Dodaj do ulubionych

no źle sie czyta, źle... - o biurkach

07.08.07, 09:01
było lepiej. jest gorzej.

ale do rzeczy: aaa202 napisała, że czuje się jakby jej ktoś biurko
posprzątał po swojemu. ja mam podobne odczucie. i w zwiazku z tym
pytanie: kiedy jest moment krytyczny? uwielbiam czyste, puste
biurko, ale jakoś totalnie mi nie wychodzi utzymanie porządku..
zarastam papierami, ksiażkami, i innymi zuepłenie niepotrzebnymi
rzeczami bardzo szybko.. czy mcie na to jakis sposób?
Obserwuj wątek
    • szpilkaaa Re: no źle sie czyta, źle... - o biurkach 07.08.07, 09:20
      na biurku najlepiej trzymać to co jest niezbędne Ci i b.często z tej/tych rzeczy
      korzystasz.
      książki mogą leżeć spokojnie na półce-najlepiej poukładane alfabetycznie według
      autorów/tytułów(jeśli masz mały zbiór)

      ja na długopisy,ołówki, mazaki mam opakowanie , którym jest kolorowa dolniczka:)

      na dokumenty kup takie opakowanie plastikowe jakie mają w biurach-raz posegreguj
      i powrzucaj np.rachunki do rachunków , a potem za każdym razem dobrze
      wkładaj-unikniesz bałaganu i przykrej sytuacji.

      osobiście irytują mnie biurka które lepią się bo właściciel trzyma na nich
      szklankę z herbatą, która zachodzi już pleśnią.

      ja 1 raz na 3 dni(w razie potrzeby częściej)pryskam preparatem dzięki czemu wiem
      ,że jak położę łapki to będą czyste.

      od razu wyrzucam chusteczki (zużyte),opakowania po drobnych przekąsach.(nie
      chomikuj:P)

      jeżeli masz jakieś kartki , które z jakiś powodów są dla Ciebie b.ważne(listy od
      najlepszego przyjaciela) to również kup jakiś wiklinowy prostokątny koszyczek i
      tam składuj te rzeczy.
      • trooly Re: no źle sie czyta, źle... - o biurkach 07.08.07, 10:06
        Ooooo, to już nawet bałagan własny zabroniony. Irytacja na biurku,
        co za paskuda wlazła nań. Ma być po mojemu, niech będą książki,
        ołówki, mazaki, duperele, nawet rachunki i szklanka z herbatą.
        Bałagan twórczy, własny, niezależny. Luz, blues i zacisze domowe,
        przystanek łódka.

        Choć sam lubię porządek, to bez przesady z demokracją i czystością
        lepiących się łapek. Idąc tak dalej to zmienimy szatę GW, i co,
        upadek, nicość, brak wspomnień, brak dziadka i babci, brak
        wspomnień, gwizdactwo! Za powrót do wersji poprzedniej stawiam lody
        orzechowe.
      • evonka o, jakie cenne porady 07.08.07, 11:45
        dziękuję.
        ale książki układane alfabetycznie to jakaś przesada... ja układam
        kolorystycznie..
        moje artystyczne biurko woła o pomoc! troche za duzo tu sie dzieje,
        chyba jednak posprzątam..
        • szpilkaaa Re: o, jakie cenne porady 07.08.07, 23:38
          Evonka,
          ostatnio chciałam trochę ''odkurzyć'' segment u moich rodziców w którym na 4
          półkach stoją książki.Od Biblii to Słownika Rumuńskich Poetów.
          zdecydowałam się na alfabetyczne poukładanie według autorów dlatego ,że NIGDY ,
          ALE TO NIGDY nie mogę tam niczego znaleźć.
          A tak to przynajmniej oszczędzę sobie czas i nerwy.


          i proszę ,daruj sobie ironie''o, jakie cenne porady''


          bałagan twórczy tak, ale znam ludzi, którzy mają aż ''nazbyt'' bałaganu twórczego.
          • evonka to nie była ironia 08.08.07, 23:36
            szkoda, że tak to odebrałaś.

            co do układania książek, to lubię na ne patrzeć, więc muszą mi się
            ładnie układać. dlatego mam wersję kolorystyczną. nie mam ich zbyt
            wiele, wiec pewnie moge sobie na to pozwolic...

      • aaa202 Naprawdę tak picujesz swoje biurko? 07.08.07, 12:08
        Ja wygarniam na środku miejsce na komputer, a po bokach i z tyłu
        obserwuję zjawiska górotwórcze. Jest syf, dużo śmieci, a wśród nich
        rzeczy bardzo ważne. Ale zawsze wiem, gdzie co mam.

        A teraz patrzę od lewej i wypisuję, co mam na biurku:
        telefon komórkowy, błyszczyk, cążki, wałek do włosów, pompka do
        piłki, urządzenie do puszczania baniek, rolka po plastrze, nici
        dentystyczne, kieliszek do jajka, ładowarka do telefonu ale nie
        mojego, turystyczna szczotka do zębów, płatek kosmetyczny, kartka z
        narysowanym barankiem i trzema numerami telefonu, koraliki czarne,
        zasmarkana chustka, cd z filmem erotycznym, saszetka brązowego
        cukru, "Semantyka" Grzegorczykowej, pogryziona zapałka, zielona
        kartka z napisem "9%".
        To zajmuje jedną trzecią powierzchi biurka.
        Jak mi proponujesz to pogrupować?
        • evonka a ja mam: 07.08.07, 12:13
          kalkulator, skaner, koperty, zdjecie z migawki, smycz do pendrive'a,
          notes, kalendarz, opakowanie po kliszy, ładującą się komórkę, żólte
          karteczki, kartka z jakimiś datami, wisiorek, szklanka z pędzlami i
          kredkami, koszyk z ołówkami i długopisami, drukarka, zszywacz,
          pieczątka, płyta CD bez opakowania, dwie pestki po nektarynkach
          położne na kartce, sluchawki do komputera, listy haseł
          jednorazowych, taśma klejąca.
          • aaa202 Najgorsze zawsze są te kartki 07.08.07, 12:21
            z superważnymi notatkami, telefonami do niewiadomokogo, datami
            niewiadomoczego, tajemniczymi obliczeniami.

            Na reszcie biurka mam przedmioty znacznie zacniejsze: dokumenty,
            teczki, notatki. Jednak zajmują większość miejsca, co przemawia na
            moją korzyść. Jest też woda utleniona, tantum verde na gardło, żel
            dla ząbkujących dzieci. Po prawo mam zatem kącik medyczny. Jest też
            puszka po piwie, którą jednak zaraz wyrzucę.
          • lavinka a ja mam: 07.08.07, 13:34
            Dwa monitoy,skaner drukarka stojąca na monitorze(nieczynna),klawiatury, kabel do
            aparatu, aparat foto, torba z negatywami, zdjecia, pendrive, płyty cd, płyty
            dvd, katalogi z łazienek głównie i glazury, kartki, kateluszki, jakiś zeszyt...
            jakiś dysk wolno leżący(co on u robi?). Do tego pod biurkiem jeden komputer(bo
            się nie mieści gdzie indziej). Acha i kurz. Czas posprzątać...
            • breblebrox A jeszcze nie dawno nie miałam biurka. 07.08.07, 21:50
              Dobre, nie?
              A teraz mam, ale malutkie, więc oprócz (patrząc od lewej) telefonu komórkowego nr 1, ksiązki "Na tronie w Blabonie" Żukrowskiego, laptopa, kubka z kawą, myszki do laptopa, łyżeczki do masła orzechowego i telefonu komórkowego nr 2, nic więcej mi się nie mieści.
              • breblebrox * korekta: niedawno 07.08.07, 21:51

            • rozmowy_kontrolowane Re: a ja mam: 09.08.07, 09:02
              Podoba mi się ta zabawa!
              Od lewej mam: głośnik od wieży, na nim kalendarz, niżej małą lampkę, płyty z
              filmami i grami (ok. 10 sztuk), przy nich fakturę za "Encyklopedię dinozaurów",
              zapisaną obliczeniami męża z ogame oraz adresami mailowymi do Bardzo Ważnych
              Osób, dwie komórki, lusterko, opakowanie od płyty z serii "Był sobie człowiek",
              klamerkę do bielizny i cennik salonu Beauty Planet.
              Na wprost monitor, na nim figurka Matki Obcego z filmu "Obcy", po prawej piloty
              do telewizora, dvd i dekodera, myszka, wieża z głośnikiem oraz wiatrak.
              I dwie pestki od brzoskwiń.
        • trooly Re: Naprawdę tak picujesz swoje biurko? 07.08.07, 13:06
          Trzymaj tak, pozostań aaa202.
        • szpilkaaa Re: Naprawdę tak picujesz swoje biurko? 08.08.07, 23:32
          czyżbyś też była fanką pani Grzegorczykowej i jej wiecznych analiz dotyczących
          zdań składowych itp..??
      • lavinka Jk ja bym miałą trzyamć na biurku wszystkie rzeczy 07.08.07, 13:30
        z których korzystam... to bym miała puste mieszkanie i wszystko na biurku, z
        psem włącznie ;-)))
        • breblebrox Używasz psa? 07.08.07, 21:21
          A czy aby nie czuje się potem wykorzystany?
          • lavinka Re: Używasz psa? 07.08.07, 23:45
            Albo ja jego albo on mnie. Lubi się do mnie przylepić. Robi słodkie oczy i się
            przylepia. Bardzo użyteczny jest bo grzeje mi nogi.
    • nefnef Ta kolumna po prawej stronie mi przeszkadza 07.08.07, 11:38
      Ta kolumna po prawej stronie mi przeszkadza. Po jaką cholerę ona tam
      cały czas jest? Zajmuje miejsce a jej użyteczność beznadziejna. To
      jakaś kryptoreklama swoich forum, ale zniechęca do korzystania z
      forum.
      • evonka gdyby tam jeszcze 07.08.07, 11:47
        był dostęp do pozostałych for, jak to bylo w poprzedniej wersji, po
        lewej stronie... to nie. jest tylko łódź. i ja drugi raz pisze tego
        posta, bo w trakcie chcialam sprawdzić, czy jak wcisnę "Forum" po
        prawej to mi sie może rozwinie jednak lista z innymi forami... no
        ale si enie rozwinie tylko wywali na główną. do bani, do bani! żadne
        tam intuicyjne to forum, żadne!
        • trooly Re: gdyby tam jeszcze 07.08.07, 12:37
          Evonko, popatrz co dzieje się z oczetami [w wyniku tych zmian]:
          www.kartki.urbanski.org/
      • brite Ta kolumna to dla mnie duży plus 07.08.07, 13:12
        Mogę dzięki niej szybko przeskoczyć do innego łódzkiego podfora bez konieczności
        powrotu do głównego forum.
        • trooly Re: Ta kolumna to dla mnie duży plus 07.08.07, 13:31
          Theo Mood mawiał "Teleportacja po drugim, po pierwszym skok w bok".



        • graz.ka Re: Ta kolumna to dla mnie duży plus 07.08.07, 16:46
          Dla mnie też - główny pozytyw zmiany :)
    • lavinka To samo-zarastam 07.08.07, 13:29
      Papierami i płytami cd(skąd one się biorą?).
      Potem robię rewolucję, wszystko ładnie sprzątam, kurze wymiatam, monitorki
      przecieram... i dwa dni później jest to samo. Jak zrobię porządek rano to już
      wieczorem są pierwsze objawy burdelu... ;-))))
      • vauban Co Wy wiecie o bałaganie na biurku... 07.08.07, 23:59
        Mam przed sobą w tej chwili następujący obraz sytuacji na biurku:
        Od lewej i |od ściany do mnie - stos płyt CD, szklana kula, ładowarka
        +akumulatorki, dwie puste paczki po fajach, cake z czystymi CD-kami, okulary |
        smar do roweru, gaz do zapalniczki, taśma klejąca, tubka kleju butapren, pusty
        kubek, taśma miernicza 5m, zapalniczka, | kolejny stos płyt, dezodorant, dwie
        puste puszki pi piwie "Lech", popielniczka, | latarka, benzyna do innej
        zapalniczki, pudełko noży modelarskich, maszynka do robienia skrętów, jakieś
        szpargały, | trzy puste paczki po fajach, szklanka, podkładka + mysz | modem,
        głośnik, pół rolki papieru toaletowego, monitor, kubek z herbatą, pełna paczka
        faj, pisak do CD, aparat fotograficzny, komplet pędzelków, uniwersalny
        otwieracz, pusta paczka po fajach,| tubka z resztką pasty do zębów, głośnik,
        jakieś notatki chyba.

        Wszystko to nieco przyprószone popiołem. I to jest to, co nazywam "atmosferą
        intymnej zasiedziałości " ;)
        • lavinka Re: Co Wy wiecie o bałaganie na biurku... 08.08.07, 00:10
          Skoro masz papier toaletowy to znaczy,że srasz do kubła przy biurku? ;-D
          • vauban Re: Co Wy wiecie o bałaganie na biurku... 08.08.07, 00:19
            Nie :D On jest zamiast chusteczek do nosa... B. praktyczne, nie trzeba rozkładać.
            • lavinka Re: Co Wy wiecie o bałaganie na biurku... 08.08.07, 14:37
              A bo Ty masz taki bielony mięciusi ;-))) Osobiście wolę chusteczki. Ostatnio
              zakupiłam pachnace. Tak pachną,że od raz chce się kichać ;-D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka