Gość: buc
IP: *.lodz.msk.pl
13.04.07, 16:24
Eh z tymi lekarzami i sluzba zdrowia. No jeszcze sie nie zdarzyło żebym
jakiejkolwiek wizyty w szpitalu (a było tego troche - rodzina liczna i
chorowita) nie okupił prezentem. Zawsze bomboniera i dobra kawa dla siostr i
salowych, wodeczka dla lekarza a jak grubsza sprawa to kopertka doktorowi i
siostrze stówa w fartuch. W dupie mam ich pretensje o niskie zarobki. Nie ma
takiej drugiej korporacji w tym kraju ktora bierze rownie duzo i czesto.
Raz przejety narodzinami pierwszego dziecka "salowej prezesowej" zapomnialem w
kieszen wsunąć to mi zona ufajdana całą noc leżała a jak zmieniała salę dwie
doby po cesarce to sobie kilkunasto kilogramową torbe sama niosła.
Wiec jak słysze ze ktokolwiek z tej mafii mi narzeka na brak kasy to zmieniam
kanal.
I jeszcze jedno. Jak dziekujecie alkoholem kolorowym to naprawde
wysokogatunkowym. Kolorowa smierdzaca tanizna za kilkadziesiat zlotych z
marketu juz im bokiem wychodzi i skutek moze byc odwrotny. To juz lepiej dobrą
czystą.