Dodaj do ulubionych

Sentymentalne powroty wnuków

30.06.03, 13:06
W wakacje do Centrum Informacji Turystycznej Urzędu Miasta Łodzi dzwoni
codziennie kilkudziesięciu zagranicznych turystów. Wielu z nich ma na
zwiedzanie miasta raptem kilka godzin. Są tu tylko przejazdem, proszą więc o
szybką informację w pigułce. Niemało jest jednak i takich, którzy do
odwiedzin przygotowują się przez kilka tygodni.

– Zaczynają na długo przed wakacjami. W mailach proszą o przesłanie
informacji na temat Łodzi – wyjaśnia Renata Raczek, pracownik centrum. –
Bardziej dociekliwi szukają też literatury w swoim języku dotyczącej naszego
miasta.

Zdarza się, że chcą skorzystać z usług wykwalifikowanego przewodnika. Gdy tu
przyjeżdżają, kontaktują się ponownie. Przychodzą po plany, prospekty,
informatory – dodaje.

Londyńczyk Nick odbywa sentymentalną podróż do miejsca urodzenia swojego
dziadka. Dziadek, łodzianin, służył w armii Andersa, po wojnie nie wrócił do
Polski. Zmarł w Wielkiej Brytanii. Nick nie potrzebował przewodników, by
odnaleźć kamienicę przy ul. Piotrkowskiej, w której mieszkała jego rodzina.

– Słyszałem tak wiele opowiadań, że trafiłbym tu z zamkniętymi oczami –
zapewnia.

Pracownicy centrum twierdzą, że turystyka sentymentalna to najczęstszy powód
wakacyjnych odwiedzin zagranicznych turystów. Są to przeważnie ludzie starsi,
przyjeżdzający w kilkuosobowych grupach. Najwięcej wśród nich Niemców.

Na indywidualne eskapady decydują się zwykle ludzie młodzi, przyjeżdżający do
Łodzi nawet spoza Europy. – Niedawno był u nas chłopak z Australii, potomek
łódzkich emigrantów. Szukał ulicy Składowej, jego dziadek miał tam przed
wojną zakład rzemieślniczy – opowiada Raczek.

Ale nawet dla turystów, którzy spędzają w naszym mieście kilka godzin, Łódź
nie jest miejscem nieznanym. Pojawiają się w centrum z konkretnymi pytaniami.
Chcą zobaczyć przykłady łódzkiej secesji, fabrykanckie pałace, stare fabryki.

(az) - Dziennik Łódzki
www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/281288.html


Czy to, że pytają się i przychodzą po foldery oznacza, że je dostają? Nie wie
ktoś jak to wygląda? Jaka jest jakość tych map i prospektów, no i ile
kosztują?
Obserwuj wątek
    • jasam Re: Sentymentalne powroty wnuków 30.06.03, 23:54
      Już za samo znalezienie Centrum Informacji powinni dostawać darmo przewodnik.
      Nad lokalizacją musiano długo myśleć.

      Pytasz o materiały - w sobotnim Śniadaniu w Radio Łódź, pani Joanna S. chwaliła
      się na antenie, że Wydział Promocji ma dużo różnych folderów i gadżetów, które
      sa łatwo dostępne i dla łodzian i dla turystów.
      Więc nie powinno byc problemu z ich otrzymaniem.

      pozdr.
      • hubar Re: Sentymentalne powroty wnuków 01.07.03, 00:23
        jasam napisał:
        > Już za samo znalezienie Centrum Informacji powinni dostawać darmo przewodnik.
        > Nad lokalizacją musiano długo myśleć.
        --
        Chyba nie jest aż takie złe.



        >Pytasz o materiały - w sobotnim Śniadaniu w Radio Łódź, pani Joanna S. chwaliła
        >się na antenie, że Wydział Promocji ma dużo różnych folderów i gadżetów, które
        >sa łatwo dostępne i dla łodzian i dla turystów.
        --
        Wiem też słuchałem (dziękuję za informacje potwierdzoną sygnałem).
        Tyle, że strasznie mnie dziwiło, czemu ta pani miała przeświadczenie, że dział
        Promocji jest do promowania Łodzi w Łodzi... no ale to takie moje spostrzezenia.


        >Więc nie powinno byc problemu z ich otrzymaniem.
        --
        Przejdę się aż i sprawdzę.
        • jasam Re: Sentymentalne powroty wnuków 01.07.03, 09:48
          hubar napisał:

          > jasam napisał:
          > > Już za samo znalezienie Centrum Informacji powinni dostawać darmo przewodn
          > ik.
          > > Nad lokalizacją musiano długo myśleć.
          > --
          > Chyba nie jest aż takie złe.

          Łodzianie jakos trafią. I przychodzą pytać o hotele, mapy, przewodniki różnych
          regionów Polski. Ok.
          A przyjezdni. Zrób doświadczenie idąc Piotrkowską od Zamenhofa lub
          Piłsudskiego - Czy łatwo przejezdnym ich odnaleźć ?
          A przy okazji sprawdź czy osoba niepełnosprawna może do nich dotrzeć. Jakoś nie
          pamietam udogodnień. Muszę pojechać zobaczyć.

          A gdyby tak wejście bezpośrednio z Piotrkowskiej, witryna z przewodnikami i
          pamiatkami z Łodzi. Nie byłoby to bardziej logiczne ?
          Siedziba w ŁDK była bardziej zrozumiała dla przyjezdnych.
          Czy przy Wydziale Promocji nie mogłabybyc informacja turystyczna głównie z
          bezpłatnymi planami centrum.

          pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka