Dodaj do ulubionych

Proszę pani / pana...

15.07.03, 22:08
W jakiech sytuacjach mówimy do kogoś per pani/ pan? Czy tylko do osób
starszych czy także do ludzi w Twoim wieku?
Obserwuj wątek
    • Gość: Gites Re: Proszę pani / pana... IP: *.toya.net.pl 15.07.03, 22:20
      ixtlilto napisała:

      > W jakiech sytuacjach mówimy do kogoś per pani/ pan?

      np. Proszę Pani, czy chce Pani z bani?
      • hm` Re: Proszę pani / pana... Gites!!!!!!!! 15.07.03, 22:33
        ..sprzedales ksiazki???? ;]]]
        pozdr. hm`
    • Gość: micin Re: Proszę pani / pana... IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 15.07.03, 22:23
      ixtlilto napisała:

      > Czy tylko do osób starszych czy także do ludzi w Twoim wieku?

      Także do ludzi w moim wieku i młodszych. Ale to chyba nie takie dziwne, bo ja
      do najmłodszych już się nie zaliczam;-)))
      Denerwuje mnie, kiedy np. w sklepie jakaś kobita wali do mnie na ty, bo jestem
      od niej o ileśtam młodsza. Każdemu należy okazywać szacunek, bez względu na
      wiek, i mówienie do kogoś obcego na ty jest po prostu niegrzeczne.
      Ja potrafię powiedzieć (no może troszkę żartobliwie;-) per Pan do 10- letniego
      chłopca, którego mama przysłała na zakupy. I jego poważna, dumna mina- gdy to
      usłyszy- jest naprawdę tego warta;-)))
    • Gość: fleurette Re: Proszę pani / pana... IP: 80.48.116.* 15.07.03, 22:39
      ixtlilto napisała:

      > W jakiech sytuacjach mówimy do kogoś per pani/ pan? Czy tylko do osób
      > starszych czy także do ludzi w Twoim wieku?

      Ja staram się do wszystkich juz nie dzieci mówic per Pani/Pan, o ile nie
      jstesmy na jakiejs stopie zażyłości. Ponoć w Niemczech wszystkim po 13 roku
      zycia mówi sie per Pani/Pan. I to moim zdaniem dobrze.

      Natomiast wiem, jak bardzo potrafi zdenerwowac mówienie per Ty do ludzi,
      którzy <tak jak ja np.> wyglądają na duuużo młodszych niz sa w rzeczywistosci.
      To kwestia kultury.
      • Gość: Tymon Re: Proszę pani / pana... IP: *.toya.net.pl 15.07.03, 23:14
        Gość portalu: fleurette napisał(a):

        > Natomiast wiem, jak bardzo potrafi zdenerwowac mówienie per Ty do ludzi,
        > którzy <tak jak ja np.> wyglądają na duuużo młodszych niz sa w rzeczywist
        > osci.

        To Ty jesteś chyba szcześliwą osobą,kazdy chce być młodszy niz wygląda.

        Nie omieszkałem przytoczyć newsa z dnia dzisiejszego:-))

        www.thesun.co.uk/article/0,,2-2003321318,00.html
        Tak ta panienka ma .....12...lat

        TY musisz być szczęsliwa tak jak każdy kto wygląda na mniej lat niz ma.

        pozdrawiam
        • Gość: fleurette Re: Proszę pani / pana... IP: 80.48.116.* 16.07.03, 09:28
          teraz to i jestem szczęsliwa, bo już dorosła, a nie w wieku buntu... wtedy
          różnie się zachowywaałam na "kochanie, z może chces cukiereczka??";)

          a rtykuł tymonie bardzo ciekawy:)
      • ixtlilto Re: Proszę pani / pana... 16.07.03, 12:09
        Gość portalu: fleurette napisała:

        > Natomiast wiem, jak bardzo potrafi zdenerwowac mówienie per Ty do ludzi,
        > którzy <tak jak ja np.> wyglądają na duuużo młodszych niz sa w rzeczywist
        > osci.
        > To kwestia kultury.
        Ten wątek założyłam, bo kilkoro studentów (pierwszego roku) zwróciło się do
        mnie per pani. Czy ja tak wygląam czy też ludzi po prostu uważają za normę
        mówienie do równolatków na studiach per pan/pani.

        Osobiście unikam mówienia per ppan/pani, zwłaszcza gdy kogoś znam, często
        spotykam, bądź spotkanie jest "na luzie".
        Przykładowo: do starszego od siebie Forumowicza nie powiem: "dzień dobry
        panu/pani" tylko "cześć <nick>".
        W stosunku do nieznajomych i ważnych osób mówię uprzejmnie- ale bez
        przesadyzmu.
        • zusmann Re: Proszę pani / pana... 19.07.03, 21:58
          ixtlilto napisała:

          "Osobiście unikam mówienia per pan/pani, zwłaszcza gdy kogoś znam, często
          spotykam, bądź spotkanie jest "na luzie".
          Przykładowo: do starszego od siebie Forumowicza nie powiem: "dzień dobry
          panu/pani" tylko "cześć <nick>".
          W stosunku do nieznajomych i ważnych osób mówię uprzejmnie - ale bez
          przesadyzmu."


          Osobiście się o tym przekonałem ;-)) Ostatnio na "treningu" FC KFL.
          • ixtlilto Re: Proszę pani / pana... 19.07.03, 22:04
            zusmann napisał:

            > Osobiście się o tym przekonałem ;-)) Ostatnio na "treningu" FC KFL.
            Powinnam była powiedzieć "Dzień dobry panie <imię>"?
            • zusmann Re: Proszę pani / pana... 02.08.03, 13:26
              ixtlilto napisała:

              > zusmann napisał:
              >
              > > Osobiście się o tym przekonałem ;-)) Ostatnio na "treningu" FC KFL.
              > Powinnam była powiedzieć "Dzień dobry panie <imię>"?


              Osobiście się przekonałem, że jest tak jak piszesz ;) A jak powiesz do mnie
              kiedyś "dzień dobry panie <imię> to więcej się do Ciebie nie odezwę ;-)"
    • Gość: flip Re: zupelnie nie na temat IP: *.p.lodz.pl 15.07.03, 23:19
      ?? Powiedzielibysmy, ze zaleznie od sytuacji :-) - to na temat. A teraz nie na.

      Wlasnie sobie czytamy o japonskim. Tam to dopiero sa Rzeczy dziwne, nawet
      brytyjski angielski jest przy tym nieco chamowaty, jesli wiecie co mamy na
      mysli piszac "brytyjski" (I don't think..., Please do not..., It seems...
      Would you please... itp.).

      Mamy wiec zgrubsza cztery poziomy-style jezykowej uprzejmosci, pierwszy jest
      typowo prostacki i podstawowy, drugi uzywa sie w stosunku do rownych sobie -
      wowczas jezyk odznacza sie bezposrednioscia oraz kiedy sie mowi o sobie -
      wtedy jezyk odznacza sie niuansem skromnosci. Trzeci styl uzywa sie w stosunku
      do innych i bezposredniego szefa, a czwarty w stosunku do szefow wyzej (i
      zapewne samej Cesarskiej Mosci).

      W stylach nie tylko uzywa sie innych form czasownikow (innych przedrostkow,
      przyrostkow i partykul), ale w najbardziej uprzejmym stylu zmienia sie takze
      rzeczowniki. Na przyklad isc do domu szefa ("ukagau") to jest inne isc jesli
      idzie sie do domu wlasnego ("mairu"). Gotowany ryz to "han", a tym czwartym
      stylu to "gohan" (co ma gotowany ryz do uprzejmosci - jeszcze dokladnie nie
      wiemy; zdaje sie, ze ryz na talerzu szefa to "gohan", a na wlasnym to "han").
      Ryz poddaje sie jednak zasadzie, sa tez slowa, ktore po prostu cale sa inne i
      juz: jutro to normalnie "ashita", a stylu uprzejmym to "myounichi". Zmienia
      sie tez koncowki przymiotnikow.

      Japonczyk nie powie "Musze wyjsc", ale powie cos w rodzaju "Jesli nie wyjde,
      to >to< sie nie stanie" - nie wiadomo, co to za >to<, ale mozna domniemywac,
      ze chodzi o dobrobyt swiata. "Musze wyjsc" podobno brzmi wiec: "Dekakanakereba
      narimasen" (powiedzcie to szybko, akcent na pierwsza sylabe :-).
      Japonczyk nie powie "Musisz napisac", ale powie raczej: "Bez napisania >to<
      nie moze byc"; czyli ze swiat runie z posad ("Kakanakute wa ikemasen").
      Oczywiscie "Nie wolno ci napisac" brzmi jak "Z napisaniem >to< nie moze byc"
      ("Kaite wa ikemasen").
      "Czy moge usiasc" brzmi "Czy bedzie dobrze usiasc" ("Suwatte mo ii desu ka?").
      Jesli becwal nie ma siadac, to znacznie uprzejmiej jest powiedziec: "Bedzie
      dobrze nie siadac" ("Suwaranakute mo ii desu") niz chamskie "Nie moze pan".

      Proste, nie? Co za ciekawy kraj...



      • beers jeszce o nihon-go ;-) 02.08.03, 13:56
        Natomiast jak chcesz powiedziec uprzejmie "do widzenia" to mowisz "shitsurei
        shimasu", co oznacza: "bede tak niegrzeczny (i w domysle - juz sobie pojde)".
        Ciekawe czy ulega ta fraza modyfikacji w zaleznosci od tego, czy rozmowce
        cieszylo nasze towarzystwo ;-)

        pozdr. MARCIN
        • Gość: flip Re: jeszce o nihon-go ;-) IP: *.p.lodz.pl 02.08.03, 14:36
          ciekawe :-)
    • geograf Re: Proszę pani / pana... 16.07.03, 00:56
      Generalnie do osób obcych (młodszych i starszych) i
      starszych, nawet znajomych-chyba, że było takie lub inne
      przejście na stopę per Ty.
    • janior Re: Proszę pani / pana... 16.07.03, 11:11
      Uważam, że niezależnie od tego czy ktoś jest starczy w tym samym wieku, czy
      młodszy (ale powiedzmy ma ukończone 18 lat) i nie znamy tej osoby powiniśmy
      mówić per Pan / Pani. Każdej osobie nalezy sieszacunek. Oczywiście np. w
      niektórych firmach obowiązuje styl mówienia na "Ty", nawet jeżeli nie znamy
      człowieka. Przyjmuje siejednak, że skoro pracuje się w jednej firmie to się
      zna i myślę jednak, że to dobre rozwiazanie.
      Bardzo niezręczna sytuacja jest wtedy gdy ktoś starszy na wyższym stanowisku
      mówi do mnie na Ty. Nie wiem, czy mam przechodzić na Ty (głupio bo jest moim
      szefem i tak na prawdę go w ogóle nie znam) czy pozostać na Pan.
      • geograf Re: Proszę pani / pana... 16.07.03, 11:55
        w takiej sytuacji raczej lepiej per Pan, najwyżej zwróci
        uwage i poprawi aby mówić per Ty-jeżeli bedzie tego chciał...

        tak myślę.
        • janior Re: Proszę pani / pana... 16.07.03, 17:07
          i tak robię... nie poprawił.
    • Gość: Dzidka Nowy styl... IP: 193.128.25.* 16.07.03, 12:00
      U mnie w firmie wali sie wszystkim na Ty, co przyznam ulatwia sprawę. Chcę
      jednak o czyms innym... Otóż przyjęła się ostatnio moda (?) na zwracanie sie do
      siebie per pan, pani, ale odimiennie. Przykładowo, dzwoni do mnie facet z firmy
      kurierskiej, pierwszy raz w życiu, przedstawia się i wali juz potem
      ciągle "Pani Dzidko" (no dobra, oczywiście nie "Dzidko", ale nieważne). Musze
      przyznać, że jeszcze się z tym nie oswoiłam i lekko mnie to deprymuje,
      przynajmniej na początku.
      Za to mój ojciec, kiedy jeszcze pracował, absolutnie nie pozwalał sobie na coś
      takiego. Kiedyś zadzwoniła do niego jakaś pani bodaj z reklamy i walnęła "Panie
      Jacku", a mój papa z iście przedwojenną dezynwolturą wyraził ubolewanie, że
      sobie nie przypomina, by sie znali...
      No a co Wy na to?
      • geograf Re: Nowy styl... 16.07.03, 16:37
        myślę, że to jest wpływ modnego ostatnimi czasy łączenia
        rzeczy "poważnych" i "sztywnych" z tymi na luzie.
        Czy wychodzi to źle?
        Nie jest zupełnie na per Ty, ani per Pan/-i.
        Złoty środek?
        • Gość: Dzidka Re: Nowy styl... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.07.03, 17:10
          geograf napisał:

          > myślę, że to jest wpływ modnego ostatnimi czasy łączenia
          > rzeczy "poważnych" i "sztywnych" z tymi na luzie.
          > Czy wychodzi to źle?

          Nie, absolutnie. Ja też szybko chwytam taki własnie styl. Z drugiej strony
          wcale sie nie dziwię mojemu tacie, ze go to irytuje. W jego (już byłej) firmie
          nikt nie zwróciłby sie do niego per Panie Jacku, tylko panie dyrektorze. U mnie
          z kolei mało że do bossa mówi się po imieniu, to jeszcze Darka zmienia się
          na "Dario". A jest to poważna, znana w świecie firma. Myślę, że tu dużo od
          ludzi zależy.
      • Gość: Paul Re: Nowy styl... IP: *.lodz.mm.pl 02.08.03, 20:50
        Gość portalu: Dzidka napisał(a):

        > U mnie w firmie wali sie wszystkim na Ty, co przyznam ulatwia sprawę. Chcę
        > jednak o czyms innym... Otóż przyjęła się ostatnio moda (?) na zwracanie sie
        do
        >
        > siebie per pan, pani, ale odimiennie. Przykładowo, dzwoni do mnie facet z
        firmy
        >
        > kurierskiej, pierwszy raz w życiu, przedstawia się i wali juz potem
        > ciągle "Pani Dzidko" (no dobra, oczywiście nie "Dzidko", ale nieważne). Musze
        > przyznać, że jeszcze się z tym nie oswoiłam i lekko mnie to deprymuje,
        > przynajmniej na początku.
        > Za to mój ojciec, kiedy jeszcze pracował, absolutnie nie pozwalał sobie na
        coś
        > takiego. Kiedyś zadzwoniła do niego jakaś pani bodaj z reklamy i
        walnęła "Panie
        >
        > Jacku", a mój papa z iście przedwojenną dezynwolturą wyraził ubolewanie, że
        > sobie nie przypomina, by sie znali...
        > No a co Wy na to?
        Baaaardzo nie podoba mi sie zwyczaj "walenia na ty". Mimo ze
        jestem "innokulturowy" tzw. "you" moze byc bardzo rozne. Rzadko "obcokrajowcy"
        wiedza o co w tym chodzi, a taka glupia amerykanizacja Polski jest zwyczajnie
        zalosna, tym bardziej ze bierze sie z niewiedzy. To ze ktos "wlada jezykiem
        obcym" czesto ma sie tak do poznania kultury kraju jak...... ;-}. Uszanowanie,
        Paul
    • Gość: Maruda Re: Proszę pani / pana... IP: *.tvsat364.lodz.pl 18.07.03, 02:24
      Miałem taki problem całkiem niedawno. Zacząłem do kobitki mówić per pani, ona do mnie per pan. Ale ponieważ oboje szybko zorientowaliśmy się, że jesteśmy w podobnym wieku, najpier ona, potem i jak zaczęsliśmy mówić do siebie na ty :) I też bylo miło, bez niepotrzebnych ceregieli związanych z przechodzeniem na ty =]

      Generalnie dla mnie dziwne jest mówić do wyraźnie starszych ode mnie per ty, /Forumowe znajomości nie są wyjątkiem, choć będę się starał nikomu nie zapanować, może z małymi wyjątkami ;-)/

      Mowię zatem zwykle do starszych per pan, a do względnych równolatków po 'zapoznaniu się' po prostu na ty.
    • tulka Re: Proszę pani / pana... 18.07.03, 08:54
      Kilka osób napisało, że "należy mówić per pan/pani, bo każdemu należy się
      szacunek". Nie do końca się z tym zgadzam. Moim zdaniem mowienie per ty nie
      musi być oznaką braku szacunku. Wszystko zależy od okoliczności i sposobu
      zwracania się do drugiej osoby. Szczerze mówiąc w niektórych sytuacjach
      mówienie "pan/pani" do moich rówieśników wydaje mi się po prostu śmieszne. Na
      uczelni na pewno nie zwrócę się tak nawet do nieznajomego studenta (chyba, że
      jest to osoba wyraźnie starsza ode mnie, bo i takie się zdarzają). Podobnie
      będzie np. z kimś spotkanym w schronisku w górach. Natomiast we wszystkich
      sytuacjach mniej lub bardziej oficjalnych zwracam się per pan/pani również do
      osób młodszych ode mnie.
      Trudno znaleźć tu regułę. Wiele zależy od własnego wyczucia.
      No i jeszcze jedno- wolę, żeby ktoś zwrócił sie do mnie uprzejmie per ty,
      niż "pani", ale po chamsku.
    • zusmann Re: Proszę pani / pana... 19.07.03, 22:17
      ixtlilto napisała:

      "W jakich sytuacjach mówimy do kogoś per pani/pan? Czy tylko do osób starszych
      czy także do ludzi w Twoim wieku?"


      Ja jestem już w tym wieku, że każdy mój rówieśnik jest dawno dorosły ;-) W
      pracy nie mogę do wszystkich nowopoznanych mówić per Ty nie znając nawet ich
      imienia, right? Jeżeli mamy razem pracować to przechodzimy na Ty średnio po
      jakichś 10-15 dniach. Właśnie zmieniłem wydział i są sami (dla mnie) nowi ale
      jużzaczynają do mnie mówić per Ty więc myślę, że w nadchodzącym tygodniu
      będziemy po imieniu z ludźmi w "okolicach" mojego wieku (25-30)
    • Gość: Paul Proszę pani... IP: *.lodz.mm.pl 02.08.03, 20:43
      ixtlilto napisała:

      > W jakiech sytuacjach mówimy do kogoś per pani/ pan? Czy tylko do osób
      > starszych czy także do ludzi w Twoim wieku?
      No nie.......;-}}}}}. Czekam na nastepne pytania z Twojej serii - "jakie
      lubicie lody", "czy ciocie czalowac w policzek 2, czy 3 razy", "jak macie
      pomalowany pokoj", "co robic jak talerzyk przyklei sie do filizanki"....etc.;-}
      Uszanowanie,
      Paul
      PS "Badz przyjacolka przyjaciolki.......";-}}}}}
      • ixtlilto Re: Proszę pani... 03.08.03, 12:20
        Gość portalu: Paul napisał(a):

        > "jakie lubicie lody",
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=2236114&a=2236114
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=1684457&a=1684457
        po co miałabym powtarzać, takie wątki już były :)P

        > "czy ciocie czalowac w policzek 2, czy 3 razy",
        nie pamiętam aby na łódzkiem forum był taki wątek, ale na "Savoir vivre" coś
        takiego chyba już było :)

        > "jak macie pomalowany pokoj",
        Może nie pokój ale monitor:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=1523226&a=1523226
        > "co robic jak talerzyk przyklei sie do filizanki"....etc.;-}
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=7268155
        pozdroofka serdeczne :D
    • szprota1 Re: Proszę pani / pana... 02.08.03, 20:59
      Do osób, którym winny jest szacunek. Generalnie do przełożonych i więcej niż 10
      lat starszych ode mnie.
      Ale generalnie mam łatwość w przechodzeniu na ty i jestem po imieniu z ludźmi
      50-letnimi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka