Dom - praca, czy nie?

IP: *.skynet.org.pl 29.11.01, 13:39
Czy kobieta pracuje kiedy nie pracuje???
Czy "prowadzenie domu" (czytaj: sprzątanie, gotowanie, wychowywanie dzieci,
pranie, prasowanie itd) to praca, czy nie???
    • ninna Re: Dom - praca, czy nie? 29.11.01, 13:52
      Gość portalu: Nikita napisał(a):

      > Czy kobieta pracuje kiedy nie pracuje???
      > Czy "prowadzenie domu" (czytaj: sprzątanie, gotowanie, wychowywanie dzieci,
      > pranie, prasowanie itd) to praca, czy nie???

      Alez oczywiscie. To jest praca.
      Przeciez za nie normalnie sie placi:
      sprzataczka
      kucharz
      przedszkolanka
      praczka (w pralni)
      i inne prace domowe, ktore sie wynajmuje.
      Gdy wynajmuje sie prace, to sie za nia placi. Czyli to jest praca, nie?

      //NINNA
      • Gość: Nikita Re: Dom - praca, czy nie? IP: *.skynet.org.pl 29.11.01, 14:04
        to dlaczego zdarzają się mężczyźni, którzy do kobiet, które nie pracują,
        tylko "siedzą" w domu mówią - przecież Ty nic nie robisz!???
        • movy Re: Dom - praca, czy nie? 29.11.01, 14:38
          Bo mają klapki na oczach albo inaczej są ograniczeni.
          Do jaskini samotni wynocha.

          pozd.:)
          movy
    • kostas Re: Dom - praca, czy nie? 29.11.01, 14:44
      Dziwne, że nasz kochany (poprzedni, czy aktualny - obojętnie) rząd nie wpadł na
      to, żeby "wykurzyć" pracujące w domach kobiety z szarej strefy i opodatkować,
      zakładając, że np. w ciągu godziny wykonuję pracę wartą XY zł :-)
      • kropka. Re: Dom - praca, czy nie? 29.11.01, 15:13
        Jasam, chciałabym zwrócić twoją uwagę, że to nie ja jestem autorką tego wątku
        i nic a nic nie maczałam w tym palców. I nawet się nie odezwę.
        Żeby potem nie było na mnie!
        Pozdrawiam
        • Gość: Nikita Re: Dom - praca, czy nie? IP: *.skynet.org.pl 29.11.01, 15:26
          kropka. napisał(a):

          > to nie ja jestem autorką tego wątku i nic a nic nie maczałam w tym palców.
          Kropko, biore całą winę na siebie :)
          > I nawet sie nie odezwę. Żeby potem nie było na mnie!
          Ależ Kropko, Twoje uwagi będą nieocenione :)

          Pozdrawiam

        • jasam Re: Dom - praca, czy nie? 29.11.01, 22:18
          Doceniam. I co raz bardziej zaczynam wierzyć że mózg jest płci obojga.
          Są faceci którzy martwią się że kobiety marnują swoje nieograniczone możliwości
          intelektualne i dlatego siedzą w domu, ale i są kobiety które nie chcą być
          niczym innym niz kurą domową.
          pozdr.
          Świat jest pełen dziwów i dziwek.
          Ale dlaczego to drugie słowo czasem używane jest w wersji mało parlamentarnej.
          Odnoście rodzju męskiego tego słowa nie jest ono obraźliwe.
    • yaa Re: Dom - praca, czy nie? 29.11.01, 15:26
      Sziedzialem kilkanascie dni na zwolnieniu na dziecko. Żona byla na zwolnieniu
      wczesniej i musiała troche popracowac. Pod koniec zwolnienia odliczałem dni do
      powrotu do pracy - żeby odpocząć. A więc zgadzam się w 100% że Panie pracują w
      domach.
      Ale z drugiej strony trzeba też zrozumieć mężów, którzy przychodzą do domu po
      kilku (w moim przypadku kilkunastu) godzinach z pracy i też są wykończeni i
      chcialiby dostać ciepły obiadek i kilka ciepłych słów na przywitanie.
      Pozdrawiam
      Yaa
      • ninna Re: Dom - praca, czy nie? I stres 29.11.01, 16:20
        yaa napisał(a):

        > Sziedzialem kilkanascie dni na zwolnieniu na dziecko. Żona byla na zwolnieniu
        > wczesniej i musiała troche popracowac. Pod koniec zwolnienia odliczałem dni do
        > powrotu do pracy - żeby odpocząć. A więc zgadzam się w 100% że Panie pracują w
        > domach.
        > Ale z drugiej strony trzeba też zrozumieć mężów, którzy przychodzą do domu po
        > kilku (w moim przypadku kilkunastu) godzinach z pracy i też są wykończeni i
        > chcialiby dostać ciepły obiadek i kilka ciepłych słów na przywitanie.

        Trzeba tez zrozumiec taka kobitke, co tez pracuje przez caly dzien. A po pracy
        dopiero zaczyna sie robota. Najpierw po dziecko biegiem do zlobka/przedszkola.
        Potem biegiem do domu i ugotowac "cieply obiadek". Sprzatac, pilowac dzieciaka
        itd. W tym samym czasie kiedy "zmeczony maz" wypoczywa w fotelu z gazeta albo
        przed telewizorem.. :o(

        Nidawno u nas w kraju zrobiono badania w jaki sposob rozni sie stres mezczyzn i
        kobiet. Rezultat:
        * Stres mezczyzn wzrasta w drodze do pracy i zniza sie w drodze do domu.
        * Stres kobiety zniza sie w drodze do pracy i wzrasta w drodze do domu.

        Czy potraficie zgadnac dlaczego?

        //NINNA
        • Gość: johnny Re: Dom - praca, czy nie? I stres IP: 10.128.129.* 29.11.01, 22:42
          > Nidawno u nas w kraju zrobiono badania w jaki sposob rozni sie stres mezczyzn i
          > kobiet. Rezultat:
          > * Stres mezczyzn wzrasta w drodze do pracy i zniza sie w drodze do domu.
          > * Stres kobiety zniza sie w drodze do pracy i wzrasta w drodze do domu.
          > Czy potraficie zgadnac dlaczego?
          > //NINNA

          a może także dlatego, że mężczyźni zazwyczaj wykonują bardziej odpowiedzialne i
          stresogenne prace? pudło?


        • jasam Re: Dom - praca, czy nie? I stres 29.11.01, 22:45
          ninna napisał(a):

          > * Stres mezczyzn wzrasta w drodze do pracy i zniza sie w drodze do domu.
          > * Stres kobiety zniza sie w drodze do pracy i wzrasta w drodze do domu.
          >
          > Czy potraficie zgadnac dlaczego?

          W Szwecji w pracy wymaga sie mniej od kobiet niz od mężczyzn. I póżniej boi sie
          przyznac w domu, że się w pracy znów objała.
          Trafiłem ?
          pozdr.
          • kropka. Re: Dom - praca, czy nie? I stres 29.11.01, 22:56
            Ja sie na tym watku nie wypowiadam, ale cos mi sie widzi, panowie, że guza
            szukacie! A kto szuka, ten znajdzie!
            NINNA jutro na forum zerknie - i nie chcę byc w waszej skórze.
            Życze powodzenia
            • jasam Re: Dom - praca, czy nie? I stres 29.11.01, 23:44
              No a jednak babskie gadanie wzięło górę.
              Dlatego bez stresów ida do pracy, bo tam moga się nagadać ile chcą. I wtedy
              kiepko idzie praca, więc boją się iść do domu, aby się nie wydało, że mogą
              wylecieć z roboty.
              A póżniej kropka wypisuje: "jasam, żebyś się nie czepiał nic nie powiem".
              A jednak. Trzeba było pogadać. Cha, Cha.
              pozdr.
              • ninna Re: Dom - praca, czy nie? I stres 30.11.01, 09:38
                Wdech.... wydech.... wdech... wydech...
                Tylko spokojnie...
                1... 2... 3.. 4... 5... 6... 7... 8... 9... 10...
                DO CHOLERY Z LICZENIEM!!
                DO JASNEJ CIASNEJ ANIELCI!!!! BO NIE WYTRZYMAM!!!

                Jak was zlape, to wam nogi powyrywam. Wyciagam rozge i miotle i wam dam takie
                cacy, ze mnie do konca zycia popamietacie.

                //NINNA
                ps.: czy ktos moze odpowie na to pytanie serio? Moze mam dac nagrode osobie co
                zgadnie?
Pełna wersja