Dodaj do ulubionych

Świętsi od Papieża?

27.07.07, 19:47
Warszawscy Rajcy, z panią Prezydent Hanną Gronkiewicz-Waltz na czele, chcą umieścić w Statucie naszego umiłowanego Miasta Stołecznego, ni mniej ni więcej, jak tylko... Preambułę.
Pani Prezydent, dla uzasadnienia konieczności wprowadzenia tak podniosłego zapisu, przytoczyła wypowiedź córki pewnego Baptysty z Ju-es-ej, która to miała powiedzieć po ataku na WTC, że stało się tak tragicznie wskutek zateizowania dumnego narodu Hamerykańskiego, co zaowocowało tym, iż Pan Bóg się od nich odwrócił.
Pani Hanna Gronkiewicz-Waltz, jak chyba powszechnie wiadomo, kandydowała w 1995 roku na Urząd Prezydenta RP. Dociekliwy dziennikarz pytał wtedy panią Prezes NBP, co ją skłoniło do podjęcia takiej decyzji? Pani Hanna oświadczyła była wówczas, że pewnej nocy objawiła się jej Przenajświętsza Pani i podpowiedziała pani Hannie właśnie taki, a nie inny krok.
Wiem, że cała sprawa ma wymowę i charakter lokalny. A gdyby tak wsłuchali się w głos córki Hamerykańskiego Baptysty również inni? Np. nie tylko Prezydenci wielkich miast, ale i ich koledzy z miast pomniejszych, a także Burmistrzowie, Naczelnicy, Sołtysowie, Prezesi, Dyrektorzy, Właściciele i wszyscy pozostali Zarządzający, łącznie z Członkami Rad Nadzorczych i Rad Pracowniczych, i wszyscy oni uchwaliliby Preambuły w Statutach, Aktach Wykonawczych, Regulaminach, Rozporządzeniach, Okólnikach oraz w Kodeksach i pozostałych Normach Prawnych? Czyż nie bylibyśmy lepiej chronieni? Nie żyłoby się nam bezpieczniej?
Chociaż nie do końca wiem, czy zaglądający tu ateusze, ci popierający PO, będą akurat tego rodzaju aktywnością pani H.G.-W. najbardziej usatysfakcjonowani i z niej dumni, to jednak z całą pewnością wytkną naszemu poczciwemu Kropie, że zaniedbał ten kawałek podłogi, że znów zaspał;)
Ach! Ta wciąż zaskakująca Platforma!:)))

PS
O Preambule w Konstytucji Europejskiej celowo nie wspominam. Wszak i Francuzi i Holendrzy wywalili tego gniota do kosza. I niby sprawy nie ma. Niby, bo teraz chcą Wspólnotowi Entuzjaści Europejscy załatwić sprawę od dupy strony, ale kto rozsądny by się tam nimi przejmował?;)
Obserwuj wątek
    • senor.eugenio Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 19:55

      Nie jestem pewien czy warszawscy radni naprawdę nie mają już niczego innego do
      roboty, niż zajmowanie się preambułami do statutów, ale jeżeli Pani Hania ma
      zamiar takimi chwytami zaskarbić sobie przychylność elektoratu wierzącego, to
      raczej jest to wołanie na puszczy - cała Polska jest już tam gdzie Jarosław...

      btw - tyrada na tle chaty krytej strzechą o tym co powinny a czego nie powinny
      polskie sądy była genialna. Oglądałeś? :)
      • big_news Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 20:08
        Niestety nie miałem szczęścia oglądać:/
        A kto brał w tym udział i jaki kanał to pokazał?


        Warszawscy radni w porównaniu z naszymi swojakami, to duuuży kaliber. A pani Hania, ze swoimi zaskakującymi wyznaniami, powala Kropę całkiem na łopatki;)
        • senor.eugenio Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 20:12

          tak zwany polskojęzyczny - tvn24. no i w dzisiejszej papierowej GW o tym piszą.
          niby nie kupujesz ale nic straconego.

          www.gazetawyborcza.pl/1,75478,4344293.html - proszę.
          • big_news Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 20:28
            Aha. To o to chodzi. Ok.
            I już rozumiem, czemu prędziutko zmieniamy temat.
            Ja wiem, Preambuła może być nudna, mało chwytliwa, ale... i troche niewygodna. Prawda?;)

            W każdym razie, jak masz chęć pogadać o zwrocie majątków tym, którze je opuścili, to proponuję, abyś założył stosowny wątek. Na bank będziesz miał duży odzew, może nawet i ja tam zajrzę?
            • senor.eugenio Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 20:45

              O ile dobrze pamiętam coś tam o tej preambule napisałem, a że nudna to akurat
              prawda. Popełniasz niestety gruby błąd sądząc, że fakt iż nie lubię PiSu
              sprawia, że popieram PO - owszem, niejako naturalnie mam do nich bliżej, ale ani
              nie jest to szczyt moich marzeń, ani się z nimi nie utożsamiam. Mam nadzieję, że
              przez to wyznanie nie wypadłem z kręgu Twoich dyskutantów :)

              A jeżeli już koniecznie musi być o haniowej preambule to jest to zwykły początek
              cichej gry wyborczej i to w dodatku względem PiS mocno spóźniony. No ale nie
              wieszajmy na Haneczce wszystkich psów - z nędznego budżetu Warszawy nie
              wyszarpnie przecież po sto tysięcy dla rodzin ofiar wypadków drogowych. Tak
              krawiec kraje jak mu materii staje a zatem i kampania bardziej low-costowa.
              • big_news Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 20:51
                Tak się składa, że gdybym wykluczał z kręgu swoich dyskutantów tych, którzy nie pałają sympatią do PiS-u, to właściwie na tym forum... prawie nie miałbym z kim gadać. Tak więc nie ma obaw. Przynajmniej gdy idzie o to.
                Pisząc o tym preambułowym pomyśle i znaczącym w nim udziale pani Hani, chcę tylko niektórym uzmysłowić, kogo tak gorliwie POpierają. To wszystko.
                • senor.eugenio Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 20:54

                  Wygląda na to, że popierają takiego samego kombinatora, demagoga i obłudnika jak
                  ich "przeciwnicy" - dlatego właśnie nie lubię ani jednych ani drugich. Ani
                  żadnych - to wszystko.
                  • big_news Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 21:02
                    Ani żadnych...
                    To musi Ci być chyba trochę nieswojo w takim osamotnieniu?;)
                    • lavinka Wypraszam sobie, a ja? 27.07.07, 21:13
                      także jestem zwolenniczką żadnego Rządu i żadnej partii ;-)))
                      • big_news Re: Wypraszam sobie, a ja? 27.07.07, 21:22
                        To, że też nie lubisz onych i jesteś podobna do wielu, nie znaczy, że nie jesteś osamotniona, co nie?;)
                        • lavinka Biorąc pod uwagę,że 27.07.07, 21:36
                          połowa społeczeństwa nie chodzi na wybory...
                          Nie, nie jestem osamotniona! ;-DDDDD
                          • big_news Re: Biorąc pod uwagę,że 27.07.07, 21:44
                            Może załóżcie PNCNW (Partia Nie Chodzących Na Wybory)?
                            Wy na wybory iść nie musicie, ale może ci co chodzą na Was zagłosują i ciepłe posadki macie w ręku?:)))
                            • lavinka Re: Biorąc pod uwagę,że 27.07.07, 21:56
                              A najpiękniejsze w tym jest to,że nie trzeba niczego zakładać by nie pójść na
                              wybory. Można zostać w papuciach i szlafroku przez cały weekend ;-D
                              • big_news Re: Biorąc pod uwagę,że 27.07.07, 22:06
                                A nie pomyślałaś o tym, że i w szlafroku musieliby Cię potraktować jak każdego innego?:DDD
                                • lavinka Re: Biorąc pod uwagę,że 27.07.07, 22:14
                                  Ale kto? Co? Kiedy?
                                  • big_news Re: Biorąc pod uwagę,że 27.07.07, 22:17
                                    No Komisja Wyborcza.
                                    Jak Ci się nie chce w niedzielę wyborczą zarzucić kiecki i szpilek, to leć tam w laczkach i podomce. Nawet papiloty możesz mieć na głowie:)
                                    • lavinka Re: Biorąc pod uwagę,że 27.07.07, 22:20
                                      I jeszcze czego! Żeby mnie sąsiedzi zobaczyli? Może wreszcie wprowadzą
                                      głosowanie przez internet :)
                                      BTW co za puchy na forum... a potem mnie zaczną Twoją sforą piesków nazywać ;-)))
                                      • big_news Re: Biorąc pod uwagę,że 27.07.07, 22:24
                                        Też się dziwię, że chcesz ze mną gadać!
                                        Wiesz, za kogo będziesz uważana?;)
                                        A z tym internetem to już dawno powinno wejść w życie. Tyle, że wtedy nie wszystkie partie miałyby równe szanse. No wiesz, są takie, których elektoratem są młodzi, wykształceni i z dużych miast, a inne to zabite dechami dziury. Sama rozumiesz...:)
                                        • lavinka Re: Biorąc pod uwagę,że 27.07.07, 22:32
                                          Ale zauważ,że właśnie wśród młodych frekwencja jest najmniejsza. Internetowe
                                          głosowanie wyrównałoby szanse partii lewicujących oraz "obywatelskich".
                                          Czyli jako zwolennikowi partii popieranej głównie przez ludzi
                                          dojrzałych,mieszkających na wsi... powinieneś być raczej przeciw niż za.
                                          Przynajmniej z punktu widzenia statystycznych (%) korzyści PiSu.
                                          lav
                                          p.s.Ja tu i tak mam popsutą reputację ;-D Już sama moja bezstronność jest
                                          podejrzana ;-D
                                          • big_news Re: Biorąc pod uwagę,że 27.07.07, 22:49
                                            Mimo wszystko jestem za.
                                            A to dlatego, że... mnie też często gęsto nie chce się dupy ruszać;)
                                            No i jestem dziwnie spokojny, że i tak PiS wycycka kogo trzeba:)))
                                            PS
                                            Kto by się tam przejmował reputacją forumową. Ludzie mają złe języki, a raczej klawiatury, to i czasem wypisują co im jad na klawiaturę przyniesie;)
                            • nakole Re: Biorąc pod uwagę,że 27.07.07, 22:49
                              ...byłby nawet stosowny kandydat na szefa takiej partii: L., Twój basista ;)
                              • big_news Re: Biorąc pod uwagę,że 27.07.07, 22:51
                                Ja tam nikomu kariery nie odmawiam i nie zazdroszczę. Jak znajdzie swój elektorat, to niech mu się wiedzie. Co najwyżej czasem go podszczypnę:)
                                • nakole Re: Biorąc pod uwagę,że 27.07.07, 23:09
                                  ...byłby to niezwykle dziwny elektorat, ale kto wie... nie takie kariery
                                  zrodziły się w naszym nieszczęsnym kraju.
                                  O podszczypywaniu. Tu bądź ostrożny, wiesz jak nerwowa potrafi byc władza....
                                  • big_news Re: Biorąc pod uwagę,że 27.07.07, 23:13
                                    Wiem wiem. Pare lat już mam. Na szczęście teraz jest inaczej:)
                                    • nakole Re: Biorąc pod uwagę,że 27.07.07, 23:27
                                      ...zdaje Ci się. Każda władza lubi pochlebstwa, a krytykę co najwyżej toleruje,
                                      ale do pewnych granic. Zwłaszcza tu...
                                      • big_news Re: Biorąc pod uwagę,że 27.07.07, 23:36
                                        Zwłaszcza tu, czyli gdzie? W Polsce?
                                        Zdaje Ci się, że gdziekolwiek indziej jest inaczej? No to naiwny jesteś.
                                        A poza tym: obecna władza zrobiła Ci jakąś osobistą krzywdę? Bo tak po niej jedziesz...
                                        • nakole Re: Biorąc pod uwagę,że 28.07.07, 00:15
                                          ...tak zwłaszcza w Polsce. Nasza demokracja była zawsze słaba i na granicy
                                          śmieszności.
                                          ..czy mi coś ta włądza zrobiła czy nie, to tu nie ma nic do rzeczy. Nie
                                          wdawajmy się w takie szczegóły, a jesli już to srodze mnie zawiodła. I nie
                                          dramatyzuj z tym jadem....
                                          • big_news Re: Biorąc pod uwagę,że 28.07.07, 00:39
                                            Daj spokój z tymi wielkimi słowami. Nazbyt często przypisujesz mi jakieś dramatyzowanie czy inne traumy. Mam zdecydowanie więcej luzu niż, jak widać, potrafisz sobie wyobrazić.
                                            A co do władzy, to jeszcze nie było takiej, która dogodziłaby wszystkim.
                                            Co do Polski zaś, to stanowczo masz o niej zbyt małe mniemanie.
                                            Ja uważam, że jest i z naszym krajem i ludźmi go zamieszkującymi, zwłaszcza biorąc to, co przez ostatnie stulecia musieli przejść, zupełnie przyzwoicie. I jestem pewien, że wiele z państw z taką, jak nasza historia, nigdy by się nie podniosły.
                    • senor.eugenio Re: Świętsi od Papieża? 28.07.07, 09:58

                      Ani żadnych polityków.
    • brite Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 20:33
      big_news napisał:

      > Pani Prezydent, dla uzasadnienia konieczności wprowadzenia tak podniosłego
      zapisu, przytoczyła wypowiedź córki pewnego Baptysty z Ju-es-ej, która to miała
      > powiedzieć po ataku na WTC, że stało się tak tragicznie wskutek zateizowania
      > dumnego narodu Hamerykańskiego, co zaowocowało tym, iż Pan Bóg się od nich
      odwrócił.

      Smutne, nasz kraj wciąż jest w rękach religijnych fundamentalistów.
      • big_news Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 20:37
        Bez przesady.
        Ja traktuję w kategorii niezłych jaj;)
        • senor.eugenio Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 20:47

          brite miał chyba na myśli to, że jest obecnie i że wszystko wskazuje na to, że
          po najbliższych wyborach znowu będzie ;)
          • big_news Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 20:57
            Jasne.
            Jakoś nie będąc ani praktykującym, ani nawet wierzącym katolikiem, nie mam żadnych z tym problemów.
            Kiedyś się mówiło, że sprawa jest dęta. Teraz jest to problem nadymany. Nie wiem czemu mają służyć te strachy państwem wyznaniowym?
            Tzn. właściwie wiem, ale o tym nie warto gadać.
            • lavinka Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 21:15
              E. Brite się pewnie boi rozmnożyć i tyle ;-) A jak zamienimy się w państwo
              fundamentale to tylko kalendarzyk zostanie... biedny Brite ;-)))
              • big_news Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 21:23
                Myślisz, że Brite jest wygodnicki?
                Bo właściwie, to ja też tak podejrzewam;)
                • lavinka Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 21:37
                  No właściwie to nie znam Brite'a. Tak sobie fantazjuję ;-D
                  • big_news Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 21:45
                    Też go nie znam. Osobiście. Ale z tego co tu czasem skrobnie, można sobie jedno czy drugie przypuszczenia wysnuć;)
                    • lavinka Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 21:58
                      Tyle,że raczej nie ma w najbliższym czasie widoków na sprawdzenie tych tez...
                      no,chyba że sam denat się wpowie... ale czy będzie wiarygodny?
                      • big_news Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 22:10
                        Jak się wypowie, to Mu uwierzę.
                        Zresztą tak samo jak każdemu innemu tu zaglądającemu.
                        Przecież wszyscy forumowicze są niczym krynica prawdy, to chodzące wzory szczerości i szablony otwartości:D
                        • lavinka Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 22:15
                          Rzeczywiście, zupełnie zapomniałam ;-)))
                          • big_news Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 22:18
                            Nooo:)
              • brite Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 23:39
                lavinka napisała:

                > Brite się pewnie boi rozmnożyć i tyle ;-)

                Wręcz przeciwnie - zamierzam zapełnić świat nowymi jeszcze wspanialszymi
                Brajtami! :D
                • big_news Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 23:43
                  W takim razie o tej porze nie trać czasu na forum, tylko...
                  ;)
                • lavinka Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 23:45
                  Się będziesz klonował? ;-D Gratulacje ;-D
            • senor.eugenio Re: Świętsi od Papieża? 28.07.07, 10:38

              Nie masz z tym problemów, albo mieć nie chcesz, ale są tacy, którym przeszkadza
              wydawanie publicznych pieniędzy na zachcianki katolików, i pomimo że w
              konstytucji stoi co innego, faworyzowania ich. Cóż - są gusta i guściki.
              • big_news Re: Świętsi od Papieża? 28.07.07, 10:55
                Staram się zrozumieć Twoje oburzenie, chociaż go nie podzielam.
                Mam natomiast w związku z tym pytanie:
                czy bulwersuje Cię "marnowanie" grosza publicznego jedynie wtedy, gdy przeznacza się pieniądze na cele związane z Kościołem R.-K., czy drażni Cię także to, że forsa wszystkich podatników kierowana jest również do osób i instytucji praktykujących inne religie?
                • senor.eugenio Re: Świętsi od Papieża? 28.07.07, 11:00

                  Drażni mnie każde marnotrawstwo. Ciebie nie?
                  • big_news Re: Świętsi od Papieża? 28.07.07, 11:08
                    Owszem, szafowanie publicznymi pieniędzmi mnie irytuje.
                    Jednak w tym wypadku nim potępię w czambuł jakieś decyzje, wolę się trzy razy zastanowić.
                    • senor.eugenio Re: Świętsi od Papieża? 29.07.07, 11:00

                      Ale nad czym się tu zastanawiać? Czy Tobie - niewierzącemu z Łodzi - lżej się
                      zrobiło od wydania przez Naszych Rządzących kilkudziesięciu baniek na
                      'świątynię' w Licheniu? W normalniejszych krajach kościół finansuje się sam,
                      podobnie jak każda inna działalność prywatna, a pomoc od państwa może otrzymać
                      jedynie na polu dożywiania, schronisk itd. itp. O uściskach z rydzykiem nawet
                      nie wspominam bo są poniżej krytyki.
                      • big_news Re: Świętsi od Papieża? 29.07.07, 11:36
                        Nie robi mi się ciężej, jak Rząd podejmuje jakiekolwiek dechyzje, tak samo jak nie robi mi się lżej, kiedy nie robi nic. Po prostu nie mając na to realnego wpływu, przyjmuję do wiadomości i tyle.
                        Zaskoczyłeś mnie informacją, że Rząd wspomógł Świątynię w Licheniu, kwotą kilkudziesięciu milionów. Gdybyś był łaskaw, to napisz dokładnie ile było tych baniek, w którym roku to nastapiło i który Rząd był tak hojny. Z góry dziękuję.
                        W "normalnych" krajach, wbrew pozorom, państwo także wspomaga budowle sakralne. Może Cię to zdziwi, ale traktowane one są niemal w całym świecie jako dobra społeczne, choćby z racji ich zabytkowego charakteru. Jakby to głupio nie zabrzmiało, to gdyby ludzie w coś nie wierzyli, dzisiaj nie tylko Ty, ale także wszyscy pozostali, nie mieliby sposobności oglądać wielu wspaniałych obiektów, a w tym i naszych kościołów. Chyba nie sądzisz, że np. zamki czy pałace postawiono jedynie za kasę ich właścicieli? Może całe administracje państwowe w tych przedsięwzięciach nie partycypowały, to jednak szeroko rozumiane społeczności lokalne albo inaczej mówiąc okoliczni (i nie tylko) "podatnicy" już jak najbardziej tak.
                        Ojciec Rydzyk jest dla mnie tak samo ważny jak arcybiskup Życiński czy metropolita krakowski lub biskup tarnobrzeski. Jednak o ile w jakikolwiek sposób jest mi ten czy ów obojętny, to póki nie dowiem się, że któryś z nich się sprzeniewierzył, że nie narobił świństw podobnych tym, którymi "popisał się" np. ksiądz profesor Czajkowski, to odnoszę się do nich z należnym im szacunkiem. Podobnie jak do każdego innego człowieka, z którym co prawda nie koniecznie muszę się zgadzać i podzielać jego poglądy, ale jeżeli nie udowodni mu się złych intencji czy tylko złej woli, to nie mam powodu go postponować i obrażać.
                        Ten oj. Rydzyk, o którym bez najmniejszego szacunku się wypowiadasz, jest przedstawicielem paru milionów naszych rodaków. W tym także czyjejś babci, matki, ciotki czy brata. Ponieważ ci ludzie nie robią nikomu żadnej widocznej krzywdy, a jedynie w sobie właściwy sposób postrzegają świat, nie mam zamiaru za to odsądzać ich od czci i wiary. Mają identyczne jak wszyscy pozostali prawo, do własnych poglądów.
    • aaa202 Po ch. im preambuła? 27.07.07, 22:55
      Mają konkretne zadania do wykonania, to robota zlecona, dżob paskudny, żadna
      tam misja uświęcona.

      • big_news Re: Po ch. im preambuła? 27.07.07, 22:57
        hehehehe
        Może się boją, że ktoś coś nakieruje na PeKiN?:)))
        • aaa202 Czy elementem każdej poprawnie skonstruowanej 27.07.07, 23:03
          umowy będzie niedługo pater noster?
          • big_news Re: Czy elementem każdej poprawnie skonstruowanej 27.07.07, 23:11
            Kto wie, kto wie...
            Jak ludzie zagłosują z godnie z tym co im każdego dnia sugerują sondażownie, może?;)
      • lavinka Re: Po ch. im preambuła? 27.07.07, 22:57
        To pewnie akcja lobby producentów xerokopiarek ;-D
    • dziad_borowy Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 23:11
      Kazde mieszanie Boga do zycia publicznego to naduzycie. Koscielni wszechwladcy,
      preambuly, krzyze w szkolach i urzedach, religia w szkole publicznej, co za
      ludzie. Amen.
      Dzierżżż!!!
      • big_news Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 23:13
        Czyżby szanse lidera wszelkich klasyfikacji malały?!
        hehehehe
        • dziad_borowy Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 23:16
          A to byl hehe lider? Nie wiedzialem.
          Dzierżż!!!
          • big_news Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 23:19
            A nie?!
            Pani Hania zmieniła barwy?
            Tak na wszelki wypadek przypominam, że to o ugrupowaniu pani Prezydent tu mowa;)
            No a oni przecież brylują i w OBOP-ie i w Poloni i w gazetach i wszędzie gdzie się da. Jak zawsze zresztą, a później wyjdzie jak zwykle:)
            • dziad_borowy Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 23:27
              Ja, w przeciwienstwie, nie jestem niczym zaslepiony.
              Dzierżżż!!!
              • big_news Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 23:34
                Tak jest. Ja jestem niewidomy, bo mam inne od Twojego zdanie.
                Śmiechu warte.
                Tak trudno przyjąć, że ktoś może myśleć inaczej?
                To gdzie te demokratyczne wartości, gdzie ta osławiona tolerancja?!
                Dla kogo to wszystko jest zarezerwowane?
                Ech. Nie trudź się z odpowiedzią. Chyba wiem, co napiszesz.
                • dziad_borowy Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 23:36
                  Nie kumam po co tradycyjnie wyjezdzasz z ta tolerancja? Czy ja Ci czegokolwiek
                  zabraniam?
                  Dzierżżż!!!
                  • big_news Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 23:42
                    Wyjeżdżam z nią, bo słyszę o niej co i rusz. Z ust tych, co to sami niestety są od niej wolni. Ot.
                    I fakt, niczego mi nie bronisz. Tyle, że przy lada okazji wytykasz mi moje wybory, tak jakbym był trędowaty.
                    No, ale już dobra. Faktycznie moi wybrańcy, to przy innych plebs conajwyżej.
                    Gdzie tam im do białych kołnierzyków i pomysłów na miejskie Preambuły!
                    • dziad_borowy Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 23:45
                      Nie, ja tylko powiedzialem, ze potrafie skrytykowac i czarnych i czerwonych gdy
                      jest za co. Tez masz taka umiejetnosc?
                      Dzierżżż!!!
                      • big_news Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 23:54
                        Po co mam odpowiadać kiedy Ty i tak wiesz swoje?
    • nakole Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 23:13
      ...wrzucanie religii wszędzie gdzie się da to jakaś choroba. Tylko kwasy
      wywołuje i pryszcze....
      • big_news Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 23:14
        Nie mówię?!
        To ci ta Hania narobiła!
        Akcje polecą na pysk!
        hehehehe
        • dziad_borowy Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 23:18
          Nie rozumiem skad takie nagle ozywienie skoro ten idiotyzm to tylko dalszy ciag
          tego co sie wyrabia juz od jakiegos czasu. Wczesniej nie slyszalem podobnych
          komentarzy. A szkoda. Konsekwencja rzecz wazna.
          Dzierżżż!!!
          • big_news Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 23:21
            Wiesz. Kiedyś trzeba zacząć...
            Wychodzi na to, że jak się nie mówi to źle, a jak się zacznie, to jeszcze gorzej.
            No i weź tu takiemu dogodź!:)
            • dziad_borowy Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 23:25
              Dobrze wiemy o co chodzi. Nic to. Waze, ze zaczales i bedziesz kontynuowal
              wytykanie debilizmow niezaleznie od tego czy to HGW czy JK. Powodzenia!
              Dzierżżż!!!
              • big_news Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 23:27
                Dobrze wiemy o co chodzi...
                Fajnie.
                I pomysleć, że to ja jestem niby specem od teorii spiskowych.
                hehehehehehehehehehehe
                • brite Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 23:43
                  czyżbyś zapomniał, że któryś z braci mniejszych postulował wrzucenie bismillah
                  do ustawy zasadniczej?
                  • big_news Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 23:45
                    Na żartach się nie znasz?
                    :)
        • nakole Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 23:25
          Rzecz w tym, że religiomania przedstawicieli władzy różnych szczebli oraz
          menedżerów jest coraz bardziej komiczna. W Konstytucji RP zdaje się, nie ma
          zapisu o tym że władza pochodzi od Boga, a to co się obserwuje to....
          Jedni pajacują inni cynicznie wykorzystują tworząc partie pod płaszczykiem
          religii, a najsmieszniejsze i porażające zarazem jest to, ze lud się na to
          nabiera jakby miał mało doświadczeń....
          • big_news Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 23:31
            A mnie się zdaje, że lud doskonale wie co jest grane. I, że wcale nie te wartości decydują o ludu głosowaniu. Lud chciałby po prostu, żeby mu było lepiej. I tyle. Co zresztą widać po tym, że są też tacy, których niezmiennie wabi lep postkomunistyczny. Czy chciabyś wobec tego powiedzieć, że głosujący na partie "bez Boga" są mądrzejsi od tych, co to pod chrześcijańskimi sztandarami? Niby jak się przejawia większa rozumność jednych nad drugimi?
            • nakole Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 23:54
              ...nie wszędzie, ale skuteczność sterowania wyborcami przez ambony jest
              znakomita. Rozmawiając z ludźmi ulegającymi presji "partii z Bogiem" i ambony
              można dość do wniosku, że ich uległość nie ma nic wspólnego z dążeniem do
              polepszenia bytu. I tu można powiedzieć, że mądrość ludu to przebrzmiała nuta.
              Jak przyjrzeć się tym "partiom z Bogiem" to nie mają one z NIM wiele wspólnego
              poza okazjonalnymi gestami i frazesami pod publiczkę. Liczy się tylko władza i
              profity z niej płynące. Oczywiście można to odnieść do wszystkich partii
              obecnych na polskim rynku politycznym. Tzw. dobro państwa i obywateli dawno się
              wytarło.
          • lavinka Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 23:32
            Łyknął dziadka w Wermahcie... to i sekciarskie metody manipulacji też...
            • big_news Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 23:38
              A to dziadek jednak tam niesłużył?!
              Czyli Niemcy mają niezły burdel w swoich papierach.
              No no no...
              • lavinka Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 23:44
                Łyknął zależność dziadkowo_Tuskową. Jakby czyjś dziadek miał wpływ na to jakim
                kto będzie prezydentem... tak właśnie manipuluje się ludźmi. Pamiętasz jak
                prawie wygrał Tymiński? Tylko dlatego,że na tydzień przed wyborami rozpuszczono
                plotkę,że bije żonę... tylko dlatego przegrał z Wałęsą...
                • big_news Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 23:54
                  Pamiętam Tymińskiego i Wałęsę.
                  Jednak pamiętam też "przeddziadkowego" Tuska, jego spocik na tle "rodzinnego domu" oraz foty na kominie.
                  Gdyby nie zrobił takiego głupstwa, nikt by w niczym nie szperał. Zresztą po prawdzie, to cała afera z Tuskiem wyszła... bez czyjkolwiek chęci!
                  Kurskiego spytali w Angorze, czy to prawda, że wiadomy dziadek służył u Niemca. Kurski jedynie powiedział, że chodzą takie słuchy po Gdańsku. I tyle. Nikt by tego nie pociągnął, gdyby Tusk ze swoim komitetem nie wydał natychmiast pełnego oburzenia i odporu komunikatu, w którym stwierdzono ponad wszelką wątpliwość, że dziadzio tym mundurem się nie splamił. Jak tak, to pismaki natychmiast rzucili się węszyć. TVN nawet nieopatrznie trafił do Tuskowej kuzynki, która nieświadoma wagi sprawy palnęła, że przecież o tym, że dziadek był w Wermachcie wie cała rodzinka i dziwi się, że Donek jako historyk, który napisał sagę o familii, nie ma o tym zielonego pojęcia. I tak to wyszła prawda o złotoustnym Kaszubie. Krętacz nad krętacze. Dlatego dziwię się, że wciąż ma tylu zwolenników.
                  • lavinka Re: Świętsi od Papieża? 27.07.07, 23:57
                    Wiesz.... to,że politycy kłamią to wie nawet dziecko ;-D
                  • nakole Re: Świętsi od Papieża? 28.07.07, 00:06
                    ...zawracanie głowy z tym dziadkiem. To taki komunistyczny chwyt. Trzeba
                    pamiętać, że historia każdego narodu jest bardzo skomplikowana. W Polsce nie
                    wiedzieć czemu często się o tym się zapomina. Wiedział? Może nie wiediał. Po
                    rewelacjach tego i owego każde słowo wyjaśnienia odbierane było na opak. To
                    szczegolnie nasza polska cecha. Kopać ile wlezie. To polepsza samopoczucie.

                    Teraz też JK jeździ po Mazurach, ubiera się w szaty narodowe, miesza i zbiera
                    głosy czerni zamiast dać zlecenie na prostowanie zadawnionych zaniedbań
                    prawnych. Nie tędy droga do prawa i sprawiedliwości...
                    • big_news Re: Świętsi od Papieża? 28.07.07, 00:14
                      Otóż... zlecenie dał!
                      Do 2009 roku wszystkie sprawy z księgami wieczystymi mają być uporządkowane. Pod rygorami.
                      Ty mi lepiej powiedz, dlaczego nie zrobiono tego przez 18 lat?!
                      Poczynając od słynnego traktatu Mazowiecki-Kohl. Wyjaśnisz mi?
                      • nakole Re: Świętsi od Papieża? 28.07.07, 00:18
                        ...cały czas się dziwiłem temu. Czy jednak, ze prawo należy naginać do chcenia
                        tego czy owego( tu znowu komuszość sie kłania w tym światobliwym rządzie). Dura
                        lex, sed lex. Inaczej będzie totalny koniec zaufania.
                        • big_news Re: Świętsi od Papieża? 28.07.07, 00:33
                          I tak to z pani Hani zeszliśmy na "komuszy rząd".
                          To takie wygodne.
                          Nie ważne, że za uszami mają wszyscy dotychczasowi macherzy, nie ważne, że ci, w których pokłada nadzieje spora część społeczeństwa, to blagierzy, chachmęciarze i wydrwigrosze. Co tam pierwsza osoba w stolicy kraju, co tam gostek, który niemal w przeddzień wyborów na prezydenta kraju bierze pod publikę, po dwudziestu kilku latach małżeństwa, nagle ślub kościelny.
                          Takim można wybaczyć wszystko. Można przymknąć oko na każdą głupotę, podłość i zwykłe flatrowanie. Ważne, żeby przy okazji, a i bez niej też, dowartościować się lutnięciem nielubianego "wroga".
                          Przecież te rozmowy zupełnie nie mają sensu.
                          No chyba, że chodzi tylko o to, żeby kopiąc po kostkach poprawić sobie samopoczucie. Jeżeli tak, to rozumiem. No więc... popraw sobie!:)))
                          • nakole Re: Świętsi od Papieża? 28.07.07, 15:35
                            ...zasadniczo u mnie jest OK, nie muszę niczego poprawiać ;P
    • piotrdx Re: Świętsi od Papieża? 29.07.07, 11:06
      Właśnie dlatego nie zagłosuję na PO, tak samo lizą dupę czarnym jak PiS i LPR.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka