Dodaj do ulubionych

Jutro strajk wloski w wielkopowierzchniowych ?

06.06.07, 12:52
Biore dzis torbe plocienna robie wlk zakupy i tez strajkuje ,mam to gdzies-
nie pojde jutro do zadnych wlk sklepow. Niech sobie panie(i panowie ,oraz
stroze ,ktorzy lubia sie odstawic w Boze Cialo) wywalcza mozliwosc pojscia na
procesje .
Czym groza takie absencja?Pan ksiadz jeszcze bardziej sie rozzuchwali i
bedzie na chocby takie kasjerki rzucal ekskomuniki,bo juz z nauczycielkami
walczy -"I nie pozwolę, by mniejszość, która żyje bez Boga, mówiła mi, co mam
robić. Ustalę, która z nauczycielek doniosła na mnie. Na pewno ją ukarzę. To
ja mam tu władzę duchową nad wsią. To będzie coś w rodzaju ekskomuniki."

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4205887.html
Obserwuj wątek
    • yavorius Re: Jutro strajk wloski w wielkopowierzchniowych 06.06.07, 12:55
      Generalnie nie wybieram się jutro do hipermarketu, ale jak poszedłbym i spotkał
      mnie taki strajk, że każdy artykuł jest wklepywany na kasę ręcznie, to
      zrobiłbym tak, jak ten człowiek:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=63644220&a=63660640
      • nett1980 Re: Jutro strajk wloski w wielkopowierzchniowych 06.06.07, 13:01
        Ten pan to jakis pieniacz .Dawno temu pracowalam w Empiku , oj jak ja te panie
        rozumiem , co prawda nie siedzialam na kasie ,ale gry i programy komputerowe
        wciskalam ludziom ,ale nigdy juz w zyciu tak malo nie zarabialam ,ale z
        przyczyn ideowch do McDonalda nie chcialam isc(tam ciut lepiej placili) ,a
        dorabiac trzeba bylo ,gdy sie chcialo uczyc.
        • yavorius Re: Jutro strajk wloski w wielkopowierzchniowych 06.06.07, 13:04
          Ja tam na pracę w McDonalds nie narzekam. Żarcie było za pół ceny ;))
          • nett1980 Re: Jutro strajk wloski w wielkopowierzchniowych 06.06.07, 13:09
            A ja tylko z tego przybytku skonsumowalam ,bedac przycisnieta do sciany:
            -sheyka czy ja to sie nazywa,
            -kawe z mlekiem.
            Nigdy nic wiecej nie kupilam ! Dziecka tez nie prowadze .Jest tyle innych
            fajnych jadlodajni ,gdzie sa prawdziwe talerze i sztuce.
            No dobra jestem dziwadlo .
            • yavorius Re: Jutro strajk wloski w wielkopowierzchniowych 06.06.07, 13:13
              nett1980 napisała:
              > Dziecka tez nie prowadze .Jest tyle innych fajnych jadlodajni ,gdzie sa
              > prawdziwe talerze i sztuce. No dobra jestem dziwadlo .

              Nie jesteś, ja też tam dziecka nie będę prowadzał. Huasia mogę zaprowadzić.
              Huannu?
              • huann Re: Jutro strajk wloski w wielkopowierzchniowych 06.06.07, 21:40
                poproszę.
                tam, gdzie plastikowe i metalowe talerzyki. i koper włoski. !
          • iluminacja256 Re: Jutro strajk wloski w wielkopowierzchniowych 06.06.07, 16:42
            >Żarcie było za pół ceny ;))

            Dzizas, ja za dopłata bym nie chciała tego zarcia. I tu nei kumam popularnosci
            Maców, bo albo ja mam coś ze smakiem, albo nie wiem - dla mnie tam WSZYSTKO
            jest obrzydliwe.
            • leslaw_m Re: Jutro strajk wloski w wielkopowierzchniowych 08.06.07, 12:00
              to zywnośc tak wysoko przetworzona ,ze jak dobrze powąchasz taką kanapkę,to od
              razu gównem smierdzi,nie trzeba nawet konsumować
    • brite Re: Jutro strajk wloski w wielkopowierzchniowych 06.06.07, 13:51
      "- A jeśli któryś z nauczycieli jest niewierzący?
      - Nie ma takiej możliwości. Przecież szkoła ma imię Jana Pawła II"

      Mocne!
    • nefnet Lubisz sam mieć wolne? 06.06.07, 14:39
      Lubisz sam mieć wolne?
      Pozwól innym mieć wolne.
      (A religia nie ma tu nic do rzeczy, niech się nie wtrąca. Chodzi o zwykłą
      przyzwoitość człowieka wobec człowieka. Akurat w tym względzie jakoś nie bardzo
      chcemy korzystać ze standardów zachodnioeuropejskich.)
      • yavorius Re: Lubisz sam mieć wolne? 06.06.07, 14:46
        nefnet napisał:
        > Lubisz sam mieć wolne?
        > Pozwól innym mieć wolne.

        To, że ja nie pójdę do marketu nie spowoduje, że ci ludzie, którzy muszą iść do
        pracy, będą mieli wolne.
        • yavorius ps. 06.06.07, 14:46
          Chciałbyś, aby jutro komunikacja miejska nie jeździła?
          • iluminacja256 Re: ps. 06.06.07, 16:44
            Ale jezdzi neidzielnie, czyli rzadziej, a więc ktoś ma wolne. I jakoś nikt mnie
            nei przekona, ze otwarty hipemarket to to samo co autobus, czy pogotowie.
          • bajkers Re: ps. 06.06.07, 19:39
            yavorius napisał:

            > Chciałbyś, aby jutro komunikacja miejska nie jeździła?

            Odróżnij jeszcze że np. pewne zawody to Służba(kolej, wojsko , Policja......
            komunikacja miejska to też pewnego rodzaju służba na rzecz lokalnej
            społecznośći) a praca w markecie z pewnościa nią nie jest!
          • nefnet Chcesz być motorniczym albo kasjerką ? 06.06.07, 21:25
            Chcesz być motorniczym albo kasjerką w hipermarkecie?
            „No nie, do takich stanowisk pracy to tylko bydło!”
            A Ty jesteś przecież człowiekiem, ba, KIMŚ.
            • nett1980 Re: Chcesz być motorniczym albo kasjerką ? 06.06.07, 22:35
              kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,4191530.html jakos mnie ten
              artykul zasmucil , dla takich kobiet ten wolny dzien ,to zbawienie.
        • bajkers Re: Lubisz sam mieć wolne? 06.06.07, 19:34
          Ależ yavorius odpowiedżz jest prosta ...

          Oczywiścię że twoja lub innych nieobecnośc nie spowoduje że, ludzie tam
          pracujacy będa mieli wolne...bo jak mówią prawa rynku bedzie otwarte doputy
          dopuki bedzie sie to opłacać.

          A co do argumentu o zwolnieniech ...(jeśli chodzi o handel w niedziele i
          swięta)
          Po pierwsze ludzie którzy potrzebują naprawdę dokonać zakupu (np:pralka
          materiały na remont mieszkania) jeśli nie kupią tego w niedziele ... to kupią
          przy kazdej innej okazji(to wręcz oczywiste) nikt z tego nie zrezygnuje z
          powodu zamkniętego sklepu w niedzielę.

          Po drugie kogo mają zwolnić 27 tys.. hahahahah!!!! byłeś ostatnio w
          jakimś "wielkopowierzchniowcu" widziałeś ile jest kasjerek, sprzedawców,
          (każdego z obsługi trzeba szukać) tam juz nie ma kto pracować, więc między
          bajki włóżmy takie opowieści (najpopularniejsze groźby rzucane pod adresem
          zakazu handlu w niedzielę) co najwżej brak handlu w niedziele spowoduje lepszą
          obsadę na stanowiskach w tygodniu (co może być akurat plusem.)

          Argumenty o zwolnieniach, malejacym pkb itd .... oj chyba ktoś próbuję
          usprawiedliwić świąteczne snucie się po galeriach handlowych, z braku
          kreatywnego pomysłu na spędzenie tego czasu(tak cennego w dzisiejszym
          zaganianym świecie).
      • barracuda7110 Re: Lubisz sam mieć wolne? 07.06.07, 10:03
        nefnet napisał:

        > Lubisz sam mieć wolne?
        > Pozwól innym mieć wolne.

        Ale ja chcę mieć możliwość zatankowania auta dziś!
    • aaa202 Robienie zakupów w dowolnym momencie to 06.06.07, 14:57
      komfort. Noc, niedziela, święto - wsio ryba. Nie trzeba nic planować, żadnych
      chlebów na trzy dni kupować, żadnych zapasów. Normalnie raj.
      A ja uważam, że ten jeden dzień w tygodniu, niech będzie niedziela, mógłby być
      wolny dla naprawdę wszystkich ludzi pracujących. Niech funkcjonują dyżurne
      apteki i inne niezbędne instytucje. Aktorzy mają tradycyjnie wolny
      poniedziałek, to samo mogłoby dotyczyć restauratorów.
      Klientom nastręczyłoby to jedynie konieczności zaplanowania zakupów. Ale dla
      pracowników sklepu byłaby to szansa na spędzenie tego dnia z rodziną, z
      dziećmi, które też wtedy są w domu, na solidny wypoczynek, a to bardzo ważne
      sprawy.

      Robienia zakupów 24/7 naprawdę nie jest do życia potrzebne.


      • yavorius Re: Robienie zakupów w dowolnym momencie to 06.06.07, 15:03
        aaa202 napisała:
        > Klientom nastręczyłoby to jedynie konieczności zaplanowania zakupów. Ale dla
        > pracowników sklepu byłaby to szansa na spędzenie tego dnia z rodziną, z
        > dziećmi, które też wtedy są w domu, na solidny wypoczynek, a to bardzo ważne
        > sprawy.

        To pozamykajmy też komunikację miejską i stacje benzynowe. A to, że restauracje
        mają największe dochody w niedziele? Eeee, nie szkodzi. Zamykamy.

        ##
        > Robienia zakupów 24/7 naprawdę nie jest do życia potrzebne.

        A robienie zakupów raz na dwa dni? Można przeżyć bez tego. Zamknijmy
        hipermarkety w soboty i w niedziele!

        A w piątek? Eeee, po co. Wystarczy zrobić większe zakupy w czwartek. I tak ad
        absurdum dojdziemy do sytuacji, że hipermarkety mogą być otwarte dwa dni w
        tygodniu, bo przecież można zrobić zakupy raz w tygodniu, a porządnie.
        • big_news Re: Robienie zakupów w dowolnym momencie to 06.06.07, 15:08
          No popatrz. A u Niemców mają w dni świąteczne hipermarkety pozamykane. I żyją. I
          nikomu nie przyjdzie do głowy, że musi polecieć w niedzielę na zakupy. Chyba
          wolą inaczej spędzać czas...
          • yavorius Re: Robienie zakupów w dowolnym momencie to 06.06.07, 15:14
            Wiesz, nie chcę marudzić, ale niektórzy tylko w niedzielę mają czas iść na
            zakupy (nie piszę bynajmniej o sobie). Tylko że to się będzie wiązało ze
            zwolnieniami albo obniżkami płac, miejmy tego świadomość.

            Natomiast co do drugiej części Twojej wypowiedzi, jeśli ktoś bierze dziecko w
            niedzielę do marketu, kupuje mu lalkę, a potem idzie z nim do McDonald's na
            hamburgera (bo nie potrafi zabrać tegoż dziecka np. do Powsina na karkówkę;p),
            no to jest lichym rodzicem.
            • big_news Re: Robienie zakupów w dowolnym momencie to 06.06.07, 15:25
              W/g mnie w dni świąteczne powinny funkcjonować jedynie zakłady WYŻSZEJ
              użyteczności publicznej. Sklepy nimi nie są. Rozumiem, że znajdą się tacy,
              którzy jedynie w niedziele mają trochę czasu. Nie uwierzę jednak, że przy
              odrobinie dobrej woli, nie są oni w stanie zrobić sprawunków choćby i w środku
              tygodnia w nocy. Bo i przez całą dobę można się na zakupy wybrać, bo sklepy nie
              są czynne jedynie do godz. 18. To wszystko to kwestia przełamania nawyków i
              wyplenienia wygodnictwa.
              O wychowywaniu dzieci poprzez łażenie po hipermarketach i karmieniu ich w tych
              różnych sralniach typu McDonalds zamilczę. Musiałbym bowiem w tym miejscu rzucić
              zbyt wiele bluzgów, a nie uśmiecha mi się kolejny czasowy ban;)
              • yavorius Re: Robienie zakupów w dowolnym momencie to 06.06.07, 15:31
                Okej, ale dlaczego mamy zakazywać pracy PRYWATNYM firmom w niedzielę?

                Czy restauracje są zakładami wyższej użyteczności publicznej?
                • big_news Re: Robienie zakupów w dowolnym momencie to 06.06.07, 15:53
                  Stawiasz problem na głowie.
                  Oczywiście, że restauracje nie są takimi obiektami. Powiem Ci więcej: gdyby
                  nawet W OGÓLE nie było restauracji, to też by nikt z głodu nie umarł. Tylko co z
                  tego? Czy widziałeś żeby po restauracjach przechadzały się całe rodzinki,
                  wypatrując darmowego poczęstunku? Czy widziałeś kelnerki pracujące w pampersach?
                  Czy znane są przypadki pracy w restauracjach ponad siły?
                  No weź Yavor przestań. Nie sprowadzaj sprawy do absurdu.
                  • yavorius Re: Robienie zakupów w dowolnym momencie to 06.06.07, 15:55
                    Nie stawiam problemu na głowie, tylko byłem ciekawy, czy restauracje są takimi
                    obiektami.

                    Czyli co, zamykamy restauracje w niedzielę (bo nie są obiektami wyższej
                    użyteczności publicznej), czy nie?
                    • big_news Re: Robienie zakupów w dowolnym momencie to 06.06.07, 16:08
                      Jak zaczną tam przybywać tłumy zwiedzających, to tak;)
                  • profes79 Re: Robienie zakupów w dowolnym momencie to 06.06.07, 16:55
                    Drogi Big - to ty sprowadzasz sprawe do absurdu - zamiast reagowac na
                    naruszenia prawa pracy ty proponujesz rozwiazac problem przez eksterminacje :)
                    Troche jakbys powiedzial ze skoro tramwaje sie spozniaja to zamknijmy mpk -
                    problem spoznien zniknie.

                    Swoja droga ci bojownicy o podstawowe ludzkie prawa mogliby zaczac od zakladow
                    sfery budzetowej gdzie np. nadgodziny to tylko jeden wyraz wyciagniety z KP,
                    nieuzywany i niestosowany.
                    • big_news Re: Robienie zakupów w dowolnym momencie to 06.06.07, 20:05
                      Po pierwsze: niczego nie proponuję. Ledwie rozumiem potrzebę wolnego dnia dla
                      załóg hipermarketów. I to wspólnego dnia z rodziną (a więc świątecznego), a nie
                      w środku tygonia, kiedy reszta pracuje lub uczy się.
                      Po drugie: znajdź mi słowa, w których choćby suponuję podobne rozwiązania w
                      innych zakładach pracy. W tym w MPK.
                      Po trzecie: obrona praw pracowniczych nie wyklucza jednoczesnego zadbania o
                      święta dla pracowników handlu wielkopowierzchniowego.

                      Gdzie tu widzisz jakikolwiek absurd?
            • rozmowy_kontrolowane Re: Robienie zakupów w dowolnym momencie to 06.06.07, 21:18
              yavorius napisał:

              > Natomiast co do drugiej części Twojej wypowiedzi, jeśli ktoś bierze dziecko w
              > niedzielę do marketu, kupuje mu lalkę, a potem idzie z nim do McDonald's na
              > hamburgera (bo nie potrafi zabrać tegoż dziecka np. do Powsina na karkówkę;p),
              > no to jest lichym rodzicem.

              Potomek nie lubi karkówki, za to
              • rozmowy_kontrolowane Re: Robienie zakupów w dowolnym momencie to 06.06.07, 21:20
                Chorera!

                Potomek nie lubi karkówki, za to Happy Meal nawet chętnie zjada. Czy to znaczy,
                ze jestem lichym rodzicem, jeśli czasami go zabiorę na Happy Meala- zamiast na
                karkówkę?
                :P
                • barracuda7110 Re: Robienie zakupów w dowolnym momencie to 07.06.07, 21:07
                  Nie. Ale jak za 2 lata będzie 3 razy cięższy od Ciebie to nie zwalaj winy na gry
                  komputerowe ;).
                  • leslaw_m Re: Robienie zakupów w dowolnym momencie to 08.06.07, 12:06
                    spoko lekarz powie ,ze to obciązenia genetyczne(dziś na 95% chorób taka jest
                    odpowiedz lekarza,tak jakby mapę genomu każdemu badali)
                    i mamusia będzie spała spokojnie.
                    a w wieku 14 lat potomek otrzyma pierwsze dawki leków nadciśnieniowych.
                    i o to chodzi!!!
                    tylko komu?
        • aaa202 Jawor, powściągnij się nieco 06.06.07, 15:14
          Mówię o zakupach w niedziele.
          A komunikacja miejska akurat w niedziele i święta działa w bardzo okrojonej
          formie.

          Zakupy naprawdę można robić raz w tygodniu a dobrze i to nie jest żaden absurd:)

          Moja matka wiele lat pracowała w restauracjach, a ojciec pracował i nadal
          pracuje w komunikacji miejskiej. Uznaję konieczność ciągłego funkcjonowania
          PEWNYCH instytucji. Jak się dyżury starym nakładały, to spędzałam niedziele na
          przemian na knajpianym zapleczu i na zajezdni. Nie ukrywam - były to bardzo
          fajne niedziele. Wolałam zajezdnie zresztą.

          Pozwolisz jednak, że wrócę do sedna: JEDEN DZIEŃ w tygodniu sklepy mogą być
          zamknięte bez szkody dla komfortu ludzi.
          • yavorius ależ 06.06.07, 15:29
            Ja jestem bardzo powściągnięty.

            aaa202 napisała dużo i bogato, ale ja odniosę się do jednego fragmentu:
            > Pozwolisz jednak, że wrócę do sedna: JEDEN DZIEŃ w tygodniu sklepy mogą być
            > zamknięte bez szkody dla komfortu ludzi.

            Jasne. A czy DWA DNI w tygodniu mogłyby być zamknięte bez szkody dla komfortu
            ludzi? Pytam najzupełniej poważnie.
            • aaa202 Mogę Ci poważnie odpowiedzieć 06.06.07, 15:36
              że zakupy robię nawet rzadziej niż raz w tygodniu i jeśli pytasz o mój komfort,
              to sklepy otwarte powiedzmy wyłącznie w środy w 100% by mnie zadowoliły.
              • louen Re: Mogę Ci poważnie odpowiedzieć 06.06.07, 22:22
                aaa202 napisała:
                > to sklepy otwarte powiedzmy wyłącznie w środy w 100% by mnie zadowoliły.
                a jeśli byłoby w środe np. 'boże narodzenie"?? nie wspomne o środzie
                popielcowej...;)
            • iluminacja256 Re: ależ 06.06.07, 16:59
              Jasne. A czy DWA DNI w tygodniu mogłyby być zamknięte bez szkody dla komfortu
              > ludzi?

              Nie wiem dlaczego ludzie , którzy starają sie być jak najdalej od myslenia
              rydzykowego - przejmuję klisze tego myslenia logicznie. (" jak się zalegalizuje
              aborcję ze względów społczenych , to zaraz wszyscy będą sie skrobać na hurra,a
              potem nastapi ogólna eutanazja po 50-tce, bo pozwolenie na jedno, przynosi
              pozwolenie na następne i następne!"

              Ja przypomnę taka rzecz - jak amrtkety startoweały to ludzie orali w nich 24 h
              na dobę w tym w Wigilię , pierwsze i drugie swięto, Wielkanoc itp . I tu też
              ktoś chce mnie przekonać, ze to było potrzebne?
              • bajkers Re: ależ 06.06.07, 20:54
                > Ja przypomnę taka rzecz - jak amrtkety startoweały to ludzie orali w nich 24
                h
                > na dobę w tym w Wigilię , pierwsze i drugie swięto, Wielkanoc itp . I tu też
                > ktoś chce mnie przekonać, ze to było potrzebne?

                To akurat na szczęscie dawne czasy gdzie taki, pomiatacz pseudodyrektorzyna
                marketu wykorzystywał panującą sytuacje na rynku pracy, często powtarzając "Jak
                ci się nie podoba to @#$%^@#$% na twoje miejsce.... itd.

                A na samym początku to było tak: w jedym z pierwszym blaszaków (nie podam nazwy
                i lokalizacji oczywiście) handlu w Niedziele nie było ,( może z obawy przed
                reakcją społeczeństwa??A może zwyczajem kraju skąd ów kapitał pochodził gdzie
                handlu w niedzielę nie ma!!!)Jednak później kilku speców od marketingu chcąc
                zapewne popisacć się przed centralą wynikami (i wykorzystac "poloczków") ...
                wpadli na pomysł "Otwieramy w Niedzielę"
                (próbnie ,na krótko, jednorazowo itd-taki był plan) strat nie było! zachęceni
                wynikami!... i tak zostało do dziś, gdzie jest to już standardem.
            • nefnet Jawor, Ty się chyba nie potrafisz postawić w ... 06.06.07, 21:33
              Jawor, Ty się chyba nie potrafisz postawić w sytuacji ludzi wyzyskiwanych.
              Ja akurat mam dobrze, przeważnie wolne i w sobotę, i w niedzielę, jak chcę to
              sobie w łykendy popracuję, nie chcę – nie pracuję.
              I życzę tak komfortowej sytuacji także innym.
              • szprota Podejrzewam, że potrafi 06.06.07, 23:23
                Miał okazję nie raz, nie dwa pracować w niedzielę. I Święto. Ja tak dotychczas
                pracuję i uważam, że korona mi z głowy nie spada. Widziały wszak gały co brały.
                Ale to oczywiście jest jedna strona medalu. Drugą jest to, że o ile wcześniej
                pomysł zakazu handlu w niedzielę szedł odgórnie i nie bardzo wiedzieliśmy, co
                sprzedawcy / pracownicy supermarketów na to, o tyle teraz wiemy, że tego chcą.
                Wprawdzie tak samo, jak u mnie, wiedzieli, na co się piszą, podejmując taką
                pracę, ale wiele spośród tych osób innej pracy nie podejmie, bo jej po prostu
                nie ma.
                Inna sprawa, że wolałabym przeczytać argument "chcemy wolnych świąt, mieć czas
                dla rodziny / przyjaciół" niż, że nie chcą pracować w święto kościelne.
                Olaboga, księża też pracują.
                • nett1980 Re: Podejrzewam, że potrafi 06.06.07, 23:27
                  kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,4191530.html Myslisz ,ze
                  tym "albertynkom" chodzi o procesje i odstawienie sie jak stroz w Boze Cialo?
                  One prawie dzieci nie widuja .
                  • szprota Nie wiem 06.06.07, 23:36
                    Wątpię. Tak jak mówię, mam mieszane uczucia. Chciałabym, aby w tym kraju każdy
                    mógł pracować w godziwych warunkach za godziwe pieniądze, ale to chore mrzonki
                    przecież. Wiem, ile ja szukałam pracy, ile szukali moi znajomi. Praca poza
                    handlem i obsługą klienta jest właściwie dla specjalistów...
                    Pewnie miałabym inne zdanie nt pracy w niedzielę, gdybym miała rodzinę. Nie mam.
                    Świąt obowiązkowo odbębnianych przez TV nie lubię. Mogę pracować w te dni
                    zamiast je święcić. Ale zgadzam się z tym, że jeśli ktoś nie chce, powinien mieć
                    taką możliwość.
                    Inna sprawa, że ja, nawet pomijając kwestie światopoglądowe, jak mnie nie stać
                    na dzieci, to pewnych ruchów nie przystających filozofom nie wykonuję.
                    Ewentualnie poświęcam te kilka złotych w aptece.
                    • nett1980 Re: Nie wiem 06.06.07, 23:46
                      Wiesz ja ma odniesienie do Niemiec , zawsze mnie dziwily sklepy zamkniete od
                      soboty do poniedzialku i ten bogaty narod jako dawal rade .Jednak i tam cos sie
                      ma zmienic.
                      • szprota Ja zaś do Holandii 06.06.07, 23:52
                        i bardzo mnie drażniło, że sklep (taki dyskont biedronkowy właśnie) w
                        Bovenkarspel był czynny do bodaj 16:00, tylko jednego dnia dłużej - tak że
                        jeden, konkretny dzień trzeba było przeznaczyć na zakupy, bo w inne dni się nie
                        zdążało z pracy przed zamknięciem sklepu - i cudoooownie się stało w kolejkach.
                        Nie jestem przekonana, czy to takie dobre było. No ale było się tam Polaczkiem
                        sortującym cebulki tulipanów, nie Holendrem, mam podstawy przypuszczać, że
                        autochtoni mieli sensowniej rozwiązane godziny pracy.
                        • nefnet Re: Ja zaś do Wegier 07.06.07, 00:40
                          A mnie zdziwiło, że Węgrzy w swoje święta majowe pozamykali sobie hipermarkety
                          w samym Budapeszcie.
                          Może znów są krok do przodu?
    • huann a ja się cieszę, że pracuję czasem w święta 06.06.07, 23:28
      nie muszę się nudzić rodzinnie, a żarcie i tak przyjedzie, bom zabiedzony! :D

      a poważniej hyhy, to cieszę się niezmiernie, że mam możliwość w pewnym stopniu
      sam sobie ustalać grafik, a nie muszę mieć go narzucanego w związku z tzw.
      tradycją, co mi każe odpoczywać akurat wtedy, kiedy mogę popracować. i zwłaszcza
      vice-versa.
      • nett1980 Re: a ja się cieszę, że pracuję czasem w święta 06.06.07, 23:40
        No Ty masz komfort-nienormowany czas pracy ,a panie kasjerki nie chodza do
        pracy one ida "robic" .Taka formule pare razy slyszalam z ust kucharek ,
        szwaczek ,kasjerek .Jak bedziesz na jakims Barlickim ,to posluchaj ,mnie to
        nieodmiennie dziwi.
        • huann Re: a ja się cieszę, że pracuję czasem w święta 06.06.07, 23:44
          jak zwał tak zwał, choć zwanie pewnie o czymś świadczy.
          chodzi o to, że przecież można sobie świętować kiedy się chce, a nie koniecznie
          w któryśtam czwartek po czymśtam... (nie wiem, nie znam się i wcale mnie to nie
          martwi:)
          • nefnet czy jaka kasjerka 07.06.07, 00:43
            Ciekawym, czy jaka kasjerka z Tesco tu się wypowiada? Bo to taka przyjemna
            ponoć robota, że aż się chce 7 x 12 co najmniej.
            • nett1980 Re: czy jaka kasjerka 07.06.07, 01:07
              Jasne, o 1 w nocy pani wraca z hipermarketu i tak sobie jeszcze w klawisze
              stuka.W sumie chyba male prawodopodobienstwo . Ja tam jutro spie ile fabryka
              dala .Jakie jutro , to juz dzis ?!Dobranoc.
          • iluminacja256 Re: a ja się cieszę, że pracuję czasem w święta 07.06.07, 09:25
            > chodzi o to, że przecież można sobie świętować kiedy się chce, a nie
            koniecznie
            > w któryśtam czwartek po czymśtam...

            chodzi o to, ze ty chyba nigdy nei pracowałeś w markecie, albo nie znasz kogoś
            kto tam pracował. Wiesz jak to jest czekać , zeby móc się wysikać az przyjdzie
            zmiennik i zadzwoni ci telefon, ze mozesz? W normalnych kajach - a za takie
            uwazam Niemcy i Francje - we wszystkie swięta państwowe i niedziele oprócz
            jednej w miesiącu hipermarkety sa nieczynne. I ja też chcę , zeby to był
            normalny kraj, a nie plantacja - zresztą , jeszcze troche minie i już w tych
            maretach nei będzie omu pracować, bo to już teraz widac - srednia wieku 60-65
            lat.
    • nett1980 No to kto dzis rusza na zakupy? 07.06.07, 09:49
      Ja z pewnoscia nie , chociaz moze po rynku Manu sie pokrece ,bo mlode uczy sie
      na rowerze jezdzic ...
      • aaa202 Nie możemy. Wszyscy jesteśmy na procesji. 07.06.07, 10:18
        Następnie będziemy zajęci obdzieraniem z gałęzi drzew rosnących przy ołtarzach.
        Potem zrobimy sobie gryla na balkonie.
        • big_news Re: Nie możemy. Wszyscy jesteśmy na procesji. 07.06.07, 10:30
          Niemcy kopcą gryle na balkonach ile wejdzie, to my nie możemy?;)
          • aaa202 No to już my tym bardziej! Grylen balkonen machen! 07.06.07, 11:03
            Eine kleine spass zu haben! Und die kiełbasa naturlich.
            • huann Re: No to już my tym bardziej! Grylen balkonen ma 07.06.07, 11:04
              wurst von horst!
              walden skweren skwaren żubren-wołowen bitten!
              • aaa202 Aber morgen leiten 07.06.07, 11:07
                - Wollen danzen fraulein Krysia? - Junge ułan sagen.
    • bryzolin Niech będzie wolność!!! 07.06.07, 10:13
      A może skoro mamy kapitalizm to niech pieniądz rządzi?
      Jeśli jakiś właściciel hipermarketu chce go otwierać w niedzielę to niech
      otwiera, jeśli nie to nie. Jeśli jakiś klient chce kupować w niedzielę to niech
      kupuje, jeśli nie to nie i już.
      Po w ogóle jakieś nakazy czy zakazy administracyjne?
      Niech będzie w końcu WOLNOŚĆ i SWOBODA!
      • huann Re: Niech będzie wolność!!! 07.06.07, 10:42
        no bo powinno być tak:

        każda kasjerka/kasjer mają prawo do dnia bezpłatnego urlopu. moga go wykorzystać
        kiedy chcą. jeśli w dzień powszedni - pracodawca może przyznać w danym terminie,
        choć NIE MUSI rzecz jasna. jeśli w święto - pracodawca MUSI. z tym, że,
        kasjerka/kasjer też MUSI poinformować o tym np. z półrocznym wyprzedzeniem, żeby
        pracodawca mógł znaleźć na ten dzień kogoś na zastępstwo, bo wiadomo, że połowa
        przynajmniej w związku z rodzinami, tradycją, kościołem etc. weźmie.

        zaś by nie wzięła połowa, tylko n.p. 1/4 najwyżej - pracodawca płaci tego dnia
        za godzinę pracy np. 20% więcej. albo ileś.
        to motywuje pracowników do pracowania w taki dzień jak dziś (więcej zarabiają),
        bądź są zadowoleni z pracodawcy (mają wolne), pracodawca jest zadowolony (bo ma
        otwarte, choć po wyższych kosztach pracy - ale zawsze i tak będzie do przodu
        jeśli chodzi o zarobek), a klienci mogą normalnie zrobić zakupy (jeśli nie mają
        czasu w inne dni).

        idea piękna i pewnie dlatego nie do realizacji. bo skończyłoby się zapewne
        zwolnieniem połowy chcących wolnego pracowników.

        a i pewnie ma inne wady, tylko jeszcze chwilowo nie wiem jakie.
        • iluminacja256 Re: Niech będzie wolność!!! 07.06.07, 10:51
          > idea piękna i pewnie dlatego nie do realizacji. bo skończyłoby się zapewne
          > zwolnieniem połowy chcących wolnego pracowników.
          >
          > a i pewnie ma inne wady, tylko jeszcze chwilowo nie wiem jakie.


          Mnie się wydaje, ze widziałm tę ideę w rzeczywistosci:)))Ale w zakładzie
          produkcyjnym, nie w markecie. Otóż szef zapytał, szukał kogoś do pracy w Boze
          Narodzenie -na popołudnie i noc. Wiadomo, ze wPolsce to nei przejdzie jakby sie
          nei chciało, zwłaszcza w zakładzie, gdzie srednia wieku to 45 lat. No, ale
          jeden gosc się wyłamał i zgłosił, z eon to chętnie - młody, z rodzina,ale
          wierzący, ze tym zachrzanianeim do czegośdojdzie. Jakby nie zgłosił się nikt,
          zakład byłby zamknięty, a ze zgłosił sie on na jakaś tam maszyne to
          automatycznie musiało przyjsc też czterech innych ludzi, na drugą bo tak idzie
          produkcja. Rezultat był taki, ze pracowały dwie maszyny , a
          potem...niezidentyfikowani sprawcy obili mu mordę:))))))))
          • huann Re: Niech będzie wolność!!! 07.06.07, 10:57
            no właśnie pisałem, że mogą być jakieś wady, tylko nie wiem jakie ;)
            z tym, że w skali hipermarketu, tych co chcą pracować/nie chcą pracować byłoby
            tylu, że może jakaś regularna ustawka by się odbyła!
      • iluminacja256 Re: Niech będzie wolność!!! 07.06.07, 10:43
        To o czym piszesz to nie ejst zadna wolnosc i swoboda, ale XIX wieczny
        kapitalizm. Jak własciciel chce, zeby pracownicy pracowali po 17 godzin na
        dobę, to niech pracują , niech zyje wolność i swoboda oraz zatrudnianie
        samotnych kobiet po zwodówce , ktore bedą tyle pracować , bo maja na utrzymaniu
        dwójkę dzieci i nieściąglane alimenty. Po co w ogóle jakieś nakazy i zakazy
        administracyjne, zwiazki zawodowe, prawo pracy - niech zyje wolnosc i swoboda
        włascicieli. No i wlasnie jako antyteza tego myslenia zrodził sie kiedyś
        socjalizm - widać wolnosc i swoboda sie nie opłaciła długofalowo komuś
        zatrudnianemu przez tego wlasciciela.
        • bryzolin Re: Niech będzie wolność!!! 07.06.07, 10:50
          No ale właśnie na Twoim przykładzie widać jak bardzo u nas jest zakorzeniony
          socjalizm. Właśnie ten XIX wieczny kapitalizm był najlepszy, taki spontaniczny
          bez tych osiągnięć socjalistycznych i związkowych! Na tym wyrosły bogactwa
          Ameryki i również Łodzi. Moi przodkowie pracowali w takiej Łodzi i mimo 4
          dzieci mogli sobie pozwolić na dom z ogródkiem i dzieci nie cierpiały głodu a
          kobiety nie pracowały!
          • iluminacja256 Re: Niech będzie wolność!!! 07.06.07, 11:00
            Właśnie ten XIX wieczny kapitalizm był najlepszy, taki spontaniczny
            > bez tych osiągnięć socjalistycznych i związkowych!

            a
            > kobiety nie pracowały!


            Chyba oszalałeś. Pracowały zarówno kobiety,jak i dzieci od 8 roku zycia. W
            fabrykach. Do tego kobiety i dzieci pracowały w kopalniach , jako te , które
            miesciły sie w najdalszą część chodnika. Może poczytaj coś o rewolucji 1905
            roku i strajku włókniarzy w Łodzi. nic mnie tak nie załamuje, jak tworzenie
            historii alternatywnej dla powodów powstania ruchu robotniczego. Skoro było tak
            dobrze, to pytanie brzmi - dlaczego srednia wieku wynosiła 40 lat?
            • aaa202 przypomniał mi się pewien skecz rysunkowy 07.06.07, 11:15
              (no i przepraszam, że nie na temat)

              Siedzą jaskiniowcy na ziemi przez swoją jaskinią i jeden brodacz mówi: Coś mi
              się tu nie zgadza. Jemy naturalne pożywienie, oddychamy czystym powietrzem,
              mamy dużo ruchu... to dlaczego żaden z nas nie dożywa trzydziestki?

              A na temat: kiedyś ludzie nie mieli zajoba na punkcie ziemi i nieruchomości, to
              ich ceny były normalne a nie z sufitu, czy też z całkiem gołego nieba. Może
              dlatego w domu zaradnych mężczyzn kobiety i dzieci nie musiały pracować, żeby
              egzystować na relatywnie dobrym poziomie?
              • iluminacja256 Re: przypomniał mi się pewien skecz rysunkowy 07.06.07, 11:24
                :)))Dobry ten z jaskiniowcami:)))


                A z drugiej strony to dodam jeszcze coś - hmmm, skoro to XIX wiek to przeciez
                te kobiety nawet nie miały gdzie pracować :) Wiadomo, ze tkaczka, włókniarka,
                akuszerka, słuząca i to wsio dla tzw. ludu. Guwernantką to panna ze wsi nie
                zostawała zbyt czesto:)))
          • big_news Re: Niech będzie wolność!!! 07.06.07, 11:03
            Ekstra było wtedy.
            Jednych (niektórych) było stać na domki z ogródkiem, inni mieli nawet wille i
            pałace. A jeszcze inni..., no cóż, w wieku trzydziestu paru lat nakrywali się
            kopytami. Wiwat XIX-wieczny kapitalizm!
    • huann idę obserwować włoski w wielkopowierzchniowych 07.06.07, 11:25
      see you (and U2!) późnym wieczorem. albo nie wiem.
    • bryzolin Przeraziłem się Wazsymi poglądami 07.06.07, 11:40
      Jesteście Socjalistami, lata komunizmu odbiły się na Waszej psychice.
      Kapitalizm w wydaniu Amerykańskim czyli takim XIX wiecznym bez ingerencji
      Państwa to najlepsza forma ekonomiczna jaką udało się ludzim wypracować na
      przestrzeni całej ludzkości. Na tym zbudowano bogactwa narodów. Kiedy jakiś
      kraj brnie w kierunku powiększania socjalu - w skrajnym przypadku socjalizmu to
      czeka go upadek gospodarczy.
      Oczywiście występują tam zjawiska niekorzystne i bezwzlędne prawa ale kiedy
      tylko ludziom dać coś za darmo to natyczmiast wyciągają po to rękę i następuje
      pogorzszenie bytu ogólnego.
      Trudno, jeśli ktoś w ciągu swojego procesu edukacji nauczył się tylko tyle, że
      potrafi w fabryce przykręcać jedną śrubkę albo musi pracować w markecie i
      zarabia 600 PLN to jego ból i znaczy, że tylko na to go stać.
      Każdy kto potrafi cokolwiek więcej będzie zarabiał znacznie więcej (no nie w
      naszym kraju ale w takim kapitalistycznym, dajmy na to w Stanach) i będzie go
      stać na godziwe życie.
      PS. Moi dziadowie i pradziadowie byli tylko zwykłymi tkaczami i cieślami i
      potrafili zarobić sami na dom z ogródkiem i 6 osobową rodzinę.
      • big_news Re: Przeraziłem się Wazsymi poglądami 07.06.07, 11:51
        Z jednej strony wyrzucasz niektórym, że stać ich tylko na przykręcanie śrubek,
        za 6 stów miesięcznie. Z drugiej podajesz przykład własnych dzidków, którzy też
        elitą intelektualną nie byli, rozumiem więc, że na owe czasy zarabiali coś w
        granicach naszych dzisiejszych niewyedukowanych dostatecznie ekspedientek i
        robotników taśmowych. Nie od rzeczy jednak bedzie przypomnieć, że przy kasach
        siedzą niejednokrotnie także absolwenci (prywatnych, ale zawsze) uczelni. W tej
        sytuacji postaraj się przekonać tych mało zarabiających, że jak będą się
        przykładać do roboty, że jak będą tyrać ponad siły, czyli kilkanaście godzin na
        dobę, to już wkrótce zafundują sobie skromne domki z ogródkami. Pociesz ich na
        dokładkę, że jedno z rodziców wprawdzie będzie mocno zapitalać, ale za to drugie
        może siedzieć w domu, choćby i z czwórką dzieciaków. Uciesz ich, ukoj ich
        troski. Pokaż te świetlane perspektywy tym ponurakom.
        • bryzolin Re: Przeraziłem się Wazsymi poglądami 07.06.07, 12:00
          Bo żyjemy w Polsce, w Stanach nie do pomyslenia jest aby ktoś w miarę
          wykształcony przykręcał śrubki. Może po wielu latch to się zmieni.
          Kobieta zajmująca się domem wykonuje potężną i ważną pracę taką samą albo
          gorszą niż w fabryce. Nie pisałem tego aby odmawiać kobietom prawa do pracy ale
          aby wskazać że jeden człowiek wykonujący pracę najemną, robotniczą jest w
          stanie utzrymać na dobrym poziomie wielodzietną rodzinę w normalnym kraju.
          • big_news Re: Przeraziłem się Wazsymi poglądami 07.06.07, 12:11
            Wszystko to prawda. Kapitalizm jest ok. Ale nie ten z mordą wilka, jaki panuje u
            nas. Dlatego trzeba zrozumieć pracowników marketów i ich słuszne postulaty. Jak
            nie zrozumiemy ich "chęci" pozostania z rodzinami w święta w domu, to nigdy
            niewygrzebiemy się z, w gruncie rzeczy, feudalizmu. I wszystkie przykłady sprzed
            120 lat zdadzą się psu na budę.
      • iluminacja256 Re: Przeraziłem się Wazsymi poglądami 07.06.07, 13:02
        >Jesteście Socjalistami, lata komunizmu odbiły się na Waszej psychice.

        Mylisz pojęcia. W Polsce NIGDY nie było komunizmu, był socjalizm. Jakbyś
        zobaczył co to komunizm w Rosji i jak to działało, to nie pisałbyś takich
        rzeczy.
        • iluminacja256 Re: Przeraziłem się Wazsymi poglądami 07.06.07, 13:03
          I jeszcze coś - w wydaniu amerykańskim tez istniały związki zawodowe itp rzeczy
          rodem z Międzynarodówki. Może na początek nie czytaj doktryn, ale po prostu
          Steinbecka "Grona gniewu"
    • obi7 Re: Jutro strajk wloski w wielkopowierzchniowych 07.06.07, 12:10
      moze po przeczytaniu tego tekstu niektorym rozjasni sie w czaszkach
      www.neww.org.pl/pl.php/news/news/1.html?&nw=3356&re=1
      • bryzolin Re: Jutro strajk wloski w wielkopowierzchniowych 07.06.07, 12:22
        Oczywiście należy zrozumieć ludzi, którzy znaleźli się w trudnych sytuacjach
        życiowych z takiego czy innego powodu. Mają prawo walczyć.
        Po to dziecko chodzi do szkoły, zdobywa wykształcenie i kwalifikacje a rodzice
        dbają o nie i pomagają mu, aby potem w dodosłym życiu mieć jak największe
        szanse życiowe i nie musieć imać się prac śmieciowych. Ale różnie bywa.
        W każdym razie jakikolwiek socjal psuje ludzi ponieważ natychmiast ustawiają
        się po niego długie kolejki ludzi, których jedynym celem jest dostanie
        jakichkolwiek pieniędzy bez konieczności pracy i to jest początkiem końca
        zdrowej gospodarki. Bo ktoś inny musi na to zarobić. Proste.

        • iluminacja256 Re: Jutro strajk wloski w wielkopowierzchniowych 07.06.07, 13:08
          Nie wiem tylko co ma tzw. socjal do socjalizmu, bo akurat socjal istnieje takze
          w kapitalizmie, a szczególnie juz nei wiem, co ma socjal do dnia wolnego w
          hipermarkecie. Mam nadzieje, ze trafis na pracodawce, który będzie miał na
          tyle kapitalistyczne podejscie, ze będzie zadął 16 godzin pracy przez 7 dni w
          tygodniu - na zmiany - moze wtedy zrozumiesz jakie bzdury wypisujesz ładując
          prawo pracy w zwiazki z komunizmem;/
          • elfik31 Re: Jutro strajk wloski w wielkopowierzchniowych 07.06.07, 13:29
            a ja tam dziś idę na zakupy i dodatkowo o zgrozo!! na obiad do restauracji.
            Chodzę kiedy mam chęć i czas a nie wtedy kiedy każą. A jak ktoś nie chce to
            niech włoży beret i idzie na procesję. Co kto lubi. A kiedy mam pracować to
            pracuję i nie marudzę bo przecież jak mi się nie podoba to pracę mogę zmienić.
            Nikt mnie siłą nie zmusi
            • big_news Re: Jutro strajk wloski w wielkopowierzchniowych 07.06.07, 13:41
              Zapukaj przy okazji do jakiegoś urzędu. Wpadnij do któregoś ze sklepów na
              Piotrkowskiej. Zrób sobie zdjęcie u fotografa. Skorzystaj z usługi fryzjera. Idź
              na badania okresowe. Może masz coś do załatwienia w sądzie? Wal śmiało. A
              poczta? Nie musisz czegoś wysłać? Zrób sobie pazury u kosmetyczki. Wydepiluj to
              i owo. Zaplombuj lewą górną czwórkę i usuń kamień. Koniecznie właśnie dzisiaj
              kup lodówkę i lokówkę. Starczy Ci czasu na to wszystko? Bo wiesz, wszyscy na
              Ciebie z utęsknieniem właśnie dzisiaj czekają...
              • elfik31 Re: Jutro strajk wloski w wielkopowierzchniowych 07.06.07, 13:52
                a zebys wiedzial ze i fryzjer i pazury i solar i nawet krawiec i dorabianie
                kluczy dzis otwarte w uwielbianych tu na forum manufakturze i galerii. U
                dentysty bede o 18 - płace, umawiam sie i wymagam. Bo mam czas wlasnie dziś.
                • iluminacja256 Re: Jutro strajk wloski w wielkopowierzchniowych 07.06.07, 14:08
                  O czyżby przekłamanko? Bo na stronie galerii wielki napis, ze 7 czerwca
                  NIECZYNNA:)
                • big_news Re: Jutro strajk wloski w wielkopowierzchniowych 07.06.07, 14:13
                  Gratuluję. Jak widać wyścig szczurów pozwala Ci na korzystanie z normalnych
                  usług jedynie w święta. Rozumiem, że płacisz za te wszystkie dzisiejsze
                  "przyjemności" ekstra. Tzn. podwójnie albo i potrójnie, bo tak się należy. Czy w
                  związku z tym, byłabyś gotowa zapłacić za lodówkę, która w dzień powszedni
                  kosztuje 1800 zł, dzisiaj np. 240o zł? Nie wątpię, że tak...
          • aaa202 Hm, złowieszczo brzmi 07.06.07, 13:53
            może będzie ciekawą informacja, że praca Bryzolina, poza wysiedzeniem w firmie
            w godzinach z grubsza od 9 do 18, wymaga od niego bycia gotowym do pracy
            okrągłą dobę i siedem dni w tygodniu. Nawet facet wieczorem piwka nie ruszy, bo
            może będzie musiał jechać do pracy, może do Szczecina, może do Rzeszowa, może
            do... Przes.rane ma gość, mówię Ci.
    • cassani gwoli ścisłości 07.06.07, 14:20
      żebyśmy wszyscy wiedzieli o czym rozmawiamy. Sklepy wielkopowierzchniowe, zwane
      powszechnie supermarketami, stanowią około 1% wszystkich sklepów w naszym
      kraju.
      A teraz ponownie zapraszam do idiotycznej dyskusji narzuconej przez
      idiotycznych polityków, idiotycznemu społeczeństwu, które łapie się na każdy
      chłam i ochłap rzucony w ramach tzw. "dyskusji pulicznej", będącej zbiorem
      tematów zastępczych dla zniewolonego mentalnie narodu. O, przepraszam ku.. -
      Narodu.
      • big_news Re: gwoli ścisłości 07.06.07, 14:30
        Na szczęście wśród całej armii głupców, jesteś TY. Cóż za szczęście, że jest
        ktoś z tak otwartym umysłem i wszelaką mądrością...
        • cassani Re: gwoli ścisłości 07.06.07, 14:34
          taaa, i Ty i z tymi swoimi wielce przemyślanymi, dogłębnymi i wiecznie takimi
          samymi komentarzami, które można by sprowadzić do ciągłego ctrl+v, ctrl+v,
          ctrl+v, ctrl+v, ctrl+v.... - i tak do usranej śmierci.
          • big_news Re: gwoli ścisłości 07.06.07, 15:05
            No to zacznij mnie w końcu ignorować, jeżeli Cię tak strasznie nudzę. I przestań
            pierdzelić te swoje mundrości, bo od nich to na prawdę bebechy się człowiekowi
            przewracają.
            • duszkan Re: gwoli ścisłości 07.06.07, 17:42
              Nie czytałam wszystkich wpisów w tym wątku - więc być może powtarzam zdania
              innych- ale nie rozumiem tego strajku. Wiem że pracownicy handlu są b.
              wykorzystywani pod względem czasu pracy i niedowartościowania swojej pracy - i
              rozumiałabym gdyby ten strajk był celem uzyskania wyższych zarobków, właściwych
              warunków pracy, poszanowania zasad higieny pracy - ale strajk o to żeby mogli
              mieć dni wolne nie przekonuje mnie- może dlatego że mam świadomość że moja
              praca musi być wykonywana także wtedy gdy inni pracują. Nie mam oporów wobec
              pomysłu zamknięcia sklepów w święta (wspomniane w ustawie 12 dni w roku- ale
              nie we wszystkie niedziele!).
            • cassani której mundrości nie zrozumiałeś? 07.06.07, 21:12
              cyferki 1 czy znaczka % ???
      • nefnet Nieścisłość 07.06.07, 20:55
        Policz, ile ludzi tam pracuje.
        Zapewne Ty (i Tobie podobni) nie pracujesz w takich warunkach, za takie
        pieniądze. Jak się samemu ma dobrą pracę, dużo wolnego, to łatwo
        pogardzać „śmieciami”, które biorą się za podłą robotę.
        No ale jak tu nauczyć się szacunku dla drugiego człowieka, skoro mamy drapieżny
        kapitalizm?
        • cassani dościsłości 07.06.07, 21:09
          przeczytaj jeszcze raz mój wpis i poszukaj czy jest tam słowo na temat tego czy
          sie zgadzam ze strajkiem czy go krytykuję i czy piszę o jakichś ludziach-
          śmieciach. Jak nie zrozumiesz, to przeczytaj jeszcze raz i jeszcze raz - a
          jakby i to nie pomogło - to poproś rodziców o przeczytanie i wytłumaczenie
          literka po literce, słówko po słówku to co tak skomplikowanie ci wyłożyłem a ty
          niestety nie zrozumiałres albo wręcz nadzrozumiałeś.
          • keyne Re: dościsłości 07.06.07, 21:47
            tak mi przyszło do głowy... a co z tymi, którzy jak np. studenci dzienni - mogą
            pracować/dorabiać tylko w weekend? moi znajomi w trakcie studiów dorabiali
            czesto tez nocą z soboty na niedzielę, np. wykładając towar... zabronić im i
            zamknąć wszystko w chole.ę czy moze lepiej zmienic system tej pracy.
    • the_bils jak nie wiadomo o co chodzi... 07.06.07, 21:32
      kolega z CCS opowiada że o pracę w sobotę i niedzielę ludzie u niego
      walczą(płacą setki). na forum innego łódzkiego zakładu płaczą że w ustawowe dni
      wolne od pracy firma zatrudnia tylko najemników i nie daje zarobić etatowym
      pracownikom.
      markety każąc pracować w niedzielę i święta oferują w zamian wolne w tygodniu,
      a nie podwójną stawkę więc ludzie się burzą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka