Dodaj do ulubionych

W Warszawie o Łodzi

06.07.03, 20:00
Jakże cieszy ta odrobina spojrzenia na prowincję.
A może Redakcja juz stosuje metodę - praca w Warszawie - relaks
w Łodzi ?

Oby jeszcze komunikacja się poprawiła.
pozdr.
Obserwuj wątek
    • yarro Re: W Warszawie o Łodzi 07.07.03, 00:57
      I tylko błędów żal...
      • hubar Re: W Warszawie o Łodzi 07.07.03, 01:01
        yarro napisał:
        > I tylko błędów żal...
        --
        Eee tam błedów! Możesz sie ciekawych rzeczy dowiedzieć, jak choćby te budki z
        hot-dogami na Pietrynie. Nie ma to jak skrupulatna informacja o interesujących
        rzeczach.
        • Gość: mer Re: W Warszawie o Łodzi IP: *.toya.net.pl 07.07.03, 18:59
          ciekawe, czy napisali tak: "Łódź, jedna z największych dzielnic
          Warszawy, choć na uboczu. Dawniej przemysłowa, od wielu lat
          zaniedbana i powoli wyludniajaca się. Opanowana przez oligarchie
          partyjne, które oferując biedocie gruszki na wierzbie i
          wykorzystując znaczny elektorat, traktują ją jako trampolinę do
          posadki sejmowo-rządowej. Mniej znacząca hierarchia lokalnych
          watażków samorządowych, której celem jest, pod pozorem
          organizowania igrzysk (liczne blaszane tzw. hipermarkety z
          przeterminowanymi ochłapami i bajkowe plany centrów rozrywkowych
          w zgliszczach pofabrycznych lub lotnisk transkontynentalnych na
          okolicznych polach), branie łapówek. Obraz uzupełniają mniejsze
          i większe grupy przestępcze jawne (tzw. Ośmiornica). Ludność
          pracująca (np. tzw. pogotowie) jak i bezrobotna (patrz
          dzieciobójcy z Radwańskiej lub studenci sztuk walki z ul.
          Piotrkowskiej) - zdegenerowana. Atrakcje turystyczne dla
          odważnych: folklorystyczny Rynek Bałucki, ulica Wschodnia -
          przykład niezmieniającej się, małej społeczności, liczne ruiny
          postindustrialne z XIX wieku."
          • Gość: dsf ale o co chodzi,,,? IP: *.toya.net.pl 07.07.03, 23:53
            ale o co wogole chodzi w tym watku?

            Co tam znow w stolicy maja do naszej Łodzi?
            • hubar Re: ale o co chodzi,,,? 07.07.03, 23:58
              Gość portalu: dsf napisał(a):
              > ale o co wogole chodzi w tym watku?
              --
              Widzisz, niektóre watki (te z kwadratami) to momentarze do artykułów. Jeśli
              chcesz go przeczytać, wystarczy, że wciśniejsz "Przeczytaj komentowany
              artykuł »" widniejący przy każdym poście tego wątku.


              > Co tam znow w stolicy maja do naszej Łodzi?
              --
              Przeczytaj a zobaczysz. Powodzenia.
              • Gość: dsf Re: ale o co chodzi,,,? IP: *.toya.net.pl 08.07.03, 00:05
                dzieki, gapa ze mnie.

                Fakt faktem, ze autorke tegoz przewodnika mozna lekko wysmiac, ale prawda
                taka, ze aby zmienic oblicze tego miasta trzeba pracowac, pracowac i pracowac.

                "dzis jechalem Gdanśką, jaka by ona na była piekna, gdyby odmalowano wszsytkie
                kamienice"
    • jasam Zanim niknie w paszczy archiwum 08.07.03, 21:38
      W Warszawie o Łodzi
      jp 06-07-2003, ostatnia aktualizacja 06-07-2003 17:29
      Ukazał się lipcowy numer przewodnika po Warszawie w języku angielskim "Warsaw.
      Essential city guides". Są w nim informacje o hotelach, restauracjach,
      zabytkach, które warto odwiedzić podczas wizyty w stolicy Polski. Trochę
      historii, trochę rad, gdzie się wybrać wieczorem, co można zobaczyć w muzeach,
      gdzie zagrać w golfa. Ale w środku numeru jest też trzystronicowy
      miniprzewodnik po Łodzi, choć nie ma żadnych informacji o innych punktach
      kraju. Łódź. Poland's second city (Łódź. Drugie miasto Polski) zapowiada slogan
      na okładce.

      Co według autora (autorki?) jest w Łodzi do zobaczenia? Oprócz trzech muzeów:
      Muzeum Sztuki, Kinematografii i Historii Miasta Łodzi, oczywiście Piotrkowska,
      najdłuższa w Europie ulica deptak, pełna restauracji, punktów z hot dogami (!)
      i ciekawych kamienic. Zatrzymać się można m.in. w hotelu Grand, Savoy i...
      Alicja przy al.Politechniki. Zjeść i wypić np. w Figaro, Havanie albo w Bagdad
      Cafe. Osobny maleńki rozdział poświęcono historii Łodzi żydowskiej. Są tam
      pewne pomyłki, ale ktoś postarał się, aby turystom wędrującym po Polsce
      szlakiem żydowskiej historii wyjaśnić, dlaczego Łódź powinni odwiedzić. Dziwnym
      zrządzeniem losu na liście łódzkich judaików oprócz największego żydowskiego
      cmentarza w Europie i jedynej synagogi, która przetrwała (ul. Rewolucji 1905 r.
      28), znalazł się sierociniec przy ul. Krajowej 15. Został założony przed wojną
      przez Chaima Rumkowskiego, od 1945 roku służył jako dom dzieciom ocalonym z
      holocaustu. W tej chwili są tam tylko resztki zniszczonego muru.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka