angolia
05.06.03, 10:26
Największy satyryk XX wieku mojego świata.
Mądrość
Gdy minie okres ruj i poróbstw,
Co mnie ze złudzeń wszelkich odarł,
A przyjdzie czas paskudnych choróbsk,
Zawałów, prostat oraz podagr,
Zasiądę sobie, paralityk,
Mym druhom młodym radząc mądrze –
Ale czy moich rad i krytyk
Wysłuchać zechce ktoś? Ach, skądże…
Zaszemrze, tak jak zeschłe liście,
Ta mądrość smutna i przebrzydła,
Bo każdy przecież osobiście
Opalić sobie pragnie skrzydła.
Więc z żalem spojrzę na idiotów,
Co w ogień lecą nieprzerwanie,
Zamienić całą mądrość gotów
Na skrzydła, nawet w kiepskim stanie.
Ze zbiorku "Królowa Bona umarła?"