Dodaj do ulubionych

Czesi i Niemcy potrafili, a my nie.

12.05.07, 21:40
Dlaczego?
Obserwuj wątek
    • big_news Re: Czesi i Niemcy potrafili, a my nie. 12.05.07, 21:45
      Bo tam był słaby front osłony kanalii? Bo tam nie było Okrągłego Stołu? Bo tam
      komuchy nie zagwarantowały sobie w rozmowach z "niezależną opozycją" miękkiego
      lądowania? Bo tam wysługujących się Moskwie potraktowali jak należy?
      • miejskie_narty Re: Czesi i Niemcy potrafili, a my nie. 12.05.07, 21:54
        Może dlatego, że u nich nie zabrali się za to nieudacznicy?
        • s.y.n.e.k Re: Czesi i Niemcy potrafili, a my nie. 12.05.07, 21:57
          miejskie_narty napisał:

          > Może dlatego, że u nich nie zabrali się za to nieudacznicy?

          Dlaczego w takim razie nie wzięli się za to "udacznicy"?
          Przecież Geremkowsko/Mazowieckie debeściaki już dawno mogły to zrobić.
        • big_news Re: Czesi i Niemcy potrafili, a my nie. 12.05.07, 21:58
          Ha! I to jest kapitalny argument!
          Skoro tak, to dlaczego u nas przez 17 lat udacznicy robia wszystko, żeby
          lustrację uwalić?! Hę?
          • miejskie_narty Re: Czesi i Niemcy potrafili, a my nie. 12.05.07, 22:44
            Z mandatu nadanego w wolnych wyborach? A nie, zapomniałem, to przecież Michnik jest wszystkiemu winien:)
            • evonka tak naprawdę to "postkomuchy" 12.05.07, 22:46
              stoją za lustracją.. wszak to za ich czasów podjęto decyzje o lustracji... ale
              to jest cios ponizej pasa, lepiej o tym nie pisać. bo burzy słodki spokój fanów
              PiS...
            • s.y.n.e.k Re: Czesi i Niemcy potrafili, a my nie. 12.05.07, 22:51
              miejskie_narty napisał:

              > Z mandatu nadanego w wolnych wyborach? A nie, zapomniałem, to przecież Michnik
              > jest wszystkiemu winien:)

              pl.wikipedia.org/wiki/Komisja_Michnika
              www.bezcenzury.net/index.php?main=article&action=view&article=189&images=thumb180
              • miejskie_narty Re: Czesi i Niemcy potrafili, a my nie. 12.05.07, 23:08
                WOW!
            • big_news Re: Czesi i Niemcy potrafili, a my nie. 12.05.07, 22:54
              Takiego mandatu jaki miał Michnik w 1989 roku, nie bedzie miał już nikt. Nawet
              siedzące wówczas w Sejmie, a trzęsące dupami komuchy zrobiliby wszystko, czego
              by od nich zażądał. Jak myślisz, czemu w takim razie uczynił wszystko, żeby
              prawda nie wyszła na wierzch? Bo się jej przeraził, gdy ją odkrył buszując po
              Archiwach? Masz jakieś wątpliwości co do tego?
              • miejskie_narty Re: Czesi i Niemcy potrafili, a my nie. 12.05.07, 23:07
                Nie no, żadnych. Sprawa jest prosta, jak wszystko we wszechświecie. Michnik zobaczył teczki, przestraszył się i postanowił poświęcić swoje i tak ch..owe życie obronę komuchów, TW, kanalii, oprawców, wykształcichów, "autorytetów" i burych suk.
                • big_news Re: Czesi i Niemcy potrafili, a my nie. 12.05.07, 23:19
                  O! Wreszcie się zgadzamy:)
    • dobra.marka A Rumuni? 12.05.07, 21:52
      A Rumuni?
      No i ci, jak im tam...
      • excentrix Re: A Rumuni? 12.05.07, 22:10
        Fini ?
    • s.y.n.e.k Uczciwą pracą można się tylko garba dorobić:( 12.05.07, 22:16
      Gdy oglądam programy pani Jaworowicz, gdy widzę z jaką zawziętością ukręca się
      łeb lustracji to dochodzę do wniosku, że najbardziej chronioną grupą w naszym
      kraju są: aferzyści, złodzieje, łapówkarze, donosiciele i zdrajcy.
      • longeta Re: Uczciwą pracą można się tylko garba dorobić:( 12.05.07, 22:35
        s.y.n.e.k napisał:

        > Gdy oglądam programy pani Jaworowicz, gdy widzę z jaką zawziętością ukręca się
        > łeb lustracji to dochodzę do wniosku, że najbardziej chronioną grupą w naszym
        > kraju są: aferzyści, złodzieje, łapówkarze, donosiciele i zdrajcy.

        Cóż prekursorami takiego stanu byli ojcowie chrzestni III RP,pierwszy postawił
        grubą kreskę dla mentów i kryminalistów,drugi stwierdził publicznie ze pierwszy
        milion trzeba ukraść,trzeci nachapał się wiedzy i został szarą eminencją RP
        robiąc przy okazji kasę,czwartego wypchnęli na prezydenta(nawet magistra do tego
        nie trzeba)

        I tak się do tej pory to kreci:-)
        wystarczy być w dobrym układzie:-)
    • evonka jak zrobili to Czesi i Niemcy? 12.05.07, 22:36
      jak to u nich wyglądało? czy tak sobie piszemy dla pisania... ?
      • s.y.n.e.k Re: jak zrobili to Czesi i Niemcy? 12.05.07, 22:45
        evonka napisała:

        > jak to u nich wyglądało? czy tak sobie piszemy dla pisania... ?

        google twoim przyjacielem
        • evonka Re: jak zrobili to Czesi i Niemcy? 12.05.07, 22:46
          > google twoim przyjacielem

          twoim również. polecam.
      • longeta Re: jak zrobili to Czesi i Niemcy? 12.05.07, 22:51
        evonka napisała:

        > jak to u nich wyglądało? czy tak sobie piszemy dla pisania... ?

        Zakazali komuchom startować w wyborach,tak to wyglądało.To każdy prosty robol wie;-)
        • evonka Re: jak zrobili to Czesi i Niemcy? 12.05.07, 22:56
          no tyle to moze rzeczywiście prosty robol wie. ja wiem więcej i chetnie sie
          dowiem jeszcze więcej. i dlatego pytam..
          • longeta Re: jak zrobili to Czesi i Niemcy? 12.05.07, 23:02
            evonka napisała:

            > no tyle to moze rzeczywiście prosty robol wie. ja wiem więcej i chetnie sie
            > dowiem jeszcze więcej. i dlatego pytam..

            Otworzyli archiwa,ograniczyli prawa obywatelskie na jakiś czas(dla wybrańców)
            Czego was tam uczą na tych studiach? Wykrztałciuchy psia mać;-)
            • evonka Re: jak zrobili to Czesi i Niemcy? 12.05.07, 23:06
              > Czego was tam uczą na tych studiach? Wykrztałciuchy psia mać;-)

              uczą myślenia. i krytycznego osądu. umiejętności filtrowania informacji.
              zdolności dociekania istoty rzeczy. i innych takich bzdur, co to się do
              rzucania kamieniami i opluwania nie przydają...
              • longeta Re: jak zrobili to Czesi i Niemcy? 12.05.07, 23:10
                evonka napisała:uczą myślenia. i krytycznego osądu. umiejętności filtrowania
                informacji.
                > zdolności dociekania istoty rzeczy. i innych takich bzdur, co to się do
                > rzucania kamieniami i opluwania nie przydają.

                Myślenie to odruch bezwarunkowy,tego nie da się wyuczyć i dlatego mamy masę
                debili z papierami
                • miejskie_narty Re: jak zrobili to Czesi i Niemcy? 12.05.07, 23:12
                  > Myślenie to odruch bezwarunkowy,tego nie da się wyuczyć i dlatego mamy masę
                  > debili z papierami

                  A debile bez papierów? Co z nimi?
                  • longeta Re: jak zrobili to Czesi i Niemcy? 12.05.07, 23:18
                    miejskie_narty napisał:> A debile bez papierów? Co z nimi?

                    Czasami piszą na forum;-)
                • evonka Re: jak zrobili to Czesi i Niemcy? 12.05.07, 23:14
                  hmm.. ciekawe co piszesz, naprawdę.. coraz ciekawiej..
                  polecam jednak postudiowanie, tfu! co za słowo! tfu! pedagogiki czy psychologii
                  czy biologii albo matematyki nawet... a okaże się, że uczyć się da. myslenia
                  właśnie.
                  • longeta Re: jak zrobili to Czesi i Niemcy? 12.05.07, 23:17
                    evonka napisała:

                    > hmm.. ciekawe co piszesz, naprawdę.. coraz ciekawiej..
                    > polecam jednak postudiowanie, tfu! co za słowo! tfu! pedagogiki czy psychologii
                    >
                    > czy biologii albo matematyki nawet... a okaże się, że uczyć się da. myslenia
                    > właśnie.

                    He,nawet małpę można nauczyć jazdy na rowerze,ale czy założy łańcuch gdy
                    spadnie:-)))
                    • evonka no cóż... 12.05.07, 23:23
                      nie wiem co twoja wypowiedź ma wspólnego z moją, ale może taki był jej cel, że
                      ma niby zbic z tropu..
                      pozdrowienia dla małpy.
                      • longeta Re: no cóż... 12.05.07, 23:25
                        evonka napisała:

                        > nie wiem co twoja wypowiedź ma wspólnego z moją, ale może taki był jej cel, że
                        > ma niby zbic z tropu..
                        > pozdrowienia dla małpy.

                        Widocznie to studiowanie tfu,nie nauczyło cię myślenia,ja nie mam kłopotów z
                        twoimi postami,zawsze wiem o co ci chodzi,no czasami muszę pomyśleć;-)
                        • evonka no widzisz... liczy się przekaz 12.05.07, 23:27
                          mój jest jasny, dlatego nie masz problemów. twój - zagmatwany i nieprzejrzysty.
                          tego też ucza na studiach. odbiór jest taki jak przekaz. jak nadajnik nawala,
                          to najlepszy odbiornik nie zrozumie.
                • tome.k Re: jak zrobili to Czesi i Niemcy? 12.05.07, 23:47
                  Odruchem bezwarunkowym jest instynkt. Myślenie opiera się na umiejętności
                  analizowania otrzymanego materiału i odpowiednim jego przetworzeniu w celu
                  uzyskania właściwych wniosków. Jest tu umiejętność, którą się nabywa na drodze
                  ćwiczenia umysłu poprzez samodzielny rozwój. Służą temu zainteresowania,
                  dociekliwość, wyznaczanie sobie celów i próby ich realizacji.
                  • longeta Re: jak zrobili to Czesi i Niemcy? 12.05.07, 23:51
                    tome.k napisał:

                    > Odruchem bezwarunkowym jest instynkt. Myślenie opiera się na umiejętności
                    > analizowania otrzymanego materiału i odpowiednim jego przetworzeniu w celu
                    > uzyskania właściwych wniosków. Jest tu umiejętność, którą się nabywa na drodze
                    > ćwiczenia umysłu poprzez samodzielny rozwój. Służą temu zainteresowania,
                    > dociekliwość, wyznaczanie sobie celów i próby ich realizacji.

                    Pięknie,tylko zapomiałeś o podstawie:-)
                    Trzeba mieć rozwinięty mózg,bez tego to ni ch..a;-)
                    • tome.k Re: jak zrobili to Czesi i Niemcy? 13.05.07, 00:32
                      Mózgu się nie rozwija tylko ćwiczy. Nie jeden trener pamięci to powie. To tak
                      samo jak z mięśniami. Mięśnie masz, ale jak ich nie ćwiczysz to nawet pompki nie
                      zrobisz nie mówiąc o podciągnięciu.
                      • longeta Re: jak zrobili to Czesi i Niemcy? 13.05.07, 00:34
                        tome.k napisał:

                        > Mózgu się nie rozwija tylko ćwiczy. Nie jeden trener pamięci to powie. To tak
                        > samo jak z mięśniami. Mięśnie masz, ale jak ich nie ćwiczysz to nawet pompki ni
                        > e
                        > zrobisz nie mówiąc o podciągnięciu.

                        Ależ wiem o tym,nawet mięśnie trzeba mieć by rozwijać:-)
    • tome.k Re: Czesi i Niemcy potrafili, a my nie. 12.05.07, 23:02
      Chyba mało Polaków pamięta, że po Okrągłym Stole Polska znalazła się w bardzo
      trudnej gospodarczo sytuacji z 300% inflacją, praktycznie bez administracji bo
      wcześniej mieliśmy gospodarkę centralnie-planowaną, praktycznie bez organów
      wykonawczych i z kulejącą polityką zagraniczną.

      Trzeba mieć mocno nasrane we łbie żeby traktować dekomunizację jako priorytet w
      obliczu kryzysu państwa. Polska odzyskała stabilność około 1995 roku. Upłynęło
      12 lat, uważam że nasz kraj osiągnął dużo, bardzo dużo. W chwili obecnej
      lustracja tylko kłóci Polaków podobnie jak cały rząd. Trzeba przyznać, że
      jeszcze żaden poprzednik nie dokonał takiego podziału społeczeństwa jak koalicja
      PiS-LPR-Samoobrona. O dokonaniach obecnych politykierów można dużo pisać. Nikt
      jednak nie umie udzielić odpowiedzi na pytanie: czemu dopiero dzisiaj dorwali
      się do koryta ze swoimi pomysłami, a nie wtedy gdy rządzenie wymagało odwagi.
      Fanatycy mówią: nawet matury nie ma, o Wałęsie potrafią powtórzyć "ręki mu nie
      podam, najwyżej nogę". Pan prezydent ma wykształcenie wyższe, jest prawnikiem.
      Zatem jedno pytanie: czemu ten wykształcony człowiek nie zjawił się na arenie
      politycznej wtedy, gdy był potrzebny. Chwali się prężnie rozwijającą się
      gospodarką, malejącym bezrobociem. Kurczę, gdyby tak doszedł do władzy 10 lat
      temu być może dzisiaj bylibyśmy drugą Szwajcarią - bez komuchów i bardzo bogatą.

      Czemu Czesi i Niemcy potrafili? Polecam się pouczyć historii i nie powtarzać
      bezmózgich argumentów moherowych beretów czy też ich męskich odpowiedników.
      • longeta Re: Czesi i Niemcy potrafili, a my nie. 12.05.07, 23:08
        tome.k napisał:

        > Chyba mało Polaków pamięta, że po Okrągłym Stole Polska znalazła się w bardzo
        > trudnej gospodarczo sytuacji z 300% inflacją, praktycznie bez administracji bo
        > wcześniej mieliśmy gospodarkę centralnie-planowaną, praktycznie bez organów
        > wykonawczych i z kulejącą polityką zagraniczną.

        Bzdury:-)))
        Sztucznie były likwidowane PGR i zakłady pracy,ba były rozkradane przez byłą
        PZPR,masa ludzi rzuciła się wtedy do roboty handel,masa małych zakładów
        rodzinnych,ale Balcerowicz to skutecznie schłodził i mamy to co mamy.
        • big_news Re: Czesi i Niemcy potrafili, a my nie. 12.05.07, 23:22
          Daj spokój. Pacewicza nie przegadasz;)
        • tome.k O boże... 12.05.07, 23:37
          To żeś się skompromitował...

          Ja ci coś powiem - profesor Balcerowicz jest uważany za jednego z największych
          polskich ekonomistów. Stawiany na równi z Władysławem Grabskim i Eugeniuszem
          Kwiatkowskim. Zredukował inflację, uwolnił walutę, dzięki jego planowi powstało
          ponad 600 000 przedsiębiorstw prywatnych. O tym, że polityka Balcerowicza, a
          właściwie zahamowanie gospodarki uratowało Polskę przed tym co spotkało Rosję
          pisał nawet sam Joseph Stiglitz.

          Piszesz o sztucznym likwidowaniu PGR. Być może nie wiesz, że sztuczne był ich
          utrzymywanie i wieczne dopłacanie. Każdy menadżer rozumie, czemu PGR nie mógł
          być opłacalny, dlatego nie każdy może być menadżerem.
          Miałem kumpla z Brzezin, mam też koleżanki na studiach z miejscowości jeszcze
          mniejszych i potrafią nie pisać takich głupot. Może czas się dokształcić,
          poczytać książki (polecam wysylkowa.pl/ks245274.html oraz
          wysylkowa.pl/ks463576.html ), a nie pisać "Bzdury :-))"
          • big_news Re: O boże... 12.05.07, 23:42
            Czy nasz geniusz ekonomii wybrał już coś ze sterty ofert pracy? Bo nie słyszałem
            nic o tym. To jak, zabijają się o niego na całym świecie, a on sobie dłubie
            palcem w nosie w domu, czy jak?
            • tome.k Re: O boże... 12.05.07, 23:57
              Ten geniusz, z którego sobie szydzisz był prezesem NBP przez 6 ostatnich lat.
              Poza wygłaszaniem wykładów widzę, że czymś nowym zamierza się zająć, bo
              www.balcerowicz.pl/hotnews/lb.pdf

              • longeta Re: O boże... 13.05.07, 00:00
                tome.k napisał:

                > Ten geniusz, z którego sobie szydzisz był prezesem NBP przez 6 ostatnich lat.
                > Poza wygłaszaniem wykładów widzę, że czymś nowym zamierza się zająć, bo
                > www.balcerowicz.pl/hotnews/lb.pdf

                Wiemy ze był,dlatego taka różnica w % JEST:-)))
              • big_news Re: O boże... 13.05.07, 00:06
                W takich Czechach, na Słowacji, na Litwie, w Estoni, na Łotwie, to muszą sobie
                strasznie pluć w brodę, że nie mieli takiego geniusza u siebie. Może tylko w
                Gruzji go nie docenili, bo jakoś tak chybcikiem stamtąd brykał, no ale czego się
                spodziewać po takich niewdzięcznikach. Co do NBP, to była tam także prezesem
                jedna wyciągnięta przez Wałęsę jak królik z kapelusza jedna pani. No i co z
                tego? No może tylka taka była z tego korzyść, że ta pani na szczęście nie
                piastowała urzędu ministra finansów. Bo pewnie też schładzałaby i schładzała...
                I jeszcze jedno: wiesz może coś o tym jak się mają dzisiaj rzesze spekulantów z
                całego świata, którzy to sprytni panowie wywozili z Polski walizy dolców, bo tak
                im się jakoś dość nieroztropnie przysłużył na początku lat dziewięćdziesiątych
                pan geniusz? Mieli lub mają jeszcze gdzieś takie Eldorado jak u nas?
                • tome.k Re: O boże... 13.05.07, 00:25
                  Rozumiesz takie pojęcia jak "sztuczny kurs waluty", "sprzężenie zwrotne" i
                  "inflacja"? Uwolnienie waluty zawsze skończyłoby sie tak samo, nawet gdyby to
                  zrobił twój idol Kaczyński.
                  • mgr.inz.akrobata Re: O boże... 13.05.07, 00:33
                    skoro był taki świetny to nie rozumiem dlaczego po zakończeniu kadencji prezesa
                    NBP nie zabujały się o nie największe instytucje finansowe na świecie. gdzie te
                    oferty parchy za kilkaset tysięcy dolarów rocznie, przecież taki geniusz
                    powinien być rozchwytywany:D ziemkiewicz.fantastyka.art.pl/umie.htm
                    • mgr.inz.akrobata Re: O boże... 13.05.07, 00:34
                      *nie zabijały się o niego
                    • tome.k Re: O boże... 13.05.07, 00:55
                      Największe instytucje finansowe świata (nie tylko finansowe) trochę inaczej
                      zdobywają, no nazwijmy "pracowników" niż robi to TESCO. Gratuluję znajomości z
                      panem Balcerowiczem skoro wiesz co pojawia się na jego biurku. Nie o wszystkim
                      musimy wiedzieć, to nie jeden z obecnych wicepremierów...
          • longeta Re: O boże... 12.05.07, 23:47
            tome.k napisał:

            > To żeś się skompromitował...
            >
            > Ja ci coś powiem - profesor Balcerowicz jest uważany za jednego z największych
            > polskich ekonomistów.

            To powiedz to tym małym zakładzikom które świetnie prosperowały dopóki
            Balcerowicz nie wziął to w swoje łapki:-)))
            A props PGR,to dlaczego teraz opłacalne są tylko duże,ba wielkie hektary i
            hodowle,skoro to było aż tak złe,czemu się do tego teraz wraca:-)
            ps.tobie "kolego" już chyba żadna książka nie pomoże:-(
            • tome.k Re: O boże... 13.05.07, 00:21
              > To powiedz to tym małym zakładzikom które świetnie prosperowały dopóki
              > Balcerowicz nie wziął to w swoje łapki:-)))
              ---

              Małe czy duże - państwowe. Górnicy też drą ryje jak się chce kopalnie zamykać.
              Dobrze, że Balcerowicz wziął się za te zakładziki, bo Skarb Państwa powinien
              inwestować tylko w zakłady wymagające dużego nakładu kapitału, który samodzielny
              podmiot gospodarczy nie jest w stanie unieść, a którego funkcjonowanie jest
              niezbędne do zaspokojenia określonych potrzeb społeczeństwa.

              > A props PGR,to dlaczego teraz opłacalne są tylko duże,ba wielkie hektary i
              > hodowle,skoro to było aż tak złe,czemu się do tego teraz wraca:-)
              ---

              Bo widzisz, "duży może więcej". Wielkie gospodarstwa są rzeczą normalną na
              zachodzie. Jedna z podstawowych zasad ekonomiki przedsiębiorstw: maksymalizacja
              utargu przy jednoczesnej minimalizacji kosztów. Jeżeli rozpatrujesz PGR tylko
              jako dobre "bo były wielkie i zatrudniały dużo ludzi" to jesteś niedouczony.
              Warto też wiedzieć, że:
              - miały niską efektywność pracy,
              - nie były w stanie się samofinasować,
              - były nieudolnie zarządzane.

              Rozwój przedsiębiorstwa (przedsiębiorstwo to nie tylko fabryka) jest rzeczą
              normalną i podstawowym celem jego działania. Specyfika PGR-ów i wielohektarowych
              gospodarstw domowych różnią się. Wielkość to tylko podobna cecha nie mająca nic
              wspólnego ze strategicznym planem zarządzania.



              > ps.tobie "kolego" już chyba żadna książka nie pomoże:-(
              --

              Zobaczymy za kilka lat, jak będę zmuszony do tego, aby zatrudnieni przeze mnie
              ludzie harowali tobie na emeryturę. Rozumiem, że jesteś takim autorytetem, że
              bez przeczytania już wiesz że są to książki głoszące herezje.
              • longeta Re: O boże... 13.05.07, 00:32
                tome.k napisał: > Zobaczymy za kilka lat, jak będę zmuszony do tego, aby
                zatrudnieni przeze mnie
                > ludzie harowali tobie na emeryturę. Rozumiem, że jesteś takim autorytetem, że
                > bez przeczytania już wiesz że są to książki głoszące herezje.

                Na razie to ja zapieprzam na twoje usługi,ponieważ ty nic nie wytwarzasz co by
                się mogło sprzedać na export;-)

                ps. co do tych PGR,może i ci słoma z butów wychodzi,ale raczej w PGR nigdy nie
                byłeś,to co do zrządzania ,finansowania itp.:-)))
                • breblebrox Re: O boże... 13.05.07, 00:43
                  longeta napisał:

                  > ps. co do tych PGR,może i ci słoma z butów wychodzi,ale raczej w PGR nigdy nie
                  > byłeś,to co do zrządzania ,finansowania itp.:-)))

                  Ma ktoś link do jakieś longetowego translatora, bo ja wymiękam.
                  • longeta Re: O boże... 13.05.07, 00:45
                    breblebrox napisała:> Ma ktoś link do jakieś longetowego translatora, bo ja
                    wymiękam.

                    Mam,ale nie dam;-)
                    • breblebrox Re: O boże... 13.05.07, 00:49
                      Cholera, czyli już nigdy nie poznam PRAWDY i odpowiedzi na pytanie o życie, wszechświat i całą resztę. A co gorsza pytania.
                      • longeta Re: O boże... 13.05.07, 00:56
                        breblebrox napisała:

                        > Cholera, czyli już nigdy nie poznam PRAWDY i odpowiedzi na pytanie o życie, wsz
                        > echświat i całą resztę. A co gorsza pytania.

                        Trudno,ale można z tym żyć bez obaw;-)
                        • breblebrox Re: O boże... 13.05.07, 01:00
                          Żyć można, ale co to za życie.


                          "Tak mi źle, tak mi źle, tak mi szaro.
                          Każdy dzień ciągnie się jak makaron (...)"
                • tome.k Re: O boże... 13.05.07, 00:48
                  > Na razie to ja zapieprzam na twoje usługi,ponieważ ty nic nie wytwarzasz co by
                  > się mogło sprzedać na export;-)
                  --

                  Nie możesz zapieprzać na moje usługi, ponieważ ja takowych tobie nie dostarczam.
                  Co do drugiej części zdania - usługi nie idą na eksport. Zazwyczaj obejmują
                  rynek lokalny. Do wyjątków należą usługi transportowe, chociaż i tutaj nie można
                  mówić o eksporcie. Bo co to jest eksport? Jest to sprzedawanie wytworzonego
                  dobra na terenie kraju X do kraju Y.

                  > ps. co do tych PGR,może i ci słoma z butów wychodzi,ale raczej w PGR nigdy nie
                  > byłeś,to co do zrządzania ,finansowania itp.:-)))
                  --

                  W PGR nie pracowałem, ale tak się składa, że mój świętej pamięci dziadek był
                  księgowym w tym dziwnym tworze i wiem na czym polegała jego praca.
                  Sprawa deficytów budżetów PGR-ów jest powszechnie znana. Ale złe zarządzanie to
                  głównie sprawka planu centralnego. Co by jednak nie było - miały okazję się
                  wykazać po wkroczeniu kapitalizmu. Jak to sie skończyło - wszyscy wiemy.
                  Kopalnie skończą i d e n t y c z n i e.
                  • longeta Re: O boże... 13.05.07, 00:55
                    tome.k napisał: > Kopalnie skończą i d e n t y c z n i e.

                    Być może(?),chyba że górnicy do Warszawy przyjadą,tak jak za rządów Millera:-)
                    • potrek Potrzebny Bin Laden :):):). 13.05.07, 01:17
                      Wydaje mi się że Czesi i Węgrzy po pierwsze z pieniędzy z prywatyzacji
                      pobudowali drogi, czyli stworzyli dogodne warunki do dalszego rozwoju swych
                      krajów, po drugie część tych pieniędzy przeznaczyli na fundusz emerytalny,
                      wynikiem czego mają mniejsze podatki ( polski ZUS). Nie wspominając o Krusie
                      rolniników , czy górnictwie do którego każdy polak dopłaca. Można tak pisać w
                      nieskończoność . Dla mnie lewica czy prawica tak samo kradną jak inni złodziej
                      może po za tym że w białych rękawiczkach. Czasami sobie tak myślę że dobrze by
                      zrobił Bin Laden jak by nie w dwie Wierze na Manhattanie ale na ul: Wiejską
                      spadł takie samoloty. Może by tych wieśniaków szlag trafił, a do polityki
                      zaczeli wreszcie napływać ludzie z misją służenia, a nie dorwania się do chlewa.
                      Pozdrawiam potrek
    • cassani przypominam, że jeden z moich kolegów 14.05.07, 08:23
      bardzo pozytywnie wypowiadał sie na temat jednej czeszki. A był na stypendiumw
      Niemczech - więc wpis uważam jak najbardziej na temat.
    • dziad_borowy Re: Czesi i Niemcy potrafili, a my nie. 14.05.07, 09:58
      Nie zgadzam sie. Fakt, ze ogolnie potrafia warzyc lepsze piwo od nas ale takie
      chocby Tyskie wg. mnie w niczym nie ustepuje Gambrinusom i Diebelsom.
      Dzierżżż!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka