Dodaj do ulubionych

a Marcel znowu chce postawic koszmarek na ulicy

14.05.07, 23:08
Jesli radni go nie powstrzymaja, znowu upstrzy Piotrkowska kiczowatą rzeźbą.
Marcel - jesteś beztalencie rzeżbiarskie , daj spokoj, nie umiesz rzeżbic nie
czujesz formy, proporcje lecą, student z ASP by lepiej to zrobił.
Obserwuj wątek
    • brite Re: a Marcel znowu chce postawic koszmarek na uli 14.05.07, 23:12
      > Marcel - jesteś beztalencie rzeżbiarskie

      Dlatego nie rzeźbi.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=62084547&a=62085788
      • potrek Re: a Marcel znowu chce postawic koszmarek na uli 15.05.07, 00:02
        A co nowa ławeczka tym razem z Donaldami czy Kaczorami ?
        • nakole Re: a Marcel znowu chce postawic koszmarek na uli 15.05.07, 00:05
          ...raczej gazmajster na drabinie...
          • potrek Re: a Marcel znowu chce postawic koszmarek na uli 15.05.07, 00:08
            To może niech sobie zafunduje skrzypka na dachu swego wieżowca :)
            • nakole Re: a Marcel znowu chce postawic koszmarek na uli 15.05.07, 00:12
              lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/727706.html
              wydobyte z postu brite

              ...wydaje sie calkiem sympatyczne.
              • huann Re: a Marcel znowu chce postawic koszmarek na uli 15.05.07, 18:36
                trochę górną część latarni bym dofineził.
                tak poza tym ujdzie w tłoku (chyba, że zakorkuje ruch na chodniku)
    • szprota forma formą 15.05.07, 00:14
      też nie kocham Marcela, choć raczej za Słup.

      PS
      szprotokoly.blox.pl/2006/08/SZPROTOKOL-ZLOTYMI-ZGLOSKI-PISANY-NA-TLE-W-KRATE.html
      tu moja spekulacja, co będzie następne. gazmajstra nie przewidziałam.
      • nakole ..ja proponuję : 15.05.07, 00:19
        ...dorożkarza, przecież jeszcze kilka dzisiątków lat temu po Łodzi jeździły
        dorożki, a pod moja kamienicą,na Próchnika pod 4 był postoj...no i w bramie
        siusiali ( jeszcz dzisiaj cuchnie) i ćwiartki odbijali zamaszyście, i konie
        kupy waliły na jezdnię, a nie jak teraz tylko psy na trawniki ;-D
        • potrek Re: ..ja proponuję : 15.05.07, 00:28
          nakole napisał: ćwiartki odbijali zamaszyście, i konie
          > kupy waliły na jezdnię,


          To może lepiej zrobić takie mini pomniki z numerami. Kilka kup końskich z
          brązu , kilka ćwiartek także z brązu i oczywiście z numerami by mieli się gdzie
          łodzianie umawiać, a przy okazji nie robiło się zbiegowisko. Przy ćwiartkach
          spotykali by się ci co ich suszy i chcą się napić, a przy kupach wielbiciele
          lumpeksów :) Co wy na to ? :)
          • potrek Re: ..ja proponuję : 15.05.07, 00:36
            Tak sobie jeszcze pomyślałem że przy kupach mogli by się spotykać ci co mydła i
            dezodorantów nie cierpią :) może by się w tramwajach i autobusach się
            przewietrzyło :)
            • nakole Re: ..ja proponuję : 15.05.07, 16:34
              ...kupy i ćwiartki z brązu, to jest też koncept.
              Jednak widzi mi się odlana w brązie postać zwalistego dorożkarza w długim
              płaszczu, stojącego w niejakim rozkroku, i z batem w dłoni. Dorożkarze przez
              długie lata stanowili dość znaczący element krajobrazu tego miasta. Odszedł
              bezpowrotnie.
    • skodabodzio ale te rzezby sa sympatyczne 15.05.07, 09:26
      a wytarte nosy i osoby robiace zdjecia z nimi pokazuja ze sie podobaja. niech
      studenci asp albo malkontenci zaproponuja cos na piotrkowska, co przycmi te
      rzezby
      • tylko-forum Re: ale te rzezby sa sympatyczne 15.05.07, 10:09
        skodabodzio napisał:

        > niech
        > studenci asp albo malkontenci zaproponuja cos na piotrkowska, co przycmi te
        > rzezby

        Propozycje to niech sobie w buty wsadzą.
        Niech POSTAWIĄ coś lepszego.
        Trzeba załatwić projekt, zgodę, realizcję i ZAPŁACIĆ za to wszystko.
        M. Szytenchelm to wszystko załatwia a "konurencja" co?
        Tylko zrzędzic potrafi.
        • nett1980 Re: ale te rzezby sa sympatyczne 15.05.07, 10:32
          Zgadzam sie w calej rozciaglosci.
          A pani Rubinstein nie cierpi na kompleks Elektry ?
        • nitka57 Re: ale te rzezby sa sympatyczne 15.05.07, 16:24
          no właśnie , idzie o to załatwia.
    • aaa202 Że niby on sam to rzeźbi? Hm ja się całkiem na ten 15.05.07, 16:39
      miodek przerzucę;)
      Czego chcesz od tych rzeźb? Przyjezdni ludzie autentycznie je lubią,
      fotografują, pocierają, przysiadają się. I to jest fajne.
      Wolisz tę, która leżała/stała w pasażu Rubinsteina, której fakt istnienia
      zauważono dopiero wtedy, gdy złomiarze ją pocięli i sprzedali? A może
      te "kinetyczne" na przeciwko Centralu, wyglądające jak rury kanalizacyjne
      wepchnięte na sztorc do ziemi?

      • szprota no nie rzeźbi. zleca. 15.05.07, 17:02
        Podejrzewam, że sporo osób nie lubi Marcela, bo przy okazji tych rzeźb stał się
        popularny.
        • misiomis Re: no nie rzeźbi. zleca. 15.05.07, 17:20
          Marcela nie lubią, bo nie jest anonimowy. Rzeźby, które pozostały
          po 'konstrukcji w procesie' (co to jedną złomiarze podprowadzili, jak
          wspomniała Aaa) jakoś nikomu nie przeszkadzały, co nie znaczy, że się
          ludziom podobają.
          Pod nimi nikt się wyraźnie nie podpisał, chyba w ogóle mało kto wie
          skąd one się wzięły, więc nie było komu nawtykać, że szpeci miasto.
          • breblebrox Re: no nie rzeźbi. zleca. 15.05.07, 17:34
            Według mnie nikt nie narzeka, bo mało kto je zauważa - najczęściej wyglądają jak ekwipunek ekipy budowlanej, która wskoczyła po piwo do pobliskiego sklepu i odłożyła na chwilę to, co w miała w rękach.
          • nitka57 Re: no nie rzeźbi. zleca. 15.05.07, 18:03
            Marcel to mi wisi i merda , nawet to ,że podszył się pod czyjś pomysł tez mi to
            jest obojętne , to te rzeźby są paskudne i trzeba wrazliwości cepa by tego nie
            widziec.
            • aaa202 Ach, jakąż to trzeba mieć wrażliwość, żeby tak 15.05.07, 18:10
              ładnie wypowiadać się o cudzych gustach i pracy.
              • nitka57 Re: Ach, jakąż to trzeba mieć wrażliwość, żeby ta 15.05.07, 18:26
                aaa202 napisała:

                > ładnie wypowiadać się o cudzych gustach i pracy.
                nie nieładnie ale to to czym spaskudził Piotrkowską jest gorzej niż nieładne,
                mam rozgrzeszenie.
                • aaa202 Mnie ujęła "wrażliwość cepa". 15.05.07, 18:34
                  To nie była krytyka dzieła, tylko mocne obelga w stronę tych, którym się dzieło
                  podoba. Różnica może mała, lecz uniemożliwiająca autorozgrzeszenie.
                  • nitka57 Re: Mnie ujęła "wrażliwość cepa". 15.05.07, 18:47
                    rybka mi to, Marcelowe gluty na ulicy sa paskudne
                    • breblebrox Re: Mnie ujęła "wrażliwość cepa". 15.05.07, 18:50
                      Jeżeli Tobie rybka, że kogoś obrażasz, to mi rybka co Ty o tym sądzisz.
                    • misiomis Re: Mnie ujęła "wrażliwość cepa". 15.05.07, 18:55
                      Piotrkowska wyglądałaby zajebiście gdyby nie te rzeźby.
                      Obsikane bramy pachniałyby fiołkami, a lody stałyby szczerozłotym do nas.
                      • szprota no i zepsułeś całkiem dobrą szprotę [nt] 15.05.07, 19:00

                  • breblebrox Re: Mnie ujęła "wrażliwość cepa". 15.05.07, 18:50
                    Tak, dla dobra imidżu Łodzi proponuję przymusowo wywieźć z tego miasta wszystkich, którym "to to" się podoba.
                    No i jeszcze tych, którzy kupują w secondhandach.
                    Kolejne grupy, które będą zmuszone do opuszczenia tego miasta wyjdą w praniu.
                    Nasze miasto stanie się piękne i pełne ludzi o wyrafinowanym guście, i takiej też kulturze osobistej.
            • szprota Re: no nie rzeźbi. zleca. 15.05.07, 18:46
              nitka57 napisała:
              >to te rzeźby są paskudne i trzeba wrazliwości cepa by tego nie widziec.
              Pozycz trochę, bo chyba masz jej nadmiar ;)
            • zamek Re: no nie rzeźbi. zleca. 15.05.07, 23:11
              nitka57 napisała:

              > Marcel (...) podszył się pod czyjś pomysł
              Słuchaj ty ostojo kultury wszelkiej i wiedzy objawionej, czy możesz podać dowody
              na to, że Szytenchelm pod kogokolwiek się podszył? Dopuszczasz się pomówienia.
              Jeśli mi się zechce, będziesz miała do płacenia ładną nawiązkę na PCK plus
              koszty sądowe. Albo przestań chlapać ozorem, przeproś i odszczekaj.
        • aaa202 Zadziwające jak niewiele trzeba, żeby ludzie kogoś 15.05.07, 17:25
          nie lubili. Ostatnio poznałam kleryka, który był powszechnie nielubiany z tego
          powodu, że nie akceptował Unii Brzeskiej. Dżizas.
          • szprota Tak. Pod tym względem są cudownie bezinteresowni. 15.05.07, 17:27

    • nakole Prawdę powiedziawszy, to... 15.05.07, 22:22
      ..po co komu jakiekolwiek rzeźby i pomniki w mieście?
      W mieście powinny być ulice, budynki, komunikacja miejska, miejskie WC, kosze
      na śmieci i miejsca pracy, tablice na ogłoszenia urzędowe, spluwaczki na
      przystankach, a reszta? Te różniaste ciekawostki? Tylko ludzom w głowach zamęt
      sieją i wzajemną nienawiść wywołują. To wymysły artystów, tzw. animatorow
      kultury i innego podejrzanego elementu....nie wiadomo przez kogo
      sponsorowanego...
      Te wszyskie rzeźby, które można spotkać w Łodzi to albo kicz, albo wytwory
      chorej wyobraźni jakichś tam "artystów" co to niby formą mają rzucać
      oglądających na kolana przed sztuką...brrrr.
      Należy wszystkie te obiekty usunąć niezwłocznie i poddać recyclingowi. Marmur
      na schody, brąz na dzwony kościelne, stal na szyny tramwajowe... Miasto
      nabierze wtedy poważnego wyglądu jak elegancki garnitur z hipermarketowego
      wieszaka... ;)
      • lovin.k Re: Prawdę powiedziawszy, to... 16.05.07, 00:02
        Chciałeś powiedzieć zamieni się w nudną bezpłciową warszafkę? ;-)
        • nakole Re: Prawdę powiedziawszy, to... 17.05.07, 01:04
          ...kiedy najadę na Wawę to sprawdzę jak jest z jej płcią ! Niech tylko
          przestanie padać ...
    • evonka czy w Łodzi nie ma innych artystów? 16.05.07, 11:04
      że pan Marcel ma monopol na "wyposażanie" ulicy Piotrkowskiej???
      Pamiętacie wiszące rzeźby nad Piotrkowską? to było coś ciekawego, innego, a nie
      te koszmarki niczym krasnale... Poza tym, czy wszystkie rzeżby muszą byc
      takie "ludzkie"? Czy nie można trochę pobawić się, zaskoczyc, sporowokować
      przechodnia do myślenia?? czy pan Marcel ma Łoadzian za idiotów, którym
      wszystko trzeba pokazywać jak dzieciom, w dosłownych wymiarach, proporcjach?? ]
      Panie MArcelu, polecam obejrzenie rzeźb jakie pojawiają się na swiecie,
      wyciągnięcie wniosków i krytyczne traktowanie własnych pomysłów...
      • brite Re: czy w Łodzi nie ma innych artystów? 16.05.07, 13:03
        > że pan Marcel ma monopol na "wyposażanie" ulicy Piotrkowskiej???

        Ależ to nie jest żaden monopol! Szytenchelm ma po prostu pasję i konsekwentnie
        ją realizuje, sam pozyskując środki.

        > czy pan Marcel ma Łoadzian za idiotów, którym
        > wszystko trzeba pokazywać jak dzieciom, w dosłownych wymiarach, proporcjach??

        Większość mieszkańców Łodzi nie lubi własnego miasta. Nie interesuje się nim.
        Nie funkcjonuje w ogóle na poziomie świadomości własnej tożsamości i tożsamości
        ich małej ojczyzny. Dosłowne prace przemycone przez Szytenchelma mogą pomóc w
        identyfikacji ludożerki z miastem.
        Liczę też, że Manufaktura spędzając do siebie lud przemyci też jakieś dodatkowe
        wartości.
        • evonka Re: czy w Łodzi nie ma innych artystów? 16.05.07, 15:25
          nie mogę sie z Tobą zgodzić, Brajcie....

          pasję ja też mam i gromadzę środki, ale nie koniecznie muszę nią zarażac(w
          przypadku pana marcela: dosłownie) miasto. co gdybym uznała, ze moje prace są
          najfajniejsze na swiecie i postanowiła nimi uswietnic Piotrkowską??? no sądzę,
          że byłoby to co najmniej wątpliwie...

          Większość mieszkańców Łodzi nie musi byc karmionych dziełami pana Marcela. Są
          inni wartościowi artysci również, z mniej dosłownymi pracami, które troszke
          prowokują do myślenia.. czy pomnik poświecony Łodzi włókienniczej musi
          przedstawiać włókniarki przy krosnach czy można jakoś to hasło przetworzyć
          przez głowę...? Moze warto dodać jakąś wartość, coś od siebie, zaskoczyć,
          zahaczyc, żeby powstało coś wyjątkowego, a nie kolejna rzeźba-krasnal...
          • brite Re: czy w Łodzi nie ma innych artystów? 17.05.07, 10:52
            > Większość mieszkańców Łodzi nie musi byc karmionych dziełami pana Marcela.

            Większość mieszkańców Łodzi to prole. Wystarczą im odcinki "Kiepskich" i "Taniec
            z Gwiazdami".

            Wykonanie większości rzeźb (poza Tuwimem i może Reymontem) jest słabe, temu nie
            da się zaprzeczyć.

            > Są inni wartościowi artysci również, z mniej dosłownymi pracami, które troszke
            > prowokują do myślenia..

            Gdzie są ci artyści? Kogo prowokują do myślenia? Tylko garstkę sobie podobnych.
            Powtarzam, Łódź to miasto proli, bardziej hermetyczna sztuka nie dotrze do
            większości.

            > coś od siebie, zaskoczyć,
            > zahaczyc

            I rześby Szytenchelma doskonale spełniają te założenia - są fantastycznie
            interaktywne.

            Oczywiście wolałbym, by zrobiono je od nowa, staranniej i z większym kunsztem.
            Ale, tak czy siak, ludożerka nie pokuma nic.
      • tylko-forum Re: czy w Łodzi nie ma innych artystów? 16.05.07, 13:39
        evonka napisała:

        > Panie MArcelu, polecam
        [...]
        Rozumiem, że płacisz i wymagasz...?
        ;-))
    • zamek odruch warunkowy 16.05.07, 11:23
      Obawiam się, że komentujący inicjatywy Szytenchelma zaczęli już wykazywać
      odruchy warunkowe. Szytenchelm planuje postawienie pomnika - automatycznie
      włączamy megafony i krzyczymy, że badziewie, szkaradztwo, krasnale won etc.
      Odnoszę wrażenie, że gdyby zaproponował postawienie kopii Wenus z Milo (jako
      chociażby Lucy Zuckerową), reakcja byłaby identyczna. Opamiętania trochę...
      • big_news Re: odruch warunkowy 16.05.07, 11:37
        Całkowicie się Tobą w tym wypadku zgadzam. Dodałbym jeszcze, że w gruncie rzeczy
        śmieszą mnie ci wszyscy "zniesmaczeni", a szczególnie ci, co to mają rzekomo na
        podorędziu tysiące pomysłów, grzmią a to na Sztynchelma za pomniki, a to na
        władze miasta za organizację jego obchodów, a to za pstro, a to za owo,
        jednocześnie siedząc z tyłkiem w domu i jedynie pomstując. A niech się weźmie
        jeden z drugą do roboty, niech pokaże co potrafi. Ale po co? Wystarczy postękać
        na forum.
      • evonka nie mam odruchu warunkowego 16.05.07, 15:32
        bo skrzętnie tematem sie zajmuję. generalnie. więcej niż trochę wiem o
        przestrzeni miejskiej. i o tym jak można ją wyposażac. to co się dzieje w
        wyniku inicjatywy pana Marcela mnie irytuje. Nie rozumiem dlaczego to robi. NIe
        rozumiem też Łodzian, którzy tak bezkrytycznie przyjmują wszystko co się im
        postawi na ulicy i powie, ze to taki fajny nowy pomik... Opamietania trochę...
    • rozmowy_kontrolowane Re: a Marcel znowu chce postawic koszmarek na uli 16.05.07, 11:55
      Mam wrażliwość cepa czy czegoś tam innego, kupuję w secondhandach i już nie
      pracuję w miejscu, gdzie pracowałam przez dwa dni, nie wiem, czy to ważne, ale
      IMHO rzeźby nie są aż tak straszne. Niektórzy moi znajomi bardzo chętnie
      tarmoszą Tuwima za nos i siadają przy Reymoncie.
      Jeśli ktoś ma lepszy pomysł- polecam zgłosić się do odpowiedniego wydziału/
      działu/ oddziału, przedstawić pomysł i ewentualnie upiększyć Piotrkowską swoimi
      pomysłami.
      • nakole Re: a Marcel znowu chce postawic koszmarek na uli 16.05.07, 14:35
        ...pomnik słonia. Za trąbę takiego wymietosić by mozna :-D
        • mmk9 słonia albo 16.05.07, 14:45
          lepiej Priapa
          • nakole Re: słonia albo 16.05.07, 16:38
            ...chyba troche starawa taka końcówka, chociaz Kochanowski pisał, że "chocia
            głowa siwa, ale korzeń zdrowy"...
            Zreszta niech się panie nt wypowiedzą ;)
            • aaa202 Kot im starszy ogon jego twardszy 16.05.07, 16:39
              • nakole Re: Kot im starszy ogon jego twardszy 16.05.07, 17:01
                ..tak, tak, póki nie zmięknie ....albo kot nie padnie..
                • huann Re: Kot im starszy ogon jego twardszy 16.05.07, 17:15
                  nakole napisał:

                  > ..tak, tak, póki nie zmięknie ....albo kot nie padnie..

                  na cztery priapy.
      • evonka a czy władze mista nie potrafią same myśleć? 16.05.07, 15:36
        i czy muszą przyjmować wszystko jak leci, bo wymyslił to pan Marcel?
        Kto uwaznie obserwuje rzeźby na Piotrkowskiej wie jaka jest między
        poszczególnymi różnica i dlaczego te ostatnie: Rejmont, Rubinstein, trzech
        fabrykantów, sa tak krytykowane. Jeśli chcesz to to objaśnię, ale nie bedę się
        wyrywac przed szereg..
        • nakole Re: a czy władze mista nie potrafią same myśleć? 16.05.07, 19:14
          ...pewnie, że nic na siłę, ale to jak do tej pory p.M. coś robi w kwestii
          rzeźby miejskiej, a ponieważ władze miasta nie uczestniczą jak się zdaje w tym
          wysiłku to im w to graj. Jest w Łodzi Akademia Sztuk Pięknych i aż dziw bierze,
          że nie korzysta sie z tego potencjału przy upiększaniu miasta. Sądzę, że nie
          jedna rzeźba autorstwa choćby studentów tej uczelni mogłaby coś wwnieść do
          krajobrazu miasta. Z pewnością potrzebny jest sponsor, albo chociażby jakieś
          dogadanie się z uczelnią, ale magistrat raczej o tym nie mysli....
    • nitka57 Re: a Marcel znowu chce postawic koszmarek na uli 16.05.07, 23:48
      nigdy nie powiem,że białe jest czarne , a czarne jest białe, inni niech to
      robią. Te jego "pomniki" pożal się Boże szpetne są i tyle, Tuwima sie nie
      czepiam, on jedyny jest zrobiony w porządku i jeśli rożnicy nie widzicie toście
      slepi albo macie wrażliwośc cepa.I jeśli pisze, ze pomysl jest kogos innego to
      wszyscy , ktorym Łódź jest bliska, interesuja się nią naprawdę, wiedzą o co
      chodzi. A kto nie wie to i tak się nie dowie bo jemu chodzi tylko o wylanie
      żółci. Bujajcie sie sami złociótcy.A Marcel te gluty niech sobie albo wam
      stawia w ogródku.
      • breblebrox Re: a Marcel znowu chce postawic koszmarek na uli 17.05.07, 00:08
        nitka57 napisała:

        > Bujajcie sie sami złociótcy.
        他们是谁?

        > A Marcel te gluty niech sobie albo wam
        > stawia w ogródku.
        Nie mam ogródka :-(
        • misiomis Re: a Marcel znowu chce postawic koszmarek na uli 17.05.07, 00:18
          "o" wymienia się na "ó":
          złoto - złociótki : )

          > 他们是谁?
          我不知道
          • nitka57 Re: a Marcel znowu chce postawic koszmarek na uli 17.05.07, 00:20
            jestem dyslektykiem , fajnie,że trzymasz rękę na pulsie
          • breblebrox Re: a Marcel znowu chce postawic koszmarek na uli 17.05.07, 06:28
            misiomis napisał:

            > "o" wymienia się na "ó":
            > złoto - złociótki : )

            我知道 :-)

            > > 他们是谁?
            > 我不知道

            好, 然后它是二我们.
      • zamek Re: a Marcel znowu chce postawic koszmarek na uli 17.05.07, 00:41
        Dowody, Nitka. Czarno na białym, natychmiast i bez ogródek. Ogólniki typu
        "wszyscy wiedzą o co chodzi", znaczą tyle co nic. Ponieważ tak się akurat
        składa, iż uczestniczyłem w projekcie Ławeczki Tuwima, czuję się pomówiony przez
        Ciebie osobiście. Nie żartuję: jeżeli nie przedstawisz argumentów na
        potwierdzenie Twoich insynuacji, będziesz musiała przedstawić je w sądzie.
        • nitka57 Re: a Marcel znowu chce postawic koszmarek na uli 17.05.07, 00:45
          a na czym polegalo twoje uczestnictwo?!
          • zamek Re: a Marcel znowu chce postawic koszmarek na uli 17.05.07, 00:53
            Na razie ja zadaję pytania. Pod jaki i czyj pomysł podszył się Twoim zdaniem
            Szytenchelm ?
            Mój udział? Wraz z gitarzystą Waldemarem Jabłońskim odsłaniałem Ławeczkę.
            • zamek precyzyjnie rzecz biorąc 17.05.07, 00:56
              Waldek Jabłoński z gitarą siedział koło Tuwima, a ja wraz z jednym z aktorów
              "Słupa" ściągałem z nich obu płachtę, którą byli przykryci.
              • nitka57 Re: precyzyjnie rzecz biorąc 17.05.07, 00:57
                no no no dalej!!!!!!!!!!!!
                • zamek Re: precyzyjnie rzecz biorąc 17.05.07, 00:58
                  Z mojej strony tyle. A teraz Twoje dowody na przestępstwo Szytenchelma.
                  • nitka57 Re: precyzyjnie rzecz biorąc 17.05.07, 01:08
                    a ty sądzisz ,że jak sie wstegę przetnie płachtę ściągnie, wierszyk powie i
                    melonik na łeb wdzieje to się jest pomysłodawcą?
                    • zamek Do rzeczy, moja droga. 17.05.07, 01:10
                      Jesteś w stanie odpowiedzieć w jednym zdaniu, jak sądzę. Czyj był pomysł i komu
                      go Szytenchelm podebrał?
                • zamek i cisza... 17.05.07, 01:05
                  czyżby naszą krzepką pannicę strach obleciał, ze jej plecenie nie pozostanie
                  bezkarne?
                  • nitka57 Re: i cisza... 17.05.07, 01:26
                    nie cisza tylko prace koncze ispac mi sie chce, jutro ci odpowiem
                    • zamek Re: i cisza... 17.05.07, 01:29
                      OK, będę czekał jutro na Twoją odpowiedź.
                    • keridwen Re: i cisza... 17.05.07, 10:19
                      zenujace tlumaczenie.
                      dzisiaj pewnie bedzie, ze zapomnialam albo, ze znow spac sie chce.

                      zdecydowanie najlatwiej jest napluc na kogos, pomowic, a pozniej, kiedy juz
                      ktos zyczy sobie wyjasnien, poudawac niemowe...

                      gratuluje.
                      • nett1980 Re: i cisza... 17.05.07, 10:27
                        Pani pewnie z tych co "mysla lokalnie ,dzialaja globalnie" i sa ponad "to" .
                        • szprota Re: i cisza... 17.05.07, 23:53
                          A niech sobie myśli lokalnie, byle ten lokal kończył się nieco dalej niż czubek
                          jej nosa...
      • evonka Re: a Marcel znowu chce postawic koszmarek na uli 17.05.07, 08:39
        no cóż, zgadzam sie z Tobą jeśli chodzi o ocenę estetyki tych pomników i też
        zwracałam uwagę na różnicę pomiedzy Tuwimem, a całą resztą "dzieł" stojących na
        Piotrkowskiej. Istotnie, kto sledzi trochę historię ulicy i to co się tam
        dzieje ten wie w czym rzecz.
        Nie wiem o co chodzi z tym podebranym pomysłem... też ciekawam toich wyjaśnień.
        • nett1980 Re: a Marcel znowu chce postawic koszmarek na uli 17.05.07, 10:35
          Evonko!Kiedys bylam swiadkiem jak "prawdziwy Polak" z mostem zwodzonym na
          glowie , wasem i przepoconym ubraniem ,odciagal od Reymonta zonke ze
          slowami "Artysty znow jakis Moskow nastawiali ..." .Cos tam jeszcze mruczal,ja
          zas , mijajac go ,rzucialam dosc "subtelne" epitety ,bo jak zywo cwok objawil
          brak rozeznania w historii wlasnego miasta i literatury z zakresu szkoly
          sredniej.
          Mam sluszne przeczucie ,ze cos bardziej abstrakcyjnego jeszcze mniej
          przemawialoby do takich cwokow, nadzieja w tym ,ze jego dzieci czegos tam ,idac
          Pietryna, jednak sie naucza ,cos im zostanie w glowach. Lumpenproletariat nie
          bedzie stal wiecznie brazowym do nas ?Hehehe , kiedy bylam mlodsza w lokalach
          lubilam przesiadywac z lumpeninteligencja , to bylo takie dekadenckie.
    • zamek ad vocem - nie wiem, co powiedziałby o Galerii.. 17.05.07, 11:04
      ..Wielkich Łodzian prof. Wiktor Zin, ale niestety już się nie wypowie... Umarł
      dziś rano.
      [']
      • brite ! 17.05.07, 11:12
        smutek, ogromny.
    • wolnynajmita Ach... 17.05.07, 14:43
      gdyby to był kosz euro to może i bym się przeszedł...
    • nitka57 Re: a Marcel znowu chce postawic koszmarek na uli 17.05.07, 23:16
      skoro obiecałam odpowiedź.
      "Pomysł po raz pierwszy przedstawiony został przez znanego łódzkiego fotografika
      Tomka Sobczaka. Podchwycony został przez ówczesnego dyrektora Wydziału Strategii
      Miasta – Radosława Stępnia. Ten jednak wkrótce odszedł z urzędu, a zastąpił go
      Mariusz Paweł Wijas, który bardzo się zapalił do tego pomysłu. To on podjął
      decyzję o realizacji pomnika, rozpoczął poszukiwanie sponsorów i zlecił
      prowadzenie strony organizacyjno-technicznej niżej podpisanemu.

      Zaprojektowania rzeźby podjął się Wojciech Gryniewicz, a odlew wykonała znana w
      kraju odlewnia wyrobów artystycznych ART-Product z Szymanowa, prowadzona przez
      znakomitego rzeźbiarza Roberta Sobocińskiego." cyt z dziennika łódzkiego
    • nitka57 Re: a Marcel znowu chce postawic koszmarek na uli 17.05.07, 23:18
      "W rozważaniach nad lokalizacją brało udział kilka kompetentnych osób, a wśród
      nich Ryszard Bonisławski, obecnie prezes TPŁ, o którym wspominam w tym miejscu,
      bo wtedy po raz pierwszy ułyszałem – z jego ust – propozycję ustawiania
      następnych takich rzeźb i utworzenia z nich swego rodzaju galerii, która mogłaby
      stać się atrakcją turystyczną Łodzi. Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że to
      właśnie pan Bonisławski po raz pierwszy użył określeń „fortepian Rubinsteina” i
      „kuferek Reymonta”. Tego nie jestem pewien, ale o galerii znanych łódzkich
      postaci z całą pewnością mówił wielokrotnie.

      Marcel pojawia się na scenie dopiero w ostatniej odsłonie. Rzeźba już dawno była
      odlana i trwały ostatnie prace wykończeniowe, kiedy Marcel został poproszony o…
      zorganizowanie happeningu z okazji odsłonięcia rzeźby."
    • nitka57 Re: a Marcel znowu chce postawic koszmarek na uli 17.05.07, 23:45
      lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/212132.html
      a to link do artykułu.
      Widzę ,że Marcel ma swoich zagorzałych wyznawców niczym , niczym o. Rydzyk
      swoje "moherowe berety", i żadna prawda do nich nie dotrze.

      net1980 >Mam sluszne przeczucie ,ze cos bardziej abstrakcyjnego jeszcze mniej
      przemawialoby do takich cwokow, nadzieja w tym ,ze jego dzieci czegos tam ,idac
      Pietryna, jednak sie naucza ,cos im zostanie w glowach.< - inne niż
      Marcelowe gluty to niejednoznaczne , że bardziej abstrakcyjne, jeśliby tak
      przytoczony poziom lumpa był wyznacznikiem artyzmu i finezji sztuki, tak by ów
      lump gotów byłby do odbioru dzieła sztuki, to cofnelibyśmy sie do epoki kamienia
      łupanego.
      Zamek i zabawny jesteś i śmieszny,zwłaszcza w tym nie znoszacym sprzeciwu tonie.
      brite 16.05.07, 13:03 + odpowiedz

      > że pan Marcel ma monopol na "wyposażanie" ulicy Piotrkowskiej???

      Ależ to nie jest żaden monopol! Szytenchelm ma po prostu pasję i konsekwentnie
      ją realizuje, sam pozyskując środki.
      nie każdy kto ma pasje ma talent albo racje, historia zna wielu takich ,
      ktorych pasja nosła za sobą zniszczenia i kupę nieszczęścia. Ale oczywiście to
      nie ta skala. Tak jak sztuka Reymonta , Tuwima czy Rubinsteina ma sie do
      "sztuki" Szytenchelma, to nie ta skala.
    • nitka57 Re: a Marcel znowu chce postawic koszmarek na uli 18.05.07, 00:06
      Ja pisałam konkretnie o ławeczkach, kuferkach, itd. reszta, co jest piękne a co
      nie,i kto gdzie zakupy robi jest autorstwa innych forumowiczów . Coś z reakcji
      psa Pawłowa gdy usłyszeli,że krytykuje się ich idola.
      kolejny cytat z dziennika łódzkiego
      "Na koniec zwrócę uwagę na pewną ciekawostkę, która dla mnie jest dowodem, że
      coś z tym Marcelem nie tak: otóż na całym tym nieszczęsnym „Fortepianie”
      nazwisko Rubinstein występuje dwa razy, a nazwisko Szytenchelm – trzy razy. Na
      zaprezentowanej w ostatnią sobotę rzeźbie „Twórcy Łodzi Przemysłowej” nazwiska
      Scheibler, Grohman i Poznański występują jeden raz, a nazwisko Szytenhelm – dwa
      razy. Jak jest z „kuferkiem” – nie wiem, sprawdźcie sobie Państwo sami."
      - czy to nie jest megalomania?????????????????????????????????????????
      -------------------------------------------------------------------

      • Re: no nie rzeźbi. zleca.
      zamek 15.05.07, 23:11 + odpowiedz

      nitka57 napisała:

      > Marcel (...) podszył się pod czyjś pomysł
      Słuchaj ty ostojo kultury wszelkiej i wiedzy objawionej, czy możesz podać dowody
      na to, że Szytenchelm pod kogokolwiek się podszył? Dopuszczasz się pomówienia.
      Jeśli mi się zechce, będziesz miała do płacenia ładną nawiązkę na PCK plus
      koszty sądowe. Albo przestań chlapać ozorem, przeproś i odszczekaj.
      • nett1980 Re: a Marcel znowu chce postawic koszmarek na uli 18.05.07, 00:08
        Tak, ten pan sie lansuje w ten sposob , do takich wnioskow mamy dojsc?
    • nitka57 Re: a Marcel znowu chce postawic koszmarek na uli 18.05.07, 00:14
      Mam wrażenie ,że Szytenchelm stawiając te dziwadła bardzo chce by kojarzono go z
      tymi artystami. "Konia kują , żaba nogę wyciąga."
      • szprota Mam prośbę 18.05.07, 00:21
        Postaraj się swoje zdanie i cytaty z Dziennika następnym razem zmieścić w jednej
        wypowiedzi. Bo od dłuższego czasu wygląda to tak, jakbyś rozmawiała sama z sobą,
        a do tego lepiej sprawdza się serwis blox.pl, a nie forum :)
        • zamek Re: Mam prośbę 18.05.07, 00:50
          Szprotko, paniusia nie umie posługiwać się forum internetowym, ale wybaczmy jej,
          bo wszakże konstytucja jeszcze do tego nie zobowiązuje.
          Ad rem: mamy artykuł z DŁ sprzed pięciu lat autorstwa pewnego pana. Ów pan
          powołuje się na kilka prominentnych na łódzką skalę osób, których dobra osobiste
          rzekomo cierpią ze względu na to, iż to Szytenchelm mieni się pomysłodawcą
          Galerii Wielkich Łodzian. Jedna wzmianka w prasie to generalnie niewiele, a
          opieranie całej swej wiedzy o takie źródło jest nieco naiwne. Być może to, co p.
          Kaszuba opisał, jest prawdziwe. Natomiast w kontekście cytowanego artykułu jest
          arcyciekawe, dlaczego wymienione osoby - choćby p. Bonisławski czy p. Wijas, a
          także i sam p. Kaszuba - nie dochodzą swoich praw w kwestii bądź co bądź wielce
          istotnej - autorstwa koncepcji idiomatycznej w skali miasta galerii rzeźby.
          Jakoś nie ma pozwów, pretensji, roszczeń. Czyżby zatem - zdany tu jestem na
          hipotezy, stąd jeno wysnuwam przypuszczenie - Marcel wziął się za konkretne
          działania, realizujące zarysowaną w kuluarowych rozmowach między wzmiankowanymi
          w artykule osobami? Cokolwiek się wydarzyło, nie biją one na alarm, nie afiszują
          własnej krzywdy. W dobie przemożnego funkcjonowania prawa autorskiego (które
          zresztą ongiś sam PRZECIWKO Szytenchelmowi zastosowałem) świadczy to, iż
          bezpośrednio zainteresowani nie przywiązują wagi do tego, że Szytenchelm
          realizuje pomysł, załóżmy że nie w jego głowie zrodzony, jak chce tego autor
          tekstu. Jest tedy niestety wielce prawdopodobne, że prawda p. Kaszuby jest
          połowiczna. Że owszem, były rozmowy, marzenia, chęci, że p. Bonisławski rzucał
          takie czy inne hasła, ale wszystko działo się "na gębę", bez konkretnych
          działań, bez podpisywania umów, bez zastrzegania sobie praw autorskich. Jeżeli
          tak było, jeżeli nie ma żadnego papierowego śladu po działaniach w kierunku
          Galerii Wielkich Łodzian podjętych przez inne osoby, to przykro mi, ale
          Szytenchelm działa w majestacie prawa. Że zaś jest to cholerny megaloman i gość
          zaczynający wszystko od "ja" - potwierdzam w całej rozciągłości.
          Nasza krzepka pannica czerpie swoją mądrość z jednego artykułu i cała jej wiedza
          na omawiany temat jest prasowa. Jest troszkę śmieszna i właściwie warta
          wzruszenia ramion. Cóż, wyrośnie i miejmy nadzieję, że kiedyś zacznie się
          zajmować tym, w czym uczestniczy, a nie tym, o czym tylko pięć lat temu
          wyczytała w gazetce. Buziaki i dobrych snów.
          • nitka57 Re: Mam prośbę 18.05.07, 01:27
            to co juz nie obiema rękoma za Marcelem już dopuszczana jest myśl ,że rozmowy
            były, ile papieru to dowód , 100, 200, 300 a może 301, co jest wyznacznikiem
            prawdy? Ilośc użytych słów?A może to że 5 lat temu artykuł został napisany to
            jest mniej wiarygodne niz gdyby był świeżutki, co się w międzyczasie zmieniło ?
            Prawda?Czy to , ze Marcel realizuje te pożal sie Boże "rzeźby" idee których w
            "kuluarowych rozmowach" zaistniały- wszak to już potwierdzasz upoważnia go do
            zawłaszczenia pomysłu.Czy pierwszeństwo ma pomysł na papierze czy ten w pamięci
            ludzkiej?No no trzeba bardzo uważac przy kim się mówi o swoich pomysłach i
            marzeniach, a nuż spisze te pomysły i bedzie się mienil autorem i jeszcze praw
            autorskich dochodził.
            Dlaczego w/wymienieni nie dochodzą swoich praw w sądzie,nie wiem. Może nie są
            awanturnikami albo nie są tak zacietrzewieni jak co poniektórzy. Wszak mnie też
            juz tez do sądu podawałeś. Ale to ich problem. A może to Szytenchelm powinien,
            skoro jest pomysłodawcą, chronic swoje prawa autorskie. Dlaczego tego nie
            zrobił? Nie zastanawiałeś sie ?
            Potrzebne ci było czarne na białym , to masz. W świecie jetem bywała, z ludzmi
            rozmawiam to i owo usłyszałam. Ty potrzebujesz papieru, ja wierze ludziom.

            A tak na marginesie, krzepkości jestem już nikłej o pannicy już nie wspomne ,
            mój ty rączy ......... .
            • zamek Re: Mam prośbę 18.05.07, 02:14
              W żadnym momencie nie było obiema rękoma za Marcelem, za to w każdym - obiema
              rękoma przeciwko pomawianiu.
              Nie wiem, czy były jakiekolwiek rozmowy. Czym innym jest wiedza, a czym innym -
              przypuszczenia. Ja o rozmowach nie słyszałem, pierwsza o nich wiadomość jest z
              artykułu Kaszuby. Jeżeli uważasz, że jakimkolwiek słowem potwierdzam, iż "były
              rozmowy", to się mylisz.
              Wyznacznikiem prawdy mógłby być jeden papier, byle podpisany. Dokument
              jednoznacznie świadczący o tym, kto jest pomysłodawcą Galerii Wielkich Łodzian i
              że nie jest nim Szytenchelm. Dopóki takiego dokumentu nie ma, artykuł p. Kaszuby
              jest jojczeniem mazgaja, który się nie załapał na ciastko z kremem. Wiarygodność
              tego artykułu jest niestety bardzo nikła. Gdyby było inaczej, łódzkie środowisko
              artystyczne już 5 lat temu huczałoby jak ul w lipcu i rzuciłoby się hurmem na
              Szytenchelma z gromkim "łapać złodzieja". Co się zdarzyło? Nic się nie zdarzyło.
              Światek łódzki machnął ręką na wywody p. Kaszuby.
              Nie mam pojęcia, czy Szytenchelm zastrzegł sobie prawa autorskie do Galerii.
              Czyżbyś była dysponentką dokumentów ZAiKSu czy Urzędu Patentowego, że wiesz o
              tym, iż takich praw Marcel nie posiada? Jest przy tym odrębnym zagadnieniem, co
              właściwie miałby dawać pod ochronę. Koncepcję? Nazwę? Bo przecież nie pojedyncze
              pomniki, wszak nie jest ich autorem ani projektantem.
              Nic czarno na białym dotąd nie otrzymałem, ale jednak nie w głowie mi wleczenie
              po trybunałach nadundanej pannicy. Nie zerkam w metrykę, wnioskuję po
              zachowaniu. Aha, i po stężeniu patosu (to w kontekście papierów, ludzi, wiary,
              bywałości w świecie i różnych takich).
              Ukłony & umizgi.
              • nitka57 Re: Mam prośbę 18.05.07, 02:27
                wart Pac pałaca i pałac Paca.
                ps. i co już wlekac nie chcesz już ci pewności zabrakło?
                mój ty rączy ............
                • zamek Re: Mam prośbę 18.05.07, 10:28
                  Nie, nie... moja pewność raczej wzrosła; skoro jedynym Twoim argumentem jest
                  jeden artykulik w gazecie, to po prostu nie ma co się Twoim zdaniem przejmować i
                  tracić na Ciebie czas i energię.
                  • nett1980 Re: Mam prośbę 18.05.07, 10:33
                    Lodz i inne miasta sa pelne artystow ,co to zrobiliby kariere swiatowa ,ale
                    okolicznosci przyrody zawiodly ,niestety,a moze na szczescie ? Skutecznosc to
                    cos czego musimy sie wciaz uczyc ,a ze ktos ,kto w Polsce jest kojarzony z
                    epizodem w serialu Barei, rozkrecil po swojemu pewno inicjatywe .Coz mysli
                    globalnie ,dziala lokalnie , w przeciwienstwie do ciebie malej zawistnicy .
    • nitka57 Re: a Marcel znowu chce postawic koszmarek na uli 18.05.07, 21:19
      widocznie jestes z tych co daja wiare papierom, to akurat modne w tym kraju. Nie
      prawda jest ważna ale to co w papierach.Nie chce mi sie gadac z fanatykami,
      możecie sobie wierzyc w co chcecie, dla mnie megalomania to żałosna przypadłośc
      a osoba nią dotknięta żadnym stopniu nie jest wiarygodna.
      nett, w tym co robie czuje sie w zupelnosci dowartosciowana, mnie tylko chodzi o
      to by te szkarady nie stawiano na pieknej ulicy Piotrkowskiej,jest to nasza
      przestrzeń wspólna a nie nawiedzonych bez talentu ale z poczuciem misji aktorow
      epizodycznych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka