Dodaj do ulubionych

Czarne stópki ;)

01.07.03, 11:49
a co tam, na moim finiszu założę sobie jeszcze jakiś wątek, jako aneks np. do
mojego wątku głównego. Aneks pt. "Dzieci na wakacjach"

Babcia to ma sposoby, żeby dzieci zagonić ;) do ubrania się i do śniadania.
Oczywiście wymyśliła konkurs: Kto pierwszy, ten dostaje nagrodę. Nagroda jak
najbardziej dla dzieci, czekoladka :) Ale ja chociaż nie biorę udziału w
konkursie, bo i tak bym przegrała, nagrodę przyznaje sobie sama :)
Aha, a na jutro wymyśliłam formułę: Kto ostatni, ten wygrywa. Nagrodę mam jak
w banku!
Dzisiaj jeszcze się chmurzy, więc na basen nie idziemy. W ogóle to mam myśl,
żeby zawieźć dzieci nad jeziorko i tam zafundować im mały survival -
zaopatrzyć w scyzoryk i jazda, zabawa w czarne stópki, jak nic. A te stópki
już nie takie małe, jednak na szczęście jeszcze mnie nie zadeptały.
Gorsza sprawa, bo jak się rozpada, czeka mnie gra planszowa z sześciolatką.
Nie narzekam, ale ostatnio w Twistera trochę się ponaciągałam. Na szczęście
twistera tutaj nie ma :) ufff. Zresztą warcaby i inne planszowe lubię. Aha, i
warcaby dobrze wpływają na pracę umysłową. Trochę się trzeba w końcu
nagłowić, żeby dać dziecku wygrać, jak samemu się chce i na dodatek tak
akurat wychodzi ;)
pozdrawiam,
hanya, ciocia na wakacjach
Obserwuj wątek
    • Gość: taniej Re: Czarne stópki ;) IP: *.bv.pl 01.07.03, 12:00
      trzymaj się ciociu Hanyu, zwłaszcza przy tej grze planszowej z
      szesciolatką :))))))
      ja ostatnio spędziłam ponad dwie godziny na karmieniu kurczakiem pewnego
      niejadka. oświadczył mi mianowicie, że nie lubi kurczaków tylko ryby. wmawiałam
      mu więc, że to co je, to ryba i jakoś poszło. ufff
      pozdrawiam
      • hanya Przegrałam wyścig kolarski :( 01.07.03, 12:39
        Gość portalu: taniej napisał(a):
        > trzymaj się ciociu Hanyu, zwłaszcza przy tej grze planszowej z
        > szesciolatką :))))))

        właśnie przegrałam planszowy wyścig kolarski. Tak chciał los, a raczej kostka
        wyrzucająca punkty. A gra niezła, dynamiczna, co chwila jakaś kraksa, a to
        przejazd kolejowy, a to kaczki na drodze, albo kamienie, trzeba sie cofać o
        kilka pól, albo czekać kolejkę. Lepsze są pola energii, bo się przeskakuje o
        kilka pól do przodu. A najgorsze jest pole tuż przed metą, jak cofa cię na
        początek gry... I właśnie tu miałyśmy kryzys, bo Mała nie chciała się cofnąc
        (czuła, że może przegrać, bo mnie nie dogoni) i już chciała ustalać własne
        zasady gry ;) a ja jej na to spokojnie tłumaczę, że musi grac zgodnie z
        zasadami wspólnymi, a nie wymyślać swoje. Perswazja ma była na tyle silna, że
        sama za jakiś czas za sprawą rzutu kostką spadłam na początek gry :(
        Ostatecznie wygrała Mała, a raczej jej brat, który dokończył wyścig, bo Małej
        się znudziło. Nieźle co? A koleżanka mi napisała na to: "powinnas przegrac,
        wtedy dzieci cię lubią" A tych gier mamy 35 :) Już się cieszę!
        Na szczęście problem niejedzenia dzieci ( a raczej niejedzenia przez dzieci, a
        nie samych dzieci) to działka Babci, a ma swoje sposoby i dobrze gotuje.
        pozdrawiam, ciocia na wakacjach
        • Gość: taniej Re: Przegrałam wyścig kolarski :( IP: *.bv.pl 01.07.03, 13:26
          z małymi zawsze się przegrywa :D. może sobie odbijesz to grając w piotrusia ?
          fajna gra, ale nieźle trzeba się namęczyć żeby nie dać dziecku wylosować 13 ;).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka