Gość: Absynt
IP: *.toya.net.pl
27.06.07, 03:23
3. Po sąsiedzku nie ominęłabym Manufaktury. To jednak ważne i dziś tętniące
życiem miejsce. Manufaktura robi wrażenie, nawet jeśli można by się przyczepić
do szczegółów i dekoracyjności niektórych rozwiązań. Na przykładzie starych
fabryk Poznańskiego opowiedziałabym gościom o rozwoju przemysłowej Łodzi i
ewolucji jednego z największych łódzkich biznesów. Manufaktura to także dobre
miejsce, by zrobić zakupy i zaopatrzyć się w pamiątki z Łodzi (nawiasem
mówiąc, czy powstał tam już jakiś sklepik z łódzkimi gadżetami, aż się prosi...).
dżizus...no pewnie że ważne...hehe...szczegóły i dekoracyjność??? nie tu leży
problem. problem leży w całym założeniu urbanistycznym które ktoś wymóżdżył
robiąc to ustrojstwo. TO miejsce jest tylko dla tego popularne, bo miasto nie
ma do zaoferowania wartościowych przestrzeni publicznych, gdzie przyjemnie by
się spacerowało, spędzało czas. nikt nie siedzi w parku helenów czy w parku
śledzia. mało kto spędza czas na starym rynku...piotrkowska: ile razy trzeba
ją obchodzić jeszcze żeby zachować w swej świadomości to że mieszka się w
mieście a nie w konglomeracie jakichś struktur których wartość miejska jest
mizerna ( w najlepszym razie ). Ile razy można chodzić do palmiarni? ile razy
można iść do botanika gdzie wieje nudą. ( o zoo nie wspominam ). Miasto nic
nie oferuje. w takiej sytuacji insynuowanie że Manufaktura jest fajna, bo jak
się nie ma co się lubi to trzeba łazić na wygon przed sklepem żeby zobaczyć
czystą piaskownicę i inne pseudoatrakcje, no to sorry!