Dodaj do ulubionych

Oszukani na Hawajach

IP: *.toya.net.pl 21.06.07, 20:09
to samo robi almatur i inni. przy wyjazdach na W&T zalecam szczególną
ostrożność w szczególnośći w kontaktach z Almaturem.Dwa razy sprawdźcie
wszystkie informacje które wam przedstawia to biuro i cztery razy pomyślcie
zanim wydacie u nich w kasie 10.000zł.
Obserwuj wątek
    • Gość: Amerykan Re: Oszukani na Hawajach IP: *.toya.net.pl 21.06.07, 20:21
      bUACHACHCA!!!
      A za co niby jest te 10 tysięcy????
      Bilet tam i z powrotem kosztuje raptem 3 tysiące???!!???
      • Gość: s-e Re: Oszukani na Hawajach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.07, 21:39
        Niestety ale wlasnie gdzies tyle wynosi caly program.
        Przykladowo w tamtym roku... za bilet prawie 3,5 tys. za sam program wyszlo cos kolo 3 tys. + wiza i oplaty - jakies 400zl, do tego na wyjazd trzeba pare rzeczy kupic i jakies pieniadze zabrac ze soba na poczatek i "w razie czego". Razem wyszlo okolo 9000 wiec mozna powiedziec, ze prawie 10000 zostalo zainwestowane w wyjazd...
        • aplus no to gdzie tu oszustwo, co ty myslales ze za 10ty 22.06.07, 11:49
          s. bedziesz mial darmowe Hawaje LOL
          • darling221 kiedy ci młodzi idioci przestaną być naiwni??? 22.06.07, 11:57
            tam od dawna nie ma roboty nawet dla miejscowych.
            • darling221 niech tańczą taniec brzucha w rytm krakowiaka 22.06.07, 11:59
              • poszeklu Nie od razu MSZ odszczurza. Cierpliwosci 22.06.07, 17:21
                Jeszcze troche wody w Odrze uplynie, zanim odszczurza
                MSZ z komuszej mafii.
                • tetlian Re: Nie od razu MSZ odszczurza. Cierpliwosci 22.06.07, 18:48
                  Utknąć na Hawajach, to jak utknąć w raju.
                  • Gość: wizy wizy do USA IP: 70.90.174.* 22.06.07, 19:32
                    > Niestety ale wlasnie gdzies tyle wynosi caly program.
                    > Przykladowo w tamtym roku... za bilet prawie 3,5 tys. za sam program wyszlo cos
                    > kolo 3 tys. + wiza i oplaty - jakies 400zl, do tego na wyjazd trzeba pare rzec
                    > zy kupic i jakies pieniadze zabrac ze soba na poczatek i "w razie czego". Razem
                    > wyszlo okolo 9000 wiec mozna powiedziec, ze prawie 10000 zostalo zainwestowane
                    > w wyjazd...

                    Ladnie Was wizami dla Polakow do USA robia w IDIOTOW amerykanscy urzednicy
                    konsularni w Polsce!
                    Moglibyscie za te 10000 zlotych pojechac i NIC nie robic 53 dni na Hwajach
                    jakby Wam dali wize turystyczna ale oczywiscie nie dadza bo bedziecie pracowac
                    powiedza! Ale na W&T Wam dadza! Wiec placicie 10000 potem robicie jak niewolnicy
                    zeby to ODROBIC i NIBY cos ZOBACZYC. Ten W&T powinien byc ZAKAZNY przez POLSKI
                    RZAD. TO WYZYSK MLODYCH POLSKICH STUDENTOW.
                    Szanujcie sie i nie dajcie naciagac na ten W&T!
                    To jedno WIELKIE oszustwo. Widze NON STOP Polakow i Polki tutaj jak
                    tutaj sie pojawiaja i jaki to WIELKI BEZSENS!

                    Niech ten DURNY POLSKI RZAD PRZESTANIE LIZAC DUPY WIELKIEMU BRATU!
                    Wyslaliscie wojska do Iraku i jestescie traktoani jak PODLUDZIE!
                    Wiz turystycznych Wam nie dadza (bo byscie pracowali na czarno)
                    ale Wam dadza na W&T za oplata wysoka ale MUSICIE PRACOWAC DLA SWOJEGO
                    PANA/FIRMY jaka Was szantazowac moze uniewaznieniem wiz!!!
                    Tym samym zmuszaja was tym samym do OKUPIENIA WIZY takimi "oplatami posrednmi" w
                    stylu W&T MYSLCIE!!!!!!!!! Zreszt na kija przyjezdzac teraz do USA do pracy!


                    Apropos jak Macie problemy z zakwaterowaniem:

                    Hotele mlodziezowe sa w miare tanie:
                    www.hawaiihostel.net/Hawaii_Hostels.shtml
                    • Gość: Konsul z hawaii Na Hawajach IP: *.gdynia.mm.pl 22.06.07, 20:10
                      wizy napisał(a):
                      > > Niestety ale wlasnie gdzies tyle wynosi caly program.
                      > > Przykladowo w tamtym roku... za bilet prawie 3,5 tys. za sam program wyszło
                      > > coskolo 3 tys. + wiza i oplaty - jakies 400zl, do tego na wyjazd trzeba pare
                      > > rzeczy kupic i jakies pieniadze zabrac ze soba na poczatek i "w razie
                      > >czego". Razem wyszlo okolo 9000 wiec mozna powiedziec, ze prawie 10000
                      > >zostalo zainwestowanew wyjazd...
                      > Ladnie Was wizami dla Polakow do USA robia w IDIOTOW amerykanscy urzednicy
                      > konsularni w Polsce!
                      > Moglibyscie za te 10000 zlotych pojechac i NIC nie robic 53 dni na Hwajach
                      > jakby Wam dali wize turystyczna ale oczywiscie nie dadza bo bedziecie pracowac
                      > powiedza! Ale na W&T Wam dadza! Wiec placicie 10000 potem robicie jak
                      >> niewolnicy zeby to ODROBIC i NIBY cos ZOBACZYC. Ten W&T powinien byc ZAKAZNY
                      > przez POLSKI RZAD. TO WYZYSK MLODYCH POLSKICH STUDENTOW.
                      > Szanujcie sie i nie dajcie naciagac na ten W&T!
                      > To jedno WIELKIE oszustwo. Widze NON STOP Polakow i Polki tutaj jak
                      > tutaj sie pojawiaja i jaki to WIELKI BEZSENS!

                      > Niech ten DURNY POLSKI RZAD PRZESTANIE LIZAC DUPY WIELKIEMU BRATU!
                      > Wyslaliscie wojska do Iraku i jestescie traktoani jak PODLUDZIE!
                      > Wiz turystycznych Wam nie dadza (bo byscie pracowali na czarno)
                      > ale Wam dadza na W&T za oplata wysoka ale MUSICIE PRACOWAC DLA SWOJEGO
                      > PANA/FIRMY jaka Was szantazowac moze uniewaznieniem wiz!!!
                      > Tym samym zmuszaja was tym samym do OKUPIENIA WIZY takimi "oplatami posrednmi"
                      > wstylu W&T MYSLCIE!!!!!!!!! Zreszt na kija przyjezdzac teraz do USA do pracy!

                      > Apropos jak Macie problemy z zakwaterowaniem:
                      > Hotele mlodziezowe sa w miare tanie:
                      > www.hawaiihostel.net/Hawaii_Hostels.shtml

                      Głupstwa pleciesz NA HAWAJACH mozesz spoko być pod namiotem, temperatury
                      powietrza w nocy są "bezpieczne"

                      Hotele na Hawajach sa kó..ko drogie!

                      Jak znajdziesz hotelponizej $ 125 dolców za noc w sezonie to jestes LUCKY!

                      Chcesz jechać na Hawaje nie licz na pracę!


                      uWAAJ NA RODOWITYCH Hawajczyków bo to złodzieje i szukaja bójek z turystami!
                      • Gość: !!! Re: Na Hawajach IP: 70.90.174.* 22.06.07, 20:15
                        >Głupstwa pleciesz NA HAWAJACH mozesz spoko być pod namiotem, temperatury
                        >powietrza w nocy są "bezpieczne"
                        > Hotele na Hawajach sa kó..ko drogie!

                        POLECILEM IM NIE HOTEL ALE HO_S_TEL mlodziezowy.
                        Spanie pod namoitem jest NIEBEZPIECZNE zwlaszcza jak sam/a piszesz o zlodziejach.
                        A reszta co pisze jest chyba OCZYWSITA? Nie widzisz ze moj post nie dotyczyl
                        zakwaterowania? tylko to wtracilem.
                        • Gość: es Life is brutal and full of zasadzkas IP: *.gprspla.plusgsm.pl 22.06.07, 20:24
                          Stara prawda znów sie niestety sprawdza. Teraz to trzeba wżiąc d... w troki i kombinowac a nie pisać do gazet. A po powrocie trza dochodzić odszkodowania.
                        • lady_godziwa ReNa Hawajach 22.06.07, 21:54
                          !!! napisał(a):

                          > >Głupstwa pleciesz NA HAWAJACH mozesz spoko być pod namiotem, temperatury
                          > >powietrza w nocy są "bezpieczne"
                          > > Hotele na Hawajach sa kó..ko drogie!
                          >
                          > POLECILEM IM NIE HOTEL ALE HO_S_TEL mlodziezowy.
                          > Spanie pod namoitem jest NIEBEZPIECZNE zwlaszcza jak sam/a piszesz o
                          > zlodziejach.
                          > A reszta co pisze jest chyba OCZYWSITA? Nie widzisz ze moj post nie dotyczyl
                          > zakwaterowania? tylko to wtracilem.

                          P i e r d o l i s z!
                          Głupku, mieszkam na hawajach ponad 30 lat i wiem co piszę!

                          Jak nie znasz lokalnej sytuacji to s p i e r d a l a j!
                          • Gość: !!! Re: ReNa Hawajach IP: 70.90.174.* 22.06.07, 22:30
                            > Jak nie znasz lokalnej sytuacji to s p i e r d a l a j!


                            widac goscinnosc TAMBYLCOW w tym co piszesz. Zobacz wiec PONIZEJ link:

                            www.mauihostel.com/reservations.html
                            Room
                            Rate Including Taxes
                            Dorm $26.50
                            Private Single* (1 Person) $54.00
                            Private Double* (2 People) $65.00
                            Private Triple** (3 People) $76.00
                            Monthly Dorm Rate $500.00
                            Surfer Special Monthly Dorm Rate*** $375.00

                            Dalej nie wiem co TY chcesz powiedziec. Chdzi Ci o wizy czy hoStele?
                            Nie wiesz wogole co piszesz tylko Ci powiem. Z wizami to SWEITA PRAWDA z
                            HOTELAMI JAK WIDAC TEZ! a do spania w NAMIOCIE to trzeba miec GDZIE!
                            Rozloz se namiot w parku - tylko bezdomni tak mieszkaja tutaj.
                • Gość: Kacze Bajdy Re: Nie od razu "poszeklu" odszczurza... IP: *.natpool4.outside.ucf.edu 22.06.07, 19:27
                  A co do tej calej sprawy ma w tej chwili MSZ? Czy mozdzek "poszeklu" - jak
                  zwykle - przypomina rozmiarami mozdzek szczura??
            • aplus pojechal i myslal ze zwroca 10tys a okazuje sie ze 22.06.07, 11:59
              to trzeba jeszcze pracowac !!!
            • Gość: Roberto sami sobie winni IP: 62.17.26.* 22.06.07, 13:12
              No prosze cie...

              To juz taka natura mlodych ze sa naiwni, nawet czasem glupio naiwni.
              Ale prawde mowiac sami sa sobie winni. Skoro inwestuja w wyjazd po 10 tys.
              (czyli raczej duzo) to wypadaloby potwierdzic informacje ktore dostali z biura
              W&T. Ile kosztuje wyslanie kilku maili czy nawet 7 minurowa rozmowa z
              potencjalnym przyszlym pracodawca? Chyba nie tak duzo zwazajac na to ze dzieki
              temu mozna utatowac 10.000 PLN

              • Gość: saso1 Re: sami sobie winni IP: *.ny325.east.verizon.net 22.06.07, 16:43
                Z jednej strony - sami sobie winni ale i polskie organizacje dra pieniadze i
                oszukuja niemilosiernie, np Student Point. Na pierwszego zgloszeniowego e-maila
                odzew byl po kilku godzinach z poleceniem wplaty 350 zl azeby tylko cokolwiek
                sie dowiedziec. Nastepny odzew byl, ze wplate otrzymali i na tym koniec.
                Telefonow nikt nie odbieral wiec bombardowalem ich e-mailami. Po trzecim
                zablokowali mnie i kazdy nastepny przychodzi jako zwrot z adnotacja: This is an
                automatically generated Delivery Status Notification. Unable to deliver message
                to the following recipients, due to being unable to connect successfully to the
                destination mail server.studentpoint@studentpoint.pl
                Chyba dobrze, ze wiecej nie wyciagneli a dobitniej mowiac - ukradli.
                • Gość: Roberto Re: sami sobie winni IP: 62.17.26.* 22.06.07, 17:03
                  Jesli ktos Ci proponuje zebys zaplacil 350zl ZA SAMA TYLKO INFORMACJE i Ty sie
                  na to zgadzasz, wiele nie myslac, to... No przeciez to na odleglosc smierdzi
                  oszustwem.
                  Chociaz strone maja przygotowana dosyc wiarygodnie i wszystko to moze sie
                  wydawac w porzadku. Takim sqrvysynom naciagaczom nalezy skopac rowno mordy.
                  Skoro jednak juz zaplaciles to domagaj sie swego, probowales tam dzwonic?
                  Moze warto byloby (chociazby dla samej zasady) porozmawiac z kims tam na zywo.
                  Pojedz do nich z dowodem wplaty (dojazd: dojazd.pl/index.php?
                  m=do&path=studentpoint) i domagaj sie tego za co zaplaciles lub zwrotu
                  pieniedzy.
                  Ja na Twoim miejscu pojechalbym tam osobiscie, przeciez majac dowod w postaci
                  potwierdzenia przelewu mozesz zglosic ta sprawe do odpowiedniego sadu i jesli w
                  biurze nic nie wskorasz to tam mozesz domagac sie sprawiedliwosci.

                  • Gość: Small Claims Court Re: sami sobie winni IP: 70.90.174.* 22.06.07, 18:55
                    Jesli ta firma jest w USA , idz do SMall Claims Court w hrabstwie gdzie jestescie
                    i tam Wam powiedza jak mozna zloyc pozew Small Claims Court.
                    W SClaims Court NIE MA I NIE WOLNO ANI POZWANEMU ANI POZYWAJCEMY przyprowadzac
                    adwokatow. w SCC powiedza Wam jak sie sklada pozwe. Jest to super proste i
                    mozecie sie domagac (5tys dolarow w California, tylko do $3500 w Hawaii)
                    odszkodowania. Wiekszosc firemek wymieknie i zacznie Was traktowac jak ludzi a
                    nie POD LUDZI. W przeciwym przypadku zobaczycie jak dziala
                    prawo w USA. W Wiekszosci superior court judges to bardzo madrzy i rozsadni
                    ludzie ! TO zadna wielka sprawa i warto to po prostu zrobic.
                    Wiecej i pomoc jak zlozyc pozew jest tutaj

                    www.courts.state.hi.us/page_server/SelfHelp/SmallClaims/695F88B9A961B33EAB295F3B7.html
                    jest to SUPER PROSTE i nie bojcie sie tego tylko USTALCIE kto ponosi wine
                    i musicie miec dokladnie opisane kto dzie i jak doprowadzil do oszukania Was.

                    Keroskiego do Small Claims Court nie trzeba ale w razie czego
                    (www.youradwokat.com/attorney_portfolio.html)

                    Jakbyscie cos chcieli i musieli do niego dzwonic powiedzcie ze polecil go WAM
                    TAD BENTON.
                    • Gość: saso1 Re: sami sobie winni IP: *.ny325.east.verizon.net 22.06.07, 20:28
                      To polski oddzial Student Point, polscy zlodzieje, ktorzy na jedna oferte pracy
                      potrafia wyslac 30-50 studentow. Podejrzewam, ze tak to jest i na Hawajach.
                      StudentPoint
                      Fundacja na Rzecz Studentów i Absolwentów UW
                      Krakowskie Przedmieście 24, pok. 7
                      00-927 Warszawa
                      tel./fax: (22) 828 13 00; 828 09 96
                      Czynne : poniedziałek-piątek 9.00 - 17.00
                      e-mail: studentpoint@studentpoint.pl
                      www.studentpoint.pl
                      Uwaga: e-maile blokuja a telefonow nie odbieraja!!!
            • Gość: work&Travel Re: kiedy ci młodzi idioci przestaną być naiwni?? IP: 70.90.174.* 22.06.07, 17:57
              Ameryka to teraz taki kraj, ze myslacy EUROPEJCZYCY nie przyjezdzja tutaj.
              7dolarow za godzine to ZARTY! (3 funty/h ?) w Angli min placa to chyba 20 dolarow
              po przliczeniu!

              ...jak zwykle robia z polskich studnetow IDIOTOW i tania sile robocza
              ten caly WoRK & Travel to zupelny wielki WYZYSK!
              • zpustynii Re: kiedy ci młodzi idioci przestaną być naiwni?? 24.06.07, 18:33
                ...jak zwykle robia z polskich studnetow IDIOTOW i tania sile robocza
                ten caly WoRK & Travel to zupelny wielki WYZYSK!

                Jaka tania sila robocza?
                Wy sie do niczego nie nadajecie,nie umiecie pracowac, nie znacie jezyka, ta
                wasza sila robocza to tylko wrzod na dupie. Tylko klopot z wami.

                Wyzysk?
                Za duzo naczytales sie Karola Marksa, Jak ktos nie jest w stanie dogadac sie
                to nie nalezy mu sie placa inzyniera, niestety, pomijam, ze wiekszosc z was ma
                obie lewe rece.

                Kiedy wreszcie ludzie w Polsce zrozumieja ze......
                Autor: bambooko
                Data: 23.06.07, 21:48

                --------------------------------------------------------------------------------
                zachod a w szczegolnosci USA to nie jest sielanka pokrzyzowana z obozem
                harcerskim.
                Nikt i nic i nikomu w USA nie da za darmo to jest naczelna zasada A RESZTE MOZNA
                MIEC TYLKO I WYLACZNIE DZIEKI PRACY KTORA SIE SAMEMU ZNAJDZIE CZY ZALATWI.
                Jakies extra dobre traktowanie moze sobie zapewnic tylko i wylacznie jakis
                bardzo poszukiwany specjalista ktorego trzeba sprowadzic i zadbac dobrze o niego
                aby chcial zostac.
                Reszta ze studentami wlacznie zawsze bedzie traktowana jak motloch ktoremu mozna
                w 15 minut powiedziec "won".
                Ale ludzie dalej nic nie kapuja.


                Ameryka to teraz taki kraj, ze myslacy EUROPEJCZYCY nie przyjezdzja tutaj.

                Wy myslacy Europejczycy nie przyjezdzajcie do Ameryki, MYSLCIE.
                Bo nam Polonii robicie tu tylko wstyd tym, ze jestescie skonczonymi durniami,
                ktorzy nie sa w stanie robic ABSOLUTNIE NIC.

                7dolarow za godzine to ZARTY! (3 funty/h ?)
                Niestety nie zaslugujecie nawet na tyle. Nie znacie jezyka, pracowac nie
                umiecie ale za to macie oczekiwania ,ze ho ho.

                W Ameryce trzeb umeic pracowac, wy myslicie, ze jestescie smietymi krowami.
                Jedzcie wiec do Indii.










            • zpustynii Pracy jest cala masa, tylko wy jestescie durni 24.06.07, 18:18

              Wg Bureau of Labor Statistics Hawaje maja najnizsza stope bezrobocia w US,
              nieosiagalne dla jakiekogolwiek europejskiego kraju 2%,

              Pracy jest tyle, ze nikomu nawet przez mysl nie przeszlo, ze dorosli studiujacy
              ludzie nie beda w stanie zalatwic jej sobie.
              www.jobshawaii.com/jobsearch.asp?Keywords=&Title=&CompanyID=&DateActivated=&ListingsPerPage=5&bSearch=+Search+and
              +Find+Jobs+Now%21+&rowcount=0&searchpage=1
              starclassifieds.monster.com/jobsearch.asp?q=&col=dltcj&ct=na&vw=&lid=401&webid=&cn=&keyw=&fn=&x=56&y=18
              www.hirenethawaii.com/jobbanks/joblist.asp?session=jobsearch&geo=1521026180&t=q&faqq=


              Mieszkan tez jest tam tyle, ze to zaden problem, w koncu to Hawaje i ludzie
              jezdza tam wynajmowac mieszkania na sezon letniskowy, sam bylem wiem jak jest.
              Nawet 100$ miesiecznie podzielone na 5 lub 6 osob to grosze za mieszkanie.

              Okazuje sie ze "azbesciaki" potrafia sobie radzic w USA a wy nie uczone tlumoki.
              Sadzcie sie, tylko z kim? To nie PRL, ze sie nalezy. Jak kto glupi i
              niegramotny powinien siedziec w domu i tyle.

              Poczytajcie sobie posty ludzi, ktorzy znaja zycie!!!!!

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=64712133
          • Gość: s-e Re: no to gdzie tu oszustwo, co ty myslales ze za IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.07, 13:29
            Ja nie bylem na Hawajach. Bylem w tamtym roku, okolice SF.
            Nikt nie mowi o darmowych Hawajach, zostali oszukani przez biuro, ktore zalatwia prace! Tak wlasnie! PRACE! Nikt z niech napewno nie pojechal tam zeby tylko sie poopalac, chcieli zarobic pracujac. I co w tym zlego? Tysiace ludzi kazdego roku tak robi i ogromna wiekszosc wraca usatysfakcjonowana.
            Widze, ze przez niektorych przemawia jakas nieuzasadniona zazdrosc czy zawisc.
            Ja zycze im zeby wszystko sie ulozylo i zeby ostatecznie wrocili zadowoleni tak jak ja rok temu.
            Peace!
            • aplus zazdrosc o co ? ze ktos sie frajerem urodzil ? Pla 22.06.07, 14:26
              cisz sam to jedziesz na wlasne ryzyko, placi pracodawca to jedziesz na ryzyko
              pracodawcy tak to wyglada. Nie martw sie wylozyli 10tys to wyloza i drugie,
              rodzice dadza...
              • Gość: wizy i wyzysk! Re: zazdrosc o co ? ze ktos sie frajerem urodzil IP: 70.90.174.* 22.06.07, 19:34
                > Niestety ale wlasnie gdzies tyle wynosi caly program.
                > Przykladowo w tamtym roku... za bilet prawie 3,5 tys. za sam program wyszlo cos
                > kolo 3 tys. + wiza i oplaty - jakies 400zl, do tego na wyjazd trzeba pare rzec
                > zy kupic i jakies pieniadze zabrac ze soba na poczatek i "w razie czego". Razem
                > wyszlo okolo 9000 wiec mozna powiedziec, ze prawie 10000 zostalo zainwestowane
                > w wyjazd...

                Ladnie Was wizami dla Polakow do USA robia w IDIOTOW amerykanscy urzednicy
                konsularni w Polsce!
                Moglibyscie za te 10000 zlotych pojechac i NIC nie robic 53 dni na Hwajach
                jakby Wam dali wize turystyczna ale oczywiscie nie dadza bo bedziecie pracowac
                powiedza! Ale na W&T Wam dadza! Wiec placicie 10000 potem robicie jak niewolnicy
                zeby to ODROBIC i NIBY cos ZOBACZYC. Ten W&T powinien byc ZAKAZNY przez POLSKI
                RZAD. TO WYZYSK MLODYCH POLSKICH STUDENTOW.
                Szanujcie sie i nie dajcie naciagac na ten W&T!
                To jedno WIELKIE oszustwo. Widze NON STOP Polakow i Polki tutaj jak
                tutaj sie pojawiaja i jaki to WIELKI BEZSENS!

                Niech ten DURNY POLSKI RZAD PRZESTANIE LIZAC DUPY WIELKIEMU BRATU!
                Wyslaliscie wojska do Iraku i jestescie traktoani jak PODLUDZIE!
                Wiz turystycznych Wam nie dadza (bo byscie pracowali na czarno)
                ale Wam dadza na W&T za oplata wysoka ale MUSICIE PRACOWAC DLA SWOJEGO
                PANA/FIRMY jaka Was szantazowac moze uniewaznieniem wiz!!!
                Tym samym zmuszaja was tym samym do OKUPIENIA WIZY takimi "oplatami posrednmi" w
                stylu W&T MYSLCIE!!!!!!!!! Zreszt na kija przyjezdzac teraz do USA do pracy!


                Apropos jak Macie problemy z zakwaterowaniem:

                Hotele mlodziezowe sa w miare tanie:
                www.hawaiihostel.net/Hawaii_Hostels.shtml
            • Gość: WorkandTravel Re: no to gdzie tu oszustwo, co ty myslales ze za IP: 70.90.174.* 22.06.07, 18:01
              i co jestes taki ZADOWLONY zapieprzaniem w Ghiradeli za marne grosze (z
              uposledzonymi umyslowo ktorzy winni byc w leczenie nie w takiej pracy , to nie
              zart tutaj)?
              Dobrze ci sie pracowalo? Jakos DZIWNE miny strachu i rozpaczy maja
              Polski pracujace w Ghiradelli!!!!

        • Gość: Gość Re: Oszukani na Hawajach IP: 195.37.121.* 22.06.07, 18:32
          3 500 za bilet?? Byłam w zeszym roku w USA na programie W&T za bilet do NYC w
          dwie str zapłaciłam niecałe 1800 zl. Oczywiście cena jest uzależniona od terminu
          wylotu i od tego, kiedy dany bilet kupujemy. Z tego co wiem bilet na zachodnie
          wybrzeże można kupić za ok 2100 zł. Koszt całego programu łącznie z biletem w
          moim przypadku wyniósł ok 5600 zł, wliczam w to koszt zakupu 600$ które trzeba
          mieć w momencie wjazdu do USA. Nie wiem jak się to ma do tych astronomicznych
          kwot, które pojawiają się na forum. Jasne, jeśli ktoś nie zorientuje się
          wczesniej ile realnie można za taki wyjazd zapłacić w innym biurze, nie popyta
          ludzi, którzy już wczesniej w Stanach byli, to płaci kosmiczne pieniądze i
          pracuje później w McDonadsie za 7$ za godz...
          • Gość: Gekon Re: Oszukani na Hawajach IP: *.telkonet.pl 22.06.07, 19:32
            Kup sobie globus.
          • Gość: blety! Re: Oszukani na Hawajach IP: 70.90.174.* 22.06.07, 19:37
            w Lecie bilet San Francisco Wawa to OKOLO 1500 dolarow czyli 4400 okolo.
            Po 14 Czerwca ceny GWALTONWIE WZROSLY bo ceny paliw rozna szokujaca teraz
            $70/barylke. DO Hawaii z Eurpy bilet ok 2000, wlasnie teraz srawdzielm.
            Wyjazd w Maju byby tanszy jak mowicie. ale nie kazdy moze jechac w maju!
          • zpustynii Re: Oszukani na Hawajach 24.06.07, 18:38
            A ty laleczko za ile pracowalas?
            7$ za godzine to bardzo duzo dla takich jak ty. Ludzie w USA zyja i mieszkaja i
            zarabiaja 10-12$ za godzine.
        • Gość: wizy wizy do USA IP: 70.90.174.* 22.06.07, 19:21
          > Niestety ale wlasnie gdzies tyle wynosi caly program.
          > Przykladowo w tamtym roku... za bilet prawie 3,5 tys. za sam program wyszlo cos
          > kolo 3 tys. + wiza i oplaty - jakies 400zl, do tego na wyjazd trzeba pare rzec
          > zy kupic i jakies pieniadze zabrac ze soba na poczatek i "w razie czego". Razem
          > wyszlo okolo 9000 wiec mozna powiedziec, ze prawie 10000 zostalo zainwestowane
          > w wyjazd...

          Ladnie Was wizami dla Polakow do USA robia w IDIOTOW amerykanscy urzednicy
          konsularni w Polsce!
          Moglibyscie za te 10000 zlotych pojechac i NIC nie robic 53 dni na Hwajach
          jakby Wam dali wize turystyczna ale oczywiscie nie dadza bo bedziecie pracowac
          powiedza! Ale na W&T Wam dadza! Wiec placicie 10000 potem robicie jak niewolnicy
          zeby to ODROBIC i NIBY cos ZOBACZYC. Ten W&T powinien byc ZAKAZNY przez POLSKI
          RZAD. TO WYZYSK MLODYCH POLSKICH STUDENTOW.
          Szanujcie sie i nie dajcie naciagac na ten W&T!
          To jedno WIELKIE oszustwo. Widze NON STOP Polakow i Polki tutaj jak
          tutaj sie pojawiaja i jaki to WIELKI BEZSENS!

          Niech ten DURNY POLSKI RZAD PRZESTANIE LIZAC DUPY WIELKIEMU BRATU!
          Wyslaliscie wojska do Iraku i jestescie traktoani jak PODLUDZIE!
          Wiz turystycznych Wam nie dadza (bo byscie pracowali na czarno)
          ale Wam dadza na W&T za oplata wysoka ale MUSICIE PRACOWAC DLA SWOJEGO
          PANA/FIRMY jaka Was szantazowac moze uniewaznieniem wiz!!!
          Tym samym zmuszaja was tym samym do OKUPIENIA WIZY takimi "oplatami posrednmi" w
          stylu W&T MYSLCIE!!!!!!!!! Zreszt na kija przyjezdzac teraz do USA do pracy!


          Apropos jak Macie problemy z zakwaterowaniem:

          Hotele mlodziezowe sa w miare tanie:
          www.hawaiihostel.net/Hawaii_Hostels.shtml
      • Gość: :O) [...] IP: 81.144.219.* 22.06.07, 16:09
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Student z hawaii Oszukani na Hawajach IP: *.west.biz.rr.com 21.06.07, 20:22
      EE nie jest tak zle pani konsul powtarza nam ze mamy ekstra wakacjie i mozemy
      sobie hawaje zwiedziec , a w biurze smieja sie ze przeciesz pojechalismy na
      wakacjie a nie zarabiac .NIech biuro wie ze nie zostawimy tak tego.
      • Gość: Alaskanin Re: Oszukani na Hawajach IP: *.magma-net.pl 22.06.07, 11:56
        Ludzie, szukajcie roboty na wlasna reke a jak nie mozecie na Hawajach uciekajcie
        do duzych miast lub na Alaske - tam zawsze brakuje ludzi do roboty.
        • gem58 Re: Oszukani na Hawajach 22.06.07, 12:39
          Na bilet z hawajow na kontynent potrzeba maks 20-30 dolarow, nawet jesli jest to
          100, to da sie tyle odlozyc nawet pracujac w fakdonaldzie przez tydzien. Pizdy
          nie studenci!

          Co nie zmienia faktu ze ten ich wysylacz ich oszukal :)
          • Gość: Alaskanin Re: Oszukani na Hawajach IP: *.magma-net.pl 22.06.07, 12:55
            Jak mozna sobie nie poradzic w Stanach majac pozwolenie na prace i wszystkie
            legalne dokumenty?
            Jak nie tu to gdzie indziej prace sie znajdzie.
            Zawsze lepszy McDonalds niz nic. A przynajmniej mozna parcowac i szukac czegos
            innego.

            A po kase do Stanow juz sie nie oplaca, nie ten przelicznik dolara. Po kase
            warto do Norwegii uderzyc. Do USA po przygode zycia!
          • Gość: Ala Re: Oszukani na Hawajach IP: *.ph.ph.cox.net 22.06.07, 16:28
            Czlowieku, jak nie byles na Hawajach to nie mow, ile bilety kosztuja. Za 50
            dolcow to Londynu na zmywak mozesz leciec. Lot z Hawajow to 5 godzin i 250-300
            dolarow, ktorych te dzieciaki po prostu nie maja.

            Ja uwazam, ze to skandal i firma powinna byc przez nich zaskarzona. Czy
            doprawdy nikt tych firm posredniczacych nie kontroluje?? Teraz Ci sprytniejsi i
            znajacy jezyk studenci beda zmuszeni pracowac na czarno.
            • Gość: !!!! Re: Oszukani na Hawajach IP: 70.90.174.* 22.06.07, 18:15
              DOKLADNIE BILET Z HAWAII NA LAD TO MINIMUM 250 dolarow!
              jestem co miesiac na Hawaii wiec wiem. Rozumiem dzieciaki.
              Work and Travel to zwykly program na dostarcznaie sily
              NIEWOLNIKOW i zastraszanie ich odebraniem wiz i zmuszaniem do pracy
              u zatrudniajacego pracodawcy. w San Diego PELNO rosjanek jezdzi RIKSZAMI
              a na boku zajmuje sie "CZYMS INNYM", mam nadzieje ze wiecei o czym mowie!

              Z work & travel to sie zyje w USA jak nedzarz, dlatego udaja ze to TYLKO
              WAKACJE! Bron Boze zeby komus z Was cos sie stalo (choroba)!
              90% ludzi nie przywozi do Polski grosza a jeszcze rodzice im musza doplacac.

              • Gość: USA Re: Oszukani na Hawajach IP: 195.37.121.* 22.06.07, 18:51
                Zgodzę się, co do ceny biletu, nie da się go kupić za 30 dolarów. Nie zgodzę zie
                natomiast co do zarobków. W USA zarobiłam więcej niż na gloryfikowanych tu
                Wyspach. Koszty programu zwróciły mi się po 2tyg pracy, pracowałam 4 miesiące,
                mogłam sobie pozwolić na wakacje na Hawajach, ziwedzanie najpięknijeszych miast
                wschodniego i zachodniego wybrzeża ( nie spałam w hostelach, tylko w normalnych
                hotelach , kupno dużej ilości sprzętu elektronicznego i przywiozłam jeszcze
                kilka tysięcy $ do Polski. Wiem, ze wiele osób nie zarabia dużo w USA i ze
                ledwo wychodzą na zero. Współczuję takim osobom, ale nie można generalizować i
                pisać,ze w USA podczas W&T nie da sie zarobić. I nie mam tu na mysli zarabiania
                w taki sposób jaki wg osoby piszącej powyżej zarabiaja Rosjanki. tzw "czyms
                innym"... Ale jeśli ktoś jedzie do USA i ma problemy zeby porozumieć sie z
                pracodawcą, bo nie zna angielskiego, albo zna go w bardzo slabym stopniu, to nie
                zarobi i jeszcze go wykorzystają. Ale tak samo jest z Wyspami i każdym innym
                państwem , do którego się jedzie.
          • Gość: Hawaje->LosAngeles Re: Oszukani na Hawajach IP: 70.90.174.* 22.06.07, 18:12
            Work and Travel to JEDNO WIELKIE OSZUSTOW. Bilet z Hawaii do kontynetu to
            MINIMUM 150 dolarow o ile nie 300!!!
            Mieszkam w Californii od 10 lat i coraz badziej zastanawiam sie nad
            wyjazdem w USA!
            • zpustynii Re: Oszukani na Hawajach 24.06.07, 18:46
              Te 10 lat w Californii to ty mieszkasz w swojej wyobrazni, popatrz na swoje IP
              to zobaczysz dlaczego.
    • Gość: w&t bzdury! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 21:22
      z opinii przedstawionych przez studentow mozna domyslac sie, ze wiekszosc jest w
      usa pierwszy raz i jeszcze nie pozbyli sie myslenia typowego dla europejczyka -
      "ze sie praca i placa nalezy".
      w realiach usa podpisana umowa o prace, szczegolnie w food&beverage nic nie
      znaczy. szef/wlasciciel moze cie zwolnic w kazdej chwili, jesli tylko stwierdzi,
      ze biznes mu sie nie kreci, bo klienci nie dopisali, bo do nieczego sie nie
      nadajesz, bo poniewaz...
      trudno mi uwierzyc, ze na hawajach (bez wzgledu na to w jakiej dziurze sa
      studenci) nie mozna znalezc pracy. jesli mowi sie po angielsku a nie myslalo
      sie, ze zna sie jezyk. tu pol etatu, tam 1/4 - taka jest ameryka!
      ps. prace w mcdonaldzie jest tyle warta co praca w kazdym zawodzie. nawet praca
      tego dziennikarza, ktory slepo cytuje rozzalonych studentow nie majac bladego
      pojecia o realiach ameryki.
      • Gość: ja Re: bzdury! IP: *.crowley.pl 21.06.07, 21:56
        podsumowujac Twoja wypowiedz posluze sie Twoim tytulem

        BZUDRA

        tyle w tym temacie znawco US&A ;)
        • yamata Mogło być gorzej... 21.06.07, 22:06
          Mogli na przykład zostać "uwięzieni" na Islandii czy w jakimś innym kraju o
          "przyjaznym" klimacie... ;)

          A tak, to tylko coś do żarcia (choćby i w pięknym oceanie) skołować i szaleć!
          Zapewniam, że można tam żyć nawet "pod chmurką", i za niewielkie pieniądze - w
          końcu ubranie jest prawie zbędne. A zarabiać można nawet pływając na desce,
          oczywiście jeśli się to robi dobrze... ;)

          Zupełnie inną kwestią jest sprawa organizatora i jego matactw. Po prostu trzeba
          z tym iść do sądu i walczyć o swoje, albo prywatnie mordę mu obić etc. Zależnie
          od tego, co kogo satysfakcjonuje... ;)

        • radiolaria A konkretnie? 21.06.07, 22:32
          W którym miejscu Twój przedmówca napisał coś od rzeczy, Człowieku_Który_Popisał_Się_Rzeczowym_Komentarzem? Racz nas uświadomić, cóż z tego jest bzdurą.
          Bo może do tej pory, spędzając wakacje w Stanach, żyłam w niepewności. Do tej pory byłam przekonana, że gdy tam pojechałam, sama znalazłam sobie pracę i zakwaterowanie, znacząco lepsze od oferty biura. Ale najwyraźniej się myliłam. Tylko w którym miejscu?? Oświeć nas, o Wielki.
          • Gość: ja Re: A konkretnie? IP: *.crowley.pl 21.06.07, 23:15
            oferta w&t jak sama nazwa wskazuje dotyczy pracy
            ludzie placac 10k maja prawo oczekwiac mozliwosci zatrudnienia (nie pracy gwarantowanej przez 3 miesiace ale mozliwosci jej podjecia) Jak ktos juz liczyl sam przelot i formalnosci to ledwie polowa ceny, za co jest reszta? wlasnie za to o czym pialem wyzej.
            Rozumiem ze krytykujesz bezpodstawna postawe roszczeniowa, ale jesli place to wymagam. Swietnie ze znalazlas sobie prace i mieszkanie lepsze niz w ofercie biura, wynika z tego ze mialas prace i mieszkanie. oni nie
            • Gość: ankecenamon Re: A konkretnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 10:59
              Coś sie chyba studenciakom w głowach poprzewracało!!
              A gdzie niby chcieli pracować?Ich miejscem jest w mcdonald albo innym
              fastfoodzie ewentualnie przy innych pracach fizycznych . Z tego co czytałem
              dostają 7,5 dolara ba godzinę a minimalna płaca w USA jest 5,25 czyli dostają
              1,5 stawki minimalnej . Ja wiem że oni sie kształcą na dyrektorów i chcą nami
              rządzić ewentualnie nas sądzić , ale jaszcze troszkę muszą poczekać.
              • Gość: Jules Re: A konkretnie? IP: 217.75.1.* 22.06.07, 15:46
                a kto ci gosciu glupot naopowiadal o 5,25 na godzine?
                • Gość: xyz Re: A konkretnie? IP: *.ph.ph.cox.net 22.06.07, 16:32
                  Faktycznie, jest chyba 5.60. Ale NIKT tej stawki nie dostaje.
                  • usak Re: A konkretnie? 22.06.07, 18:34
                    Dostaja tyle w zapadlych dziurach gdzies w Missisippi lub Montanie; tam gdzie
                    wynajecie mieszkania kosztuje 250 dolarow miesiecznie.
                    • Gość: Kacze Bajdy Re: A konkretnie? IP: *.natpool4.outside.ucf.edu 22.06.07, 19:37
                      Chyba nigdy w zyciu "usaku" nie byles w Mississippi... Za 250 dolarow
                      miesiecznie to mozesz sobie wynajac mieszkanie na wsi w tzw. "Delcie"
                      (kto byl w Mississippi to wie co to jest "Delta").
                      A i w to odrobine watpie!
                      • Gość: !!! place IP: 70.90.174.* 22.06.07, 19:48
                        Wielu to zdziwi, ale KOSZTY ZYCIA w USA to MIN 700/miesiac za MIESJCE DO SPANIA
                        (czasem da Ci to pokoj (Calif/SFrancisco), czasem mieszkanie - Chicago Ill,
                        Nebraska itp).

                        A Zarobki niemal wszedzie to dla takich co TYLKO na 3 miesiace (czesto nie chca
                        ludzi co wiedza ze zrezygnuja z pracy po 3 miesiacach) nie beda wieksze niz min.
                        Placa.
                        Odnosnie tych $10+/h to dadza Ci jak beda wiedziec ze bedziesz wiernym sluga
                        cale lata a nie na 3 miesiace. Na 3 miesiace to chca Cie maksymalnie WYZYSKAC.
                        KAPITALIZM wiec nie bawcie sie w TEORIE ile to placa MINIMALNIE!
                    • zpustynii Re: A konkretnie? 24.06.07, 18:57
                      Co nie mozecie znalezc tego na necie, uczeni Polacy? To takie proste. Minimalna
                      stawka dzienna placy na Hawaii wynosi 7.25$. Z tym ,ze wiekszosc tym studentow
                      nawet i na to nie zasluguje, bo nie zna jezyka i nie umie pracowac.

                      ta minimalna stawka jest dla pracownika, ktory biegle posluguje sie jezykiem
                      angielskim i chce zarobic, tj, umie i chetnie pracuje.
                  • Gość: !!!! Re: A konkretnie? IP: 70.90.174.* 22.06.07, 19:00
                    serio???? w Ghiradelli w San Francisco DOSTAJA JE POLKI. No Moze $6.50 na godzine.
                    ZAJEBISCIE!
        • zpustynii Re: bzdury! 24.06.07, 18:49
          to ty jestes bzdura i glupek, ktory nie slucha ludzi, ktorzy znaja temat. Z
          Polski to tak wlasnie wyglada , kazdy madry. Slonce w w dupie i wszystko sie
          nalezy.
    • Gość: malutki Hawaje to tez USA tu trzeba uwazac z kim sie IP: *.nist.gov 21.06.07, 22:45
      robi interesy !!!! A gdzie tu logika tych wyjazdow? Inwestycja 10.000 PLN
      =~$3000 zeby to odpracowac po $7/godz, przez 8 godz potrzeba ~53 dni pracy...
      Ludzie Europa jest blizej i latwiej uciec do domu w potrzebie...
      • Gość: licznik Ale w Europie gorej płacą! IP: *.skomur.pl 21.06.07, 23:29
        Owszem przy 7$/h tyle właśnie wychodzi. Ale studenci podpisując umowę mieli obiecaną inną pracę niż w McDonaldzie, taką gdzie stawka jest około 10-15$/h, wtedy po powrocie do kraju byliby mocno do przodu. Więc chyba się nie dziwisz że są wściekli?
        • Gość: jamime Re: Ale w Europie gorej płacą! IP: 87.235.136.* 22.06.07, 04:06
          No wlasnie, placisz, oczekujesz wywiazania sie z umowy...Swoja droga, znam
          Jednego ze studentów, bardzo niedawno byl na stypendium w Hiszpanii i oszczedzal
          (oczywiscie to nie starczylo), zeby wyjechac i straszna lipa.

          pozdrawiam
        • Gość: ankecenamon Re: Ale w Europie gorej płacą! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 11:05
          15 $ na godzinę? A gdzie niby tyle płacą? z tego co wiem prostytucja w USA jest
          zakazana .15 $ na godzinę to zarabiałem jako operator maszyny CNC po 5 latach
          pracy w fabryce. Jak sie w Polsce zatrudnią w firmach windykacyjnych , albo jako
          dziennikarze GW to będą tyle zarabiać ale w USA darmozjadom tyle nie płacą
          • Gość: majkel Re: Ale w Europie gorej płacą! IP: 193.47.143.* 22.06.07, 12:25
            15 $ na godzinę? A gdzie niby tyle płacą? z tego co wiem prostytucja w USA jest
            zakazana .15 $

            NYC 2001 rok 14$/h za malowanie
            20$ pomocnik elektryka
            ja pierdziele trzeba byc zajebista ciota zeby w USA roboty nie znalezc
            i to jeszcze z pozwoleniem na prace
            • Gość: Kacze Bajdy Re: Ale w Europie gorej płacą: zalezy gdzie i komu IP: *.natpool4.outside.ucf.edu 22.06.07, 16:03
              Do wypowiedzi "majkela" trzeba tylko dodac, ze place w Nowym Jorku sa wyzsze
              niz przecietne place w innych miejscach (ale i koszty zycia duzo wyzsze niz
              w innych miejscach). Drugie bardzo drogie miejsce to czesc Kalifornii.

              P.S. Poza tym - faktycznie 5.25 dolara na godzine to jest minimalna
              (dopuszczalna przez rzad federalny) placa.
              P.S. Disney (Disney World, Florida) placi studentom (takze amarykanskim) oraz
              innym "sezonowym" pracownikom 7 do 8 dolarow za godzine.
            • Gość: !!! Re: Ale w Europie gorej płacą! IP: 70.90.174.* 22.06.07, 18:19
              Tak tak ale PISZESZ BAJKI.
              Tych lodych ludzi czesto wykoszystuja.
              20 to mozesz zarobic jak masz UPRAWNIENIA W ZAWODZIE
              LUB AN CZARNO. Oni nie chca pracowac na czarno.
              adasz jakbys byl z WIESNIACKIEGO SZIKAGO!

              Pozdrawiam z San Francisco
        • Gość: Grzehoo Re: Ale w Europie gorej płacą! IP: *.maine.res.rr.com 22.06.07, 16:44
          Ludzie, kto wierzy takie glupoty jak 10-15USD/h? Owszem mozna wykosic 10USD na
          starcie, ale tylko na jakims Front Desku z super angielskim. Mozna byc kelnerem
          w niezlej knajpie na wieczory i wiem, ze mozna srednio zabiac nawet do 30-50
          USD za godzine, ale na to sobie trzeba solidnie zapracowac!!!
          Poza tym trzeba pamietac, ze pierwszy wyjazd to wyjazd po "nauke zycia" a nie
          po mega fortuny! Pamietam jak mi sie chcialo smiac, jak wszyscy liczyli (przed
          wyjazdem) ile tysiecy do domu przywiaza :)
          Naiwniaki, troche sprytu i samokrytki w zyciu wam potrzeba!
        • Gość: USA Re: Ale w Europie gorej płacą! IP: 70.90.174.* 22.06.07, 18:18
          obiecali im w POLSCE, w USA nie sa w stanie pewnie tego nawet zaskarzyc.
          Napiszcie/zadzwoncie do Christopher Kerosky odnosnie calej sytuacji

          www.youradwokat.com/attorney_portfolio.html

          Wogole sie DZIWIE PO CHOLERA PRZYJEZDZAC DIZISJA DO USA BY ZARABIAC!
          TUTAJ JEST DUZO PRACY TYLKO PLACE SA MARNE!
        • zpustynii Re: Ale w Europie gorej płacą! 24.06.07, 19:01
          10$-15$ ha ha ha ale sie usmialem!!!!!!!
          Wy nie zaslugujecie nawet na 7$ do niczego sie nei nadajecie i nie znacie
          jezyka.Jeszcze nie rozumiecie?
      • Gość: majkel Re: Hawaje to tez USA tu trzeba uwazac z kim sie IP: 193.47.143.* 22.06.07, 12:27
        robi interesy !!!! A gdzie tu logika tych wyjazdow? Inwestycja 10.000 PLN
        =~$3000 zeby to odpracowac po $7/godz, przez 8 godz potrzeba ~53 dni pracy...

        logika jest taka zeby cos zobaczyc
        • Gość: z USA wizy do USA IP: 70.90.174.* 22.06.07, 19:10
          > robi interesy !!!! A gdzie tu logika tych wyjazdow? Inwestycja 10.000 PLN
          > =~$3000 zeby to odpracowac po $7/godz, przez 8 godz potrzeba ~53 dni pracy...
          >
          > logika jest taka zeby cos zobac


          Ladnie Was wizami do USA robia w IDOTE!
          Moglibyscie za te 10000 pojechac i NIC nie robic 53 dni i zwiedac
          a tak wiz Wam nie daja wiec placicie 10000 potem robicie
          jak niewolnicy zeby to ODROBIC i NIBY cos ZOBACZYC.
          Ten W&T powinien byc ZAKAZNY przez POLSKI RZAD.
          TO WYZYSK MLODYCH POLSKICH STUDENTOW.
          Szanujcie sie i nie dajcie naciagac na ten W&T!
    • Gość: monica Pewnie,ze oszukani IP: *.toya.net.pl 22.06.07, 06:52
      Jest program work & travel i sa pewne gwarancje. Jeseli biuro wie,ze gwarancje
      nie moga byc spelnione, to po cholere to organizuje. Cos mi sie wydaje,ze
      rodzice tych mlodych ludzi nie popuszcza. Jak sie cos organizuje i sie za to
      bierze pieniadze, to rowniez jest sie za to odpowiedzialnym, nieprawdaz? W
      kazdym razie biuro ma przerabane.
    • Gość: monica Re: Oszukani na Hawajach IP: *.toya.net.pl 22.06.07, 07:00
      Wiele osób ciężko pracuje, aby przygotować dla NASZYCH STUDENTÓW jak
      najciekawsze oferty w najatrakcyjniejszych zakątkach Stanów.

      Dzięki ich staraniom w tym sezonie proponujemy Wam pracę w niemal wszystkich
      stanach, również Alaska i uwaga: HAWAJE oraz w takich metropoliach jak Nowy
      Jork (nawet powyżej $500/tydz. - branża budowlana) czy San Francisco ($8,62/h -
      Pier 39, Fisherman's Wharf).


      Rekrutacja Trwa

      Wypełnij i przynieś lub prześlij do biura formularz zgłoszeniowy.


      Z NAMI NAPRAWDĘ WARTO!
      • Gość: gosc Re: Oszukani na Hawajach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 14:35
        Ktoś kto by z Waszej oferty jeszcze chiał skorzystać powinien najpierw poważnie
        się zastanowić z kim siada do stolika i gra w pokera. Z szulerami się nie siada
        do gry.
    • Gość: dyr Re: Oszukani na Hawajach IP: *.lodz.mm.pl 22.06.07, 09:25
      wysłac mafię do tych biur co oszukali
      • Gość: aga Re: Oszukani na Hawajach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 09:57
        byłam w zeszłym roku na Hawajach z tym biurem i było super.
        Ale jest to bardzo specyficzne miejsce, ciężko jest znaleźć pracę i tanie lokum
        (studio 1000$ miesięcznie), a jedzenie jest chyba najdroższe w całych stanach.
        Współpracę z biurem wspominam bardzo bardzo dobrze, więc nie sądzę, aby to oni
        zawinili.
        Poza tym nie rozumiem tego oburzenia pracą w McDonaldzie za 7$/h. Chyba się
        niektórym w głowach poprzewracało.... To, że jesteśmy studentami nie znaczy, że
        dostaniemy jakąś ekstra pracę. Ja zmywałam gary i jakoś korona mi z głowy nie
        spadła!
    • Gość: pinio Oszukani na Hawajach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 10:40
      po co jechali do Usa, eu im nie ystarcza 7usd za h to lepiej do uk albo
      irlandii , tanszy transport i w razie czego mozna sie ewakuowac , usa juz nie
      sa takie atrakcyjne jak 10 lat temu
      • Gość: titta Re: Oszukani na Hawajach IP: *.botany.gu.se 22.06.07, 12:43
        Bo klimat i widoki ladniejsze. Przynajmniej na Hawajach. Przeciez to maja byc
        tez wakacje...
    • mr.bing Re: Oszukani na Hawajach 22.06.07, 11:15
      A ja nie przepłacam za W&T w jakichś niepewnych firmach tylko jadę z programem
      Resort America i mam PEWNOŚĆ że praca będzie. A na dodatek, jako że jadę drugi
      raz, to cały program w tym roku kosztował mnie niecałe 1500PLN (łącznie z
      przelotami). Dziękuję, dobranoc ;)
    • Gość: janstefan.g Oszukani na Hawajach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.06.07, 11:55
      Trawa zawsze jest więcej zielona po drugiej stronie płotu a my Polacy słyniemy z
      naiwniosci i jesteśmy przekonani ze wszędzie jest lepiej jak w Polsce.
      • Gość: toommasz65 oczywiscie wypowiada sie banda nieudacznikow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 12:00
        co siedzi w domu, pracuje za 1500/miesiecznie i jedyny wyjazd na jakis sie
        odwaza do angli na lutton za 50zl i na bycie szmata cala zycie sa skazani. Boja
        sie jechac daleko, bliskosc domu najwazniejsza.
        Bylem na w&t 3x gdy nie bylo pracy 3ba bylo sie samemu rozgladac. Bylo ciezko,
        duzo mnie to nauczylo nie zawsze zarobilem kokosy ale sie nie boje, i znam
        jezyk w stopniu wiekszym niz nasi kochani angielscy zmywacze/kelnerzy - kwiat
        polskiej gospodarki.
        Obecnie pracuje w zagranicznej koroporacji i po paru latach mam nadzieje
        wyjechac gdzies znowu
        • nroht Re: oczywiscie wypowiada sie banda nieudacznikow 22.06.07, 12:15
          jedź i nie wracaj. najlepiej do rusków - oni szybko nauczą cie szacunku i kultury...
          • Gość: duzy maciek Re: oczywiscie wypowiada sie banda nieudacznikow IP: *.chello.pl 22.06.07, 12:29
            poziom frustracji niektórych komentujących pozwala zrozumieć wyniki ostatnich
            wyborów.
            • Gość: Normalna Re: oczywiscie wypowiada sie banda nieudacznikow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 13:38
              Gość portalu: duzy maciek napisał(a):

              > poziom frustracji niektórych komentujących pozwala zrozumieć wyniki ostatnich
              > wyborów.

              Niezwykle trafny komentarz...
              • baterby Skad ten kwas? 22.06.07, 13:48
                Zgadzam sie, tylko dalej nie potrafie znalezc powodu...
            • Gość: Kacze Bajdy Re: oczywiscie wypowiada sie banda nieudacznikow IP: *.natpool4.outside.ucf.edu 22.06.07, 16:11
              Fakt... Frustraci zazwyczaj glosuja na frustratow, psychicznie niezrownowazeni
              na podobnych sobie!

              p.S. W zdecydowanej wiekszosci zatrudnienie w USA jest to zatrudnienie w
              formie "at will". Oznacza to, iz twoj pracodawca moze ci w dowolnej chwili
              wypowiedziec prace z uzasadnieniem, lub bez jakiegokolwiek uzasadniania.
              A pracujacy takze ma mozliwosc odejscia w dowolnym czasie...
        • Gość: sunnypol Re: ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 12:16
          ale powiedz mi po co jechac poprzez W&T płacić za wyjazd skoro sam i tak musisz
          szukac mieszkania i pracy. Postepowanie biura to OSZUSTWO. Jak jechalam jako Au-
          pair to płaciłam za taki wyjazd (700 zł) ale za to mialam ubezpieczenie,
          mieszkanie, szkołe i prace w cenie. No i 100% gwarancji. A jak chcialam jechac
          sama do innego kraju i szukac pracy to kupowalam bilety i juz.
          • Gość: kmioty europy bylem na hawajach IP: *.hsd1.or.comcast.net 22.06.07, 12:29
            zostali okantowani przez polakow. turystyka na hawajach ma sie bardzo dobrze,
            pogoda doskonala, sa w honolulu, wiec i na plazy waikiki, jednej z najbardziej
            znanych, hoteli bez liku, ale tez duzo miejscowych, ktorzy w tych hotelach
            pracuja, problemem sa polskie biura ktore niczego nie zalatwiaja i oszukuja
            krajanow, skad my to znamy,
          • Gość: Salmon Re: ?? IP: *.crowley.pl 22.06.07, 12:34
            bylem na W&T w 2002 roku (kurcze, ile czasu juz minelo....). jesli na Hawajach
            jest faktycznie taka kiepska sytuacja (chociaz ciezko mi w to uwierzyc, ale nie
            jestem na miejscu, wiec sie nie madrze) to leccie do Nowego Jorku - tam bedzie
            latwo znalesc prace i mieszkanie (ja przylecialem do NY 15 czerwca i latwiej
            bylo z praca niz mieszkaniem:)
            a i miasto super - mozna sie wyszalec i poznac "big apple" ;)

            p.s. ja mialem oryginalnie prace w jakims supermarkecie w Suthampton - ale
            wiedomo, ze nikt normalny by tam nie pojechal pracowac. po wyladowaniu w NY
            zadzwonilem do tego pracodawcy mowiac, ze przyjade pare dni pozniej bo chce
            zwiedzic nowy jork... i tyle mnie widzieli.

            pzdr i nie zalamywac mi sie tam! dzialac! :)
            • Gość: gosc Re: ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 14:40
              myślę, że nikt się nie załamuje a jedynie próbuje ostrzec innych przed
              korzystaniem z tego biura. Jestem pewien, że następni którzy tam pojadą z
              pośrednictwem tego biura już będą wiedzieć, że dali się wykorzystać i są zdani
              na siebie samych.
              • Gość: SanFrancisco Re: ?? IP: 70.90.174.* 22.06.07, 20:02
                to nie wina biura, ten caly W&T taki jest!
                Zapytaj ludzi co byli tutaj w San Francisco w wielkiej starej fabryce
                czekolady/sklepie z czekoladkami.
            • Gość: CO? ead/pozwolenie na prace IP: 70.90.174.* 22.06.07, 20:01
              teraz kilka lat po 9/11 wprowadzono panstwo POLICYJNE.
              Jka przyjedziesz na przyklad na uczelnie lub do pracy
              i sie nie stawisz na uczelnie lub do pracy to tracisz wize!

              terrorysci co rozwalili WTC wlasnie przyjechali na wizy wazne i sie nie stawili
              do szkoly. Gdyby ich znaleziono to by nie bylo tego strasznego ataku!

              Wiec teraz jest wymowka bo sa systemy ktore jak nie stawisz sie w szole a ta nie
              zawiadomi ze sie stawiles beda cie traktowac jak terroryste z deportacja wlacznie!
              USA sie zmeinilo w latach 1970 i 1980 bylo tutaj super!
              Teraz to bardziej przypomina zwiazek radziecki lub inaczej corpocracy.
              Nie jest to wiec teraz takie latwe. W San Francisco dzwiczyny na W&T byly
              straszone ze im UNIEWAZNIA wizy jak chcialy zmienic prace. Te pozwolnia na PRACE
              CO MAJA SA PRZYWIAZANE DO PRACODAWCY i nie mozesz tak latwo pracowac gdzie
              chcesz jakby to byl zwykly EAD/Employment Authorization Document!
          • Gość: wizzzzzzzzzzz Re: ?? IP: 70.90.174.* 22.06.07, 19:55
            > ale powiedz mi po co jechac poprzez W&T płacić za wyjazd skoro sam i tak musisz
            >
            > szukac mieszkania i pracy. Postepowanie biura to OSZUSTWO. Jak jechalam jako Au
            > -
            > pair to płaciłam za taki wyjazd (700 zł) ale za to mialam ubezpieczenie,
            > mieszkanie, szkołe i prace w cenie. No i 100% gwarancji. A jak chcialam jechac
            > sama do innego kraju i szukac pracy to kupowalam bilety i juz.

            DOKLADNIE! Ale to jest KONSEKWENCJA POLITYKI WIZOWEJ!
            Inaczej WIZY NIE DOSTANIESZ! Ale jak sie okupisz jako
            pracownik to dostaniesz! Zoabcz post na temat wiz!
            • zpustynii Re: ?? 29.06.07, 20:11
              No nie calkiem dokladnie.
              Nigdy bys nie dostala wizy do USA, no bo z jakiej racji?
              Zeby sie szwedac po USA i pracowac na czarno?
              Jestes tzw. non-skilled worker czyli osoba, ktora nic nie potrafi.
              Dlaczego USA mialoby dawac wize takiej bidzie skoro kazdy wie, ze jedzie do
              UISA tam pracowac???

              W7T to dla was obsrance JEDYNA mozliwosc.
              • Gość: gosc Re: ?? IP: *.pl 30.06.07, 00:26
                Gosciu z pustyni. Taki z ciebie hojrak, bo zes z ojczyzny wyjechal i teraz
                pojezdzasz rodakow. Oby ci sie tam noga podwinela, to cie murzyni i meksykance
                naucza co to znaczy byc nie u siebie. Dobrze ze takich jak ty nie ma w polsce,
                bo my sie do ciebie nie przyznajemy, jestes odrzutem społecznym.
                • zpustynii Re: ?? 30.06.07, 06:14
                  No tak, jak odpowiedz nie po waszej mysli i taka jak jest naprawde, to ostatnie
                  psy na ludziach wieszacie.

                  A taka jest niestety prawda.
                  Nigdy byscie nie dostali do USA wizy, bo nie nadajecie sie. Tutaj jest dosyc
                  nieduczonych nic nie umiejacych Amerykanow, po co mieliby sobie jeszcze was na
                  glowe sprowadzac? W&T to wielka laska Ameryki dla mlodziezy calego swiata.
                  Mozecie tu przyjechac i pracowac (oczywiscie z zalozenia za duzo mniejsze
                  pieniadze niz normalni pelnoprawni Amerykanie, bo inaczej jaki bylby sens dawac
                  wam wize ???) a pozniej mozecie zwiedzac Ameryke.

                  Wy polskie buraki studenckie opatrznie rozumiecie Work $ Travel program, to nie
                  program na zbijanie kazbzy. Powinni go obciac Polsce, bo nie tylko, ze
                  przynosicie wstyd Polakom w USA to, na dodatek jestescie prawdziwym wrzodem na
                  dupie, bezczelni i w pretensjach.

                  Co sie z tym narodem porobilo???
                  Gdzie nie pojada, to zaraz robia problemy a pozniej wolaja dziennikarzy ,zeby
                  opisali w jakich to oni obozach pracy zyja, no istne obozy koncetracyjne. Bo
                  najlepiej, zeby niewykwalifikowni robotnicy mieszkali w 5 gwiazdkowych hotelach
                  i najlepiej zeby do plazy bylo 20 metrow. No i oczywiscie, zeby placili tyle
                  ile miejscowym wysoko wykwalifikowanym inzynierom, no i oczywiscie nie powinni
                  za duzo wymagac. Przydaloby sie tez wyzywienie za darmo.

                  >Gosciu z pustyni. Taki z ciebie hojrak, bo zes z ojczyzny wyjechal i teraz
                  pojezdzasz rodakow. Oby ci sie tam noga podwinela, to cie murzyni i meksykance
                  naucza co to znaczy byc nie u siebie<

                  Mylisz sie gosciu, ja nikogo nie podjezdzam, to wy podjezdzacie sami siebie
                  bedac tak pazerni i chamscy. Nikt z wami nie bedzie chcial miec nic do
                  czynienia. Jestescie zwykla chamska dzicz w pretensjach.

                  Mnie noga nie powinna sie powinac, bo ja w USA jestem u siebie. I Murzynow i
                  Meksykanow czasami zatrudniam ale niechetnie musi byc naprawde dobry, z
                  referencjami i ciagloscia pracy.

                  Nie musisz sie do mnie przyznawac, przykro by mi bylo, gdybym musial bys
                  stawiany w tym samym szeregu co ty. Nie zalezy mi wiec, czy taki dupek jak ty
                  uwaza mnie za cokolwiek i czy chce mnie w Polsce czy nie. Ja z tego kraju juz
                  dawno, bardzo dawno sam zrezygnowalem, bo nie moglem zniesc takich wspanialych
                  obywateli nie z odrzutu jak ty. Nie przyznaje sie do takich jak ty i walcze z
                  ta nielegalna stonka polacza zaciecie. Teraz widac przychodzi czas na najazd
                  polskich burakow studenckich. Tez bede z nia walczyl.
      • Gość: San Francisco Re: Oszukani na Hawajach IP: 70.90.174.* 22.06.07, 19:06
        Jestem w USA po najlepszym universytecie w Boston.
        Ludzie to kraj gdzie CEO zarabaja po $30milionow/rok
        a 99% ludzi zarabia stawki co pozwalaja na kupowanie wszystkiego - TYLKO ze na
        RATY od domu po auto!
        Widze W&T jak wyglada i jak wykoszystuja studentow. To swietna sila robocza
        bo to wyksztalceni ludzie pracujacy za MINIMALNE niemal stawki.
        Nawet gdyby dostal i10/h dolarow ludzi to bez sensu! Nie daj Boze zeby Wam sie
        cos tutaj
        stalo! Zarabiajacie w UK, Niemcy, Francja - tutaj to jedynie na wakacje ZWIEDZIC
        ale nie do pracy! Nie zyjcie jakby w Polsce byla komuna i 1970 rok!
        Ameryka sie po prostu nie oplaca dla Europejczyka ZADNEGO!
        LICZCIE nie zyjcie GLUPIM MITEM z filmow HollyWood.
        • zpustynii Re: Oszukani na Hawajach 24.06.07, 19:08
          Ty, to mieszkasz w swojej wyobrazni w USA.
    • Gość: trueman Oszukani na Hawajach IP: 83.71.216.* 22.06.07, 12:25
      ludzie a po co się tłuc aż do USA gdzie zarabia się 5euro/h! Lepiej leciec do
      Irlandii - 7-8euro/h MINIMUM! jak sie cos dzieje wracasz do domu za 50-100euro
      nie za 1000. Jesteś w Unii pracujesz legalnie bez proszenia się. Po prostu olać
      Stany Zjednoczone, co nas obchodzi ten kraj. Pracujmy w Unii, wzmacniajmy Unię!
      • Gość: Salmon Re: Oszukani na Hawajach IP: *.crowley.pl 22.06.07, 12:38
        troche ograniczone myslenie. moze wybrali Stany zeby przezyc przy okazji
        przygode zycia? zeby cos zobaczyc, zwiedzic, siknac do wielkiego kanionu, itp? -
        z tych powodow ja pojechalem 5 lat temu na W&T, a nie gdzies do europy.
        nie wszyscy mysla tylko o kasie.
        • Gość: Moore Re: Oszukani na Hawajach IP: 70.90.174.* 22.06.07, 20:06
          O KASIE to tylko msyla wszyscy w USA.
          Poziom zycia tutaj jest FATALNY. Srednia KLASA NIE ISTNIEJE JUZ.
          Ameryka byla SUPER w latach 80 i 70 tych. Teraz to drugi zwiazek radziecki.
          Kazdy zyje z wyplaty do wyplaty z wyjatkiem tych co maja po kilka bilionow.
          Nie mowie o sluzbie zdrowia. Zoabczcie SICKO Michela Moore'a.
          Osiedlenie sie teraz w USA to DEBILIZM.
          • zpustynii Re: Oszukani na Hawajach 25.06.07, 04:57
            O kasie to mysla wylacznie Europejczycy wschodni czyli dzicz polska.
            Cieszymy sie, ze ci sie nie podoba w USA.
            Uloz sobie zycie w tym pieknym kraju nad Wisla.
      • zpustynii Re: Oszukani na Hawajach 25.06.07, 04:54
        Zeby tylko wszystkie niegramotne tlumoki myslaly podobnie jak ty... nie
        mielibysmy tego oslepiajacego blasku z ich dup, ich ciaglych wielkopanskich
        pretensji, grozenia tym czy tamtym. Arystokracja z Lomzy przyjechala i jej sie
        nie podoba.
        Nie przyjezdzajcie do USA, nikt tu na was nie czeka.
    • Gość: Salmon moze sprobujcie w Six Flags w Luisville ?? IP: *.crowley.pl 22.06.07, 12:40
      moze tam szukacja pracownikow zeby pojezdzili kolejka i pokazali reszcie
      turystow, ze dziala i wszystko jest ok? :)
    • Gość: kajetan16 [...] IP: *.chello.pl 22.06.07, 12:51
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: asd Typowa katolicka miłość do bliźniego swego.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 14:18
      • Gość: Kacze Bajdy Re: "wnuki komuchow"? IP: *.natpool4.outside.ucf.edu 22.06.07, 16:17
        A "kajetan16" to propagandzista rodem z PiSuaru moze?
    • baterby Biuro godne polecenia!!! 22.06.07, 12:58
      Wiem, ze biura leca sobie w kulki, nie martwiac sie zbytnio jak to juz bedzie,
      jak student znajdzie sie w USA. Prawde mowiac, co ich to interesuje, jesli kasa
      jest juz na ich koncie. Ja, bedac pierwszy raz w USA z ramienia CCUSA zostalem
      oszukany. Praca, ktora mi opisywali jako szczyt marzen, okazala sie smiechu
      warta. Bylem zalamany, to prawda, ale po ciezkim szoku trzeba sie przeciez
      otrzasnac!!! Jesli ktos studiuje i na dodatek wybiera sie do USA, w moim
      mniemanu powinien cechowac sie chocby znikoma zaradnoscia. Mi znalezienie pracy
      zajelo 2 tygodnie. W pralni, bo w pralni, ale przynajmniej zaczela kasa plynac.
      I mialem tez czas na znalezienie czegos lepszego. Po miesiacu czulem sie juz
      jak ryba w wodzie :D
      Polecam biuro FOSTER, nie wiem czy jeszcze istnieje, ale biuro bylo w Poznaniu.
      Ludzie kompetentni, dbajacy o klienta i profesjonalni. Wszystkie formalnosci
      zalatwia sie przez telefon i internet, jedynie wize odbiera sie w konsulacie
      (co jednoczesnie zbiega sie z obowiazkowym spotkaniem organizacyjnym, wiec nie
      trzeba dwa razy jezdzic). Ja bylem bardzo zadowolony i uwazam wyjazdy do USA
      jako jedna z najwiekszych atrakcji mojego zycia. I powiem Wam jedno... VB
      rulez :)
      Jeslli ktos mialby pytania, lub chcial uzyskac jakakolwiek pomoc, zostawiam
      maila. Znam pare osob w VB, wiec nie powinno byc problemu. A miasteczko jest
      przecudne!!!

      Pozdrawiam: baterby@yahoo.com
    • Gość: Podróżnik Gdzie szukać pomocy IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 22.06.07, 13:05
      Powinni zwrócić się do Immigration po pomoc. Znajdą ich w porcie obok Aloha
      Tower. Ten, króry poręczał za nich podczas załatwiania wizy będzie musiał teraz
      zająć się nimi i zapewnić im zakwaterowanie, wyżywienie oraz bilet powrotny.
      Byłem marynarzem i samo postraszenie pracodawcy oficerem Immigration znakomicie
      skutkowało.
      • Gość: !!!!!!!!! Re: Gdzie szukać pomocy IP: 70.90.174.* 22.06.07, 20:09
        DEPORUJA ICH nie dawaj takich DURNYCH RAD!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Imigration DBA o interesy Amerykanow a nie
        zalatwia nikomy pracy!!!!

        Small Claims Court lub zadzwoncie do Kerosky.
    • Gość: rocky Akurat wrocielm z honolulu tuystyka kwitnie IP: 213.155.191.* 22.06.07, 13:06
      To najwspanialsze miejsce na swiecie , bylem tam 3 ci raz pierwszy jako robol
      pracy bylo wbrod, Sa tam towarzystwo szopenowskie i polacy w tympanoi co ma
      biuro turystyczne tak sie reklamuje pogadajcie z nia . Wg mnie tam bardzo tanio.
      Jak nie dacie rady to polecam Jack#Jill W Philadelphia super kasa sprzedaz
      lodow do 1000$ na tydzien na necie sa aplikacje telefony tam znajdziecie
      pracuje sporo polakow w tym studenci. Wg mnie jak ktops nie moze pracy znalezc
      w USA to juz nigdzie nie znajdzie tylko fakt ze na poczatku trzeba ludziom
      podac reke. USA to najwspanialszy kraj na swiecie God bless America
    • Gość: AA Oszukani na Hawajach IP: *.pools.arcor-ip.net 22.06.07, 13:06
      Najgorsze w tym wszystkim, to to, ze my tu umieramy za pierwiastek, a "menedżer
      nawet nie wiedział, gdzie leży Wolska"
      • Gość: Misiek Re: Oszukani na Hawajach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 13:37
        Osobom piszacym o Irlandii i Anglii naprawde sie dziwie.. Moze i kasa lepsza
        ale Stany to przynajmniej normalny kraj a na Wyspy po jednych wakacjach nie mam
        zamiaru wracac..
        Jesli ktos nie potrafi roboty w USA znalezc to faktycznie troche brak mu
        zaradnosci.
        Co do samego W&T, to zaczyna sie to robic coraz mniej oplacalne - ja w tym roku
        lece do pracy na wizie turystycznej.
        A co do nieszczesnikow na Hawajach to niech sie zglosza do CIEE a w Polsce
        sprawa do sadu!
        • Gość: wiza Re: Oszukani na Hawajach IP: 70.90.174.* 22.06.07, 20:12
          >Co do samego W&T, to zaczyna sie to robic coraz mniej oplacalne - ja w tym roku
          >lece do pracy na wizie turystycznej.

          to jest NIELEGALNE. Po 4 przyjazdach w tym stylu Cie wywala z lotniska na
          WLASNYC koszt. Wiem bo znam swietnie prawo. Ale to i tak ze nie placisz tyle
          kasy co an W&T za LASKE przyjazdu do pracy
    • Gość: a fe To oni do roboty tam pojechali????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 13:16
      Jak to typowe polaczki, wstyd, gdzie jak gdzie ale na takie piękne rajskie wyspy
      jak Hawaje to się jedzie WYPOCZYWAĆ, PODZIWIAĆ a nie zapierd.... w ten sposób
      opinia o Polakach rozchodzi się na cały świat. Polacy to złodzieje albo tania
      siła robocza, Polki to k... - niestety ale to prawda.
      • baterby Re: To oni do roboty tam pojechali????? 22.06.07, 13:23
        Wnioskujac po Twoim poscie, gratuluje Ci tak krytycznego podejscia do wlasnej
        osoby. Nazywac siebie takimi epitetami potrafi tylko czlowiek zgnusnialy,
        niezadowolony z zycia i po prostu pusty. Nie wiem, skad w ludziach takich jak
        Ty bierze sie tyle pretensji do wlasnego kraju i tyle krytycyzmu w stosunku do
        jego obywateli. Nazywaj siebie jak chcesz, ale prosze, nie przerzucaj tego na
        innych. Niech kazdy ma prawo decydowania o tym, co robi i co chce osiagnac.
        A prace z wakacjami mozna pogodzic. Ja pracowalem przez 4 miesiace w resorcie
        nad atlantykiem i po powrocie czulem sie, jakbym byl na wakacjach, gdzie oprocz
        oddawania sie blogim przyjemnoscia nic nie robilem.
        Trzymam kciuki za wszystkich, ktorym teraz tam jest ciezko. Mam nadzieje, ze po
        powrocie bedziecie mogli stwierdzic, ze mimo tych wszystkich przeciwnosci
        wakacje byly jednak udane;)
    • Gość: rocky A nasz konsulat z Los Angeles co robi , pomozcie l IP: 213.155.191.* 22.06.07, 13:22
      ludziom to nie czasy komunizmu ze konsulaty balowaly a ludzie nie mieli pomocy.
      Jest Imigration , sa Employment Offices robcie cos . Wspolczuje WAM ale akurat
      na Hawajach super pogoda, nie to co w Nowym Yorku. Mysle ze sie dobrze zakonczy
      i bedziecie zadowoleni a swoja droga co robi ten co was wyslaal wial kase i co
      w maliny. Hawaje akurat leza o 11 godzin zmiany czasu od polski wiec dosc
      daleko no i wyspa.Jak cos to piszcie posty wchodzcie na pokoje amerykanskie na
      czatach WP czy innych w stanach trzeba walczyc, Siedzenie nic nie da
      • Gość: CIEKAWY Re: A nasz konsulat z Los Angeles co robi , pomoz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 13:34
        Ja czegoś w tym wszystkim nie rozumiem. Z tego co napisane jest w artykule można
        wywnioskować ,że ci studenci nie zostali jednak oszukani, tylko są zawiedzeni
        pracą , którą załatwiła im polska pani konsul. No cóż , chyba biuro popełniło
        duży błąd próbując załatwiać pracę przez polkę. Ja byłem z nimi dwa razy w USA
        (fakt że nie na hawajach) i było naprawdę wspaniale tzn wszystko było ok praca
        zakwaterowanie opieka itd... Ale inaczej zarabia sie w NY inaczej w MIlwaukee a
        jeszcze inaczej na hawajach ,które są atrakcją zimą a nie latem . Myślę że i w
        MCdonald można pracując z nadgodzinami (płatne póltora raza)nieżle zarobić , a
        tym gó..arzom poprostu niechce się pracować a zasiłków na W&T nie nadaja
        niestety, więc teraz telefon do mamusi ze jest be i stad ta awantura.
        • Gość: Kacze Bajdy Re: A nasz konsulat z Los Angeles co robi IP: *.natpool4.outside.ucf.edu 22.06.07, 16:27
          Na Hawajach jest tylko tzw. "honorowy konsul"...
      • Gość: skrzypce1 Aloha IP: 68.216.38.* 22.06.07, 13:40
        Glowa do gory, pomyslcie, za wyslano by Was do odsniezania Arktyki. Na miejscu
        okazalo sie, ze ktos nie zapewnil Wam "high tech equipments" (miotel i szufel)
        i zamiast odsniezania musielibyscie karmic pingwiny. A na zwentarz temp. minus
        40C, huraganowy wiatr, glodno, do domu daleko, McDonald's nie ujrzysz. Jedyne
        co Wam zostalo to zbudowac iglo... Przy takim scenariuszu Hawaje sa rajem, do
        nastepnej erupcji wulkanu. Zycze pieknych zdjec na hawajskich plazach. A
        propos, uczcie sie hawajskiej goscinnosci, Aloha.
        • Gość: Konsul z hawaii Aloha IP: *.gdynia.mm.pl 22.06.07, 20:11
          skrzypce1 napisał(a):

          > Glowa do gory, pomyslcie, za wyslano by Was do odsniezania Arktyki. Na miejscu
          > okazalo sie, ze ktos nie zapewnil Wam "high tech equipments" (miotel i szufel)
          > i zamiast odsniezania musielibyscie karmic pingwiny. A na zwentarz temp. minus
          > 40C, huraganowy wiatr, glodno, do domu daleko, McDonald's nie ujrzysz. Jedyne
          > co Wam zostalo to zbudowac iglo... Przy takim scenariuszu Hawaje sa rajem, do
          > nastepnej erupcji wulkanu. Zycze pieknych zdjec na hawajskich plazach. A
          > propos, uczcie sie hawajskiej goscinnosci, Aloha.

          Mylisz się troche .. bo Hawajska gosc innoc to noż pomiedzy żebra.

          Hona Ho!
    • thyson Re: Oszukani na Hawajach 22.06.07, 13:46
      A kilkaset tysięcy studentów w Polsce ;)
    • bikestats.pl Głos z Hawaii: "Tu jest po prostu bosko!" 22.06.07, 13:56
      Cytuję znajomego prosto z serca Hawajów:
      "Tu jest po prostu bosko! Są tak piękne kobiety że zapiera dech. Rodacy jak
      zwykle narzekają robota jest dookoła, trzeba się trochę rozejrzeć."

      To tyle w temacie :D

      pozdr
    • Gość: studencina Oszukani na Hawajach IP: *.toshima.ne.jp 22.06.07, 14:05
      Pisza tak bo sie boja, ze za duzo konkurencji sie zjedzie. Czysty czarny PR. ;)
    • Gość: gosc Biuro nic nie robi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 14:30
      Jestem w kontakcie ze studentami, któzy tam wyjechali. To co opowiada Pan
      Kraśnicki - właściciel biura Usługi Konsultingowe z ul.Piotrkowskiej - jest
      kłamstwem. Nie przedstawiono, żadnych realnych ofert pracy ani nie zapewniono
      jak wcześniej informowano mieszkań. To, że oni sobie poradzą to pewne, bo to
      akurat zdolni, pracowici ludzie wbrew opinii pana Kraśnickiego (swoją drogą jak
      można samodzielnie uprawiać antyreklamę poprzez opluwanie własnych klientów).
      Problem jest tylko taki, że pan Kraśnicki i jego biuro oszukało ludzi
      korzystając z szyldu "Work and Travel" oraz USA obiecując gruszki na wierzbie.
      Inne biuro zorganizowało wszystko profesjonalnie i wysłani przez inne biuro
      studenci z Warszawy przyjechali "na gotowe"
      • Gość: Wizy Re: Biuro nic nie robi IP: 70.90.174.* 22.06.07, 18:45
        > korzystając z szyldu "Work and Travel" oraz USA obiecując gruszki na wierzbie.
        > Inne biuro zorganizowało wszystko profesjonalnie i wysłani przez inne biuro
        > studenci z Warszawy przyjechali "na gotowe"


        "NA GOTOWE" przyjechaly Polski do pracy w fabryce czekolady w San Francisco i w
        San Diego (znane sklepy z czekolada niby taka MILA praca by sie wydawalo!).
        Bylo im GORZEJ niz w SUPERMARKETACH w Polsce ale byly zmuszone do pracy
        wydanymyi pieniedzmi
        bo SPRYTNIE musialy ZAPLACIC by pojechac na W&T jak to ten "program wymaga"!
        Straszyli ich odwolaniem wiz jak chcialy ZMIENIC PRACE!
        Niemal KAZDA przestalaby pracowac i wrocilaby od razu do Polski gdyby nie to ze
        na starcie
        byla ok 2000 dolarow w PLECY. Ludzie za 7tys zlotych/200tys dolarow mozna by
        zwiedzic skromnie cale USA a nie PAKOWAC SIE w cos takiego!
        UWAZAM ZE TEN W&T TO SKANDAL I KOLEJNY EFEKT TEGO JAK WAS ROBIA Z WIZAMI W BUCA
        PANIE/PANOWIE KONSUL !
      • mariuszkrasnicki Re: Biuro nic nie robi 24.06.07, 16:36
        Wszystko co zostalo napisane w tym poscie to nieprawda. Spotkamy sie w sądzie.

        Proszę już zaczać zbierać odpowiednie fundusze, aby nie trzeba było sprzedawać
        pamiątek rodzinnych.

        Swoją drogą czemu tak anonimowo?

        Mariusz Kraśnicki
        Usługi Konsultingowe
        Łódż, Piotrkowska 78


        • Gość: kasia Re: Biuro nic nie robi IP: *.lava.net 25.06.07, 01:39
          Nie napisalam tego posta,ale tez jestem w tym piekle... Pan jestchyba nie
          powazny, Pan nam grozi??? Chyba ma Pan zlych prawnikow,radze skontaktowac sie z
          innymi poniewaz my juz mamy conajmniej trzy paragrafy zlamana...przez Panskie
          biuro...
        • Gość: gosc Re: Biuro nic nie robi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 11:51
          Panie Kraśnicki!
          Zrobił Pan w "konia" kilkudziesięciu studentów obiecując im załatwienie
          mieszkania i pracy na Hawajach. Wziął Pan za to pieniądze. Nie załatwił Pan ani
          jednego ani drugiego. Sam się Pan przyznał, że wiedział Pan o tym, że "są pewne
          problemy". Tylko dlaczego o tych problemach nie poinformował Pan studentów,
          którzy własnie tam się wybierali a mogli jeszcze zmienić rezerwacje biletów
          lotniczych? Dlaczego uspakajaliście ludzi przez telefon rzucając kalumnie na
          tych którzy już na Hawajach są i opowiadając, że tam siedzą ludzie którzy nie
          znają języka angielskiego...Jestem przekonany, że Pan sam nie zna ani jezyka,
          ani realiów. Nie ma Pan pojęcia o prowadzeniu uczciwego biznesu. Wiele razy się
          Panu udało, bo niezadowoleni studenci, którzy sami sobie poradzili machęli ręką
          na dochodzenie swoich praw. Tym razem tak nie będzie.

          • mariuszkrasnicki Re: Biuro nic nie robi 25.06.07, 14:10
            Moge korespondowac tylko z osobami, ktore przedstawia sie z imienia i nazwiska.

            Mariusz Krasnicki
            Usługi Konsultingowe
            Piotrkowska 78, Łódź
    • Gość: rademenes23 Oszukani na Hawajach IP: 129.35.231.* 22.06.07, 14:34
      tez miałem taką sytuację z W&T 5 lat temu- z tym, że poleciałem do San
      Francisco - na szczęście znalazłem szybo pracę w "constraction", ale znam
      przypadki, kiedy ludzie spali po kościołach i wracali bez kasy do domu
      • Gość: gosc Re: Oszukani na Hawajach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 14:44
        tu raczej chodzi o to co zrobiło a w zasadzie czego nie zrobiło biuro...
      • Gość: W&T W&T IP: 70.90.174.* 22.06.07, 18:37
        W&T to jeden wielki WYZYSK mlodych ludzi ktorzy nie sa swadomi co ich czeka.
        Widze co roku jak mlodzi Polacy sa na tym "prgramie" wykorzystywanie. Az mi ich
        zal jak slysze ze czekaja kiedy tylko wroca do domu.
        To jest taki HACZYK, jak wydoja od Ciebie 6tys zlotych to MUSZISZ robic o sie
        tylko da bo chca mlodzi ludzie wyjsc choc na zero.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka