Gość: ChrisBTO
IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl
30.05.03, 09:24
Ogladam Matrixa Reloaded raz, ogladam drugi - i cos mi tu nie gra.
Spowalniam akcje zeby podejrzec detalicznie i wreszcie widze: wszyscy nosza
ciemne okulary (nawet w nocy i po ciemku ale to juz inna historia), w tych
okularach skacza na sto metrow, przebijaja sie przez sciany, kopia sie w
czolo z rozmachem a taki jeden Chudy w Sutannie to nawet lata jak Superman -
i nikomu okulary nie spadaja z nosa. Nikomu.
Ja nosze okulary ze 30 lat i wiem ze wystaczy sie glebiej schylic zeby
spadly, no to to jak oni to kurna robia te Matrixy ze im nie spadaja przy
takich hopsach?
Rozwiazania sa dwa: albo ichnie okulary maja przyczepiona gumke od majtek co
je trzyma z tylu glowy, albo sa na butapren przyklejone.
To sa efekty specjalne godne Oscara i w ogole ta amerykanska technika
zapiera dech w piersiach, doprawdy.
Happy butapren, Mr. Bush!