ixtlilto
25.05.03, 19:31
"[...]Zaskoczyliśmy przeciwników taktyczne, bo za sterami
usiadła Agata, najlżejszy zawodnik z całej ekipy. I było łatwiej.
[...]"
Druga drużyna miała równie lekkiego sternika- powiedziałabym
wręcz "specjalistę" od maluchów (na dodatek KaFeLka) ;)
"[...]- Z tyłu łodzi znajduje się podwyższone siedzenie. Tam
powinna usiąść jakaś nimfa w bikini, by dopingować i zagrzewać
do walki wioślarzy[...]"
SWSPiZ nie miała "nimfy" więc w trakcie zawodów miejsce to było
puste :)P
I tak ode mnie dodam, że regaty wyglądały super. Zabawa
przednia, nie wiem tylko czy panowie, którzy napinali swoje
mięśnie aby wprawić łódki w ruch mogą powiedzieć to samo... :D
Poza tym wielu ludzi podchodziło i dopytywało się: czy ten
wyścig już się odbył, bo łódki przemknęły w takim tempie (i na
takim odcinku), że mało osób je widziało. Szkoda. Ale z drugiej
strony: odcinek był krótki, ale męczący (zwłaszcza końcówka od
Rewolucji do placu Wolności).
Dużo większe zainteresowanie wywołał powrót łódek z placu
Wolności pod estradę w pasażu Schillera (oczywiście w tę stronę
panowie rówież wiosłowali, niestety większość trasy była pod
górkę).
Brawa dla organizatorów i dla wioślarzy! :)