Dodaj do ulubionych

Smierdzaca sprawa...

19.06.07, 18:47
Ostatnio zauwazylam ze na liniach 55 pojawiaja sie osobniki nie pierwszej
swiezosci (drugiej i trzeciej tez nie), ktorzy umilaja (w bardzo negatywnym
tego slowa znaczeniu) podroz innym pasazera. Czy MPK moglo by wykazac
jakakolwiek inicjatywe w tym kierunku?
Obserwuj wątek
    • yennyfer11 Re: Smierdzaca sprawa... 19.06.07, 18:48
      yennyfer11 napisała:

      > Ostatnio zauwazylam ze na liniach 55 pojawiaja sie osobniki nie pierwszej
      > swiezosci (drugiej i trzeciej tez nie), ktorzy umilaja (w bardzo negatywnym
      > tego slowa znaczeniu) podroz innym pasazera. Czy MPK moglo by wykazac
      > jakakolwiek inicjatywe w tym kierunku zeby cos z tym zrobic?
    • miejskie_narty Re: Smierdzaca sprawa... 19.06.07, 18:49
      może to ci stamtąd: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=64432329&a=64480872
      • yennyfer11 Re: Smierdzaca sprawa... 19.06.07, 18:59
        nieee miejskie_narty to raczej nie oni...

        ...ale wierzcie mi-dzisiaj jak wracalam z uczelni to juz byl hardcore-jeden z
        pasazerow interweniowal ale jedyne co mogli w MPK zrobic to albo wezwac policje
        (ktora pewnie po przyjezdzie rozlozyla by tylko rece) albo zdezynfekowac
        autobus-co tez sie stalo-nawet nie trzebabylo namawiac pasazerow do wyjscia-
        wszyscy sami zgodnie wyszli....
        • nakole W sytuacji najwyższego zagrożenia... 19.06.07, 19:01
          ...Polacy potrafią być jednomyślni !
        • aaa202 Czyli czego jeszcze wymagać? 19.06.07, 19:01
          • yennyfer11 Re: Czyli czego jeszcze wymagać? 19.06.07, 19:04
            Czy ty miales/mialas okazje kiedys jechac autobusem w takich warunkach? Mi sie
            to niestety zdarza ostatnio dosyc czesto-az za czesto;/

            Czy mozna wyrzucic kogos z autobusu za brak biletu?
            • miejskie_narty Re: Czyli czego jeszcze wymagać? 19.06.07, 19:05
              > Czy mozna wyrzucic kogos z autobusu za brak biletu?

              A dlaczego by nie?
              • aaa202 Również śmierdzącego pasażera 19.06.07, 19:07
                można wyprosić, wszak stoi coś na ten temat w regulaminie (raczej chyba o
                rzeczach cuchnących niż o ludziach, ale zdaje się, że paragraf do uwieszenia
                się na nim jest).
              • yennyfer11 Re: Czyli czego jeszcze wymagać? 19.06.07, 19:08
                ...eh...to czemu mpk sie tym nie zajmie...;/ oni i tak ich nie kasuja a jazda z
                nimi to udreka...
                • aaa202 Mam! Wykidajło autobusowy powinien być! 19.06.07, 19:11
                  Najlepiej, by dyżurował jeden na każdym przystanku i pilnował, by nie palono
                  pod wiatami, a jeśli ktoś śmierdzący pojawi się na horyzoncie, natychmiast by
                  go pacyfikował umieszczając w specjalnej smrodoszczelnej pałacie.
                  • nett1980 W papierosowym temacie -rozwalil mnie Leon 19.06.07, 19:15
                    Nie wiem czy wszyscy czytali te perelke made in leongvt -
                    "<Dym realnie szkodzi w _bezposredniej_ odleglosci
                    Mocno naciągane i nie poparte żadnymi dowodami. Najbliżej ma ten co pali. To
                    bezsporne. Umarł kilka dni temu pewien człowiek. Pierwsze zdjęcia jakie mi
                    pokazał przedstawiało 16 letniego chłopaka. Już wtedy palił. Umarł jak miał 94
                    lata. Co prawda od roku był mocno zwarzywiały. Ale kto w takim wieku nie jest.
                    Jak miał 91 lat to mu zatrzymali prawo jazdy bo spowodował wypadek. Nawet jako
                    ograniczone warzywo wypalał 2 paki fajek dziennie. I jak palił to był do
                    pogadania. Jak nie palił to gapił się w telewizor, nawet jak był wyłączony.
                    Przestańcie pieprzyć o ogromnej szkodliwości palenia. Bardziej szkodliwy jest
                    azbest z okładzin hamulcowych i te wszystkie zdrowe konserwanty w szynce z
                    marketu za 9,99. Ludzie palą tytoń od kilku tysięcy lat. Nie robią tego żeby
                    wykitować tylko w pewnym określonym celu. Nikotyna to narkotyk. Daje kopa.
                    Podnosi poziom serotoniny w mózgu. Wszyscy wielcy: konstruktorzy, ludzie sztuki,
                    wynalazcy to nałogowi palacze. Tam gdzie przy pracy trzeba myśleć i wymyślać nie
                    ma nic lepszego niż fajorek. Odnoszę wrażenie że cały wrzask o niepaleniu robią
                    intelektualne miernoty. Same nic nie stworzą to chociaż dowalą tym z
                    wydajniejszymi mózgami. Czasami palacze żyją krócej. Ale i nie palący też
                    umierają na raka płuc. Kiedyś opublikowano wyniki badań w USA. W związku z
                    pie..em jaki mają amerykanie okazało się że powodem śmierci najczęściej było
                    palenie tytoniu. Potem ktoś to sprawdził. Okazało się że jak ktoś miał 80 lat i
                    wykitował to pisali ze kitę odwalił bo palił. Też jestem za ustaleniem zasad.
                    Dobrą zasadą by było żeby nie palący nie włazili w pociągach do przedziałów dla
                    palących. Jakiś czas prawie codziennie jeździłem do stolicy. Coś pięknego i nie
                    drogo jak niepalący sku..el-ka wpakował-a sie do przedziału dla palących bo
                    wolne miejsce było. Największy dym robili ci kulturalni niepalacze. Latali do
                    konduktorów, wrzeszczeli. I pewno jak by wtedy palacz się zdenerwował i dostał
                    zawału to by nie było ze przez idiotę tylko ze od fajek. Leon "
                    • yennyfer11 Niestety jedyne wyjscie... 19.06.07, 19:20
                      ...to zrobic prawko i kupic jakiegos gruchotka...
                      • lavinka Re: Niestety jedyne wyjscie... 19.06.07, 20:05
                        Albo się odważyć i gościa wyprosić :) Poza tym jak kupisz sobie samochód to tym
                        razem Ty będziesz smrodzić na ulicach spalinami. I na przykład Twój śmierdzący
                        samochód będzie przeszkadzał idącym obok pieszym. Ale Ty będziesz mieć klimę,
                        więc co Cię to. ;-))))
                        lav
                        • yennyfer11 Re: Niestety jedyne wyjscie... 19.06.07, 20:18
                          ...nie bedzie klimy bom bidna studentka-a zem bidna studentka to pewnie bedzie
                          gruchotek smrodzil bo na ekologiczny nie bedzie mnie stac:P
                          • lavinka Re: Niestety jedyne wyjscie... 19.06.07, 20:30
                            Uj to będziesz smrodzić,że ho ho! ;-DDD
                            I na dodatek będziesz to czuć! Bo w samochodzie na benzynę czuć benzyną,że
                            ojoj... te na gaz śmierdzą mniej... przynajmniej z perspektywy niedzilnego
                            pasażera... Ostatno jeden mój klient przyjeżdża do mnie Jeepem... taki wielki
                            samochód,że się musimy na skraju osiedla umawiać, bo by u mnie pod blokiem się
                            nie zmieścił ;-))) Ten to ma przestrzeń w wozie. Skąd ludzie biorą taką kasę...
                            ja nie mogę....
                            lav
                • miejskie_narty Re: Czyli czego jeszcze wymagać? 19.06.07, 19:12
                  Temu, że mpk nie podlega prawom rynku - nie ma konkurencji, to i się nie stara. Bo po co się starać, skoro można się nie starać? Czy takie wyjaśnienie kwalifikuje mnie na stanowisko prezesa NBP?
                  • yennyfer11 Re: Czyli czego jeszcze wymagać? 19.06.07, 19:14
                    miejskie_narty niestety masz zupelna racje...tylko jak dlugo mozna znosic to
                    wszystko? Kiedy w koncu na horyzoncie pojawi sie jakas konkurencja dla MPK?:/
                    • aaa202 Na niektórych liniach może i mogłoby się coś pojaw 19.06.07, 19:20
                      ić.
                      Ale sęk w tym, że cała impreza zwana komunikacją miejską, wraz z utrzymaniem
                      taboru, nieopłacalnych linii, jakich w Łodzi mnóstwo, wiat, nie rządzi się
                      zasadami rachunku ekonomicznego, bo nie przynosi żadnych zysków. Płaci za to
                      miasto. Koszty tylko częściowo pokrywają dochody z biletów.

                      W różnych miasteczkach funkcjonują prywatne linie. Jeżdżą najgorszymi szrotami,
                      którymi już NAWET spółki komunalne bały się wozić ludzi, nie są w stanie
                      zapłacić za korzystanie z przystanków, a własnych nie utrzymają i tylko w ten
                      sposób interes wegetuje.
                      • lavinka Re: Na niektórych liniach może i mogłoby się coś 19.06.07, 20:09
                        Z perspektywy prywatnych linii warszawskich nie ma znaczenia jaka linia jest.
                        Śmierdzący pasażerowie jeżdżą w okolicach Dworca Centralnego zazwyczaj. Ale
                        bywa,że i na mojej trasie się przytrafi. Z reguły wtedy prawie nie
                        oddycham...ale jest mi szkoda gościa. Wszyscy patrzą się na niego ze wstrętem,
                        wręcz z nienawiścią... jakby kogoś zabił conajmniej... a on tylko śmierdzi...
                        zawsze mi takiego szkoda, choć z drugiej strony wiem, że to na własną prośbę z
                        reguły jest... więc go nie ciągnę na siłę pod prysznic... gdyby chciał pewnie by
                        się dawno tam znalazł...
                        • yennyfer11 Re: Na niektórych liniach może i mogłoby się coś 19.06.07, 20:24
                          ...no wlasnie-gdyby chcieli...-najgorsze jest to, ze tacy ludzie zazwyczaj nie
                          chca...a co jest jeszcze bardziej przykre-coraz wiecej takich egzemplarzy na
                          ulicach Lodzi...
                          • lavinka Re: Na niektórych liniach może i mogłoby się coś 19.06.07, 20:31
                            Oj nie nie, nie tylko Łodzi. Powiem nawet,że to dotyczy większości miast. Efekt
                            uboczny kapitalizmu.
                            lav
            • aaa202 Nie. Jak ja wsiadam, to ludzie wysiadają. 19.06.07, 19:08
              A potem jakiś pan psika siedenie na którym siedziałam jakimś preparatum.
              • nett1980 Re: Nie. Jak ja wsiadam, to ludzie wysiadają. 19.06.07, 19:11
                Ja jak jezdzilam pociagami nocnemi , to bralam takie male przescieradelko i
                sobie po 4 l rozscielalam , kiedys podsmiardujacy staruszek wszedl do
                przedzialu , z ktorego zrobilam kuszetke ,porazil go zapach domycia ,
                przezegnal sie niemal i spytal czemu tak szpitalem jedzie?
                • yennyfer11 Re: Nie. Jak ja wsiadam, to ludzie wysiadają. 19.06.07, 20:32
                  nie-no trudno zeby z calym zestawem do dezynfekcji chodzic po miescie...ale
                  jakies tam minimum higieny chyba obowiazuje-szczegolnie w MPK
                  • lavinka Re: Nie. Jak ja wsiadam, to ludzie wysiadają. 19.06.07, 20:54
                    Poza tym to w szpitalach jest najwięcej bakterii... niby wszystko odkażają...
                    ale... ryzyko zakażenia jest duże... a jak to prześcieradełko nie było do końca
                    sterylne? ;-)
                    lav
                  • nett1980 Re: Nie. Jak ja wsiadam, to ludzie wysiadają. 19.06.07, 21:34
                    Rozumiem ,ze lavineczeczka ma wiecej zaufania do pup pasazerow , niz do tego co
                    wlasnym rekami wypierze i wyprasuje. Mozna i tak.
                    • lavinka Re: Nie. Jak ja wsiadam, to ludzie wysiadają. 19.06.07, 21:47
                      A w czym trzymałaś ręczniczek? W równie sterylnym opakowaniu czy luzem w torbie?
                      Naiwność ludzka nie zna granic. Myślą,że jak coś wypiorą to na tym nie ma
                      żadnych zarazków, hi, hi ;-)))) A jak wsiadasz do autobusu to taką maskę
                      zakładasz? W końcu zarazić można się kropelkowo, nie tylko przez pupę ;-)))))
                      lav
                      • nett1980 Re: Nie. Jak ja wsiadam, to ludzie wysiadają. 19.06.07, 21:56
                        O jak zwykle niewyzyta w szukaniu dziury w calym , w doslownym tego slowa
                        znaczeniu ,hihi.
    • nakole Re: Smierdzaca sprawa... 19.06.07, 18:52
      Nie wiem. To bardzo tajemnicza firma. Może tutaj cos pomogą?

      www.mpk.lodz.pl/data_pl/czat/index.jsp
    • lavinka Ale nie rozumiem... 19.06.07, 20:02
      w jakim kierunku mają wykazać inicjatywę? W tym samym co śmierdzący pasażerowie?
      Znaczy też mają zacząć śmierdzieć? ;-)
      lav
      • yennyfer11 Re: Ale nie rozumiem... 19.06.07, 20:20
        ...moze by wystarczylo wiecej kontrolerow na niektorych liniach...
        • lavinka Re: Ale nie rozumiem... 19.06.07, 20:32
          Taaa, akurat bo kontrolerzy zrobią coś za co im dodatkowo nie zapłacą ;-ppp
          lav
          p.s.No chyba,żeby zrobili specjalne kontrole zapachowe.. ale wtedy w upały by
          musieli pół autobusu wypraszać, nierzadko z kierowcą ;)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka