Dodaj do ulubionych

Jest siedziba dla Se-ma-fora! [DŁ]

24.08.07, 16:10
Wszystko wskazuje na to, że studio filmowe Se-ma-for wprowadzi się do budynku
Lutni przy ul. Piotrkowskiej w Łodzi. Jak informowaliśmy, największy producent
filmów animowanych w Polsce ma kłopoty lokalowe: nowy właściciel budynku, w
którym mieści się studio, wypowiedział firmie umowę najmu.

- Szczęśliwie właściciel wyznaczając termin opuszczenia gmachu na 30 września
poinformował nas, że pozwala na miesiąc zwłoki - mówi Zbigniew Żmudzki,
dyrektor Se-ma-fora. Od kilku tygodni w Łodzi trwają poszukiwania
odpowiedniego obiektu dla animatorów. Okazało się, że filmowcom idealnie
odpowiadałaby Lutnia, czyli budynek, w którym przez kilka ostatnich lat
mieściła się filharmonia.

- To znakomity budynek, w którym pomieścić moglibyśmy halę zdjęciową,
pracownie plastyczne, biura, a w części z reprezentacyjnym westybulem
ulokowalibyśmy Muzeum Bajek - mówi Żmudzki.

Włodzimierz Fisiak, marszałek województwa, porozumiał się w sprawie Lutni z
Włodzimierzem Tomaszewskim, wiceprezydentem Łodzi i ustalono, że Urząd
Marszałkowski przekaże Urzędowi Miasta Łodzi Lutnię w zamian za inny obiekt.
Gdy to nastąpi, Se-ma-for na określonych zasadach (najem lub dzierżawa)
wprowadzi się do budynku dawnej filharmonii.

W przypadku nieprzewidzianych komplikacji, Urząd Miasta przedstawi
Se-ma-forowi inne budynki, którymi ten mógłby być zainteresowany. Jak się
dowiedzieliśmy, jednym z nich miałoby być dawne studio telewizyjne szkoły
filmowej na Marysinie. Do ostatecznych decyzji może dojść w poniedziałek. Tego
dnia Jerzy Kropiwnicki, prezydent Łodzi, spotka się ze Zbigniewem Żmudzkim, by
omówić sytuację i wybrać najlepszy adres dla animatorów.

(l) - Dziennik Łódzki lodz.naszemiasto.pl/kultura/762530.html
==
I nie można było Panie prezydencie tak od razu? Kwas poszedł w Polskę.
Niemniej brawo, że nie dano Sameforowi wyprowadzić się z Łodzi.
Obserwuj wątek
    • Gość: barnaba Re: Jest siedziba dla Se-ma-fora! [DŁ] IP: *.lodz.msk.pl 24.08.07, 16:34
      Pomysł świetny, warto jednak pamiętać, że "Lutnia" wymaga generalnego remontu.

      A pomysł Muzeum Bajek- rewelacyjny.
    • Gość: kolin_lodz Re: Jest siedziba dla Se-ma-fora! [DŁ] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.07, 11:01
      No i znalazło się jednak sensowne rozwiązanie. Tylko nadal we mnie
      pozostał niesmak nie tyle z postawy własz miasta, których nie
      specjalnie daże sympatią, ile roszczeń prywatngo przedsiebiorstwa
      filmowego SEMAFOR, które żądało pierwonie od miasta siedizby w EC1,
      gdyż tylko w tak prestiżowym miejscu da się kręćić filmy. Jakoś
      przez 50 lat istnienia państwowego studia SEMAFOR siedziba na uboczu
      od centrum, mało tego niedokońcozna inwestycja w Tuszynie pozwalała
      na produkcje znakomitych kreskówek.
      Dobrze, że w końcu doszło do porozumienia.
    • minigry.amor.pl Re: Jest siedziba dla Se-ma-fora! [DŁ] 25.08.07, 12:09
      Czyli nie skomasuje się wszystkich filmowców w EC-1. EC-1 widać ma
      wzięcie u bogatszych. Pocieszające, że to możliwie blisko.
      • Gość: sas Re: Jest siedziba dla Se-ma-fora! [DŁ] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.07, 15:22
        Kiedy rusza przebudowa EC1???
    • hubar Se-Ma-For trafi do Żyrardowa? [DŁ] 21.02.08, 03:36
      Łódzkie studio filmowe Se-Ma-For otrzymało propozycję przeprowadzenia się do...
      Żyrardowa. Jeśli sprawy z lokalem dla studia nadal będą się ślimaczyć, Se-Ma-For
      w każdej chwili może otrzymać lokum w podwarszawskiej miejscowości. Tak twierdzi
      Zygmunt Stępiński, dyrektor żyrardowskiej firmy Green Development.

      - Kiedy przeczytałem o kłopotach lokalowych tej znakomitej instytucji,
      natychmiast zaproponowałem, by przeniosła się do nas - mówi Stępiński. - Bo w
      Żyrardowie mamy zamiar stworzyć miasteczko filmowe: to wymyślone w Nowym Mieście
      nad Pilicą nie wytrzymuje krytyki.

      Zdaniem Stępińskiego, takie miasteczko może powstać w ciągu trzech lat.
      Możliwości logistyczne Żyrardowa są duże, a zwiększą się jeszcze, gdy
      uruchomione zostanie szybkie połączenie Łodzi ze stolicą. Pociągiem z Warszawy
      do Żyrardowa jechać się będzie 17 minut, z Łodzi - pół godziny. 18 kilometrów
      dzielić będzie centrum miasta i węzeł autostrady Łódź-Warszawa, a 13 km -
      Warszawa-Katowice. Koncepcji sprzyjają władze miasta.

      - Teraz nasze władze rozmawiają z administracją rządową - mówi Stępiński. - Mam
      nadzieję, że to Żyrardów będzie przyszłą filmową stolicą Polski.
      Michał Lenarciński - POLSKA Dziennik Łódzki
      lodz.naszemiasto.pl/kultura/820353.html
      Kolejny cios dla ciągle aktualnej stolicy polskiego filmu? :-(
      • Gość: Ingo Re: Se-Ma-For trafi do Żyrardowa? [DŁ] IP: 212.160.240.* 21.02.08, 11:51
        SEMAFOR to Łódź i władze muszą zrobić wszystko zeby tutaj był. Tu
        jest jego tradycja a Zyrardów niech zajmie się sobą.
        • Gość: lokalnie Re: Se-Ma-For trafi do Żyrardowa? [DŁ] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 18:29
          Z tego wszystkiego wynika że firma semafor to bardzo kiepska firma.

          Notoryczny brak płynności. To oznacza, że zazwyczaj pracownicy maja pensję nie do 10 kazdego miesiąca tylko z opóźnieniem. Lokalni pracownicy...

          Ddatkowo to oznacza, że kontrachenci na czas nie otrzymują swoich należności. Często lokalni kontrachenci.

          Czyli dla lokalnej gospodarki taka firma to pasożyt.

          Oczywiście PiaR takiego semafora próbuje wmówić że jest to jakaś nadzwyczajna instytucja kultury.

          Ale jak się przeprowadzą do Żyrardowa to być może będą pasożytem na Żyradowskiej gospodarce.
    • Gość: kolin_lodz Re: Jest siedziba dla Se-ma-fora! [DŁ] IP: *.toya.net.pl 17.04.08, 10:28
      Siedziba dla Se-ma-fora sprawą honoru władz

      Łódzkie studio filmowe Se-ma-for pochwaliło się wczoraj swoją
      wielką nagrodą - Academy Award - przyznaną filmowi "Piotruś i wilk"
      w reżyserii Susie Templeton. Oscar przyjechał do Łodzi w
      towarzystwie Hugh Welchmana - pomysłodawcy i współproducenta filmu.

      Prezentacja trofeum odbyła się na terenie EC 1, w budynku nr 24,
      który - obok Oscara - stał się bohaterem wczorajszej konferencji
      prasowej.

      Jak wiadomo, Se-ma-for od kilku miesięcy poszukuje siedziby, w
      której mógłby realizować filmy, edukować i upowszechniać wiedzę o
      animacji, m.in. za pomocą tworzonego Muzeum Bajki. Kilka dni temu
      Włodzimierz Tomaszewski, wiceprezydent Łodzi, zaoferował studiu
      wynajęcie obiektu na terenie planowanego Centrum Sztuki. Kilka
      miesięcy wcześniej prośbę Se-ma-fora o wynajęcie tej samej
      nieruchomości odrzucił, oferując w zamian budynek Lutni, nie
      należący bynajmniej do miasta, a do Urzędu Marszałkowskiego.

      ::: Reklama :::


      Kłopoty formalne są w kraju do dziś zmorą, więc do transakcji z
      Lutnią w roli głównej nie doszło. I oto powrócono do pierwotnej
      koncepcji, wszakże...

      - Ten budynek nie należy do Fundacji Sztuki Świata, jest w
      dyspozycji Urzędu Miasta i może będzie można wynająć go Se-ma-
      forowi, jeśli Se-ma--for będzie tego chciał i jeśli nie stanie na
      przeszkodzie ogólna koncepcja wykorzystania tego miejsca jako
      Centrum Sztuki - dowodził wiceprezydent Tomaszewski.

      - My bardzo chcemy, bo to znakomity obiekt - zapewniał Zbigniew
      Żmudzki, prezes Se--ma-fora.

      - Ale będzie to możliwe, pod warunkiem, że nie będzie sprzeczności z
      wytycznymi unijnymi, stanowiącymi, że w tym rewitalizowanym miejscu
      nie może być prowadzona działalność nastawiona na zysk - informowała
      Elżbieta Hibner, wicemarszałek województwa.

      - My powołujemy do życia fundację, więc prawo pokryje się z faktami,
      przecież produkowanie filmów animowanych nie jest działalnością
      komercyjną - mówił Żmudzki.

      - Ale kiedy Se-ma-for będzie mógł się tu wprowadzić? - pytali
      dziennikarze.

      - Proszę nas nie przyciskać do muru - mówili urzędnicy, którzy już
      kilka miesięcy próbują pomóc Se-ma-forowi. - Państwo chcieliby
      wszystko od razu.

      Czy od razu? O tym, że Se--ma-for traci lokum, wiadomo dokładnie od
      roku. Od roku też Jerzy Kropiwnicki śle z ratusza gorące zapewnienia
      o pomocy. Kiedy Se-ma-for dostał Oscara, prezydent gwarantował swoją
      pozycją, że studio lada dzień przeniesie się do Lutni, a on sam z
      marszałkiem województwa załatwi niezbędne formalności.

      Dziś Se-ma-for tkwi w punkcie wyjścia. Dostaje kolejną obietnicę,
      która nie wiadomo, czy zostanie spełniona. Wydaje się, że sytuacja
      dojrzała już do takiego etapu, że staje się probierzem wiarygodności
      wiceprezydenta Tomaszewskiego. Oby nie stało się, jak w morale
      słynnej bajki La Fontaine'a, że wśród serdecznych przyjaciół psy
      zająca zjadły.

      Na ile władze okażą się skuteczne w swej przeźroczystości, okaże się
      zapewne niebawem. Tymczasem Se-ma-for nie zasypia gruszek w popiele
      i przygotowuje kolejne produkcje, czym zapewne może przyczynić się
      do promocji Łodzi w świecie.

      - Mamy wiele wspólnych projektów, które chcemy realizować - mówi
      Welchman. - Jeden już jest w produkcji, kolejne są niemal gotowe, a
      o jednym powiemy dopiero za miesiąc, bo to będzie o wiele większe
      zamierzenia artystyczne niż "Piotruś i wilk". Teraz mogę tylko
      zdradzić, że dotyczy znanego polskiego kompozytora.


      * * * * *

      Gdzie podzieje się otoczony życzliwością władz samorządowych Se-ma-
      for, który z końcem kwietnia powinien opuścić zajmowany lokal przy
      ul. Pabianickiej? Może do czasu poradzenia sobie z przepisami,
      urzędnicy magistraccy i marszałkowscy zbudują solidarnie ze swych
      dobrych chęci rodzaj tratwy, na której studio przepłynie rzekę
      niemożności?

      Pytanie tylko, czy na zawinięcie do portu będą chcieli czekać
      koproducenci. Oczywiście, że jest kłopot w tym, że Se-ma-for to
      spółka z o.o. i nie może dostawać niczego w prezencie. Ale też i nie
      chce. Robi się jednak nieswojo, gdy słyszy się zapewnienia
      urzędników i obserwuje ich niemoc, jakby w chocholim tańcu byli
      zaklęci.

      Michał Lenarciński - POLSKA Dziennik Łódzki

      _________________________________________________________

      Super - pan prezydent po raz kolejny zawala sprawę - znakomita
      koncepcja umieszczenia Semafora w Lutni już nieaktualna.
      No to teraz znów wraca poroniony pomysł wpuszczeniua prywatnego
      przedsiębiorstwa do Nowego Centrum. Do Nowego Centrum, w którym
      nadal nie ma koncepcji architektonicznych, planu zagospodarowania
      przestrzennego, nawet układu funkcjonalnego zabudowań.
      Dla Semafora super sprawa - będą może jedynym posiadaczem budynku w
      Nowym Centrum za friko pod pozorem działaności kulturalnej.
      Oczywiście przypadkiem za 10 lat okaże się, że Nowe Centrum to
      całkiem fajne miejsce, i że tak właściwie to np. zakaz wjazdu
      pojazdów samochodowych na jego teren to przeszkoda dla działalności
      studia filmowego. Dlatego też pan Żmudzki z żalem wydzierżawi swój
      budyneczek jakiemuś marketowi, a sam produkował filmy będzie w
      halach np. na Dąbrowie, bo to w końcu logiczniejsze rozwiązanie.
      Jak można wpadać na takie pomysły? Zaraz odezwą się kolejne
      kulturalne instytucje miasta - np. telewizje kablowe, rozgłośnie
      radiowe, wydawnictwa, knajpy, w których posłuchać można raz w
      miesiącu koncertu - wszyscy zażądaj ąsiedziby w Nowym Centrum. Tyle,
      że jeśli nie ma koncepcji calości, to spowoduje to jedynie to, że za
      publiczne pieniądze powstanie coś bez sensu. Ciekawe czy Aptys
      zgdziłby się przed sporządzeniem planu zagospodarowania Manufaktury
      oddać budynek np. starej elektrowni konkretnemu sklepowi?
      • Gość: fan semafora Re: Jest siedziba dla Se-ma-fora! [DŁ] IP: *.toya.net.pl 17.04.08, 14:09
        Tak "kolin" masz rację, taka firma to pasożyt i trzeba ją jak
        najszybciej wygonic z Łodzi. Masz rację na 100 procent. Tylko czeka
        jak tu wykorzystać nasze wspólne dobra, powstałe z Twoich podatków i
        robić na tym kasiorę.

        Tylko moze powiesz co Ty co dobrego zrobiłes dla Łodzi, że uważasz
        się za sędziego. Zrobiłeś coś dobrego dla Łodzi? Ktoś powiedział coś
        dobrego o naszym mieście z Twojego powodu? Na pewno coś takiego się
        zdarzyło. Pochwalisz się?
        • Gość: kolin_lodz Re: Jest siedziba dla Se-ma-fora! [DŁ] IP: *.toya.net.pl 17.04.08, 15:21
          Na zaczepkę osobistą nie odpowiem, ci którzy mnie znają, może niech
          sie na mój temat wypowiadają. A co do osiągnięć, nie mnie to
          oceniać, ale parę razy zdarzyly mi się rzeczy, które przynajmniej
          prasa chwaliła i dotyczyły one jak najbardziej działaności na rzecz
          miasta Łodzi. Mało tego moja firma może równie dobrze udowadniać jak
          Semafor że musi znaleźć się ze względów prestiżowych w
          najatrakcyjniejszym punkcie miasta.
          Co do Semafora, udowodnij tylko że budynek studia filmowego musi
          znaleźć się na terenie Nowego Centrum. Jestem jak najbardziej "za"
          by miasto pomogło znaleźć siedzibę dla tej firmy. Tyle, że niech to
          będzie Lutnia, może obiekt po PWSFTiTv przy Zagajnikowej,. może
          jakieś stare kino.
          A jeśli Nowe Centrum, to rozumiem że inne firmy, których działaność
          promuje miasto dostaną podobne zaproszenia.
          • Gość: fan semafora Re: Jest siedziba dla Se-ma-fora! [DŁ] IP: *.toya.net.pl 17.04.08, 18:52
            No to przepraszam, poniosło mnie troszkę. Z semaforem sprawa jest
            taka, że oni nie pchają się przecież do EC. Od roku nie mają
            siedziby a wszyscy tylko kłapią dziobami że wszystko będzie dobrze.
            ZGADZAM SIĘ ŻE MIASTO NIE MA W TYM WZGLĘDZIE ŻADNEJ STRATEGII.
    • Gość: barnaba Wrocław? Żyrardów? A może Warszawa? IP: *.lodz.msk.pl 24.04.08, 12:53
      lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/844948.html
      <<<<<<<<<<<<<<<<<<
      Mijają kolejne tygodnie, a o nowej siedzibie łódzkiego Se-ma-fora, która miałaby
      mieścić się na terenie kompleksu EC-1, dobrych wiadomości brak. Czy jest
      możliwe, żeby kolejna propozycja władz miasta okazała się niemożliwa - przez te
      władze - do spełnienia?

      Jak już pisaliśmy, rok temu Se-ma-forowi wymówiono pomieszczenia zajmowane przy
      ul. Pabianickiej (nowi właściciele w kamienicy chcą urządzić apartamenty). Wtedy
      Zbigniew Żmudzki, prezes Se-ma-fora, zaproponował, by spółka wynajęła od miasta
      budynek nr 24 na terenie EC-1. Włodzimierz Tomaszewski, wiceprezydent Łodzi, był
      niechętny pomysłowi, a sprawa przycichła.

      Powróciła z dużym echem w marcu, gdy Se-ma-for dostał Oscara za film "Piotruś i
      wilk". Jerzy Kropiwnicki, prezydent Łodzi, podczas jednej z konferencji
      prasowych obiecał Se-ma-forowi budynek Lutni. Kłopot jednak w tym, że budynek
      nie należał (i nie należy) do Urzędu Miasta Łodzi, a do Urzędu Marszałkowskiego.
      Prezydent jednak postanowił zamienić się z marszałkiem na nieruchomości, byle z
      obietnicy się wywiązać.

      Ale propozycje prezydenta nie satysfakcjonowały marszałka, więc do zamiany nie
      doszło. Doszło za to do ponownego zaproponowania Se-ma-forowi budynku 24 w EC-1.
      Tydzień temu, na zorganizowanej w obiekcie konferencji prasowej, Żmudzki
      pokazywał przywiezionego z Los Angeles Oscara, a Włodzimierz Tomaszewski
      zapewniał, że zrobi wszystko, by Se-ma-for mógł zainstalować się w wybranym miejscu.

      Od tego czasu minął tydzień i nic się nie stało. Tymczasem termin wyprowadzki
      Se-ma-fora jest coraz bliższy. Nie wiadomo, czy wyznaczony na 30 kwietnia będzie
      mógł kolejny raz być odroczony. Studio filmowe ma projekty w produkcji, jeden
      wielki projekt w fazie przygotowań i nie wiadomo, czy uda się je zrealizować.

      - No bo gdzie mamy kręcić zdjęcia? - pyta Żmudzki.

      Kłopotów z Se-ma-forem jest, jak się okazuje, co niemiara. Po pierwsze, wcale
      nie wiadomo, czy tę siedzibę w EC-1 ostatecznie otrzyma. A to dlatego, że
      funkcjonowanie tam Se-ma-fora może pokrzyżować generalne plany inwestycji pod
      nazwą Centrum Sztuki Świata. Na całkowitą rewitalizację terenów ograniczonych
      ulicami Kilińskiego, Targową, Tuwima i Narutowicza pieniądze pochodzić będą z
      funduszy unijnych i nie wiadomo, czy wprowadzenie do istniejących już projektów
      spółki z o.o. (taką strukturą jest Se-ma-for) nie zaszkodzi całości inwestycji.
      Poza tym istnieją szczegółowe plany, które trzeba byłoby teraz modyfikować. A to
      też, jak twierdzą urzędnicy magistraccy, jest kłopotliwe.

      Może zatem okazać się, że studio będzie miało Oscara, ale nie dach nad głową.
      Tym bardziej że właśnie wczoraj Urząd Marszałkowski skierował do Se-ma-fora
      pismo, informując, że budynek Lutni przestał być aktualną ofertą. Czy więc
      studio czeka wyprowadzka z Łodzi, gdzie funkcjonuje (w rozmaitych formach
      prawnych) od sześćdziesięciu lat?

      - Uważam, że Se-ma-for musi zostać w Łodzi - mówi Marek Żydowicz, pełnomocnik
      prezydenta Łodzi do spraw inwestycji EC-1, dyrektor festiwalu Plus Camerimage i
      jeden z trzech właścicieli Fundacji Sztuki Świata. - Uważam też, że jak
      najszybciej powinien zmienić swój status prawny i stać się fundacją.

      W istocie to wiele może uprościć, bowiem struktura spółki z o.o. (a zatem
      instytucji komercyjnej) bardzo utrudnia załatwianie wszelkich formalności.
      Zbigniew Żmudzki rozpoczął w sądzie proces rejestracji fundacji, ale kiedy uda
      się ją zarejestrować, jeszcze nie wiadomo. A czas ucieka...

      Łódzki Se-ma-for to najstarsza polska instytucja filmowa zajmująca się produkcją
      filmów animowanych, jedyna w której powstają realizacje techniką lalkową. To tu
      powstał najsłynniejszy w świecie animowany film polski - "Tango", za które jego
      reżyser Zbigniew Rybczyński w 1981 roku otrzymał Oscara.Teraz Oscara dostał
      "Piotruś i wilk" w reż. Susie Templeton. Na przestrzeni 60 lat w Se-ma-forze
      powstało ponad 1400 filmów i seriali, przy których współpracowali m.in.: Roman
      Polański, Michał Urbaniak, Piotr Trzaskalski, Piotr Dumała. Te najsłynniejsze
      lalkowe seriale to: "Przygody misia Colargola", "Pingwin Pik-Pok",
      "Czarnoksiężnik z Krainy Oz". Z rysunkowych wypada wymienić "Przygody kota
      Filemona", "Zaczarowany ołówek", "Przygód kilka wróbla Ćwirka".
      />>>>>>>>>>>>>>>>

      jak myślicie, kiedy "Semafor" straci cierpliwośc do łodzkich nieudaczników i
      wyniesie się z Łodzi? Wspomniane w tytule miasta już złożyły ciekawe oferty.
      Lokalny patriotyzm p. Żmudzkiego może na długo nie wystarczyć...
      • Gość: dejwid lincz baj baj IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.08, 17:52
        > jak myślicie, kiedy "Semafor" straci cierpliwośc do łodzkich nieudaczników i
        > wyniesie się z Łodzi?


        Przede wszystkim nieudacznictwo to jest w semaforze.

        Normalnie na robieniu filmów się zarabia. A jak już ktoś potrafi robić filmy i otrzymywać za nie oskary to już biznes pierwsza klasa.

        A tu gospodarka semafora jak gospodarka za komuny. Taki meneżer jakby zarządzał pustynią to wkrótce by tam piasku zabrakło
    • hubar Se-ma-for wreszcie jest na swoim [DŁ] 11.06.08, 08:30
      Po ponad rok trwających poszukiwaniach nowej siedziby, licznych zmianach
      proponowanych lokalizacji i niemałych perturbacjach, łódzkie studio filmowe
      Se-ma-for trafiło wreszcie na "nowe śmieci". Spełniły się marzenia twórców i
      prezesa Se-ma-fora, by ulokować się w nowo powstającym centrum kultury w EC-1.

      Mówiąc językiem młodzieżowym, w nowej siedzibie panuje w tej chwili sajgon. W
      ciągu kilku ostatnich dni z dawnej siedziby studia w nowe miejsce sprzęt,
      dekoracje, wyposażenie biur i pracowni przewiozło dwadzieścia samochodów
      ciężarowych, obładowanych po brzegi.

      Pracownicy Se-ma-fora sami adaptują wnętrza do własnych potrzeb, ustawiają meble
      i maszyny. Sami także malują, myją okna, sprzątają.
      ::: Reklama :::

      - To trochę tak, jakbyśmy urządzali się w nowym mieszkaniu - mówi Adam Ptak,
      menedżer produkcji. - Wszyscy jesteśmy nieco zmęczeni, ale bardzo zadowoleni.
      Podoba nam się w nowej siedzibie.

      Jak przystało na prężną firmę, w nowym miejscu już budowane są i ustawiane
      dekoracje do najnowszej semaforowej produkcji, do której zdjęcia mają ruszyć 23
      czerwca. Będzie to zwiastun nowej serii bajki dla dzieci "Zajączek Parauszek".
      Może to być następca "Misia Uszatka".

      W pomieszczeniu przylegającym do wielkiej sali, która będzie halą zdjęciową, na
      wielkich stołach wyrastają... pagórki, na których "posadzony" jest las. Piętro
      wyżej plastycy już tworzą lalki, szyją kostiumy, przygotowują charakteryzację.

      - "Zajączek Parauszek" to będzie serial animowany, wykonany techniką poklatkową,
      podobną do tej, jaką zrealizowany był "Miś Uszatek", jednak na poziomie o wiele
      wyższym pod względem technologicznym i artystycznym - mówi Adam Ptak.

      Za projekty lalek odpowiedzialny jest Piotr Knabe - jeden z najzdolniejszych
      projektantów i rzeźbiarzy pracujących z Se-ma-forem. Między innymi (wraz z
      Dariuszem Kalitą) zaprojektował wystawę "Klątwa Faraona" dla Parku Miniatur,
      która była pokazywana w Łodzi w Manufakturze w październiku i listopadzie
      ubiegłego roku.

      Studio jest także w trakcie przygotowań do rozpoczęcia produkcji "Quo vadis" -
      pełnometrażowego filmu kinowego (będzie to animowany film rysunkowy). Obraz
      powstaje w koprodukcji ze studiem Nowa Filmklatka z Warszawy oraz RDF z
      Bielska-Białej. Twórcą projektów postaci jest Michał Makowski, 18-latek, który
      dotychczas był twórcą komiksów. Film ma być skierowany do starszych dzieci i
      młodzieży.

      - Przeżywamy trudny, ale i radosny okres - mówi Zbigniew Żmudzki, prezes
      Se-ma--fora. - Jedyny kłopot to problemy z przeniesieniem telefonów, bez których
      nie sposób funkcjonować normalnie.
      Michał Lenarciński - POLSKA Dziennik Łódzki
      lodz.naszemiasto.pl/kultura/862816.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka