? Odpowiedz Link Zgłoś
brite Re: skąd tutaj tyle watków antypapieskich? 03.04.07, 10:59 Nie zauważyłem żadnego wątku antypapieskiego, natomiast są antyzłotocielcowe, w duchu pierwszego przykazania Dekalogu w wersji katolickiej. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka To nie są wątki antypapieskie 03.04.07, 11:01 Ale "antyobchodzeniowe".... Co chwila msza...albo wspominanie jak charczał.... raz włączyłam wczoraj tv na jedynce i pan wspominał jak się w pewnym momecie papieżowi mięśnie skurczyły krtani... a potem zaczął wyliczać kolejne objawy i nie zdzierżyłam... lav Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: To nie są wątki antypapieskie 03.04.07, 11:07 lavinka napisała: > albo wspominanie jak charczał.... Jesteś pewna, że padło słowo "charczał"? Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: To nie są wątki antypapieskie 03.04.07, 11:24 Nie powiedziałam że padło słowo. Ale że był opis charczenia (ubrany w łądne słówka,ale jenakowoż)... a ja jestem wrażliwa jak ktoś opisuje "objawy" bo mam hipochondrię(czy jak to się pisze) i w takm wypadku zaczynam odczuwać objawy podobne... Czyli jak ktoś opiuje jak go bolą nerki to mnie też bolą nerki... Jak ktoś mówi o raku jelit to mnie boli brzuch... Jak ktoś mówi o ściśnięciu krtani... no właśnie... lav Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_borowy Dżizasssss 03.04.07, 11:48 A to masz chyba jako startowa? tinyurl.com/33zazx Dzierżżż!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: Dżizasssss 03.04.07, 11:49 dziad_borowy napisał: > Dzierżżż!!! Może lepiej nie... Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Ta śmiejcie się... 03.04.07, 12:47 Nie jest przyjemne jak się przez jakeś babcie gadające o swoich przypadłościach (w kolejce do lekarza) mdleje na podłogę.... Pamiętam jak na biologii(chyba już to pisałam) zemdlałam na lekcji o tasiemcach... coś mi się zaczęło ruszać w brzuchu....jak pani zaczęła wywód na temat ludzkiej glizdy... lav p.s.reaumując: papież tak, ale bez szczegółów.... już wolę msze.. przynajmniej czasem ktoś ładnie zaśpiewa Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius hymmm 03.04.07, 12:50 Ciąża, płód, dziecko, rozwój, plemnik... ...cholera, zapłodniłem Lavinkę ;D Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: hymmm 03.04.07, 12:54 Żeby to było takie proste ;-p Musiałbyś bardziej obrazowo opisać. Jak ,co i z czym ;-)))) Tylko co na to żona powie,że koleżanki demoralizujesz... ;-p lav Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius no to może porodzik? 03.04.07, 12:56 Na 3 tyg przed porodem miałam już 2 cm rozwarcia. W piątek 22.07 pojechałam do szpitala bo myślałam że mi wody odchodzą. Wiecie jak to jest z moczem że jak się wysiusiasz i nawet bardzo byś chciała dalej siusiać to się nie da. A ja miałam tak że wysiusiałam się, wstałam i byłam w stanie dalej siusiać pare ładnych kropli. Do tego były wg mnie raczej bez zapachu i koloru. Przesiedziałam tak w toalecie ok 2 godziny zanim doszłam do wniosku że trzeba to sprawdzić. Pojechaliśmy na porodówke o 1 w nocy. Lekarz mnie zbadał i stwierdził że to jednak z cewki moczowej ale nie jest pewien. Niby pęcherz płodowy nie był przebity ale lekarz stwierdził że mógł pęknąć gdzieś od góry. Podłączyli mnie do KTG. Tam poleżałam do 8:00 skurcze były ale prawei wcale ich nie czułam a do tego moje ,,wody'' przestały lecieć. Przyszedł lekarz, zbadał mnie dość boleśnie i stwierdził że mam 3 cm rozwarcia. Po tym badaniu lekarz miał na palcach trochę krwi. ,,Wyzucili'' mnie z porodówki bo skurcze nie bolały a było dość sporo rodzących. Do 16 byłam w szpitalu na patologii. Na własną prośbę wyszłam. Bolesnych skurczy brak, wody nie odchodzą tylko po tym badaniu delikatnie plamłam ale powiedzieli że to napewno od badania. W sobote 23.07 czuam sie świetnie. Pojechaliśmy nawet do hipermarketu (połaziliśmy z 1,5godziny). Kupiłam sobie herbatke z liści malin (podobno przyspiesza poród). Zdązyłam napić się jej 2 razy W niedzielę 24.07 od 6:30 zaczęłam liczyć skurcze. Były średnio co 5-7 minut i bolały tak jak ,,zawsze'' czyli jeszcze nie byłam pewna że się zaczyna. O 7:30 postanowiłam poleżeć w wannie bo bóle krzyżowe mnie zaczęły męczyć. Woda bardzo pomaga! Polecam Skurcze zaczęły być co 3-4 minuty i coraz mocniejsze. Nie chciałam jechac do szpitala za wcześnie więc dopiero o 9:00 się tam zjawiliśmy. 9:00 Wynik pierwszego badania to 4cm rozwarcia i sączenie się wód płodowych (wkładka była lekko wilgotna z leciutkim odcieniem czerwonego). 11:00 skurcze co 2-3 minuty, krzyżowe dość bolesne (tak gdzieś na 7p w skali bólu). Rozwarcie już na 6cm. Dali mi znieczulenie zewnątrzoponowe (wkłuwanie cewnika do znieczulenia wcale nie boli). Niestety znieczulenie zadziałało tylko na lewą stronę ciała i na plecy. Czułam nadal ból rozchodzący się z prawego boku do uda (ból na 7/8pkt). Ale cieszyłam się że krzyżowe przeszły. Dobrze że były przerwy między skurczami (gdzieś na 2-3 minuty) bo sobie odpoczywałam. 12:30 pełne rozwarcie. Powoli zaczęłam odczuwać skurcze parte. Jednak maluszek wolno schodził. 14:00 Dopiero teraz zaczęły się naprawde mocne skurcze parte. Nie są zbyt bolesne (ok 5pkt) tylko ma się takie wrażenie jakby się zaraz miało coś tam rozedrzeć. Kazali mi przeć. Nie wychodziło mi to bo trzeba trymać długo powietrze a ja puszczałam za szybko. Bardzo były pomocne położne. Zaczęły mówić mi kiedy wypuścić powietrze (trzeba trzymać najlepiej ponad 10sekund). Podczas skurczu rozcieli mi krocze. Bólu nie odczułam ale jest takie uczucie że się powiększył otwór. 14:25 położna powiedziała że jest pół główki i teraz ostatni raz przeć. Jak już główka wyjdzie to czuje się przez sekunde przechodzenie takiego miękkiego ciałeczka. I ta chwila jest NAJLEPSZA!!! I pierwszy najpiękniejszy krzyk jaki można sobie wyobrazić. Brzuch nagle staje się ,,zwiędły''. Synka po oczyszczeniu noska i ust położyli całego w tej białej mazi z gdzieniegdzie śladami krwi mi na brzuch. Odrazu przestał płakać. Patrzył na nas (z mężem rodziłam). Po chwili wzięli go, zbadali (10pkt w skali Apgara) i zabrali do umycia i ubrania. Kazali mi przeć. Po chwili lekarz nadusił mi na brzuch (nie bolało ) i wyszło takie ok 15cm, owalne, dość twardawe łożysko. Później lekarz delikatnie za pomocą wziernika rozszerzył mi krocze i zaglądnął czy wszystko wyszło i czy szyjka nie pękła. Następnie zaczął mnie szyć. Troche zaczęło szycie boleć po tej mojej prawej stonie więc dał mi znieczulenie miejscowe i już nie czułam bólu. Po kilku minutach przynieśli nam synka i zostawili samych. Mój Tomuś ważył 3640g i ma 53cm Podsumowanie Jak rodzić to tylko z znieczuleniem zewnątrz oponowym. Wiem doskonale jaka jest różnica z nim i bez niego Z lewej strony czułam tylko twardnienie macicy w czasie skurczy bez żadnych bóli natomiast z prawej czułam i twardniecia i bóle. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Sadysta! 03.04.07, 13:20 Dobrnęłam do pierwszego akapitu i dalej boję się czytać... Bo nie byłoby komu mnie ratować... A swoją drogą już teraz Salvador Ci sę należy ;-))) lav Odpowiedz Link Zgłoś
evonka poród drogą naturalną 03.04.07, 13:22 ma tą przewagę nad cieciem cesarskim, któe zapewne jest mniej spektakularne w doznania, że dziecię wychodzi powoli i przeciska się, jednocześnie wypluwając z płuc cały płyn owodniowy. dzieci wyjęte z brzucha pozbywaja sie tego płynu w sposób sztuczny i nie do końca. stad też, potwierdzona naukowo, większa odporność dzieci rodzących sie "normalnie" na infekcje dróg oddechowych. poród nie jest dla matki, ale dla dziecięcia własnie.. a, że trudny i bolesny.. no cóż, można sobie tego bólu odejmować znieczuleniami.. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: poród drogą naturalną 03.04.07, 13:27 To już wiemy skąd pochodzi "plucie na monitor". Odruch pierwotny zapamiętany podczas porodu :) lav Odpowiedz Link Zgłoś
evonka Re: poród drogą naturalną 03.04.07, 18:27 nie śluz... płyn w którym sobie pływałeś będąc u mamy w brzuchu... był w twoich płuckach też.. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Strach pomyśleć, gdzie była głowa Jawora... 03.04.07, 18:45 w trakcie porodu!! Odpowiedz Link Zgłoś
szprota mmm. fantastyczne. 03.04.07, 19:58 specjalnie na przyjazd do was ubiorę się w koszulkę z napisem "nie chcę mieć dzieci". jednym tchem się czytało, naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Dziś mi się śniło, że urodziło mi się dziecko. Ale 03.04.07, 20:14 co ciekawe, ja go nie rodziłam. Chłop mi je urodził. Poszedł do szpitala i wyparł. A ja snułam się całą noc po starówce, śpiewałam, piłam, stawiałam piwo, wódkę i zakąski obcym ludziom, chwaliłam się przechodniom, że mam syna, odbierałam gratulacje. Tak było. Odpowiedz Link Zgłoś
evonka ;-) 03.04.07, 20:15 "uwielbiam" ten specyficzny zwyczaj "pępkowego" , podobnie jak wieczory "kawalerskie" i "panieńskie"... Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 A już na jawie żałowałam 03.04.07, 20:19 że nie przypadł mi w udziale ten typ potencjalnego rodzicielstwa. We śnie czułam taką... ulgę. Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: Dziś mi się śniło, że urodziło mi się dziecko 03.04.07, 20:24 Na szczęście to tylko twój zły sen i dalej możesz rodzić normalnie;-) Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Mogę również 03.04.07, 20:28 snuć się po starówce, pić, śpiewać, stawiać piwo, wódkę i zakąski obcym ludziom, a także chwalić się przechodniom, że mam syna i odbierać gratulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: Mogę również 03.04.07, 20:32 aaa202 napisała: > snuć się po starówce, pić, śpiewać, stawiać piwo, wódkę i zakąski obcym > ludziom, a także chwalić się przechodniom, że mam syna i odbierać gratulacje. I wiele innych rzeczy też możesz,tylko po co? Masz szlachetną misją "przetrwania gatunku",lepiej się na tym skup,bo zaraz pomyślę że kaca też zazdrościsz;-) Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: "kaca też"? Czyli oprócz kaca czego jeszcze? 03.04.07, 20:43 Może to żal że jesteś "tylko samicą",też bym nie chciał;-) Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: ;;;;tylko samicą;;;; chciałeś napisać? 03.04.07, 21:00 Biorąc pod uwagę konsekwencje,oraz mentalność tego forum pominę to pytanie;-) Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: Które pytanie? 03.04.07, 21:08 aaa202 napisała: Klamka zapadła,za póżno;-) Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: Klamka zapadła, Longeta u płota. 03.04.07, 21:14 Sen mara,Bóg wiara:-) Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Re: Mogę również 03.04.07, 20:38 longeta napisał: > I wiele innych rzeczy też możesz,tylko po co? Masz szlachetną misją "przetrwania gatunku",lepiej się na tym skup,bo zaraz pomyślę że kaca też zazdrościsz;-) Longeta, ja też mam? Bo nikt tego ze mną nie uzgadniał...! Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: Mogę również 03.04.07, 20:44 szprota napisała:> Longeta, ja też mam? Bo nikt tego ze mną nie uzgadniał...! A musiał? Odpowiedz Link Zgłoś
szprota a mnie się tak w ogóle śnił Excentrix 03.04.07, 20:41 i był ładny i jakiś starszy niż w realu. poza tym, my tu o porodach i innych ekstremach, a ja dziś widziałam zdjęcie Wojewódzkiego, ale nie takie zwyczajne, tylko z dowodu osobistego. z grzywką. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Jak to? JESZCze starszy? 03.04.07, 20:46 Nie, ludzie tak długo nie żyją. Słuchaj, a co ten Wojewódzki ma na tej głowinie napętane, naselątane? Widziałam w niedzielę program z Okupnik i Mellerem, ale ani słowa nie pamiętam. Myślałam tylko o cyckach Tatiany i fryzurze Wojewódzkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Re: Jak to? JESZCze starszy? 03.04.07, 20:51 żyją, żyją, ale z rozmnażaniem szczęśliwie mają już problemy. a Kuba w porównaniu do mojej mamusi jest szczaw, dwadzieścia lat młodszy. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Ekscentryks powinien zaraz zakwestionować 03.04.07, 20:57 swoją jakoby niemoc sprawczą rozmnażalniczą;) Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Re: Ekscentryks powinien zaraz zakwestionować 03.04.07, 21:03 a ja o Wojewódzkim, nie Excentrixie. pardon. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota nie, raczej ma coś wspólnego z pokwitaniem 03.04.07, 21:20 wczesnymi latami dziewięćdziesiątymi, dżynsamy pyramid i kurtkami z neonowym napisem na plecach. Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: Ale ta kurtka to nazwę jakąś miała... pasadże 03.04.07, 21:26 www.youtube.com/watch?v=mpBPOMnfABM Chyba o taką ci chodziło? Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Ja tego w literach nigdy nie widziałam. 03.04.07, 21:34 Pamiętam tylko, że jak klasowej kujonce, Dorotce, ktoś petem dziurę w.. tym.. pasadżerze, w kapturze w każdym razie, zrobił, to strasznie płakała, a ja ją pocieszałam, co zobaczyła pani i zarzuciła mi, że Dorotce zalutowałam i dlatego ona płacze. Odpowiedz Link Zgłoś
los_chlopakoss Re: a mnie się tak w ogóle śnił Excentrix 03.04.07, 20:49 szprota napisała: > i był ładny i jakiś starszy niż w realu. > poza tym, my tu o porodach i innych ekstremach, a ja dziś widziałam zdjęcie > Wojewódzkiego, ale nie takie zwyczajne, tylko z dowodu osobistego. z grzywką. www.wrzuta.pl/obraz/hSrmM8Riaz/mlody_wojewodzki Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 O. Ale rysopis: "wysoki, piwne, nie ma" 03.04.07, 20:52 mamy z Jakubkiem identyczny. Czyli podobna jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota a ja miałam rysopis niski, wzrost niebieskie, 03.04.07, 20:55 oczy nie ma. w nowym dowodzie nie ma takich cudeniek. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka A mnie........... 03.04.07, 21:11 A ja widziałam zdjecie Majewskiego. Z grzywką,tłustego i w okularach ;-) A śnił się sąsiad,który robił mi awantury o psie kupy.... lav Odpowiedz Link Zgłoś
evonka hipochondria 03.04.07, 12:07 to coś innego. to doszukiwanie się w sobie chorób, wyolbrzymianie objawów i podejrzewanie poważnych schorzeń na podstawie niewielkich lub wydumanych objawów.. zakręciło w nosie, a w myslach juz wizja gruzlicy i leżenia w szpitalu... to jest hipohondria. Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: hipochondria 03.04.07, 12:09 Hipochondria, empatia... To na H i to na E... Odpowiedz Link Zgłoś
evonka empatia 03.04.07, 12:12 to to tez nie jest... bo to "zdolność odczuwania stanów psychicznych innych ludzi (empatia emocjonalna), umiejętność przyjęcia ich sposobu myślenia, spojrzenia z ich perspektywy na rzeczywistość (empatia poznawcza)". a lavinkę fizycznie boli jak kto inny charcze... Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: empatia 03.04.07, 12:53 Raczej też zaczynam charczeć...;-))) To znaczy mię ściska w gardle... i to jest paskudne... Jak kto zacznie gadać,że mu ciotka na raka umarła... i zacznie opisywać objawy... to zazwyczaj wytrzymuję max.10minut... potem "źle się czuję"... i bach na ziemię... lav Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_borowy Re: hipochondria 03.04.07, 12:12 Moze za duzo slyszy o myleniu pojec. Dzierżż!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Prawie... 03.04.07, 12:49 Boli mnie brzuch i przerażona myśłę,że to na pewno rak trzustki.... to zazwyczaj trwa krótko,ale przyjemne nie jest. Mam to po tatusiu. Objaw narcyzmu o ile się nie mylę. Ale lekki. To znaczy dopóki ktoś nie wpomina o chorobach-mnie nic nie boli. Nic mnie nie boli-nie histeryzuję... lav Odpowiedz Link Zgłoś
cassani 3/4 poszło na te marsze z ciekawości a nie miłości 03.04.07, 12:14 tak samo zresztą jak w w-wie i na śląsku. A wielu do tego z puszkami z piwem w ręku. Odpowiedz Link Zgłoś
bryzolin Do wielkiego njusa 03.04.07, 12:52 "Bo tutaj przeważają ludzie nowocześni, otwarci, wykształceni Europejczycy, a więc nie jakaś tam moherowa ciemnota" - do których z pewnością big_news się zalicza. Gratuluję dobrego samopoczucia i wysokiego zdania o sobie Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 czyżby ??? 04.04.07, 11:55 czy tu naprawdę jest aż tyle wątków antypapieskich ? ja nie zauważyłam Odpowiedz Link Zgłoś