Dodaj do ulubionych

Mega Szkarada tego Forum! (kontrpropozycja;))

08.08.07, 15:21
Nie kryję, że na pomysł wpadłem wiedziony tytułami wątków dotyczących wyboru
Ekstra Gości FŁ oraz słusznych podejrzeń o niewdzięczność dziennikarzy ŁGW,
którzy pomysły na codzienną działalność czerpią garściami z naszych dysput, a
nie raczą tego faktu zaznaczyć.
Zatem...
wybierzmy (bez podziału na płeć!) Najbardziej Ohydną Postać udzielającą się na FŁ.
Już to za poglądy, już to za charakter pisma albo za przeraźliwą nudę lub
okropne maniery. Za cokolwiek.
Jeżeli mają być Król i Królowa, niech będzie też ich przeciwwaga!
Ja... na razie wstrzymam się z oddaniem głosu. Tylko dlatego, żeby nikomu
niczego nie sugerować;)
Obserwuj wątek
    • aaa202 Nie wiem, czy aby nie zostałam Misterem. 08.08.07, 16:05
      Ale jeśli nie, to tradycyjnie się zgłaszam się samosię na Szkaradę.
      • marianczyk1 [...] 08.08.07, 16:06
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • dziad_borowy Re: Nie wiem, czy aby nie zostałam Misterem. 08.08.07, 16:08
          Maniek, przyuwaz sobie.
          Dzierżż!!!
          • aaa202 [...] 08.08.07, 17:28
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • big_news Re: Oho, Mariańczyk musi coś ładnego 08.08.07, 17:36
              Znalazł sobie innego konia(? czy aby na pewno?);)
              • aaa202 Mogę nawet zgadywać, co napisał 08.08.07, 17:39
                "zabieraj stąd te swoje loki".
                Albo się wyloguję i zobaczę.
                • big_news Re: Mogę nawet zgadywać, co napisał 08.08.07, 17:41
                  Prawie bingo!
                  Jest o kudłach;)
                  Ale, że TAKIEGO gościa masz wygaszonego?!
                  Co prawda ostatnio zbyt wiele Cię nie omija, ale zawsze można przecież liczyć na
                  powrót do formy:)))
                  • aaa202 Gość mi loki imputuje. 08.08.07, 17:45
                    Nie miałabym zresztą nic przeciwko lokom. Jeszcze jakby rude były...

                    Mnie poetyka jego wypowiedzi nie urzeka i jak bym się nia napinała,
                    Pana Sułka w nim nie dostrzegam.
                    • big_news Re: Gość mi loki imputuje. 08.08.07, 17:48
                      I jedno i drugie da się bez większego problemu załatwić. Tzn. loki i kolor.
                      Gość stał się nudny, to prawda. Bo powtarzalny. Ale ja wciąż i niezmiennie
                      wierzę w ludzi. Nie skreślajmy ich zbyt pochopnie;)
                    • marianczyk1 Re: Gość mi loki imputuje. 09.08.07, 11:28
                      mnie twoja poetyka tez nie urzekla piszesz caly czas jakies bzdety o
                      hotelu robotniczym i robakach a jak sie komus nie spodoba to mu
                      zaraz ignora dajesz tchorzu
      • big_news Re: Nie wiem, czy aby nie zostałam Misterem. 08.08.07, 16:09
        Trochę to nie fair składać papiery wszędzie gdzie się da.
        Chociaż...
        To by świadczyło o mało zaszczytnej chęci brylowania za wszelką cenę, a więc jak
        najbardziej taki pęd można podciągnąć pod Szkaradność.
        Zaliczam ten głos.
        Jesteś, póki co, Numerem Jeden;)
        • aaa202 Jest właśnie tak, jak mówisz. 08.08.07, 16:14
          Odczuwam obecnie ogromną potrzebę brylu. Czy to chwalebne, czy nie -
          nie wiem. Całe życie ściskam dupę, żeby nie przesadzić, nie
          zblamować się, pokazywać zawsze lepszy profil, "nie potrafisz - nie
          pchaj się na afisz" i podobne. A raz bym chciała brylu. Mehr Bryl!
          • big_news Re: Jest właśnie tak, jak mówisz. 08.08.07, 16:24
            Jak dotąd jesteś niezagrożona w pędzie do Tytułu.
            Co prawda nie ma żadnej pewności, że wątek chwyci, że pretendentów będzie więcej
            niż Ty jedna.
            Ale..., ale gdyby coś, to można rozważyć ewentualnie takie działanie, które
            będzie polegało na klikaniu w czerwony kosz przy tych postach, w których pojawią
            się inne Kandydatury. W ten sposób chyba da się wyciąć konkurencję?;)
            • aaa202 No. 08.08.07, 16:29
              • lavinka Nie chcę robić aaa konkurencji 08.08.07, 16:37
                Więc głoszę siebie na anty-mistera ;-)
                • big_news Re: Nie chcę robić aaa konkurencji 08.08.07, 16:41
                  Nie ma tak dobrze!
                  To jest Konkurs koedukacyjny, bez podziału na płci, posiadanego IQ, bez
                  rozpatrywania statusu materialnego oraz grzebania w archiwach IPN.
                  Będzie JEDEN(NA) Mega Szkarada i koniec!
                  ;)
                  • lavinka Re: Nie chcę robić aaa konkurencji 08.08.07, 16:42
                    To ja się cofam w takim razie ;-)
      • nett1980 Re: Nie wiem, czy aby nie zostałam Misterem. 08.08.07, 17:33
        Oj chyba nie masz szans , bo jedna osoba ,ktora lubi o sobie w
        antysuperlatywach pisac(a to ,ze kostropata ,a to ze na plazy
        straszy ,a to zazdrosci biustu anorektyczkom ) i tak cie
        przeskoczy .
        Ze tez nie oddalam glosy na ciebie jako na mistera , hmm Trooly
        przenies moj glos na AAA202 z marianczyka1.
        • big_news Re: Nie wiem, czy aby nie zostałam Misterem. 08.08.07, 17:36
          Najbardziej mnie kręcą takie stonowane posty.
          Nie personalne, spokojne w wymowie, zero jadu, ogrom przychylności dla innych.
          Miodzio.
          hehehehehehehe
          • lavinka Znowu ktoś mi długich nóg zazdrości ;-D /nt 08.08.07, 17:43

            • big_news Re: Znowu ktoś mi długich nóg zazdrości ;-D /nt 08.08.07, 17:46
              I pomyśleć, że w innym miejscu ludzie ubolewają, że się różnimy. I to niemal
              zawsze i w każdej sytuacji. Przecież bez tych pyskóweczek to forum by sczezło:)))
              • nett1980 Re: Znowu ktoś mi długich nóg zazdrości ;-D /nt 08.08.07, 17:49
                Ucze sie od ciebie , oj ucze. Jakos tak nudno bylo ostanio ,wiec
                moze tony watkow nie zakladam ,ale urozmaicam jak moge.
                • big_news Re: Znowu ktoś mi długich nóg zazdrości ;-D /nt 08.08.07, 17:51
                  Jasne! Jak zawsze!
                  Jestem prekursorem zwad wszelakich.
                  Ileż to ja niewinnych owieczek na manowce zwiodłem.
                  Ech!
                  hehehehehehehehe
                  • huann Re: Znowu ktoś mi długich nóg zazdrości ;-D /nt 08.08.07, 17:55
                    big_news napisał:


                    > Ileż to ja niewinnych owieczek na manowce zwiodłem.

                    no i gdzie te szaszłyki? :>
                    • big_news Re: Znowu ktoś mi długich nóg zazdrości ;-D /nt 08.08.07, 18:00
                      Zeżarłem!
                      A co!
                      Myślisz, że Ty jeden masz żołądek?!
                      :)
                      • huann Re: Znowu ktoś mi długich nóg zazdrości ;-D /nt 08.08.07, 18:01
                        niestety, nie...
                        gdyby jednak tak było - ileż mógłbym wtedy innym pozjadać...
    • huann Re: Mega Szkarada tego Forum! (kontrpropozycja;)) 08.08.07, 17:49
      wygrałem kiedyś pasztet mazowiecki na nogi rajdu w chatce.
      może być? :>

      post postum: oczywiście, że zeżarłem.
      • big_news Re: Mega Szkarada tego Forum! (kontrpropozycja;)) 08.08.07, 17:53
        Może.
        Po warunkiem pewnym, wszakże.
        Tylko wtedy, jeżeli wywaliłeś puszkę po Mazowieckim w trawę, a ktoś się
        następnie skaleczył.
        To jak, płakał ktoś przez Ciebie?
        • huann Re: Mega Szkarada tego Forum! (kontrpropozycja;)) 08.08.07, 17:54
          niestety, zeżarłem wraz z puszką... ;((((

          no dobra, lansuję się tylko ;]
          • big_news Re: Mega Szkarada tego Forum! (kontrpropozycja;)) 08.08.07, 17:59
            Łeee...
            A już myślałem, że pojawił się poważny kandydat:/
            ;)
            • huann Re: Mega Szkarada tego Forum! (kontrpropozycja;)) 08.08.07, 18:02
              jakie forum - tacy kandydaci ;P

              oczywiście, NIE UWŁACZAJĄC ;D
    • breblebrox Re: Mega Szkarada tego Forum! (kontrpropozycja;)) 08.08.07, 20:54
      Ja łaskawie przyjmę ten tytuł.
      Mogę nawet kogoś zelżyć - jest mi obojętne do jakiego ugropowania wybrana osoba będzie należała. Czekam na propozycje.
      • szprota Zelżyj za mnie 08.08.07, 21:00
        Tę panią z pracy, co wyjaśnia Tajemnicze Zniknięcie Dwudziestu Złotych z mojej
        premii.
        • breblebrox Re: Zelżyj za mnie 08.08.07, 21:59
          Już puściałm jej taką wiązankę, że sama się spłoniłam słuchając siebie. Wspomnę tylko, że było tam co nieco o wydługaśnych zesmrodziałych odchodach wewnątrzusznych wylizywanych przez jej świnkę morską (cóż, po milusińskich tez musiałam polecieć, jak lżyć to do końca).
          • szprota Pozostaje mi tylko przytoczyć dialog 08.08.07, 22:59
            Kolega Przemył (z zadziwiającą czułością): -Nikt nie ma takich czyściutkich
            uszek jak Krachu.
            Krachu [zaczerwienia uszy rodzaju męskiego]
            (ktoś): -A co, lizałeś go po tych uszkach?
            Krachu: -Dlatego mam takie czyściutkie.
      • rozmowy_kontrolowane Re: Mega Szkarada tego Forum! (kontrpropozycja;)) 08.08.07, 21:05
        To gdzie są kandydaci? Bo ja bym bardzo chciała zagłosować na kogoś.
        • breblebrox Ja. 08.08.07, 21:09
          Właściwie, ujmując wszystko wszystkim, ja jestem jedynym właściwym kandydatem na Szkaradę.
          Żądam nadania mi bez dyskusji tego miana.
          Howgh.
          • rozmowy_kontrolowane Re: Ja. 08.08.07, 21:55
            Więc ja, jako koronowana Miss Mokrego Podkoszulka łódzkiego forum gazeta.pl,
            oddaję swój cenny głos na breblebroxę (a).
            • breblebrox Re: Ja. 08.08.07, 22:20
              Tytuł zobowiązuje, więc nie dziękuję.
              • zg.ierzyk Nie odbierajcie chwały maiańczykowi1 08.08.07, 22:29
                Nie odbierajcie chwały maiańczykowi1
                O nie!
    • dova Re: Mega Szkarada tego Forum! (kontrpropozycja;)) 08.08.07, 23:26
      Nie ma takiego forowicza , którego można by nazwać szkaradą i to mega, ani nawet
      półszkaradą, co najwyżej ćwierćszkaradą- dajmy na to taki Mariańczyk1, ale on to
      nie to samo co prawdziwy Marian - to dopiero był Gość ;)
    • marianczyk1 [...] 09.08.07, 11:26
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • trooly Re: Mega Szkarada tego Forum! (kontrpropozycja;)) 09.08.07, 13:36
      Och, ech, ej, uff, ach. Brrr i bęc. Całkowicie zgadzam się z
      dziennikarzami, jeśli potrafią to powinni czerpać garściami z
      forumowych dysput, takie mają zadania. Nie ingerują bezpośrednio,
      subtelnie pieszczą charakterki zbłąkanych duszyczek. Ohydna to
      postać, która milczeniem okazuje pogardę. Wstrętna to postać, która
      drwiną znieważa. Okrutna to postać, która przyjaciela nie poznaje.
      Fatalna to postać, która myli wartości. Och, ech, ej, uff, ach. Brr
      i bęc. Wspaniała to postać, która stara się zostać ohydą, łakomym
      Gwizdaczkiem będąc.

      Na melodię Gwizdaczka: Och, ech, ej, uff, ach. Brr i bęc:

      Nic nie sugerowałem, głosu nie oddawałem.
    • markus.kembi Re: Mega Szkarada tego Forum! (kontrpropozycja;)) 09.08.07, 15:42
      Marianczyk1. Sam jestem (mentalnie) starym, zrzędliwym i wcale nie domniemanym
      dziadem, ale w porównaniu z panem Marianczykiem Jednym jestem cienkim bolkiem,
      tak cienkim jak tekst pisany cienkopisem.
      • marianczyk1 Re: Mega Szkarada tego Forum! (kontrpropozycja;)) 09.08.07, 15:43
        nie nie

        musisz zglosic samego siebie wtedy bedziesz fajny i wyluzowany
        • breblebrox Re: Mega Szkarada tego Forum! (kontrpropozycja;)) 09.08.07, 20:53
          Racja, ja od wczoraj czuję się przefajna i ekstrawyluzowana - nawet zaparcie mi przeszło (a jak wiadomo z reklam zaparcia to jedna z siedmiu plag kobiecych; pozostałych sześciu jeszcze nie znam, ale wierzę że intensywne oglądanie reklam da mi szanse je poznać).
          • szprota Drugim z siedmiu jest ból głowy 11.08.07, 10:41
            I to, oczywiście, taki ból, którego nie da się wypędzić spacerem na świeżym
            powietrzu; musi być blue albo red pill, która skutecznie trafi w źródło bólu.
            Trzecim są plamy. Plamy są dwojakiego pochodzenia. Jedno pochodzenie to dzieci,
            które jak powszechnie wiadomo służą do obżerania się serkami Hochland, danonkami
            i nutellą i paćkaniem sobie ubrań tymiż. Wtedy niezastąpiony jest jakiś
            niemieckojęzyczny proszek. Drugie źródło plam to, jak to się w reklamach
            określa, trudne dni (wprawdzie nie jeat wyjaśnione, czy chodzi o napięcie w
            domowym budżecie przed pierwszym, czy wybryki męża na delegacji, czy jednak cykl
            mentruacyjny). Te plamy mają skłonność do wywoływania obsesji na tle oglądania
            sobie tyłu, koniecznie chudego i w opiętych jasnych portkach. Oczywiście
            wyjściem z matni jest ten czy inny środek opatrunkowy z superpowłoczką, tylko
            nie zapomnijcie go po zużyciu usunąć.
            Jeszcze pozostały nam cztery, ale do nich powrócę po odbiorze wygranych wczoraj
            w konkursie CJG Settlersów.
            • aaa202 7 plag kobiecych 11.08.07, 20:05
              1. ZAPARCIE
              2. BÓL GŁOWY
              3. PLAMY

              Jako czwartą sklasyfikowałabym SRACZKĘ. Sraczka dopada nas na
              urlopie nad morzem po "wczorajszej rybce". My nie chcemy by urlop
              nam minął, łykamy coś na sraczkę, choć wcześniej brałbyśmy, żeby w
              końcu z ulgą się wysr.. i zakrzyknąć tryumfalnie "Jest!".
              Piątą plagą jest na pewno POPSUTA PRALKA. Pralka psuje się zawsze
              wtedy, gdy wychodzimy z dzieckiem do przedszkola. Tragedia! "Ale ja
              mam pranie!" - krzyczy pani do serwisanta, który wyłuszcza idiotce,
              że nawet uprać nie umie jak człowiek. Potem pani, już spóźniona,
              podjeżdża z bachorem pod przedszkole, gdzie parkuje jak łoś,
              wielokrotnie uderzając zaparkowane obok samochody. Na szczęście
              smarkacz ma czekoladę, a po kilku kostkach mama znowu się uśmiechnie.
              Uśmiechnie, chociaż wie, że ma szare firany. Tylko kobiety mają
              szare firany oraz kieliszki z osadem od wody, który należy bacznie
              śledzić pod światło. Pod światło wcale nie trzeba zaś oglądać
              patelni, które wyglądają jak wyciągnięte z dołu w wojskowej
              latrynie. I tylko stara Dykielowa wie, jak tanio i skutecznie je
              umyć.
              Po problemach z utrzymaniem czystości domostwa i domowników
              następują perturbacje z obiadem. Nigdy nie wiadomo, co na niego
              zrobić. Po zasypaniu klopsów proszkiem z torebki można oddać się
              spożyciu dietetycznej czekolady i płatków, oraz rolowaniu
              cellulitisu na i tak chudym tyłku (w opiętych jasnych spodniach
              oczywiście), a w końcu depilacji "strefy bikini" i nóg. Po depilacji
              pozostaje nadzór nad wrastającymi włoskami.
              Dzień jest długi, w końcu wraca ON z pudełkiem Rafaello ewentualnie
              pleśniowym serem, kobieta zdrapuje osad z wanny, odgrzybia fugi,
              bierze przeciw bólowi, na sranie, montuje allways night i usiłuje
              spać. Wtedy on rusza do łazienki. Rano znowu będzie niewyspany, bo
              całą noc borykał się z opróżnieniem pęcherza ciągłym strumieniem.
              Ale to już nie nasza plaga:)
              • lavinka Wzdęcia jeszcze/nt 11.08.07, 20:23

              • szprota Reasumując, oderwawszy się od Settlersów 11.08.07, 23:38
                Siedem plag kobiecych to:
                1. ZAPARCIE
                2. BÓL GŁOWY
                3. PLAMY
                4. SRACZKA
                5. POPSUTA PRALKA
                6. PERTURBACJE Z OBIADEM, w skład których wchodzą:
                - ROLOWANIE CELULITA
                - OKALANIE BIKINI
                - NADZÓR NAD WROSTEM SIERŚCI
                7. WZDĘCIA
                Ale tak poza tym, pomijając chwile przestrojenia hormonalnego, gdy czuję się jak
                pryszczata gruba gropa, to bycie kobietą jest przyjemnością.
                • lavinka Re: Reasumując, oderwawszy się od Settlersów 11.08.07, 23:52
                  No tak, faceci częściej mają awarie :)
                • nett1980 Re: Reasumując, oderwawszy się od Settlersów 12.08.07, 00:07
                  To ja chyba nie jestem kobieta ,bo wiekszosc plag mnie
                  omija ,wlacznie ze wzdeciami...A no tak pralka sie popsula ze 3 razy
                  (byla na gwarancji).
                  Maja bolaczka jest ...maz ,ktory nie lubi imprez .Ja tam lubie
                  wyjscia raz na 1-2 miesiace :)
              • vauban Re: 7 plag Dojrzałego Mężczyzny 12.08.07, 00:26
                Kobiety, nie sądźcie, iż Samiec, Samozwańczy Pan Stworzenia, pozbawiony jest wad
                które mógłby odczuwać jako przykre dla własnej egzystencji ! Nie ma tak dobrze.
                Oto skrócony opis samczych cierpień, dla większej wyrazistości ograniczony do
                cierpień samca w wieku lat 30 - 40 (najlepiej poznane przez autora).
                1. ZĘBY
                2. BRZUCH
                3. ŁYSINA
                4. KOLEDZY
                5. PENIS
                6. SAMOCHÓD
                7. ZAKWASY

                Ad. 1. Zęby są obliczone na 30 lat używania, i tego raczej nie zmienimy. Należy
                zatem - ale dziwna rzecz, nikt tego nie robi - przyzwyczaić się do myśli, że
                sypiące się uzębienie stopniowo eliminuje co twardsze pokarmy z naszej diety.
                Skrajna sytuacja polega na przejściu wyłącznie na wysokokaloryczne płyny (piwo,
                wino, wódka i inne owocowo - warzywne), celem uproszczenia procesu pobierania
                pokarmu. Uwaga: nie ma róży bez kolców (patrz punkt 2, czyli Brzuch). Niepełne
                uzębienie eliminuje samca także (stopniowo) z życia erotycznego, bo na pierwszy
                rzut oka potencjalna partnerka jest w stanie ocenić stan zużycia osobniczego,
                zazwyczaj z efektem odmownym w przypadku źle utrzymanych protez. Całkowity brak
                uzębienia daje wprawdzie bonus <god_mode> miłośnikom bójek towarzyskich, ale
                trafia się stosunkowo rzadko.

                Ad. 2. Brzuch, czyli mięsień piwny. Większość Panów po trzydziestce jest w niego
                zaopatrzonych. Nieliczne wyjątki są zapewne żywicielami tasiemców. Brzuch dodaje
                prestiżu, ale przeszkadza w codziennej toalecie (jeśli jest wykonywana,
                oczywiście), wymuszając w skrajnych przypadkach użycie lustra (tzw. lustrzyca)
                dla kontroli stanu genitaliów. Jeśli samiec jest majętny, brzuch nie jest dlań
                przeszkodą w życiu, samce uboższe natomiast widzą w nim defekt urody nie do
                przezwyciężenia, zwłaszcza, jeśli przeszli na odżywianie się płynami (patrz
                wyżej). Brzuch szczególnie chętnie występuje u samców żonatych i dzieciatych, a
                także zaopatrzonych w SAMOCHÓD (patrz niżej).

                Ad. 3. Łysina jest znakiem dobrej gry hormonalnej, ale i źródłem frustracji u
                niektórych. Zwłaszcza łysina błyszcząca, wypolerowana jest zwykle źle tolerowana
                przez szczęśliwego posiadacza, który, no cóż, może tylko wspominać dawne dobre
                czasy, gdy stawiał sobie na cukier irokeza. Łysina przypomina o upływie czasu,
                dlatego też jest wysoce niepożądana przez samców. Peruka to antyhumanizm.

                Ad 4. Koledzy. Są od tego, aby można było z kimś pogadać i ponarzekać na
                nikczemność i przewrotność kobiet, na opłakany stan sytuacji politycznej,
                przegrany mecz i - co najważniejsze - wspólnie zjeść śniadanie, czyli wypić
                ulubiony napój owocowo - warzywny (albo taki, na jaki akurat nas stać). Koledzy
                są jednocześnie źródłem cierpienia. Zawsze okazuje się, że mają lepsze
                samochody, zarobki i perspektywy, niż my, i wywołują niskie uczucie zazdrości
                oraz poczucie ogólnego upodlenia. Radą jest kolejna dawka napoju owocowo -
                warzywnego, względnie obrażenie się i pójście do domu, a rachunek i tak zapłaci
                najtrzeźwiejszy.

                Ad. 5. Penis. Istota męskości polega na posiadaniu penisa. Samiec wykształcony,
                opanowawszy sztukę czytania, dowiaduje się zwykle, że z jednej strony rozmiar
                nie ma znaczenia, z drugiej zaś, że i owszem, rozmiar znaczenie posiada - a
                przynajmniej o tym jest w reklamach. Wierzy zwykle w to drugie, wskutek tego
                wydaje majątek na powiększenie organu albo pogrąża się w frustracji. Jeśli ma
                przy tym dostęp do pornografii, sprawa jest przesądzona - na zawsze będzie już
                przekonany o własnej niedoskonałości anatomicznej. Penis na co dzień służy do
                sikania, i na ogół nieźle się w tej roli sprawdza. Kłopoty z prostatą zaczynają
                się po pięćdziesiątce, na ogół, więc dojrzały samiec nie ma jeszcze z tym
                problemów. Okazjonalnie służy mu też do innych celów, i ogółowi ludzkości wydaje
                się, że samiec myśli głównie o tych ubocznych zastosowaniach. Statystyka jednak
                tego nie potwierdza. Przechwalanie się przez samca, jakoby owe uboczne
                zastosowania miały miejsce codziennie, to typowe wishful thinking. To zbyt
                kosztowne energetycznie, by można było sobie na to pozwolić, ponadto patrz
                punkty (1, 2, 3 oraz 7).

                Ad. 6. Samochód w dzisiejszych czasach jest niezbędny do życia, każdy się z tym
                zgodzi. Samcowi jest niezbędny podwójnie. Ponieważ mężczyzna dojeżdżający do
                pracy autobusem z definicji nie jest człowiekiem sukcesu, samiec samochód mieć
                musi. Zwykle nie potrafi nim jeździć, ale to drobiazg, inni też nie potrafią.
                Mówi się, że samochód dla samca jest przedłużeniem penisa. Rzadko tak bywa, jest
                raczej przedłużeniem pracy i domu. Dbałość o samochód jest analogiem dbałości o
                łysinę, aby ładnie się świeciła. Samochód wyzwala agresję i sprawia, że samiec
                znajduje się na polu bitwy. Wrogami są wszyscy, a każde parkowanie, to
                zwycięstwo na miarę zdobycia Monte Cassino. To daje zastrzyk niezbędnej
                adrenaliny, koniecznej, by raźnie funkcjonować. Samiec niezmotoryzowany jest
                łatwy do wykrycia nawet w tłumie - jest oklapły jak balon, z którego ktoś
                spuścił powietrze. Dopiero w połączeniu z samochodem wykazuje niejaką prężność.

                Ad. 7. Zakwasy. Zmotoryzowany samiec nie wykonuje na ogół zbyt gwałtownych
                ruchów (wyjątkiem jest kręcenie kierownicą przy wyprzedzaniu na trzeciego).
                Wszedłwszy na drabinę lub przybijając gwoździe, zmusza zastałe partie mięśni do
                pracy, do której nie nawykły. Nawet tak lubiany przezeń seks, uprawiany raz na
                pół roku, powoduje u niego na drugi dzień nieprzyjemne efekty uboczne. Stąd
                skrzywiona mina faceta, który wczoraj używał mięśni. Niestety, z biologią nie da
                się walczyć. Kwas mlekowy dobije nawet wyczynowca.

                Pomijam tu tak oczywiste dokuczliwości, jak rodzice, żona, teściowie, dzieci
                oraz praca, ponieważ prawdziwy mężczyzna wie doskonale, jak się tego wszystkiego
                ustrzec. Jeśli zaś nie wie, tym gorzej dla niego...
                • miejskie_narty + kompleks Jamesa Bonda 12.08.07, 08:20
                  Czyli ukrywane przez całe życie marzenie, by pracować w pasmanterii. Ostatnio pojawia się w Polsce coraz więcej kamingałtów, szczególnie wwśród reprezentantów klasy rządzącej:)
    • podpisanym Uwagę od harców Jarka i jego kolesi odwócić 12.08.07, 10:54
      próbujesz ? Za późno.Daremnie.Pewnie już tylko takie wątki pozostanie ci tutaj
      popełniać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka