Dodaj do ulubionych

Grubi lekarze i upasione pielęgniarki - głodują!

08.07.07, 16:03
Jestem wzruszony i łzy mi się kręcą w oczach gdy widzę w TV wymizerniałe buzie
głodujących lekarzy i pielęgniarek. Nie dość, że los ich nie oszczędza w
codziennym życiu - chodzą po śmietnikach wybierając resztki na kolacje,
przyjmują 500 pacjentów na godzinę, pracują za 1200 zł rocznie i muszą płacić
aż 2000 zeta za parking dla ich nowiusieńkiej fury. Wszystko to skandal. Zle
się dzieje w państwie naszym skoro lekarz wzgardza już nawet kopertą a
pielęgniarka dostaną właśnie kawą czy czekoladkami, by protestować w walce o
dobro szerokopojętego ogółu. Mam tylko nadzieję, że bidusie nie wychudzą się
zbytnio bo będą musieli kupować nowe ubrania, a wszyst wiedzą z czyich kopert
to będzie...
Obserwuj wątek
    • coronella Re: Grubi lekarze i upasione pielęgniarki - głodu 08.07.07, 16:20
      mnie tez cholera bierze,
      mam dziecko chore na astmę
      5 razy byłam w sszpitalu zebrząc o to by ją zbadali, wypisali nowe recepty- nie przyjęli
      poszłam prywatnie, dwie wizyty po 100 zł
      leki pełnopłatne, nie zrozumiałam dlaczego, ale tez cos związane ze strajkiem- 380 zł
      badania- 150 zł

      ja nawet 1200 zł miesiecznie nie mam, bo matkom wychowującym dzieci nic sie nie płaci.
      chora sytuacja.
      • cedryk2006 Re: Grubi lekarze i upasione pielęgniarki - głodu 08.07.07, 16:24
        a oni tylko ciągle zagarniają do siebie. prawda jest taka ze przez lata się
        rozbestwili. Przez lata dostawali czekoladki, kawki, kopertki aż doszli do tego
        ze bez kopertki ani rusz. Płacisz ZUS a mimo to musisz robić badania prywatnie.
        Swoją drogą wielka szkoda, że płacą im za strajkowanie. Jakby nie dostali kilku
        pensji nic by im się nie stało.
        • anka5515 Re: Grubi lekarze i upasione pielęgniarki - głodu 09.07.07, 01:45
          Nikt za okres strajków nie płaci.
      • leslaw_m Re: Grubi lekarze i upasione pielęgniarki - głodu 09.07.07, 18:55
        a najlepszy bajer polega na tym,ze lekarze są po to,zeby leczyć twoje dziecko.
        z akcentem na "leczyć" bo w żadnym przypadku nie chodzi o wyleczenie,ale o
        samo leczenie właśnie.
        zapisują kolejne najnowszej generacji wziewne sterydziki i antyhistaminki i
        mają nadzieję,ze twój mały pacjent pozostanie klientem ich zaprzyjażnionej
        firmy farmaceutycznej na długie długie lata,nawet jak na receptę dostaniesz lek
        za 1 pln, to resztę i tak państwo dopłaci,i ani firma ani lekarz nie zbiednieją.
        miłego wieczoru.
    • aaa202 Zosia i Kuba 08.07.07, 16:31
      z prowincjonalnego szpitala w Leśnej Górze mają dwukondygnacyjny dom, dwa
      samochody i gosposię! Ani Kuba ani tym bardziej Zosia nigdy nie wzięli koperty.
      Coś mi tu nie gra...
      Co prawda Zosia sprawia wrażenie wynędzniałej, ale to pewno zmęczenie
      dodatkowymi dyżurami.
      • cedryk2006 Re: Zosia i Kuba 08.07.07, 16:36
        No dobrze. To weźmy może bardzo reprezentatywny serial medyczny jakim jest KLAN
        i przypadek tzw. "dra Lubicza" Zresztą można powiedzieć, że większość
        napotkanych przeze mnie lekarzy to tacy Lubicze. Dużo platkują, dużo piją kawy i
        herbaty, jeżdzą wielki zachodnim samochodem, mają wielki dom i remontują sobie
        pałacyk a do tego nikt nigdy nie widział ich przy pracy, za to jest dużo na ten
        temat legend ;-)
        • aaa202 Dr Lubicz ma własną klinikę, o ile pamiętam. 08.07.07, 16:41
          A bardzo chudzi Zosia i Kuba "robią na państwowym".

      • banita82 Re: Zosia i Kuba 08.07.07, 16:41
        aaa202 napisała:
        ....mają dwukondygnacyjny dom......
        dom podobno zostawil Kubie tata ktory wyjechalza ocean na saksy i tam mu sie
        zmarlo,gosposia tez podobno odziedziczona.
        .....Co prawda Zosia sprawia wrażenie wynędzniałej......
        Zosia jest jak wypluta po tancach z gwiazda Maserakiem z ktorym podobno tez ma
        cos dziedziczyc
        • aaa202 A właśnie, dom po tacie, 08.07.07, 16:44
          samochody stare, gosposia zaś rekrutuje się z relegowanej z własnej wioski
          chłopki, która o morgi nie zabiegała.
          • nett1980 Re: A właśnie, dom po tacie, 08.07.07, 17:14
            aaa202 napisała:

            (...) gosposia zaś rekrutuje się z relegowanej z własnej wioski
            > chłopki, która o morgi nie zabiegała.
            Mowily tez niektore ,ze ukrzywdzic sie nie dadza ,a ta jednak dala rade
            dokuczyc i chlopa nie jednego odbila.A ze na gnoju wyrelegowali ...
            • aaa202 Ministrowi Relidze los w postaci choroby dał mu 08.07.07, 17:29
              unikatową szansę odejścia z twarzą, zanim zostanie relegowany (na gnoju).

              A czy doktor Latoszek spasie się jak stary Zybert?

              Pytam, bo jestem wielbicielką doktora Latoszka.



              • aron2004 Re: Ministrowi Relidze los w postaci choroby dał 09.07.07, 06:55
                wziąć ich do wojska, przeczołgac na poligonie, to schudną.
    • nakole Re: Grubi lekarze i upasione pielęgniarki - głodu 08.07.07, 21:07
      ...bardzo znajomy styl lamentowania...to klon?
      Jak nie z lewej to z prawej?

      Może po to głodują, aby schudnąć?
    • jawlodek Re: Grubi lekarze i upasione pielęgniarki - głodu 09.07.07, 19:13
      Co to za głodówka.Widać lekarze i pielęgniarki są słabego zdrowia, bo po
      tygodniu głodowania idą na hojnie wystawiane przez kolegów lekarzy zwolnienia za
      które płaci ZUS, a powinny być traktowane jako wyłudzenie i ścigane przez
      prokuraturę.
    • keridwen wiesz cedryk... 09.07.07, 23:14
      glupi jestes.
      akurat tak sie sklada, ze i w rodzinie i wsrod znajomych mam kilku pracownikow sluzby zdrowia... nie chcialbys tak zapieprzac w szpitalu za 800 zl...
      kiedy ty masz sezon ogorkowo - urlopowy, swieta, etc. oni zmieniaja baseniki, wymieniaja wenflony, podnosza chorych, co na lozko wejsc samodzielnie nie moga.
      owszem, jest to powolanie, ale umowmy sie, po oplaceniu miesiecznych rachunkow zostaje 250-300 zl. i o to glownie chodzi.. o godne zycie, a nie wyliczanie, czy aby starczy do pierwszego, kiedy pojdzie sie do fryzjera czy do kina.
      • nakole ...o, właśnie... 09.07.07, 23:22
        ...tu Cedryk pisze jak baaardzo się nudzi:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=65566564
        ...może, aby przerwać nudę zostałby na trochę wolontariuszem np. na oddziale
        opieki paliatywnej albo internie. To mogłoby być dla niego wstrząsajce i
        pouczające doświadczenie.
      • trooly Re: wiesz cedryk... 10.07.07, 09:43
        To dla odmiany trzy tysiaki na start. Dziewczyno, trochę lat już pracuję,
        zarabiałem bardzo dużo i bardzo mało, poznałem różnych ludzi ale przesady nie
        lubię. Wiem jakiej wysokości są świadczenia emerytalne moich rodziców, którym
        los nie dał samego słońca, a uczciwie pracowali. Kup lekarstwa na zwykłą
        starość, gdy emeryturka 750 PLN. Co z nimi, mają też protestować. Gdy kraj
        wychodzi na prostą zaczynają się schody, życie. Pamiętasz jak żyłaś 10 lat temu?
        • cedryk2006 Właśnie! 10.07.07, 15:51
          Ledwo coś drgnęło i to głównie dlatego że sporo osób wyjechało do UK a PL weszła
          do UE. Zamiast zainwestować pieniądze w coś co by przynosiło zyski na następne
          lata - nie. Oni chcą mieć $ tu i teraz. Każdy chce a akurat lekarze, mówcie co
          chcecie, nie są w moim odczuciu grupą społeczną której się źle wiedzie. TYlu
          jest chętnych by zostać lekarzem i to niby dla idei ? Nie. Tam są pieniądze i
          trzeba zacząć mówić po imieniu. Lekarze się bogacą nie na pensjach tylko na
          łapówkach, na odsyłaniu pacjentów NFZ do prywatnych gabinetów na badania czy
          konsultacje. Tu nie podwyżka jest potrzebna, bo założe się że honorowi lekarze
          wcale by nie zrezygnowali z kasy na lewo. Tu trzeba reformy, która ten
          patologiczny system zmieni.

          Co do pielęgniarek, to wydaje mi się, że tez przeginamy. Pielęgniarka ani nie
          leczy, ani ratuje życia, ( z nielicznymi wyjątkami) Najogólniej rzecz bioorąc
          stopień skomplikowania ich czynności jest znikomy. To praca fizyczna, tak jak
          zamiatanie czy opróżnianie kosza z taką różnicą że od pielęgniarki w teorii
          wymaga się by była miła i do rany przyłóż, ale przewijanie, dawanie leków, czy
          robiebie zastrzyków, pobieranie krwi, to wszystkie zajęcia przeciętnej
          pielęgniarki. (nie mowie o tych co asystuyją w czasie operacji)

          To na ile mamy wycenić ich pracę? 2000? Za co? Na dobrą sprawę możnaby robić
          zasadnicze szkoły pielęgniarskie i też by było dobrze. Więc ja rozumiem że mamy
          sentyment do pielęgniarek ale zachowajmy proporcje.
      • cedryk2006 Taaa 10.07.07, 15:42
        Tylko dlatego że twoja rodzina pracuje w służbie zdrowia, mój krytyczny pogląd
        jest głupi ? Ciekawe ujęcie. Owszem salowe może i pracują, chyba najciężej z tej
        całej służby zdrowia, ale dziwnym trafem ilekroć mam do czynienia ze szpitalem
        sytuacja jest ta sama. Banda pielęgniarek siedzi i pije kawe pogryzając łapówką
        w postaci czekoladek. Pacjenci leżą za to w zasikanej pościeli i ciuchach o ile
        nie mają rodziny, która ich przewinie, nakarmi etc.

        Ja dziękuję za taką pomoc. Gdybym widział, że w służbie zdrowia jest wszystko
        ok, że lekarze leczą a nie odsyłają do swojej prywatnej praktyki, albo że
        pielęgniarki zajmują się pacjentem a nie sobą - owszem dałbym dużą podwyżkę, ale
        za dużo już widziałem i wydaje mi się to zbyt dużym bagnem żebym był w stanie
        powiedzieć, że im się coś należy. Kradną, lenią się, wyciągają bez przerwy łapę.
        Słowem - ROZBESTWILI SIĘ i to do tego stopnia że w społeczeństwie po prostu
        przyjęło się że lekarz to łapówkarz a pielęgniarka wpierdziela czekoladki. To
        chyba nie jest moja wina, że taki jest odbiór społeczny, skąd to się wzięło -
        zastanawiałeś/aś się ?
        • lionne7 Powiedz mi GDZIE 11.07.07, 16:18
          na którym oddziale w którym szpitalu, bo jakos ci nie wierzę...

          > Pacjenci leżą za to w zasikanej pościeli i ciuchach o ile
          > nie mają rodziny, która ich przewinie, nakarmi etc.

          > za dużo już widziałem i wydaje mi się to zbyt dużym bagnem żebym był w stanie
          > powiedzieć, że im się coś należy. Kradną, lenią się, wyciągają bez przerwy
          łapę
          • cedryk2006 Proszę Cię bardzo. 11.07.07, 16:41
            np. mój dziadek. Traf chciał, że karetka zabrała go z Ozorkowa. Zawiozła go do
            szpitala w Łęczycy. Pięknt budynek. Odnowiony. Poszło na to kupa kasy. STan
            dziadka był tak poważny, że nie można było go przetransportować do Łodzi. Moja
            ciotka jeździła tam codziennie i zajmowała się dziadkiem. Gdyby tego nie robiła,
            dziadek byłby w stanie w jakim znajdował się pacjent na sąsiednim łóżku. Leżał
            wiecznie zasikany, w odchodach. Doszło do tego, że leżał tylko w samej koszuli,
            bez spodni. Facet był niemową. WYdawał przerażające dzwięki a ja ilekroć tam
            byłem, leciałem do pielęgniarek by mu zmieniły pościel, zmieniły ubranie,
            cokolwiek. BYłem też kilka razyw sprawie dziadka. Zawsze wyglądało wszystko tak
            sama : 2 pielęgniarki, lekarz może ktoś jescze, kawusia, cukiereczki, śmichy
            hihy. Wielce obrażone państwo, że w ogóle ktoś smie przerywać. CO do dziadka nie
            wiem czy w ogole na moich oczach ktoś mu z personelu pomogł, co do tego niemego
            faceta wiem na bank, że nikt mu nie zechciał łaskawie zmienić poscieli, czy
            pampersa. (Kiedyś pampersa miał tak długo, że się wręcz przelewało)

            2 sytuacja. WAM, choć nie mogę powiedzieć - tu było jak dzień do nocy. Panie
            przychodziły, ale trzeba było iść i stać w dyżórce tak długo, aż którąś ruszy
            sumienie. (to bylo 5 lat temu mam nadzieje, że się sytacja zmieniła)

            Jak widzisz, nie powtarzam utartych sloganów, ja na serio miałem do czynienia z
            takimi sytuacjami i dla mnie to jest 100% zetknięć ze szpitalem. Jak mam mówić
            inaczej skoro sam tego doświadczyłem ?

            CO do lekarzy w przychodniach : Laryngolog na wamie powiedział mi żebym, jadł
            cukierki ICE (takie ze spożywczego) to może mi katar przejdzie a w ogóle był
            strasznie niepocieszony, że nie może uskutecnziać plotów z koleżanką. Inne
            przykłady - mialem kilka guzków na udzie. Rok. ROK. je leczyli jakimiś maściami,
            jak jedna nie pomoże to może inna pomoże. Aż po roku poszedłem do prywatnego
            lekarza i zrobiłem biopsje. Okazało się że to takie rakowe guzki, (nie wdajac
            się w szczegóy) Tak się leczy? Metodą prób i błędów ?

            Jestem głęboko rozczarowany taką służbą zdrowia. Lekceważeniem i ciągłym
            wyłudzaniem keszu w postaci kopertek, kawek, bombonierek etc.
            • lionne7 Re: Proszę Cię bardzo. 11.07.07, 18:23
              Już to kiedyś pisałam, że dziwnym trafem ciebie zawsze spotykają jakieś
              nietypowe albo najgorsze sytuacje. Szczerze mówiąc trudno mi uwierzyć w to, że
              nigdy nie spotkało cię nic dobrego ze strony lekarzy, że masz takiego pecha i
              trafiasz na złych ludzi. Te historie, które przytoczyłeś mogą byc prawdziwe (bo
              w każdym zawodzie się znajdzie czarna owca itd.), ale myślę, że są za bardzo
              zsubiektywizowane, tzn. że trochę przesadzasz i wyolbrzymiasz. Wydaje mi się,że
              patrzysz na świat tylko z jednej strony, uwzględniasz tylko 1 punkt widzenia. A
              może spróbuj czasami spojrzeć z innej strony, najlepiej "z kilku stron", czyli
              po prostu OBIEKTYWNIE.

              Ja widziałam taką sytuację: leży na sali babuleńka po udarze, nie ma z nią
              kontaktu. Przychodzi rodzina, ale bardzo rzadko, właściwie tylko syn lub córka,
              a wnuczka czy wnuczek pojawili się tylko raz w niedzielne popołudnie. To co
              rzuciło mi się w oczy to baaardzo długie paznokcie u stóp (wręcz pazury -
              zakrzywione bo juz tak długie). No i czyje to zaniedbanie? Najlepsze było to,
              że rodzina w to niedzielne popołudnie zauważyła paznocie babci (szepcząc z
              zawsytydzeniem), ale nic z tym nie zrobili...

              Inna sytuacja: koleżanka odwiedzała dziadka w szpitalu (też akurat po udarze).
              Był częściowo sparaliżowany, ale minął jakiś czas i mu się polepszyło,
              przechodził rehabilitację. Pewnego dnia usłyszała przypadkiem, że studentki
              pielegniarstwa które miały tam praktyki mówią miedzy sobą co z niej za wnuczka
              skoro nie karmi dziadka. Ty byś pewnie się oburzył i stwierdził, że te
              studentki powinny to zrobić i karmic a wnuczka powinna tylko dotrzymywać
              towarzystwa dziadkowi. Moim zdaniem ani ty ani te praktykantki nie miały racji.
              Po prostu dziadek chciał pokazać wnuczce, że jest z nim coraz lepiej, nie
              chciał czuc się taki niedołężny, wystarczyła mu pomoc przy obiedzie, nie
              całkowite karmienie (przynajmniej wg relacji koleżanki, która zna charakter
              swojego dziadka i tą sytuację;)

              Moim zdaniem NIE WSZYSTKO JEST CZARNE ALBO BIAŁE, są różne odcienie...
              Rozumiem, że ktoś moze nie popierać strajku lekarzy, ale wkurza mnie
              powtarzanie, że lekarze to nieuki, łapówkarze, darmozjady, do wojska z nimi,
              mają wielkie domy i najlepsze auta, lenie, mordercy itd. itp. To nie są
              argumenty...
              • cedryk2006 Oczywiście ... 12.07.07, 12:34
                Jak w każdym środowisku są czarne owcze ale są i niesamowicie oddani ludzie.
                WYdaje mi się jednak że służba zdrowia rozbestwiła się jednak i tylko młodzi jej
                pracownicy, choć niedoświadczeni wykazują jakieś odruchy normalności. STarzy
                wyjadacze ciągną pod siebie i raczej zastanawiają się co by zrobić by się nie
                narobić i zarobić. Może przesladuje mnie pech, ale na serio nie mialem do
                czynienia jeszcze z porządnym lekarzem. Jeżeli już to albo mu płaciłem za
                wizytę, albo był bardzo młody (w POZ) Reszta najchętniej by mnie odesłała w
                cholere i się mną nie zajmowała. CO poradzę.

                Co do obiektywizmu - ani ja ani ty nie jesteśmy obiektywni. To jest efemeryda.
                MOżemy być tylko mniej czy bardziej subiektywni. TYlko tyle. Ty widzisz swój pkt
                widzenia, ja swój. Tak długo będzie źle, jak długo ty nie chcesz pochylić się
                nad moimi wątpliwościami a ja nad twoimi problemami.
            • mlusca Re: Proszę Cię bardzo. 12.07.07, 21:01
              Cedryk2006 ma rację.Ja też to widzę.Rehabilitantki,pielęgniarki ,mam często
              wrażenie,że przychodzą do pracy tylko w celach towarzyskich.Rehabilitanyki w
              szpitalu podwieszą pacjenta i wychodzą do swojego pokoiku/na stole dary od
              wdzięcznych pacjentów-obowiązkowe,bo ludzie myslą,że tak trzeba,że inaczej nie
              wypada/.Podczas 15 minut cwiczen sznurki obluzują się ,aparat przestanie
              działaćitd.a ich nie ma,nie dlatego,że mają tyle pracy/jak same mówią/.Siedzą
              tam u siebie i plotkują.Wielokrotnie widziałem,jak przyimowały reklamówki z
              darami od pacjentów,nigdy się nawet nie krygowały,a wręcz
              przeciwnie ,podkreslały,że w samą porę,bo już się konczyły zapasy.Pielęgniarki
              zwyke nie dostają pieniędzy tylko kawki ,czekoladki itd.Lekarze biorą
              wszystko,ale najlepiej pieniądze,nie cieszą ich tanie koniaki cytuję-''przecież
              nie będę w nich nóg moczył''.
        • lionne7 Ciekawe kto im daje te czekoladki??? 11.07.07, 16:40
          cedryk2006 napisał:


          > Banda pielęgniarek siedzi i pije kawe pogryzając łapówką
          > w postaci czekoladek.




          > Ja dziękuję za taką pomoc.

          Podziękujesz w odpowiednim momencie.
          Nie życze Ci choroby, ale gdybyś sie przyjrzał z bliska jak wygląda praca w
          szpitalu to jestem pewna, że zmieniłbyś zdanie.
          A może faktycznie, jak napisał ktos wyżej, jakis wolontariat na oddziale by ci
          się przydał. Przynajmniej wiedziałbys o czym mówisz...
          • cedryk2006 Jakbym nie widział, to bym nie pisał. 11.07.07, 16:44
            Od dziecka, każdy kontakt ze szpitalem to był niekończący się korowód czekoladek
            i innych takich. Panie niby takie same, ale jakieś milsze zawsze po tym były. I
            jakoś nie widziałem nigdy, żeby ktoś się garnął do roboty. Przykro mi. Nie mam
            dobrych doświadczeń.
            • lionne7 Re: Jakbym nie widział, to bym nie pisał. 11.07.07, 17:45
              Z tego co wiem to ludzie dają czekoladki gdy wychodzą ze szpitala, bo w ten
              sposób chcą podziękować za opiekę (tak jak napiwek dla kelnera - on dostaje
              swoją pensję, ale to jest osobiste podziękowanie).
              Tak, są ludzie, którzy z własnej woli chcą podziekować personelowi med. i na
              dodatek uważają, że byli pod dobrą opieką!

              Są też osoby, które są innego zdania - może mieli pecha i trafili na tych mniej
              sympatycznych (ludzie są różni - w zawodach med. też).
            • nakole Re: Jakbym nie widział, to bym nie pisał. 12.07.07, 17:06
              To po cholerę Ty albo Twoi bliscy wciskali te czekoladki. Ktoś tego żądał? Na
              pewno nie. Teraz nie lamentuj i nie wymyślaj jaki to cierpiący i poniżany
              jesteś. Sam jesteś umoczony w dziękowniki więc mógłbyś się nie odzywać znudzony
              mądralo.
              • vazz Re: Jakbym nie widział, to bym nie pisał. 17.07.07, 12:10
                Chyba nie spotkałeś pielegniarki ,która oczekiwała
                odpowiedniego "zmotywowania",a tego nie otrzymała ;), szczesciaz z ciebie.
        • nakole Re: Taaa 11.07.07, 19:31
          ...sam jesteś rozbestwionym przez nude dziciakiem. Idź popracuj w szpitalu, a
          potem smęć te powieśći w odcinkach.
          • trooly Re: Taaa 13.07.07, 07:32
            Tak myślę, że dobrze Wam zrobi wyjazd w góry.
      • tempus Re: wiesz cedryk... 14.09.07, 12:46
        glupi jestes.
        akurat tak sie sklada, ze i w rodzinie i wsrod znajomych mam kilku pracownikow sluzby zdrowia... nie chcialbys tak zapieprzac w szpitalu za 800 zl...

        To niech wypier... na księżyc albo za granicę.

        kiedy ty masz sezon ogorkowo - urlopowy, swieta, etc. oni zmieniaja baseniki, wymieniaja wenflony, podnosza chorych, co na lozko wejsc samodzielnie nie moga.

        Moja odpowiedź - j/w

        owszem, jest to powolanie, ale umowmy sie, po oplaceniu miesiecznych rachunkow zostaje 250-300 zl. i o to glownie chodzi.. o godne zycie, a nie wyliczanie, czy aby starczy do pierwszego, kiedy pojdzie sie do fryzjera czy do kina.

        A co to jest to powołanie??? Osłabiasz mnie.,
        Może powinni je zmienic??? ILE LUDZI PRACUJĄCYCH W POLSCE ZARABIA GROSZE????????????????????????? jAK SIE KOMUŚ NIE PODOBA, NIECH NASTEPNY RAZ NIE GŁOSUJE NA ŚWIRÓW. Albo niech wyjeżdża z tego zapyziałego kraikui jak ja...
    • sailor_man Re: Nie bądźmy egoistami ... 09.07.07, 23:48
      Wszyscy narzekają na służbę zdrowia, bo strajkuje ... ale zapominamy o tym, że w
      naszym kraju nie da się poprosić o NALEŻNE podwyżki. Dopóki nie użyje się
      drastycznych środków, rząd NIGDY nie spełni próśb i potrzeb pracowników Służby
      zdrowia. Oczywiście nie jestem zwolennikiem tego aby uderzało to w Nas
      obywateli, ale ja pracując w prywatnej firmie wiem za co pracuję, a jeśli
      pracodawca nie spełnia moich oczekiwań to zmieniam firmę. Niestety lekarze są
      skazani na państwową pensję i pozostają bez wyjścia.
      Zamiast obwiniać ludzi, którzy chcą tylko godnie zarabiać i tym samym godnie
      żyć, powinniśmy solidarnie ZMUSIĆ ludzi którzy rządzą naszym krajem aby
      rozpoczęli prace związane z reformą CAŁEJ służby zdrowia ... nie tylko pensji
      ale również całej ochrony obywateli. Powinien być to projekt opracowany przez
      rzeszę specjalistów, z przewidzianym planem wdrożenia przez kilka bądź nawet
      kilkanaście lat. Projekt taki powinien być w jak najmniejszym stopniu
      odizolowany od ekip rządzących, tak aby nie zmieniał się o 180stopni po zmianie
      władzy.
      Wierzcie mi, że praca po tylu latach studiów i ciężkiej nauki, za kwotę
      800-1100zł nie ma nic wspólnego z uczuciem spełnienia finansowego. Ale zawsze
      pozostaje przysięga Hipokratesa ... i zamiłowanie do zawodu. Gdyby nie ta
      przysięga, pewnie już dawno nie mieli byśmy nikogo w służbie zdrowia
      • trooly Re: Nie bądźmy egoistami ... 10.07.07, 08:41
        Smutek mnie dopadł, z jednej strony butelkowa pogoda z drugiej olbrzymi zapał
        służb medycznych, zapał do lepszego, sokojniejszego ustawienia się na przyszłe
        wakacje. Zastanawia mnie, czy kobiety oczekujace na rozwiązania ciąż oraz
        czekajace na własne narodziny dzieci będą w przyszłości zapisywane do rejestru
        osób represjonowanych. Z całą pewnością trwające protesty oddziaływują na stan
        zdrowotny wspomnianych. Każda pielęgniarka, każdy lekarz posiadali wiedzę jaką
        wybieraja pracę, znali realia ale, stosowną przysięgi składali / wspomina
        sailor_man/. Na świat jednak się nie prosili, nie wiedzieli co ich czeka,
        podobnie jak obecnie oczekujace na narodziny dzieci. Wybór ścieżki zawodowej to
        już ich decyzja, trudno w tym temacie obciążać rodziców, choć i tak bywa.
        Sailor_man napisał, że w naszym kraju nie da się poprosić o NALEŻNE podwyżki,
        jeszcze dodajac że lekarze są skazani na państwową pensję i pozostają bez
        wyjścia. Chyba jestem nadal mieszkańcem planety Ziemia, skoro tak jest to
        twierdzę że przywołane przemyślenia są z innej planety. Nie bądżmy egoistami,
        tu moja zgoda. Od miesiąca zbieram zioła i czytam poradniki medyczne, ucz się i
        TY czytelniku - sztuki uprawiania polityki.
      • lionne7 SZ nie może naprawdę zastrajkować i odejść od łóże 11.07.07, 16:32
        > Wszyscy narzekają na służbę zdrowia, bo strajkuje ... ale zapominamy o tym,
        że
        > w
        > naszym kraju nie da się poprosić o NALEŻNE podwyżki. Dopóki nie użyje się
        > drastycznych środków, rząd NIGDY nie spełni próśb i potrzeb pracowników Służby
        > zdrowia.

        Zgadzam się. Niestety w przypadku służby zdrowia jest tak, że nigdy strajk nie
        będzie 100%-owym strajkiem. Nigdy personel medyczny nie odejdzie od łóżek. To
        co teraz się dzieje i tak jest wystarczająco uciążliwe, ale niestety dla
        pacjentów, a rząd się tym w ogóle nie przejmuje...

        Sytuacja jest krytyczna, ale rząd próbuje zwalać wine na SZ i jak zwykle
        ukazywać tę całą sytucję w całkowicie odwróconych kolorach.
        • cedryk2006 Żeby odejść od łóżka, trzeba najpierw przy nim być 11.07.07, 16:48
          j.w.
          • lionne7 No i są 11.07.07, 17:27
            To okreslenie : "odejść od łóżek" jest nadużywane. Przecież nikt nie zostawił
            leżącego w szpitalu - byłoby już wiele zgonów.

            Przejdź się na oddziały chirurgii, ortopedii i inne tego typu - tam nie widać
            strajku mimo że oddziały sa oflagowane (jest dużo pacjentów - może nie leżą na
            korytarzach, ale nikt nie odmówi pomocy np. ofiarom wypadków; jest personel
            medyczny - nie tylko lekarz dyżurny i 2 pielęgniarki). Na mniej "inwazyjnych"
            oddziałach, gdzie leczenie trwa dłużej a nie jest niezbedne w tej chwili
            pacjentów jest mniej ale też są i NA PEWNO nie są pozostawieni sami sobie.
            Oczywiscie sytuacja jest krytyczna - są oddziały zamykane bo brakuje personelu
            i pacjenci muszą jechać/być przyjęci w innym szpitalu - to nie są komfortowe
            warunki ani dla pacjentów ani dla personelu med. ALE W JAKI INNY SPOSÓB SZ MOŻE
            WALCZYĆ O POPRAWĘ SYTUACJI? Cokolwiek by nie zrobili to uderzy w pacjentów
            (zresztą z większością zawodów tak jest - gdyby piekarze strajkowali nie
            mielibyśmy chleba; oczywiście strajk SZ jest zdecydowanie bardziej dokuczliwy).

            Ja się na tym nie znam, ale jesli chodzi o sprawę niewypisywnia nr PESEL na
            receptach - słyszałam że taki obowiązek wszedł w życie chyba od 1.07, a więc
            wczesniej lekarze nie wpisywali PESELu, a pacjenci kupowali leki w części
            refundowane. Gdy zapis wszedł życie i lekarze postanowili w ramach protestu nie
            wpisywać PESELu (byłoby to dotkliwe dla administracji), okazało się że nagle
            pacjenci będą musieli całkowicie płacić za leki z takiej recepty bo NFZ nie
            zwróci kasy aptekom... No i oczywiście to wina lekarzy że pacjenci mieli płacić
            więcej za leki, znowu lekarze przeciwko pacjentom... DA SIE W OGÓLE
            PRZEPROWADZIĆ STRAJK KTÓRY NIE BĘDZIE DOTKILIWY DLA ZWYKŁYCH LUDZI?
            • kzet69 Re: No i są 12.07.07, 17:46
              z tymi peslami to jest troszke inna sprawa rząd wydając to rozporządzenie
              ZMUSZA lekarzy do łamania ustawy o ochronie danych osobowych a poza tym nikt
              nam nie płaci za kolejny obowiązek który służy tylko władzom a to przez to że
              od 15 lat nie potrafią zinformatyzowac opieki zdrowotnej...
              ps. odnoszę wrażenie że z cedrykiem nie warto dyskutowac to rozpieszczony
              dzieciak który jak sam napisał nudzi się bo nie jedzie na wakacje, może
              rzeczywiście dobrze by mu zrobił woluntariat w jakimś hospicjum...
              • lionne7 Re: No i są 12.07.07, 18:56
                kzet69 napisał:

                > z tymi peslami to jest troszke inna sprawa rząd wydając to rozporządzenie
                > ZMUSZA lekarzy do łamania ustawy o ochronie danych osobowych a poza tym nikt
                > nam nie płaci za kolejny obowiązek który służy tylko władzom a to przez to że
                > od 15 lat nie potrafią zinformatyzowac opieki zdrowotnej...

                No właśnie dlatego pisałam, że nie orientuję się dobrze w tej sprawie;) Ale
                zdziwiło (jeśli w ogóle teraz coś może zdziwić) mnie to, że wcześniej leki z
                recepty bez PESELu były normalnie w jakiejś części refundowane, a teraz
                nagle "nie da się" tego załatwić bez PESELu i cierpi na tym pacjent.


                > ps. odnoszę wrażenie że z cedrykiem nie warto dyskutowac to rozpieszczony
                > dzieciak który jak sam napisał nudzi się bo nie jedzie na wakacje, może
                > rzeczywiście dobrze by mu zrobił woluntariat w jakimś hospicjum...
                Też odnosze takie wrażenie, ale czasami po prostu muszę coś odpisać na te jego
                posty... Ale faktycznie to nie ma raczej sensu, chociaż ostatnie jego
                wypowiedzi są mniej radykalne;)
      • cedryk2006 800-1100 zł dla lekarza to chyba jakiś żart 11.07.07, 16:46
        Skąd się biorą te domy, te auta. Nie widziałęm jeszcze biednego lekarza.
        • lionne7 A młodzi lekarze? 11.07.07, 17:37
          Są lekarze którzy zarabiają dużo, są tacy którzy zarabiają nieźle i tacy którzy
          muszą się utrzymywać z innych źródeł (osobiscie znam takich).
          Problem jest w tym, że płaca za podstawową pracę (np. etat w szpitalu) jest
          naprawdę niska, szczególnie dla młodych lekarzy i żeby starczyło na wszystkie
          opłaty, naukę (obowiązkowe doszkalanie, książki) itd., nie mówiąc o utrzymaniu
          rodziny, trzeba pracowac więcej, brac ddatkowe godziny i etaty w innych
          miejscach. Czy naprawde tak powinno być, że człowiek, który ma bardzo
          odpowiedzialną i wymagającą trafnych decyzji pracę, musi pracować aż tyle żeby
          zarobić na życie swojej rodziny na jakims poziomie (bo on sam ma z zycia
          niewiele - po prostu nie ma czasu, także dla rodziny)?
          • Gość: tempus Re: A młodzi lekarze? IP: *.midd.cable.ntl.com 14.09.07, 12:54
            To niech zoastanie cieciem. będzie miał podobne pieniądze i mniejsze oczekiwania!
      • trooly Re: Nie bądźmy egoistami ... 12.07.07, 13:02
        No z lekka uginają mi się nogi, taki naiwny byłeś. Skoro tak jest źle to co, z
        próżni pojawiają się gabloty i wypasione chałupy lekarzy. Człowieku, czy wiesz
        jak ciężka była praca w zakładach włókienniczych i ile było ludzkiej rozpaczy w
        czasie upadku tego przemysłu. Pewnie, oni też sami wybrali drogę życia. System
        bez wątpienia jest chory, ostatnio byłem u lekarza w jego prywatnej przychodni,
        cóż nie czając się zaprosił mnie na cichą wizytę do szpitala, brrr to jest
        normalne.
    • cedryk2006 chociaż z 2 strony ... 11.07.07, 16:53
      niektóre pielęgniarki i lekareczki są całkiem fajniutkie. A ten niesforny
      fartuszek - to powoduje, że w swoich pryncypialnych wypowiedziach przewiduje
      pewną możliwość ustępstw i polemiki. ;-)
    • nakole Re: Grubi lekarze i upasione pielęgniarki - głodu 11.07.07, 19:29
      Przestań już jęczeć i kiedy będziesz musiał poddać się np. gastro-, albo
      rektoskopii to idź do hydraulika....oni też zajmują się rurami....
      • nowak66 Chciałeś być lekarzem? To jesteś. Bez przymusu. 11.07.07, 22:15
        Po pierwsze:
        Nikt nie zmusza lekarzy i pielęgniarek do pracy za 1200 zł. W Polsce nie ma
        niewolnictwa. Jeżeli uważają, że zarabiają za mało, to niech zmienią zawód.
        Urzędy pracy kierują chętnych na dofinansowywane lub bezpłatne kursy w innych
        zawodach.

        Czym się różni lekarz lub pielęgniarka od pracownika w innym zawodzie? Dlaczego
        jedni ludzie, gdy likwidowano im zakłady pracy musieli się przekwalifikować, a
        lekarze nie mogą?
        Czy to jacyś nadludzie? Wyższa kasta na specjalnych prawach w Polsce?
        Ja sam zmieniałem zawód w swoim życiu 3 razy. Obecnie zarabiam ok 4 tys. zł.

        Po drugie:
        Poważne (nie deklaratoryjne) zajęcie się zwalczaniem korupcji w Polsce przez
        obecny rząd uświadomił lekarzom i pielęgniarkom, za ile pracują.
        Lekarze np. żądają minimalnej pensji 5 tys. zł. Można zatem łatwo obliczyć ile
        do tej pory brali miesięcznie łapówek.
        Skoro zarabiali na jednym etacie 1200 zł, a na dwóch 2400 zł, to zakładając, że
        pracują na 2 etatach z łapówek mieli miesięcznie 2600 zł.

        Dopóki nie było poważnego ścigania łapowników - to nie było strajków.

        Obecnie strajkują tylko po to aby zachować swój poziom życia. Żądają minimalnej
        pensji 5 tys. zł. bo bardzo przestraszyli się aresztowań, kontrolowanych wręczeń
        łapówek itp.
        Perspektywa pracy za 2400 (gołe pensje) jest bardzo stresująca i wcale się nie
        dziwię, że podejmują skrajne formy protestu, typu głodówka.

        Zmienić zawodu nie chcą, pracować za 2 tys. też nie chcą i powstała sytuacja bez
        wyjścia.

        A przecież wybierając zawód lekarza doskonale wiedzieli jakie są pensje lekarzy.
        Że państwo płaci bardzo mało. Że lekarze pracują na 2 etatach.
        I mimo to podjęli studia.
        Do kogo zatem mają pretensje?
        Myśleli, że całe życie będą brać łapówki i nie będzie źle.

        To jest cała prawda o obecnych strajkach lekarzy i pielęgniarek.
        • nakole Re: Chciałeś być lekarzem? To jesteś. Bez przymus 12.07.07, 01:04
          Nie dyskutujmy o łapówkach tylko o poziomie płac. Oczywiście nikt nikogo do
          niczego nie zmusza. Niech wysokiej klasy chirurg okulista zmieni fach, przecież
          może zostać ślusarzem, albo kafelkarzem. O to chodzi?
          Rzą pokazowymi akcjami niczego nie załatwi. Skoro tak bardzo troszczy się o
          obywateli niech zacznie przynajmniej pracować nad prawdziwą reformą ochrony
          zdrowia. Policję i spec służby to każdy idiota potrafi nasłać na każdego jesli
          tylko nimi dysponuje. Rząd osiągnął to co zamierzał. Jak łatwo zmanipulować
          opinię publiczną przykładem jest między innymi Twoj post. Wg propagandy
          rządowej i Ciebie, każdy medyk to łapówkarz. Piękne uproszczenie.
          • nowak66 Re: Chciałeś być lekarzem? To jesteś. Bez przymus 12.07.07, 08:27
            nakole napisał:
            Wg propagandy rządowej i Ciebie, każdy medyk to łapówkarz. Piękne uproszczenie

            Jeżeli uważasz, że nie każdy lekarz to łapówkarz, to proszę, wytłumacz mi co
            kieruje ludźmi, którzy doskonale zdając sobie sprawę,
            - że państwo polskie płaci bardzo mało lekarzom, (wszak nie jest to tajemnicą)
            - że lekarze muszą pracować ponad siły na 1,5 lub 2 etatach (często pisze o tym
            prasa),
            mimo to gremialnie dążą do zdobycia zawodu lekarza, mimo, że studia są bardzo
            ciężkie i kosztowne.

            Czy ty wiedząc, że zarobisz 1200 zł studiowałbyś 6 lat, zdając
            nieprawdopodobnie trudne egzaminy?

            Wytłumaczenia pędu do zawodu lekarza są dwa:
            1. idealistyczna chęć pomagania ludziom (nie oczekując na wynagrodzenie),
            ciesząc się wysokim prestiżem wśród ludzi
            2. kierowanie się rozumowaniem: pensja pensją, a zawsze na boku się dorobi,
            każdy lekarz ma willę i samochód, to i ja będę miał jak dobrze się ustawię (w
            domyśle: będę brał łapówki). Pensja to tylko dodatek do zasadniczych przychodów
            od pacjentów (koperty).

            Pierwsze wytłumaczenie odpada, bo idealistyczny lekarz nie będzie strajkował
            stawiając jako podstawowe żądanie minimum 5 tys. miesięcznie.
            Pozostaje drugie wytłumaczenie.

            I taka jest smutna prawda o polskichj lekarzach.
            • nakole Re: Chciałeś być lekarzem? To jesteś. Bez przymus 12.07.07, 16:59
              Tak. Uważam, że _nie__każdy__lekarz_to_łapówkarz_.

              Jeśli uważasz inaczej to jest to smutne.
              Z tak karkołomną kalkulacją jaką przedstawiłeś powinieneś duuuużo zarobić jako
              ekspert rządowy.

              W każdym środowisku zawodowym są tacy co wyciągają rękę.
            • anka5515 Re: Chciałeś być lekarzem? To jesteś. Bez przymus 13.07.07, 11:28
              W momencie wyboru studiów to faktycznie była "idealistyczna chęć pomagania
              ludziom". Mało kto myslał wtedy o pieniądzach. Poza tym cały czas nam
              powtarzano, że będzie lepiej , że to nie może tak trwać, że jest już szykowana
              reforma itp.
              Po założeniu rodziny , po pojawieniu sie dzieci stwerdziliśmy, że samy
              powołaniem się ich nie wykarmi, że za powołanie nikt nic w sklepie nam nie da,
              nie wynajmie mieszkania.
              Natomiast współczesna młodzież już nie jest tak naiwna - no i ma inne
              możliwości. Oni od razu zakładaja wyjazd za granicę.
          • zue1 Re: Chciałeś być lekarzem? To jesteś. Bez przymus 12.07.07, 12:57
            O ile sie nie mylę to lekarze nie maja podpisanych umów z rzadem ,a z
            dyrektorami szpitali.Tak więc miejscem gdzie mogą negocjować płace to dyrekcja
            placówki która ich zatrudnia. Ustalenia z rządem mogą dotyczyć jedynie poziomu
            finansowania służby zdrowia ,a nie podziału tych pieniędzy (ile na płace ,a
            ile na wzrost świadczeń)
        • aron2004 Re: Chciałeś być lekarzem? To jesteś. Bez przymus 12.07.07, 08:28
          konowały powinni zmienić zawód. A nas będą leczyć górnicy i hutnicy.
      • trooly Re: Grubi lekarze i upasione pielęgniarki - głodu 12.07.07, 13:10
        A kiedy zapali się Twoja chałupka to udasz się do chirurga lub artysty muzyka.
        Może raz kupisz miesięczną porcję lekarstw dla przeciętnego emeryta, który do
        łapki dostaje 800 PLN, a uczciwie tyrał całe życie. Wiesz jak kosztowne są
        choroby wieku starczego?
    • cebrzyk2003 Re: Grubi lekarze i upasione pielęgniarki - głodu 12.07.07, 08:51
      cedryk2006 napisał:

      > Jestem wzruszony i łzy mi się kręcą w oczach...

      Kup krople do oczu. Pomagają. Możesz też wyłupić.
      • trooly Re: Grubi lekarze i upasione pielęgniarki - głodu 12.07.07, 13:16
        Na zaćmę starczą w młodym wieku to i kropelki nie pomagają, lepiej zrób
        oczopląs, chwyć za biały fartuszek i płacząc krzycz wzywając litości. Mnie to
        nie kręci, bywaj.
    • binkaa Re: Grubi lekarze i upasione pielęgniarki - głodu 13.07.07, 11:30
      tak
      ten strajk głodowy to im nawet na dobbre wyjdzie
      wszyscy powinni sobie pogłodowac
      zaoszczędziliby !!

      mam juz dosć lekarzy i pielęgniarek
      niech wszyscy się zwolnia, wyjadą do Anglii - może ich tam w końcu jaki
      terrorysta wybije :) będzie spokój
      • uerbe Re: Grubi lekarze i upasione pielęgniarki - głodu 13.07.07, 21:45
        binkaa napisała:

        > mam juz dosć lekarzy i pielęgniarek
        > niech wszyscy się zwolnia, wyjadą do Anglii - może ich tam w końcu jaki
        > terrorysta wybije :) będzie spokój

        Głupiaś. Na to nasz socjalistyczny, kaczy rząd nigdy nie pozwoli. A to dlatego, że to oznaczałoby w praktyce koniec "bezpłatnej", publicznej służby zdrowia. I brak poparcia "ciemnego ludu".
      • kzet69 Re: Grubi lekarze i upasione pielęgniarki - głodu 13.07.07, 21:52
        a ty zachorujesz i zdechniesz bez pomocy będzie spokój
    • vazz Piguly i konowaly 15.07.07, 14:46
      JAkuslyszalem w tv,ze pielegniara chce 3 000 to spadlem z krzesla, lekarze
      dalej licytuja i chca pensji z UK,zapominajac,ze zyja w Polsce (a niby tacy
      szkoleni)


      Kazdy,ktory ledwo co skonczy medycyne juz chce zarabiac na lapke 5000, no
      suuper tez chcialbym,ale cos za cos,zbyt duzo widzialem i na swojej skórze
      doswiadczylem dzialan "kompetentnych" lekarzy i pielegniareczek.
      Wekszosci lekarzom doradzilbym, DOUCZCIE SIE NIEUKI,a potem żądajcie kasy.

      Po drugie ciagle slysze jak biadolą o odpowiedzialnej pracy haha pokazcie mi
      lekarzy,którzy zapłacili za swoje błędy spowodowane
      nedouczeniem,glupotą,zbytnia wiara w to ze sa nieomylni, pokazcie, prosze.

      Śmiech mnie ogarnał gdy uslyszalem o zamknieciu bialej wiochy,haha piguły na
      wakacje chca jechac i wrócą 17 wrzesnia haha,niech cwaniaki namioty w grudnu
      rozbija ;)

      Zeby bylo jasne, spotkalem kilku dobrych lekarzy m dalbym i nawet 20 000,ale
      90% lekarzy niech wezmie sie do roboty i nauki.
      • ania3223 Piguly i konowaly 15.07.07, 22:37
        Jestem pielęgniarką. Pracuje w jednym z największych szpitali w województwie
        łódzkim. Skończyłam studia pielęgniarskie. Pracuję w zawodzie. Ale już niedługo.
        Mam dosyć wyzwisk, obelg, nieprzespanych nocy, świąt w szpitalu, pijanych żuli z
        rozwalonymi łbami, których poziom alkoholu we krwi przekracza 5 promili, ludzi z
        wypadków, których obrażenia są tak straszne, że wszyscy wiedzą, że ratują trupa.
        Mam dosyć. Ale sama wybrałam ten zawód, z własnego wyboru spędziłam 4600godzin
        na uczelni w ciągu 3 lat, a teraz sama rezygnuje z tego zawodu, bo jedzenie,
        środki czystości itd. kosztują mnie około 500zł, mieszkanie i opłaty 800zł, na
        resztę mnie nie stać. razem z dyżurami świątecznymi i nocami zarabiam 1300zł na
        rękę. Ponieważ inni maja jeszcze mnie, ja nie żałuje siebie. Zmieniam po prostu
        zawód. Wcześniej zajmowałam się importem i księgowością. Skoro w zawodzie, który
        lubię nie mogę zarobić na moje potrzeby, to spróbuje w innym. A wszystkim życzę
        jak najlepszej opieki w szpitalu, przychodni, żłobku, na koloniach...
        Jestem pielęgniarką. Jeszcze przez miesiąc. Na szczęście
        • szprota Otóż to 15.07.07, 22:55
          Względem lekarzy mam mieszane uczucia, bo doświadczenia pewnie jak każdy
          miewałam różne, nie tylko przyjemne. Nie żałuję im. Niech mają. Nie mają lekkiej
          pracy.
          Natomiast zawód pielęgniarki uważam za jeden z najcięższych. Praca trudna,
          wymagająca koncentracji, wiedzy, cierpliwości i olbrzymiej wytrzymałości. Płace
          są kompletnie niewspółmierne. Mam wrażenie, ze ludzie, którzy pokrzykują o
          pigułach, z czystej zawiści nie chcą, by ktokolwiek zarabiał powyżej najniższej
          krajowej. Bo czymże innym to tłumaczyć.
          • big_news Re: Otóż to 15.07.07, 23:05
            Są pielęgniarki i... piguły właśnie. Te pierwsze to osoby godne najwyższego szacunku i podziwu. Te drugie, to zwykłe wyrobnice. Każdy, kto miał choć najmniejszy kontakt ze "służbą zdrowia" doskonale wie, iż tych drugich jest zdecydowanie więcej. Nic nie poradzisz na to, że ogląd społeczny przedstawicielek tego zawodu jest krytyczny, bo te drugie w przytłaczający sposób kształtują wizerunek tej profesji. Ludzie nie z powodu zawiści odmawiają pielęgniarkom prawo do godnych zarobków, a właśnie z przyczyny tych wszechobecnych na oddziałach szpitalnych i w przychodniach wiecznych kawek, czekoladek i ciasteczek na stolikach, opryskliwości i braku zwyczajnego, a tak przecież oczekiwanego przez chorych zrozumienia. O przychylności w tej sytuacji nawet nie ma co wspominać. Piguły zdegradowały zaszczytny, choć mało wdzięczny, ciężki zawód.
            O lekarzach nie chce mi się już gadać. Powtórzę tylko najmodniejsze od kilku miesięcy pytanie: pokażcie mi biednego lekarza. Takiego po czterdziestce. Więcej pytań nie mam.
          • vazz Re: Otóż to 17.07.07, 11:49
            szprota napisała:

            > Względem lekarzy mam mieszane uczucia, bo doświadczenia pewnie jak każdy
            > miewałam różne, nie tylko przyjemne. Nie żałuję im. Niech mają. Nie mają
            lekkiej pracy.
            > Natomiast zawód pielęgniarki uważam za jeden z najcięższych. Praca trudna,
            > wymagająca koncentracji, wiedzy, cierpliwości i olbrzymiej wytrzymałości.

            Ta, są prawie święte,a praca ich prawie najcieższa.

            >Płace
            > są kompletnie niewspółmierne. Mam wrażenie, ze ludzie, którzy pokrzykują o
            > pigułach, z czystej zawiści nie chcą, by ktokolwiek zarabiał powyżej
            najniższej
            > krajowej. Bo czymże innym to tłumaczyć.

            Uważasz wiec,zę pielegniarka powinna zarabiac 3000zł (w tv tak sie wypowiadaly)?
            Ja tak nie uważam. Niech zarabiaja więcej,ale ich żdania uwazam za wzięte z
            księzyca. Bo skąd rzad daieniadze na podwyzki? Czy nie z "podatku religi" oraz
            podniosa skladke zdrowotną?

            Moje zdanie o pielegniarkach i lekarzach nie jest podyktowane czystą
            zawiścią,ale doświadczeniem w kontaktach z nimi.
            Nie będe ciebie zanudzał opowiesciami o tym co widzialem i co przezylem dzieki
            kochanym i troskliwym pielegniarkom i lekarzom. W kazdym badz razie ja nei
            uwazam ich za troskliwe,skoncentrowane, ciezko pracujace o lekarzach nei
            wspomne.
            Oczywiscie uwazam,ze sa dobrzy fachowi lekarze, i te pielegniarki o których
            piszesz tylko ja chyba pecha mam,ze wciaz trafiam na tych gorszych.

        • czarnulkaaa2 Re: Piguly i konowaly 17.07.07, 13:25
          Gratuluję i popieram :-)
          Ja również skończyłam studia i pracowałam przez 5 lat na ciężkim oddziale. A od
          kilku lat pracuję w prywatnej spółce,zarabiam całkiem kokretnie i pierdzę w
          stołek. I jeśli tak ma być to niech będzie. W nosie mam powołanie którym na
          chleb nie zarobię. W tym kraju za umiejętności nie płacą.
          Pozdrawiam wszystkich
    • Gość: fazi Protest pielęgniarek nie był polityczny???? IP: *.icm.edu.pl 14.09.07, 11:49
      miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,4487196.html
      • longeta Re: Protest pielęgniarek nie był polityczny???? 14.09.07, 12:00
        Gość portalu: fazi napisał(a):

        > miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,4487196.html

        Wiadomo ,pielęgniarki walczyły tylko o siebie(o zarząd),a co do list z których
        startują,hymm........to stare komunistyczne struktury,tak samo jak nauczyciele i
        ich związek.
        Banda nierobów siedzi w zarządach i bierze kasę(po parę tysięcy) ze składek.
        • miejskie_narty Re: Protest pielęgniarek nie był polityczny???? 14.09.07, 12:03
          I właśnie ten zarząd w całej Polsce strajkował, a zwykłe pielęgniarki z uśmiechem chodzą codziennie do pracy ciesząc się, że tak im sie zajebiście w życiu ułożyło, że mają lekką, fajną pracę za godziwe pieniądze.
          • longeta Re: Protest pielęgniarek nie był polityczny???? 14.09.07, 12:06
            miejskie_narty napisał:

            > I właśnie ten zarząd w całej Polsce strajkował, a zwykłe pielęgniarki z uśmiech
            > em chodzą codziennie do pracy ciesząc się, że tak im sie zajebiście w życiu uło
            > żyło, że mają lekką, fajną pracę za godziwe pieniądze.

            Ba,:-)))
      • Gość: wred Re: Protest pielęgniarek nie był polityczny???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.07, 13:01
        był polityczny i Kaczyńscy od razu to wiedzieli. dlatego będę na
        nich głosować
    • Gość: rodryk2061 Re: Grubi lekarze i upasione pielęgniarki - głodu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.07, 16:10
      slyszalem ze jestes gejem cwoku
    • Gość: fazi Re: Grubi lekarze i upasione pielęgniarki - głodu IP: *.icm.edu.pl 17.09.07, 21:42
      Ordynator ze szpitala im. Kopernika aresztowana – zatrzymano 26 osób
      zamieszanych w gigantyczną aferę korupcyjną
      lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/770241.html
      • nakole Dlaczego ABW, a nie... 17.09.07, 21:46
        ...tygryski z CBA?
    • Gość: cat Re: Grubi lekarze i upasione pielęgniarki - głodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 18:53
      Bardzo poruszający tłumy tekst przemowy:) cóż mógłbyś zostać
      politykiem w naszym cudownym kraju. czuję,że w sejmie uzyskałbyś
      brawa na stojąco od kolegów ze swojej partii Ignorantów i Krzykaczy.
      Z twojej wypowidzi zarówno tej do której się odnoszę, jak i
      następnych wnioskuje, że jednak nie masz zielonego pojęcia o pracy w
      szpitalu. Twoje argumenty typu: widziałem kiedy mój
      dziadek...widziałeś to co chciałeś wiedzieć! Widziałeś może oddziały
      gdzie na 30 chorych (czytaj zapijaczonych, poobijanych, często bez
      barku kontaktu ze światem facetów + kilka staruszek, które maja
      problemy podstawowymi czynnościami) przypadają 2 pielęgniarki, które
      muszą dbać o to, by podać na czas odpowiednie leki, sprawdzić
      zlecenia lekarskie, zawieść chorych na badania, zmienić kroplówki,
      pobrać krew, zmienić cewniki i wiele innych czynności jak to ktoś
      ślicznie napisał -NIE RATUJĄCYCH ŻYCIE!!!Przy tym muszą wypełnić
      mnóstwo papierków, które się z tym wszystkim wiążą. Wykonują tę
      pracę świątek, piątek i niedzielę, zostawiają swoje rodziny w
      Wigilię i inne święta. Z to wszystko otrzymują pensję ok 1000zł a
      czasem mniej. Jeśli naprawdę uważasz, że jest to pensja
      wystarczająca to gratuluję poczucia rzeczywistości. Nie wspomniałąm
      o pracy w nocy. Biorąc pod uwagę np. płace pań spzredających w
      butikach to może jednak warto zastanowić się jeszcze raz zanim się
      coś napisze na forum. pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka