Dodaj do ulubionych

metro i rogatki

IP: *.p.lodz.pl 02.07.03, 18:35
Takie oto zdjecie wyszukalismy:
www.chicago-l.org/tour/images/2001/tour01%40Francisco02.jpg
Pokazuje ono przejscie dla pieszych na linii metra-badz-co-badz w Chicago.
Obserwuj wątek
    • Gość: flip a tutaj wyjscie z peronu na ulice IP: *.p.lodz.pl 02.07.03, 18:42
      no wlasnie:
      www.chicago-l.org/stations/images/Ravenswood/kedzie.spaulding01.jpg
      Niezle, nie?
    • Gość: M.E. Re: metro i rogatki IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.03, 11:21
      Witam!

      Ja sobie nie wyobrażam w naszych warunkach prowadzenia toru z zasilaniem z
      trzeciej szyny w otwartym terenie. Przecież zawsze znajdzie się jakiś idiota,
      który będzie chciał sobie skrócić drogę przez tory i może wdepnąć na tę szynę.

      Pozdrawiam
      • Gość: flip Re: metro i rogatki IP: *.p.lodz.pl 03.07.03, 11:27
        Wcale nie. Nie ma wielu takich chetnych. Cala poludniowo-wschodnia Anglia jest
        taka, ale tam przejazd jest zwykle zamykany tak, jak u nas bocznica
        scheiblerowska. Jak mozna sie dopatrzec na zdjeciach, jest taka "pralka" -
        panel z wbitymi na sztorc deszczulkami, ktora oznacza, ze na tor nie nalezy
        wchodzic. Jak ktos bardzo chce to oczywiscie moze :-)
        • Gość: M.E. Re: metro i rogatki IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.03, 11:39
          Gość portalu: flip napisał(a):

          Jak ktos bardzo chce to oczywiscie moze :-)

          No właśnie! Popatrz co się dzieje w czasie gdy są zamknięte rogatki. Ludzie
          przechodzą dosłownie przed samymi zderzakami lokomotywy. A notatka na forum, że
          autobus 54 wjechał na przejazd przy zapalonym czerwonym świetle!

          Pozdrawiam
          • Gość: flip Re: metro i rogatki IP: *.p.lodz.pl 03.07.03, 11:48
            U nas, zgodnie z regulaminem pkp (za przeproszeniem, oczywiscie), rogatki
            opuszcza sie na pol dnia przed przejazdem pociagu. Tam w Chicago musialyby byc
            opuszczone caly czas: pociag jest pewnie co piec albo co dwie minuty.
            Opowiadano mi o przejezdzie we Francji: rogatke opuszczono na kilkanscie (?)
            sekund przed przejazdem TGV (oczywiscie nie moglo to byc na linii LGV).
            • Gość: barnaba Re: metro i rogatki IP: *.lodz.msk.pl / 10.120.17.* 03.07.03, 15:18
              Gość portalu: flip napisał(a):

              > U nas, zgodnie z regulaminem pkp (za przeproszeniem, oczywiscie), rogatki
              > opuszcza sie na pol dnia przed przejazdem pociagu. Tam w Chicago musialyby
              byc
              > opuszczone caly czas: pociag jest pewnie co piec albo co dwie minuty.
              > Opowiadano mi o przejezdzie we Francji: rogatke opuszczono na kilkanscie (?)
              > sekund przed przejazdem TGV (oczywiscie nie moglo to byc na linii LGV).

              Tam może nie mają takich sytuacji jak w Polsce: a to pijany chłop krowę
              prowadzi, a to jedzie dychawiczny traktor z przyczepą, a to wjeżdża autobus,
              mimo że za torami stoi korek :)

              pozdrawiam
            • Gość: M.E. Re: metro i rogatki IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.03, 13:47
              Gość portalu: flip napisał(a):

              > U nas, zgodnie z regulaminem pkp (za przeproszeniem, oczywiscie), rogatki
              > opuszcza sie na pol dnia przed przejazdem pociagu.

              Niestety. W zeszłym tygodniu przejechałem przez tory kolejowe przy czerwonym
              świetle na przejeździe przez magistralę węglową. Mniej więcej po 10 min.
              oczekiwania samochody stojące przed przejazdem zaczęły powoli przejeżdżać. Jak
              przyszła moja kolej, to też przejechałem. Jest pytanie. Czy te rogatki były
              zepsute? Jeśli nie to jaki sens ma włączanie czerwonego światła tak wcześnie
              przed przejezdem pociągu?

              Pozdrawiam
              • Gość: STUDI Re: metro i rogatki IP: *.*.*.* 04.08.03, 16:50
                Ponoc jest jakies rozporzadzenie wg. ktorego jesli pociag zbliza sie do
                przejazdu, kolejny juz musi byc zamkniety. Owszem jak odleglosc 3 km. A jak 20
                km to co ???? Zamykanie na 20 minut wczesniej ???
        • sluzbowo Re: metro i rogatki 06.08.03, 10:08
          Ten co robił to zdjęcie wlazł ...

          Ale się chyba nie usmażył, co?

          pzdr,

          sluzbowo
          • Gość: flip Re: metro i rogatki IP: *.p.lodz.pl 06.08.03, 20:46
            Nic mu sie nie stalo. To jest przejscie dla pieszych. Szyna pradowa jest
            przerwana - widac jak sie zaczyna dalej.
            • sluzbowo Re: metro i rogatki 06.08.03, 22:19
              Wiem, wiem ;-)

              Tak się tylko droczę ;-)

              Obejrzałem to sobie dokładnie w Londynie, a ściślej w Raynes Park, gdzie miałem
              szczęście (?) mieszkać na Seaforth Ave., w sąsiedztwie 2 (!) przejazdów
              kolejowych na jednej linii oddalonych od siebie może o 800 metrów. To jest
              ewenement na skalę londyńską, gdzie wszystkich przejazdów jednopoziomowych jest
              może 20 ... a może nie ...

              W każdym razie to, że tam nikt się nie szwenda po torach jest skutkiem 2
              czynników:

              1) torowiska są dość szczelnie poodgradzane od gawiedzi najprzeróżniejszymi
              płotami - wejść na tor jest niezwykle trudno; istnieje jednakowoż dostatecznie
              duża liczba przejść nad- i podtorowych, tak więc szwendać się po torach nie ma
              potrzeby;

              2) narodek tamtejszy jest posłuszny zakazom (i nakazom) i jak napisane jest
              żeby się nie pałętać, bo można się usmażyć (było, nie było - 3000 V), to nie
              wchodzą. Generalnie, jak im się coś napisze, to się tego trzymają. Dotyczy to
              każdej dziedziny życia. Przykłady możnaby mnożyć ...

              A to się jeszcze pochwalę ... :-)

              Czekałem kiedyś na pociąg na stacji Kensington Olympia i akurat przejeżdżał
              tamtędy pusty Eurostar. Powolutku, bo tory tam mało ciekawe, więc sobie
              pogłaskałem 8=) Szkoda, że nikt mi fotki nie cyknął, miałbym sobie na
              pamiątkę ...

              pzdr

              sluzbowo
              • Gość: flip Re: metro i rogatki IP: *.p.lodz.pl 07.08.03, 00:09
                Niby daleko, a blisko do Wimbledonu, Richmond i Hampton Court :-)
                No tak, ale tam to jest kolej, a w Chicago ichnie metro, czyli "L".
                Nie 3000 V tylko 600 albo 750 V (juz przy 1200 V sa zwarcia miedzy szyna
                pradowa i jezdna).

                • sluzbowo Re: metro i rogatki 07.08.03, 00:38
                  No, faktycznie.

                  1) 750 V DC - 3 szyna
                  2) 660 V DC - 3/4 szyna (np. tuba)
                  3) 25 kV 50 Hz AC - sieć napowietrzna

                  Ad. 3: może wahać się w granicach 19 - 27.5 kV, chociaż nie powinno spaść
                  poniżej 22.5 kV

                  Dane mam <a
                  href="www.worldrailfans.org/Forum/1999/Oct/6194126.shtml"target="_blank"
                  stąd</a>

                  pzdr

                  sluzbowo
                  • Gość: flip Re: metro i rogatki IP: *.p.lodz.pl 07.08.03, 01:40
                    Jak sie pogrzebie, to sie wygrzebie :-)
                    Zawsze nas ciekawilo, ile jest woltow na odcinku Gunnersbury-Richmond (linia
                    NR i District) oraz Queen's Park-Harrow & Wealdstone (Bakerloo i NR). Cos o
                    tym napisano?

                    pzdr
                    • sluzbowo Re: metro i rogatki 07.08.03, 01:56
                      Grzebałem, nie znalazłem, może nie umiem aż tak dobrze szukać ;-)

                      A czy cała Tuba nie ma przypadkiem jednego napięcia? IMHO powinno być 660 V DC -
                      system 3/4 szyna...

                      Ale nie wiem jak jest.

                      pzdr

                      sluzbowo
                      • Gość: flip Re: metro i rogatki IP: *.p.lodz.pl 07.08.03, 02:01
                        Ale tam tymi samymi torami jezdzi "zwykly" pociag - czyli National Rail, jak
                        to sie teraz nazywa. Prawdopodobnie jedzie na troche niepelnej mocy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka