Dodaj do ulubionych

kremacja czy tradycyjnie?

28.11.01, 18:13
No własnie może taki nie typowy, pesymistyczny temat, ale każdy kiedyś z
pewnościa o tym myslał.
Czy wolelibyście być pochowani na cmentarzu-fabryce, czy lepiej byscie chcieli
być skremowani??
Ja wole kremacje! po co potomni mją biegać gdzieś pod Zgierz na
Szczecińskiej:)))
Obserwuj wątek
    • .pepe. Re: kremacja czy tradycyjnie? 28.11.01, 18:45
      ja od zawsze chcę być skremowany, a moje prochy mają być rozrzucone z samolotu
      nad Tatrami :)) i już nie mogę się doczekać.
      pozdr.
      • da.killa Re: kremacja czy tradycyjnie? 28.11.01, 18:47
        a ja chce byc skremowany a prochy rozsypane maja byc gdzies po lesie, a na dodatek miejsce ma byc utrzymane w tajemnicy przed rodzina.

        da "sztywniak" killa

        btw: jak lubicie takie klimaty to wejdzcie na stiffs.com
    • movy Re: kremacja czy tradycyjnie? 28.11.01, 19:21
      geograf napisał(a):

      > Ja wole kremacje! po co potomni mją biegać gdzieś pod Zgierz na
      > Szczecińskiej:)))

      Żeby tylko pod Zgierz za pare lat nekropolie będą dalej usytuowane.
      Popieram kremacje i wiele osób które znam są tego samego zdania.
      A moje prochy no cóż to już odemnie nie zależy(prawo), ale chciałabym aby był
      częścią natury, ale w urnie też niech sobie leżą.
      Urne sama bym wybrała!

      pozd.

    • vladip Re: kremacja czy tradycyjnie? 28.11.01, 19:48
      cos w tym jest
      chba bym wolal stac sobie spokojnie w urnie w domu ( albo innym milym miejscu)
      niz zajmowac niepotrzebnie kupe miejsca...
    • Gość: Ixtlilto Re: kremacja czy tradycyjnie? IP: *.tvsat364.lodz.pl 28.11.01, 20:00
      Osobiście jestem za kremacją.
      Chciałabym tylko tak btw. zauważyć, że wszyscy TU się wypowiadający należą do
      pokolenia po wojennego. Jeśli zapytać o to osoby starsze- to okazałoby się, że
      większość jest za tradycyjnym pochówikiem... dlaczego? Pamiętają oni ciągle II
      Wojnę Światową i palenie zwłok źle im się kojarzy. ..hmmm to yło tak na
      marginesie...

      Pozdroofka, Ixtlilto
    • mg-w Re: kremacja czy tradycyjnie? 28.11.01, 20:03
      Jestem za kremacją. Nawet ustaliłam już to z mężem .Nie chodzi wcale o
      religię ,tylko o to, że nie chcę obarczać córki obowiązkiem opiekowania się
      grobem itd.Szkoda, że w naszym mieście nie ma takiej możliwości.
      • movy Re: kremacja czy tradycyjnie? 28.11.01, 21:26
        mg-w napisał(a):

        > Szkoda, że w naszym mieście nie ma takiej możliwości.

        Ostatnio czytałam, że pani Skrzydlewska stara się o zezwolenie na wybudowanie
        krematorium w Łodzi.

        pozd.

    • p8 Re: kremacja czy tradycyjnie? 28.11.01, 20:40
      Z prochu powstałeś to się otrzep.
      Część moich prochów proszę rozsypać nad stadionem Widzewa,
      a resztę na cztery świata strony, może wtedy komuś wpadnę w oko???


      panBozia
      • kropka. Re: kremacja czy tradycyjnie? 28.11.01, 21:41
        "jak mnie będą wieszać
        proszę żeby kat był we fraku"
        /Andrzej Bursa/
        ciag dalszy obojętny
        • montes Re: kremacja czy tradycyjnie? 30.11.01, 00:02
          Zdecydowanie kremacja - ładnie brzmi i zajmuje niewiele miejsca.
          • hubar Re: kremacja czy tradycyjnie? 01.12.01, 15:11
            A urnę z prochami można postawić sobie na telewizorze ;-)

            pozdrowy
    • jasam Re: kremacja czy tradycyjnie? 30.11.01, 00:13
      A co mi tam ?
      Niech robią co chcą. Ja chcę tylko orkiestrę na pogrzebie.
      W zestawie minimalnym, może byc zagrany na trąbce jakiś ładny kawałek.
      A gdzie będą latać - nie moje buty, nie moje nogi.
      pozdr.
    • chrisbto Re: kremacja czy tradycyjnie? 30.11.01, 08:03
      geograf napisał(a):
      > Czy wolelibyście być pochowani na cmentarzu-fabryce,
      czy lepiej byscie chcieli być skremowani??

      Kreacja jest OK. Pewne niemiłe asocjacje może wzbudzać
      fakt, że potem TO CO ZOSTAJE jest mechanicznie mielone w
      młynku - przecież w urnie mają być CZCIGODNE PROCHY a
      nie jakieś GNATY! Ale też, wszystko jest lepsze od
      robaków.

      Jak czytam, wiele osób życzy sobie być rozsypanymi nad
      morzem albo gdzieś-tam.
      Ja poproszę moje prochy do kibla i cztery razy spuścić
      wodę. Znając jakość naszych oczyszczalni, i tak kiedyś
      do morza DOTRĘ.
      ChrisBTO
      • m..m Bedzie makabrycznie 30.11.01, 09:27
        Wybaczcie. Temat moze dla niektorych powazny, ale mnie zawsze bedzie sie kojazyl z dwoma
        zdarzeniami:
        Pewna polska rodzina, wiele lat temu, otrzymala przesylke z USA. Po otwarciu okazlo sie, ze jest tam
        puszka odzywki Portagen, niezwykle wtedy trudna do zdobycia na polskim rynku. Zawartosc przesylki
        potwierdzal zalaczony list przewozowy, czy jak to sie tam oficjalnie nazywa ... Rodzinka, a zwlaszcza jej
        mlodsza czesc, w trosce o swoj rozwoj fizyczny przystapila do intensywnego spozycia owego
        specyfiku, nie zwazajac na jego podly smak. Wiadomo, co zdrowe musi byc gorzkie. Mniej wiecej po
        dwoch tygodniach przyszedl ze Stanow list, w ktorym dalecy krewni informowali o smierci dziadka.
        Staruszek chcial byc pochowany w Ojczyznie, wiec goraco prosza o spelnienie jego ostatniej woli.
        Cialo dziadunia zostalo juz skermowane, a prochy jego wkrotce przybeda do Kraju. Zeby jednak nie
        bylo problemow z amerykanskim sanepidem zapakowano je w puszke po Portagenie, i jako takowy
        wyslano do Polski.
        Drugie zdarzenie laczy sie ze smiercia jednego ze znanych w calej Polsce instruktorow lotniczych.
        Zazyczyl on sobie aby prochy jego rozsypac nad lotniskiem Centralnej Szkoly Szybowcowej w Lesznie.
        Wola zmarlego swieta, wiec koledzy piloci przysposobili samolot typu Wilga, poprzez zdemontowanie
        na czas lotu drzwi z prawej strony, wdziali czarne smokingi, urne z prochami umiescili pod przednia
        szyba, by zmarly jeszcze raz zaznal przyjemnosci startu i jazda w powietrze. Po wykonaniu
        przepisowego kregu nad lotniskiem uczestnik ceremonii siedziacy na przednim prawym fotelu ujal
        urne w dlonie, otworzyl i wysypal przez usuniete drzwi. Niestety, pomimo tego ze piloci obeznani byc
        musza z aerodynaika, nie przewidzieli jednej rzeczy. Moze przez zapomnienie, moze chwila byla zbyt
        podniosla by myslec o naturze zjawisk fizycznych, jednakze zapomnieli na smierc o charakerystyce
        rozkladu cisnien na lecacym samolocie i cala zawartosc urny trafila w twarze zalobnikow siedzacych
        na tylnych fotelach. Zamiast na murawe lotniska instruktor trafil do zoladkow zalobnikow i do worka
        odkyrzacza ktorym potem sprzatano samolot.
        Wybaczcie obrazoburcze skojazenia. Pozdrawiam
        M..M
        • Gość: geograf Re: A gdzie rozsypac? IP: 10.0.219.* 30.11.01, 17:21
          a gdzie chcielibysci byc rozsypani?? czesc juz powiedziala, ale reszta nie....
          ja tam chce nad Łodzią:))) ale bez trafienia do żołądków...
          • Gość: mg-w Re: A gdzie rozsypac? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.01, 20:59
            A gdzie rozsypać? Kocham Tatry - może nad Chochołowską? Ale kiedyś czytałam,że
            w Polsce jest to zabronione.( chyba ze względów sanitarnych itp. ) Dopuszczalny
            jest tylko pochówek marynarski.Jakaś rodzina chciała spełnić prośbę zmarłego i
            pochować jego prochy w sadzie pod ukochanym drzewem,prawo tego zabrania , więc
            zrobili to nielegalnie. Najwyższy czas zmienić prawo.
    • cesar01 Re: kremacja czy tradycyjnie? 30.11.01, 18:49

      aby moc sie skremowac nalezy zaplacic poznanskiej firmie Universum.
      • geograf Re: kremacja czy tradycyjnie? 01.12.01, 00:11
        a przepraszam a czy o to bylo pytanie?? takie informacje to my wiemy:))
        jestesmy tylko ciekawi kto chce byc zjedzony przez robaczki a kto chce stac na
        kominku o swojej wnuczki:)))
        • kropka. Re: kremacja czy tradycyjnie? 01.12.01, 00:27
          Już słyszę, geograf, jak mamusia mówi do twojej wnuczki:
          "nie dotykaj dziadziusia, kochanie, bo się rozsypie"
          Serdeczności
          • Gość: geograf Re: kremacja czy tradycyjnie? IP: 10.0.219.* 01.12.01, 19:07
            jak już wcześniej wspomniałem, nie chcę stać na kominku, ale (o ile zmienią sie
            przepisy sanitarne) chce być rozsypany z samolotu nad moim ukochanym
            miastem:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka