Dodaj do ulubionych

Koniec niewolnictwa w MPK?

IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.07, 20:32
a co na to Zgromadzenie Wspólników Miejskiego Przedsiębiorstwa
Komunikacyjnego - Łódź Spółka z o.o. czyli Prezydent Miasta Łodzi Jerzy K. ?

a co na to przewodnicząca Rady Nadzorczej Grażyna Korasiewicz ?

a co na to Zarząd w jednej osobie Krzysztofa Wąsowicza ?
Obserwuj wątek
    • Gość: gm Koniec niewolnictwa w MPK? IP: 194.150.250.* 04.04.07, 10:37
      Myśle ,że problem nie w płatnych nadgodzinach co haraczu na ZUS.A prawda jest
      taka , że bez wzgledu na to ile podatku w postaci skłdek na FUS sie zapłaci to
      emerytura bedzie taka jaka politycy uznaja za wystarczajaca do przezycia. Obrona
      przed ZUSem jest postawa jak najbardziej pro-pracownicza . Juz teraz widać
      tendencje do spłaszczania emerytur co oznacza , ze wysokosć skłdek będzie miała
      mały wpływ na wysokość emerytury. Proponuje zryczałtowana składke na FUS i w
      nastepstwie jednakowa emeryture niezależną od zarobków.
      • Gość: dociekliwy Re: Koniec niewolnictwa w MPK? IP: 217.153.82.* 04.04.07, 11:37
        i jak to bardzo łatwo w tym kraju z bandyty zostać walczącym o słuszną sprawę
        ...buhahaha
        • Gość: dobiczek Re: Koniec niewolnictwa w MPK? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 15:03
          bardzo dobrze sie stało! to kraj kretactwa najwyzszego lotu!
          pomyslodawcy powinni byc nie tylko za okradanie pracowników ale również za
          oszustwa podatkowe i nie placenie zus.cale szczescie ze winni nie sa anonimowi
          bo ktos imiennie zlecal kierowcy prace
          • Gość: xx Pytanie retoryczne: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.07, 09:38
            Jak jest to możliwe w kraju Ojca Świętego ?
    • and_nowak Bullshit 04.04.07, 15:43
      MPK mogło
      a) płacić kierowcom więcej, bo to nadgodziny. Do tego ZUSy itp.
      b) zastosować trick opisany w artykule
      c) wynająć na podobnych zasadach kierowców z PKS, lub skądkolwiek.

      W pierwszym przypadku było to nieopłacalne dla MPK.
      Trzeci przypadek byłby dla MPK tożsamy z drugim, tylko kierowcy MPK nie mogli by
      dorobić.
      W drugim kierowcy dorabiali (DOBROWOLNIE!!!), a MPK miało oszczędności.

      Ale trafił się "obrońca praw" i wszystko zepsuł. Najbardziej go chyba uwierało,
      że to nie jego związek powołał spółkę, która odnajmowała kierowców...
      • Gość: S Re: Bullshit IP: 195.69.82.* 04.04.07, 17:07
        > W drugim kierowcy dorabiali (DOBROWOLNIE!!!)

        Dokladnie - wszedzie pisza, ze kierowcy byli ZMUSZANI. I to jest wlasnie
        bullshit!
    • Gość: HR-owiec Koniec niewolnictwa w MPK? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 16:39
      Dobrze, że PIP wreszcie zaczęła robić to, co powinna zrobić już dawno.O ile
      dobrze pamiętam prasa już pisała przed laty o takich samych kontrolach, które
      pozostały bez efektu. Ciekawe, co PIP postanowi w odniesieniu do pracodawcy
      kierowców i motorniczch - nawet jeśli formalnie nie oni zatrudniali na
      umowę-zlecenie, to sytuacja napewno naruszała przepisy o czasie pracy a ponad to
      cała Łódź wie, że był to "wynalazek" przywieziony z Krakowa przez prezesa
      Wąsowicza. Zarząd Dróg i Transportu pozwalał na wszystko, bo za te zaoszczędzone
      na komunikacji pieniądze p. Giedryś mogła stworzyć i moooocno rozbudować swoje
      "królestwo" i zaspokoić chyba trochę chore ambicje z błogosławieństwem
      wiceprezydenta Tomaszewskiego.
    • Gość: Kris Koniec niewolnictwa w MPK? IP: *.toya.net.pl 04.04.07, 18:10
      Pani Małgorzata Kozerawska chyba nie zna pojęcia "res iudicata"i jego znaczenia
      w procedurze cywilnej. Jest to powaga rzeczy osądzonej i związna jest z zakazem
      ponownego rozpoznawania sprawy o to samo między tymi samymi stronami. Pani tej
      zapewne chodzi o precedens ale ta instytucja w systemie polskiego prawa jako
      zasada nie wystepuje. Zanim napisze Pani coś "madrego" proponuje to sprawdzic
      w słowniku albo spytac kogoś mądrzejszego. Z wyrazami Szacunku Kris.
    • Gość: Mareczek Koniec niewolnictwa w MPK? IP: *.chomiczowka.waw.pl 04.04.07, 18:17
      A może ktoś pomyśli aby kierowcy komunikacji miejskiej zarabiali tyle aby nie
      dorabiać po godzinach i nie ryzykować życiem i zdrowiem pasażerów.Pozdrowienia
      kierowca MZA Warszawa.
      • Gość: pasażer Tyle czyli ile ? IP: *.limes.com.pl 04.04.07, 21:18
        A ile mieliby zarabiać kierowcy, żeby im się nie chciało dorabiać w
        nadgodzinach ??? Tyle co prezes czy więcej ?
        Nikt nie zmusza do dorabiania na dodatkowych kursach ... przecież można "kręcić
        watę" na starówce ;)
        • Gość: Orentek Re: Tyle czyli ile ? IP: *.bsb.vectranet.pl 07.04.07, 21:24
          A ile zapłaciłbyś za bilet? MZK podnosi ceny biletów o 100% i wtedy są fundusze
          na płace. Przecież nikt nikogo nie zmusza do korzystania z usług MZK.
          Ciekawe ile ty liczysz sobie za watę na starówce?
      • Gość: AA A kiedy przestaną? IP: *.centertel.pl 04.04.07, 21:36
        Gość portalu: Mareczek napisał(a):
        > A może ktoś pomyśli aby kierowcy komunikacji miejskiej zarabiali tyle aby nie
        > dorabiać po godzinach i nie ryzykować życiem i zdrowiem pasażerów.Pozdrowienia
        > kierowca MZA Warszawa.

        Kiedy przestaną dorabiać? Ile im trzeba dać?
        Bo ja zarabiam dużo więcej od kierowcy i chętnie dorabiam, gdy mam okazję.
        Oczywiście pod warunkiem, że "fucha" jest równie dobrze płatna.

        Poza tym - dlaczego kierowcy mają zarabiać więcej? Jeżeli są chętni do pracy za
        obecne pieniądze, to znaczy, że nie ma potrzeby podnosić płac.

        A żeby rozwiązać problem PIPowi należy wreszcie UELASTYCZNIĆ warunki
        zatrudnienia. Tak, aby dało się zatrudnić kierowcę np. na 4 godziny dziennie, po
        3-4 dni w tygodniu (na telefon), żeby można było mieć sekretarkę przez 12 godzin
        (tzn. dwie, ale nie dwa pełne etaty), itd. itp.
        Obecnie jak mam do wyboru zatrudnić kolejną sekretarkę, lub przemęczyć się bez
        niej, to wolę to drugie - jest prościej. Podobnie z zastępstwem na czas urlopu.
        Wolę też osoby nieplanujące rodziny (dla pracodawcy macierzyński to same
        kłopoty) oraz pełnosprawne. Brzmi to strasznie, ale tak niestety się bardziej
        opłaca! Mam niepełnosprawnego, tzn. jako pracownik jest pełnosprawny, jeden z
        lepszych. Niestety (NIESTETY!) ma on 7-godzinny dzień pracy (sam zostaje na 8
        godzin i po godzinach, gdy jest taka potrzeba), ma również 10 dni urlopu więcej.
        MASAKRA! Facet ma parę miesięcy zaległego urlopu! To nie ja mu zabraniam, on sam
        nie bardzo ma na tyle urlopu ochotę!
        Pomijam, że zwolnienie niepełnosprawnego też jest trudniejsze. Na szczęście
        "mój" niepełnosprawny zbiera jedynie pochwały i premie.
        • Gość: profes79 Re: A kiedy przestaną? IP: 81.144.141.* 05.04.07, 00:03
          Sorry, ale jesli uwazasz ze ta sama osoba na tym samym sprzecie (badz w tym
          samym miejscu) wykonuje ta sama prace tylko juz w ramach innej umowy (i to
          cywilnoprawnej) i jest to w jak najlepszym porzadku...

          Zgadzam sie co do uelastyczniania czasow pracy - chociaz w GB rozwiazano to
          prosto - potrzebujesz pracownika - dzwonisz do agencji z niewielkim
          wyprzedzeniem (zaleznym od agencji) i masz pracownika. Na dzien, miesiac...jak
          chcesz (zapomnij o pracowniku na 4 godziny - do takiej pracy nikt tylka nie
          ruszy chyba ze naprawde zdesperowany).

          Zgoda co do pracownikow niepelnosprawnych.
          NIezgoda co do zastepstwa - KP reguluje umowe na zastepstwo dosyc rozsadnie. (o
          dziwo)
          "
          Poza tym - dlaczego kierowcy mają zarabiać więcej? Jeżeli są chętni do pracy za
          > obecne pieniądze, to znaczy, że nie ma potrzeby podnosić płac."
          Jak juz wszyscy wyjada w swiat szeroki to zrozumiesz ta bzdure. Ale zapewne
          wozisz sie wlasnym samochodem wiec co ci tam komunikacja miejskka. A moze
          Rumunow zatrudnia?
        • Gość: Orentek Re: A kiedy przestaną? IP: *.bsb.vectranet.pl 07.04.07, 21:40
          Pytanie czy dorabiają dlatego że chcą, czy dlatego że muszą. Znam coś to -
          dobrowolnie pod przymusem. Nie porównuj swojej pracy do pracy kierowcy lub
          motorniczego.
          Jasne jeśli sa chętni do pracy za takie pieniądze to niech pracują. Jak wszyscy
          wyjadą za granice albo pójdą na bezrobocie to się będzie myślało.
          Także lepiej się nie wypwiadaj.
    • Gość: Andrzej Re: Koniec niewolnictwa w MPK? IP: *.eu.org 05.04.07, 08:31
      Ruszyła produkcja paneli ciekłokrystalicznych w fabryce pod Kobierzycami -
      większość z jej pracowników zarabia 800 zł na rękę. Czy kolejna fabryka LCD w
      Polsce to sukces, czy jesteśmy jedynie tanią siłą roboczą
      • Gość: STUDI Re: Koniec niewolnictwa w MPK? IP: *.prokom.pl 05.04.07, 13:16
        Koszty życia europejskie a zarobki jak w czwartym bo świecie bo w trzecim mogą
        za swoją jałmużnę więcej kupić.

        A temu debilowi co napisał takie mądre zdanie że nie ma sensu płacić więcej.
        Tak. Owszem - więcej żądań socjalnych, na które się złoży ten cwaniaczek co tę
        bzdurę napisał, mniej popytu na jakiekolwiek usługi i produkty na rynku. No bo
        jak ma być popyt i ożywienie na rynku jeśli niewolnicza jałmużna (bo godziwą
        zapłatą nie można nazwać) wystarcza zaledwie na opłacenie czynszu, energii i
        byle jakie jedzenie. A to oznacza że trzeba więcej zasiłków płacić bezrobotnym
        matkom wychowującym dzieci. Więcej pospolitego bandytyzmu - no bo pozostaje
        jedynie tylko kraść a nie pracować jeśli pensja jest mniejsza od czynszu za
        mieszkanie plus stałe opłaty.
      • Gość: Orentek Re: Koniec niewolnictwa w MPK? IP: *.bsb.vectranet.pl 07.04.07, 21:47
        Nie pomyliłeś się, jesteśmy tanią siłą roboczą. A takiemu AA jest to na rączkę,
        jemu się nic nie opłaca liczą się tylko zyski.
    • Gość: D Wszystko to bełkot IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.07, 09:02
      Nikt pracownikow nie zmuszal do pracy po godzinach. Gdyby brali nadgodziny w
      MPK, to juz by nikomu nie przeszkadzalo, ze pracuja za duzo.
      • Gość: Orentek Re: Wszystko to bełkot IP: *.bsb.vectranet.pl 07.04.07, 21:51
        Gość "D" jak Dyrektor a niby skąd ty to wiesz że nie zmuszał. Tak wszyscy
        pracowali dobrowolnie tylko że pod przymusem.
    • Gość: karolina Koniec niewolnictwa w MPK? IP: *.pai.net.pl 05.04.07, 11:04
      Może by się PIP-a zainteresowała, jak zatrudniani są pracownicy w urzędach i w
      ZUS-ie. Ludzie po kilka lat pracują na umowę na czas określony, wystarczy, że
      się zrobi krótką przerwę między jedną, a druga umową. Instytucje, które powinny
      dawać przykład, same łamią prawo.
    • Gość: Orentek Koniec niewolnictwa w MPK? IP: *.bsb.vectranet.pl 07.04.07, 21:59
      I co z tego? Nawet jak PIP orzeknie karę grzywny, która jest śmiesznie mała z
      karą na zachodzie. Zapłacą karę i jak jest tak pozostanie.
      Ciekawe jest to dlaczego w autobusach MPK lub MZK nie ma tachometrów?
      • Gość: Aleksej Re: Koniec niewolnictwa w MPK? IP: *.lodz.dialog.net.pl 07.04.07, 23:12
        > Ciekawe jest to dlaczego w autobusach MPK lub MZK nie ma tachometrów?

        Bo nie sa wymagane, tachometrow w autobusach KM nie spotkalem z zadnym duzym
        miescie w Polsce, ani nie slyszalem zeby byly wymagane w jakimkolwiek panstwie
        europejskim.

        Aleksej
        • Gość: Orentek Re: Koniec niewolnictwa w MPK? IP: *.bsb.vectranet.pl 08.04.07, 14:38
          Jakie to logiczne wytłumaczenie. Nie ma, bo nie sa wymagane.
          Ciekawe że inni przewoźnicy muszą stosować tachometry do ewidencji czasu pracy
          kierowcy.
          Czyli co nie zabronione to dozwolone.
          Tylko czy kierowca autobusu miejskiego w jakimkolwiek państwie europrejskim
          pracuje w nadgodzinach?
          • Gość: Aleksej Re: Koniec niewolnictwa w MPK? IP: *.lodz.dialog.net.pl 08.04.07, 15:59
            No chrzan kolego, tachometry nie sa wymagane i bardzo dobrze bo i po co? Na
            zajezdniach sa prowadzone ewidencje kiedy i jak dlugo dany kierowca pracuja.
            Zauwaz ze w zadnej publikacji prasowej nie bylo informacji ze jakikolwiek
            kierowca pracowal dluzej niz zezwala na to prawo. Piszesz glupty. W takich
            spolkach jak MPK nikt nie pozwoli sobie na prace kierowcow ponad dozwolone
            limity.

            Co innego dorabianie sobie np. w weekendy, to jest praktykowane w calej Polsce.
            Poczytaj troszke o co chodzi w calej sprawie.

            Aleksej
            • Gość: Orentek Re: Koniec niewolnictwa w MPK? IP: *.bsb.vectranet.pl 08.04.07, 23:20
              Coś zadaleko się rozpędziłeś, wyhamuj trochę.
              Odświerzę ci pamięć:
              "Koniec z przymusową pracą po godzinach? Państwowa Inspekcja Pracy w Łodzi
              stanęła w obronie praw 1,7 tys. pracowników zatrudnianych przez związek
              kierowców i motorniczych MPK.
              Na razie PIP przygotowała 20 pozwów. To osoby wybrane spośród tych, które
              podpisały imienne listy, że były zmuszane do pracy po godzinach."
              I jak to jest z tą ewidencją?
              Jak by były tachometry to by tego nie było.
              • Gość: Aleksej Re: Koniec niewolnictwa w MPK? IP: *.lodz.dialog.net.pl 09.04.07, 10:15
                Rozrozniasz norme czasu pracy kierowcy od pracy po godzinach? Norme masz tutaj:

                www.grupa33.jgora.pl/Article115.phtml
                Kierowcy w MPK i spoldzielni spelniali wszystkie zalecenia normy, nie pracowali
                wiecej niz 9 godzin dziennie i zawsze mieli odpowiedni odpoczynek.

                Kierowca MPK pracuje normalnie na pelny etat - czyli 40 godzin tygodniowo (8
                godzin dziennie), dorabianie w spoldzielni polegalo na tym ze kierowcy
                pracowali rowniez w weekendy, ale wedlug normy czasu pracy kierowcow, czyli
                mieli odpowiedni wypoczynek.

                Zlamanie normy czasu pracy kierowcow auobusow jest znacznie powazniejszym
                przestepstwem niz rzekome zmuszanie kierowcow do pracy po godzinach. PIP
                podczas calej swojej kontroli nie stwierdzil aby chociaz raz norma zostala
                naruszona.

                Wiec to ty sie rozpedziles, nie wiesz do konca o czym piszesz ale musis
                krzyczec, bo oczywiscie MPK to diabel i pewnie jakis uklad.

                Aleksej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka