Dodaj do ulubionych

Chanson d'amour ra ta-ta-taaaa

05.12.01, 16:13
Nie mogę pisać na forum, bo muszę pracować na chleb i
kiszkę.
Że tytuł bez związku?
Taaaa .. ale za to jak przyciąga uwagę..
Uściski
Chris-lurking-everyday-BTO
Obserwuj wątek
    • Gość: flip Re: Chanson d'amour ra ta-ta-taaaa IP: *.p.lodz.pl 05.12.01, 16:20
      A co lepsze (jakby juz trzeba wybierac): chleb czy kiszka?
      • kropka. Re: Chanson d'amour ra ta-ta-taaaa 05.12.01, 16:44
        Dlaczego tytuł bez związku?
        Przeciez możesz pracować na kiszkę śpiewając przy tym "Chanson d'amour ra ta-ta"
        Możesz na tę kiszke zaprosić atrakcyjną kobietę i między odkrojeniem kawałka
        kiszki a nałożeniem musztardy - spojrzeć jej głęboko w oczy i zanucić ciepłym
        barytonem "Chanson d'amour ra ta-ta-taaaa". Efekt murowany! Sprawdź!
        Możesz wreszcie, spojrzeć czule na kiszkę i smarując nią chleb zaśpiewać
        jej "Chanson d'amour ra ta-ta-taaa". Przecież uwielbiasz kiszkę!
        Jak mawiał mój mistrz - wszystko da się uzasadnić. Trzeba tylko chwilę pomyśleć.
        Pozdrawiam nucąc "Chanson d'amour ra ta-ta-taaaa"
        • chrisbto Re: Chanson d'amour ra ta-ta-taaaa 05.12.01, 18:29
          kropka. napisał(a):

          między odkrojeniem kawałka
          > kiszki a nałożeniem musztardy

          W imieniu Miedzynarodowego Stowarzyszenia Hodowców
          Kiszek (International Association of Kiszka's Breeds -
          IAKB) i Żydowsko - Masońskiej Loży "Kiszka Koszerna"
          protestuję: żadnej musztardy! To jest profanacja! Kiszkę
          należy jeść w Jej Wytwornaj i Aromatycznej
          Kiszkowatości.
          Chociaż, widywałem już takie NIESAMOWITE asocjacje,
          mikstury a flugi pokarmowe, ale o tym będzie zaraz
          następny wątek.
          ChrisBTO
          • ninna Re: Chanson d'amour ra ta-ta-taaaa 05.12.01, 18:37
            Przepraszam za glupie pytanie.

            Ale co to jest kiszka?

            NINNA
            • kropka. Re: Chanson d'amour ra ta-ta-taaaa 05.12.01, 19:49
              Kiszka, NINNO, to jest cos takiego, co sie je bez musztardy śpiewając Chanson
              d'amour ra ta-ta-taaaa.
              Pozdrawiam
            • chrisbto Re: Chanson d'amour ra ta-ta-taaaa 05.12.01, 19:57
              Kiszka I:
              Kiszka => Kiszka Pasztetowa => Pasztetówa: ordynarny
              tani pasztet upchany w jakimś jelicie.
              Przepis:
              1. Bierzesz Zwierzątko i brutalnie je mordujesz.
              2. Zaraz po Zabójstwie pamiętaj o zebraniu krwi Ofiary
              do naczynia (kaszanka!) i wykrojeniu co lepszych
              kawałków do usmażenia i zjedzenia natychmiast
              (świeżonka!).
              3. Inne części Ofiary Mordu traktujesz wedle Uznania i
              Obyczaju: Tylne Udo na świąteczną Szyneczkę (Pani
              spróbuje, pani Władziu, jaka kruchutka, sama
              peklowałam); Schabik z Kością i Bez - do przyrządzania
              od razu; stawy kolanowe i okoliczne mięśnie na
              Goloneczkę; zwały tłuszczu jako tzw. Boczuś, Brzuszek
              i Słoninka wędzisz albo przetapiasz (najlepsze na na
              jajecznicę).
              4. Z gnatów, ogona i racic można ugotować zupę.
              5. Jeszcze Wnętrzności, które można jeść oddzielnie
              (Wątróbka) albo mieszać z innymi częściami ciała
              Ofiary: jeszcze Uszy (Salcesonik), Móżdzek w Kokilce,
              i tak dalej.
              Nic się nie marnuje: skóra na buty i kurtki.

              Przechodząc do Kiszki:
              5. Bebechy Zwierzątka myjesz.
              6. Wszystko inne co pozostało ze Zwierzątka
              przepuszczas przez maszynkę, dodajesz przyprawy,
              glutaminian i benzoesan sodu, aromat syntetyczny
              Identyczny z Naturalnym i inne smakowitości. Mieszasz.
              Uzyskaną masą napychasz te bebechy i gotujesz. TO JEST
              Właśnie KISZKA!! PYCHA!

              I wierz mi NINNA, że w zakresie Mordowania i
              traktowania Szacownych Zwłok POST MORTEM tknąłem
              jedynie wierzchołka góry lodowej. Istny BEZLIK
              sposobów, metod i receptur. Jest na ten temat bogata
              literatura kryminalna, dla niepoznaki zwana 'książkami
              kucharskimi'.

              Kiszka II:
              Wielce skoligacony ród szlachecki na Litwie w XVII
              wieku.
              Z "Potopu": Janusz i Bogusław Radziwiłłowie rozmawiają
              o Kmicicu.
              "to naprawdę nasz krewny?"
              "Kiszków naprawdę krewny, a przez Kiszków i nasz".
              • ninna Re: Chanson d'amour ra ta-ta-taaaa 05.12.01, 20:19
                No to teraz wiem juz duzo, Chris-inrorbator-BTO. Wytlumaczyles mi mase. Dzieki.
                A ta kiszka brzmi raczej ochydnie... :oP

                • chrisbto Re: Chanson d'amour ra ta-ta-taaaa 05.12.01, 20:54
                  ninna napisał(a):

                  > No to teraz wiem juz duzo, Chris-inrorbator-BTO.

                  NINNA, przez tego 'inrorbatora' wychędożyłem
                  przed chwilą wyszukiwarkami Cały Świat. I nic.
                  Na Allaha! (jak mawiał nasz Wielki Obecnie Nieobecny),
                  to piękne słówko jest LEPSZE NIŻ WSZYSTKIE KISZKI razem
                  wzięte! co TO JEST inrorbator?? Pa Svenska?
                  Czy jest też outrorbator, exrorbator i midrorbator.

                  Jakie piękne derywaty:
                  Rorbatorować - w skrócie rorbacić.
                  Facet co rorbatuje - rorbociarz, kobieta - rorbociarka
                  albo rorbotnica.
                  Młody na nauce zawodu r. - rorbonak.
                  Automat do r. - rorbot.
                  Komputer jw. - rorputer.
                  Przyrząd kuchenny - rorbotarka.
                  Przekleństwo - o rorba!
                  Ja cię rorbotaruję!
                  Zapraszam do dalszej zabawy.
                  ChrisBTO
                  • zamek Re: Chanson d'amour ra ta-ta-taaaa 05.12.01, 23:57
                    Chris, poczytaj koniecznie "Kongres futurologiczny" Lema. Pięknie podajesz!!!
                    Tylko żeby Ci się od tego żaden interferent w mieszkadle nie zalągł, bo
                    będziesz miał zepsuter!!!
                    Pozdrowienia spod kwadratowej tęczy :]
                    • Gość: ChrisBTO Re: Chanson d'amour ra ta-ta-taaaa IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 06.12.01, 01:50
                      zamek napisał(a):

                      > Chris, poczytaj koniecznie "Kongres futurologiczny" Lema.
                      Nie muszę czytać, ja całego Lema umiem na pamięć jak - za przeproszeniem - xsiadz brewiarz:
                      "Jam jest robot młody, nie boje się wody, bo gdzie woda to ja hyc, bie boję się nic a nic"

                      Sam widzę jak STRASZLIWIE jestem zainspirowany przez tego Pana. Niech żyje jeszcze ze trzy lata i
                      niech prostata będzie dlań łagodna! (teść jest w tym samym wieku, wiem co tyka struszków).
                      Dzięki za dobre słowo.
                      ChrisBTO
                  • ninna Re: Chanson d'amour ra ta-ta-taaaa 06.12.01, 09:15
                    chrisbto napisał(a):
                    > NINNA, przez tego 'inrorbatora' wychędożyłem
                    > przed chwilą wyszukiwarkami Cały Świat. I nic.

                    Sorry, ale nie moge sie powstrzymac od rechotu, a przeciez siedze w pracy i
                    udaje, ze pracuje....

                    Oj Christ-biedny-BTO. Ale narozrabialam. To dziwne bardzo slowo to po prostu
                    dziwne bledy. To bledy "wystukane". Dwa razy stuknelam nie te literki wyszlo "r"
                    zamiast "f" i "b" zamiast "m". Cos musialo mi sie z glowa porobic. Slowko
                    bylo "informator". No coz, ale przynajmniej wygladalo przez krotki czas, jakbym
                    znala slowko ktorego ty nie znasz, co wlasciwie jest dla mnie nie mozliwe, gdy
                    chodzi o Polski. :o) A, ze widze, ze ty lubisz gimnastykowac te szare, to chyba
                    nie ma problemu... :o)

                    pozdrowka
                    NINNA
    • cumella Re: Chanson d'amour ra ta-ta-taaaa 06.12.01, 10:14
      chrisbto napisał(a):

      > Nie mogę pisać na forum, bo muszę pracować na chleb i
      > kiszkę.

      I skąd ja to znam?


      > Że tytuł bez związku?
      > Taaaa .. ale za to jak przyciąga uwagę..

      I udało Ci się!!! :)))

      > Uściski
      > Chris-lurking-everyday-BTO

      Pozdrawiam Cię serdecznie, cumella
    • Gość: kasia Re: Chanson d'amour ra ta-ta-taaaa IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.01, 19:43
      Caly watek-pyszny.
      Przerob na takie watki reszte swej wiedzy kulinarnej-bo to bardzo smaczne w
      czytaniu.Uklonki-K

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka