Dodaj do ulubionych

Wszystko w rękach mężczyzn

17.07.03, 14:21
Rak prostaty to straszna choroba. Nie dajmy sie jej!!
info.onet.pl/767454,16,item.html
dzierżbór prrrostatatatata!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: mat27 Re: Wszystko w rękach mężczyzn IP: *.interserwer.pl 17.07.03, 14:22
      Przeczytałem i idę poświęcić parę chwil profilaktyce :)
      • aric666 Re: Wszystko w rękach mężczyzn 17.07.03, 14:28
        Ja proponuje ogólnoświatowy dzień onanizmu zarzadzic.:) hihi
        Bóg się mylił, Onan był dobry, a ten go uśmiercił!!:(
        dzierżbór Onaaaaan!!
        • Gość: Dzidka Zastanawiam się... IP: 193.128.25.* 17.07.03, 14:29
          aric666 napisał:

          > Ja proponuje ogólnoświatowy dzień onanizmu zarzadzic.:)

          Jak wyglądałyby zajawki w prasie i TV?
    • Gość: Dzidka Re: Wszystko w rękach mężczyzn? IP: 193.128.25.* 17.07.03, 14:28
      Może pomóc? ;-))
      • aard Ależ bardzo chętnie :-))) 17.07.03, 14:34
        Gość portalu: Dzidka napisał(a):

        > Może pomóc? ;-))
        Ja poproszę :-))
        W końcu chodzi o częste ejakulacje, niezależnie od sposobu ich wywoływania. A w
        damskim towarzystwie zdecydowanie przyjemniej!
        • Gość: Dzidka Re: Ależ bardzo chętnie :-))) IP: 193.128.25.* 17.07.03, 14:57
          > > Może pomóc? ;-))
          > Ja poproszę :-))
          > W końcu chodzi o częste ejakulacje, niezależnie od sposobu ich wywoływania. A
          w damskim towarzystwie zdecydowanie przyjemniej!

          Tak, mnie tez by się cos na poprawę nastroju przydało... :-))
          • aard No to gdzie i kiedy? 17.07.03, 15:07
            ;-)
            • Gość: Dzidka "Ciekawy plan, lecz... IP: 193.128.25.* 17.07.03, 15:11
              ... ja się boję", że mi potem aardowa kaprawe oczka wydrapie :-)
              • aard Miłe złego początki lecz koniec żałosny? 17.07.03, 15:16
                Gość portalu: Dzidka napisał(a):

                > ... ja się boję", że mi potem aardowa kaprawe oczka wydrapie :-)
                Hmmm... a sęk własnie w tym, że żadnej aardowej nie ma na tym ani na żadnym ze
                światów :-(
                • Gość: Dzidka Wszystko dobre, co się dobrze skończy ;-) IP: 193.128.25.* 17.07.03, 15:18
                  > Hmmm... a sęk własnie w tym, że żadnej aardowej nie ma na tym ani na żadnym
                  ze
                  > światów :-(

                  Bo baby głupie som! Dziady (nieborowe) zreszta tyż, Dzidka też pojedynczo na
                  zakupy chodzi... :-(((((
                  • aard No i tak to się właśnie zaczęło... 17.07.03, 15:31
                    Gość portalu: Dzidka napisał(a):

                    > Bo baby głupie som! Dziady (nieborowe) zreszta tyż, Dzidka też pojedynczo na
                    > zakupy chodzi... :-(((((

                    A dalej? Aż poza kupy, też byś poszła...?
                    • Gość: Dzidka Re: No i tak to się właśnie zaczęło... IP: 193.128.25.* 17.07.03, 15:38
                      > A dalej? Aż poza kupy, też byś poszła...?

                      Chodzenie TEŻ jest dobre dla zdrowia :-)
                      • aard o chodzeniu i nie tylko 17.07.03, 15:48
                        Gość portalu: Dzidka napisał(a):

                        > Chodzenie TEŻ jest dobre dla zdrowia :-)
                        Zwłaszcza, jeśli w konsekwencji prowadzi do dochodzenia.
                        I tak oto zatoczyliśmy się na koło historii (miłosnej).
                        • Gość: Dzidka Re: o wychodzeniu i dochodzeniu.... IP: 193.128.25.* 17.07.03, 15:53
                          > Zwłaszcza, jeśli w konsekwencji prowadzi do dochodzenia.
                          > I tak oto zatoczyliśmy się na koło historii (miłosnej).

                          Bo to tak zawsze znienacka i zza rogu wychodzi...
                          Na razie to ja wychodzę do domu (z opcją solowych zakupów po dordze). Zapewne
                          zamelduje sie pod wieczór, żeby może dojśc do jakichś wniosków...
                          • aard O wieczorach i porankach 17.07.03, 16:01
                            Gość portalu: Dzidka napisał(a):

                            > Na razie to ja wychodzę do domu (z opcją solowych zakupów po dordze). Zapewne
                            > zamelduje sie pod wieczór, żeby może dojśc do jakichś wniosków...

                            A ja je rankiem spróbuję podsumować, bo też wychodzę (z pracy) i nie wracam już
                            dziś :)
                            • Gość: Dzidka O rozciekawianiu i formułowaniu :-) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 18:47
                              > A ja je rankiem spróbuję podsumować

                              Toż ja do rana rozciekawię sie na amen!!!
                              Sformułuję zatem jeden wniosek ogólny: nigdy nie wiesz, co Cię czeka w ciągu
                              najbliższych kilkunastu minut, a zwykle jest tak, że kiedy raz na pół roku
                              zdarzy się, że wyjdziesz z domu rozczochrana i z gigantycznym pryszczem na
                              brodzie, mając na sobie stary dres, a w ręku wiadro ze śmierdzącymi śmieciami,
                              to własnie wtedy Twoja Jedyna i Prawdziwa Miłość wybierze sobie ten moment,
                              żeby wyjść zza rogu i zobaczyć Cię przy śmietniku.
                              I całe tygodnie strojenia się i malowania przy byle wyjściu do marketu można
                              wtedy o kant zadka potłuc!!!!

                              -------------
                              Mąż gżegżółki w chszczach trzeszczy,
                              w krzakach drzemie kszyk,
                              a w Trzemesznie straszy jeszcze
                              wytrzeszcz oczu strzyg.
                              • aard Jak to powiedział Siara 18.07.03, 08:47
                                We wzmiankowanej u Ciebie sytuacji: "Cały misterny plan w pizdu!". Ech, bywa i
                                tak, bo w końcu Murphy nie śpi.

                                Ale nie turbuj się nadto, bo bywa też odwrotnie: oto wychodzisz z domu w dresie
                                (itede) i potykasz się o smycz spacerowicza, który wyszedł ze psem. Niegroźnie
                                upadasz, ale - o radości - w ramiona Twojej Nowej Największej Miłości :-)
                                Jak o miłości to samo się rymuje :-)
                                Co Ty na taki scenariusz? Wtedy dres przestaje być ważny, a nawet - zgoła -
                                potrzebny :-D
                                • Gość: Dzidka Wpadanie jest niezdrowe IP: 193.128.25.* 18.07.03, 10:21
                                  Ja to bym jednak wolała nie padać, wpadać i upadać, tylko jakoś po Lucku...
                                  • aard A zatem propo 18.07.03, 10:39
                                    Po Lucku - choćby na przekąskę - proponuję kogoś dwie litery dalej w
                                    a(na)lfabecie.
                                    • Gość: Dzidka Fabet anal, a fe! IP: 193.128.25.* 18.07.03, 11:13
                                      aard napisał:

                                      > Po Lucku - choćby na przekąskę - proponuję kogoś dwie litery dalej w
                                      > a(na)lfabecie.

                                      Wspaniale. A konkretnie? Maurycy, Mieszko, Matuzalem? Nie daj Boże Marian? ;-)
                                      • aard Skoro już musisz wiedzieć... 18.07.03, 11:59
                                        Gość portalu: Dzidka napisał(a):

                                        > Wspaniale. A konkretnie? Maurycy,
                                        To by był Ravelacja. Niestety nie posiadam w zbiorach :-(

                                        > Mieszko
                                        Mieszko sam, fakt, ale na imię ma inaczej.

                                        > Matuzalem?
                                        Nie polecam, za stary.

                                        > Nie daj Boże Marian? ;-)
                                        Oczywiście nie.

                                        Zobacz tutaj:
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=3884004&a=3898234
                                        • Gość: Dzidka Niewymownie miło mnie IP: 193.128.25.* 18.07.03, 13:31
                                          A Jo anna, ale z miasta :-)
                                          • aard "At least I have her love, the city, she loves me" 18.07.03, 13:37
                                            Gość portalu: Dzidka napisał(a):

                                            > A Jo anna, ale z miasta :-)
                                            Z miasta (Stanisławów) Aniołów? ;-)
                                            • Gość: Dzidka "Aniołowie, jeśli tylko są..." IP: 193.128.25.* 18.07.03, 14:06
                                              Uciekają ode mnie w podskokach, żeby się nie zdemoralizować. A imię Stanisław
                                              bardzo lubię :-)
                                              • aard "Takie listy Schindler drą..." 18.07.03, 14:25
                                                Gość portalu: Dzidka napisał(a):

                                                > A imię Stanisław bardzo lubię :-)

                                                No to może się przechrzczę, jeśli to coś pomoże?
                                                • Gość: Dzidka Dziób dziobowi kruka nie wyoka IP: 193.128.25.* 18.07.03, 14:36
                                                  > No to może się przechrzczę, jeśli to coś pomoże?

                                                  Alez to nie ma ab-so-lut-nie znaczenia. Przechrzczenia żądałabym kategorycznie
                                                  w jednym wypadku: gdybyś miał na imię Szczepan :)
                                                  • aard No to kamień w wodę z serca 18.07.03, 14:43
                                                    Gość portalu: Dzidka napisał(a):

                                                    > Alez to nie ma ab-so-lut-nie znaczenia.
                                                    O, tu dochodzisz (czy może jednak dopływasz) do sedna: Absolut-tak MAM ochotę
                                                    się z Tobą napić :-)


                                                    Przechrzczenia żądałabym kategorycznie
                                                    > w jednym wypadku: gdybyś miał na imię Szczepan :)
                                                    Nie pytaj mnie zatem: "Cóż robisz? Szczę panie!"
                                                  • Gość: Dzidka Chaimek kosi pod ławką... IP: 193.128.25.* 18.07.03, 14:54
                                                    > O, tu dochodzisz (czy może jednak dopływasz) do sedna: Absolut-tak MAM ochotę
                                                    > się z Tobą napić :-)

                                                    Chćetnie, ale ja tylko wino. Czerwone, w dowolnych ilościach!
                                                  • aard No to zaczniemy od wina :-) 18.07.03, 15:01
                                                    Gość portalu: Dzidka napisał(a):

                                                    > Chćetnie, ale ja tylko wino. Czerwone, w dowolnych ilościach!
                                                    Jak już Cię upiję, to posłuchamy zewu Kuranta :-))
                                                  • Gość: Dzidka Re: No to zaczniemy od wina :-) IP: 193.128.25.* 18.07.03, 15:05
                                                    > Jak już Cię upiję,

                                                    Jestes pewien, że to będzie własnie kierunek odsobnie kumny? :-PP

                                                    > to posłuchamy zewu Kuranta :-))

                                                    Czy ja mogę na wszelki wypadek zaprotestować?
                                                  • aard Spróbujmy przynajmniej 18.07.03, 15:09
                                                    Gość portalu: Dzidka napisał(a):

                                                    > > Jak już Cię upiję,
                                                    >
                                                    > Jestes pewien, że to będzie własnie kierunek odsobnie kumny? :-PP

                                                    Takie są plany, a - jak wiadomo - zycie jest tym, co nam się przytrafia, kiedy
                                                    planujemy coś innego :-)
                                                    [Odsobnie kumny - pięęękne!!! :-)) ]

                                                    > Czy ja mogę na wszelki wypadek zaprotestować?

                                                    Teraz jeszcze możesz, jak już Cię upiję, to możesz mieć z tym problem :-)
                                                  • Gość: Dzidka "Pij pij, będziesz łatwiejsza"? IP: 193.128.25.* 18.07.03, 15:18
                                                    aard napisał:
                                                    > Takie są plany, a - jak wiadomo - zycie jest tym, co nam się przytrafia,
                                                    kiedy
                                                    > planujemy coś innego :-)

                                                    Po co planować? Na żywioł, na żywioł, łodzianinie żwawy, łodzianinie żwawy...

                                                    > [Odsobnie kumny - pięęękne!!! :-)) ]

                                                    Jakby mnie tu coś wybystrzało?...

                                                    > Teraz jeszcze możesz, jak już Cię upiję, to możesz mieć z tym problem :-)

                                                    To jest cynicznie planowany zamach na wolność moją!!
                                                  • aard Re: 'Pij pij, nie będziesz mógł'? 18.07.03, 15:23
                                                    Gość portalu: Dzidka napisał(a):

                                                    > aard napisał:
                                                    > > Takie są plany, a - jak wiadomo - zycie jest tym, co nam się przytrafia,
                                                    > kiedy
                                                    > > planujemy coś innego :-)
                                                    > > Po co planować? Na żywioł, na żywioł, łodzianinie żwawy, łodzianinie
                                                    żwawy...

                                                    Słusznie! Do działa zatem! Na żwywioł!

                                                    > Jakby mnie tu coś wybystrzało?...
                                                    Nihil novi, moim zdaniem. A poza tym uważam, że Kartagina musi zostać
                                                    zniszczona!.

                                                    > To jest cynicznie planowany zamach na wolność moją!!
                                                    Wprost przeciwnie! To jest wolno zamachnięty wol na Twojość planną.
                                                  • Gość: Dzidka Pij pij, nie będziesz pamiętała, że nie mogłem n/t IP: 193.128.25.* 18.07.03, 15:51
                                                    aard napisał:

                                                    > Gość portalu: Dzidka napisał(a):
                                                    >
                                                    > > aard napisał:
                                                    > > > Takie są plany, a - jak wiadomo - zycie jest tym, co nam się przytraf
                                                    > ia,
                                                    > > kiedy
                                                    > > > planujemy coś innego :-)
                                                    > > > Po co planować? Na żywioł, na żywioł, łodzianinie żwawy, łodzianinie
                                                    > żwawy...
                                                    >
                                                    > Słusznie! Do działa zatem! Na żwywioł!
                                                    >
                                                    > > Jakby mnie tu coś wybystrzało?...
                                                    > Nihil novi, moim zdaniem. A poza tym uważam, że Kartagina musi zostać
                                                    > zniszczona!.
                                                    >
                                                    > > To jest cynicznie planowany zamach na wolność moją!!
                                                    > Wprost przeciwnie! To jest wolno zamachnięty wol na Twojość planną.
                                                    >
                                                  • aard Czemu "ente"? :-((((( /nt 18.07.03, 15:58

                              • zamek Jak Dzidka Regna Nostra Piosenkę Pisała: 18.07.03, 14:54
                                Gość portalu: Dzidka napisał(a):

                                > Mąż gżegżółki w chaszczach trzeszczy,
                                > w krzakach drzemie kszyk,
                                > a w Trzemesznie*) straszy jeszcze
                                > wytrzeszcz oczu strzyg.

                                REF. Wypijmy za błęęęędyyy...
                                *) regionalny akcent wielkopolski (no, z pogranicza Pałuk)
                                • Gość: Dzidka Dzidka az taka bystra nie jest IP: 193.128.25.* 18.07.03, 15:03
                                  A calość piosenki brzmi tak:
                                  W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie,
                                  strząsa skrzydła z dżdżu,
                                  a trzmiel w puszczy tuż przy Pszczynie
                                  straszny wszczyna szum.
                                  Mąż gżegżółki w chaszczach trzeszczy,
                                  w krzakach drzemie kszyk,
                                  a w Trzemesznie*) straszy jeszcze
                                  wytrzeszcz oczu strzyg.

                                  > REF. Wypijmy za błęęęędyyy...

                                  Jakie błędy?!
                                  • zamek Dzidka Regna i Nie Bystra? Nie wierzę! (nt) 18.07.03, 15:08
    • zamek Re: Wszystko w rękach mężczyzn 17.07.03, 14:54
      Hm, nieodżałowanej pamięci Jan Ciszewski kiedyś się
      zaGALOPował i na zawodach jeździeckich powiedział
      "Wszystko w rękach konia!". W świetle obecnych badań
      należałoby raczej rzec "Wszystko to koń w rękach!"
    • zamek Dziadu! Dzierż, ale czy bór??? (nt) 17.07.03, 14:55
      • dziad_borowy Nazwa "bór" nabiera nowego znaczenia;-) /nt 17.07.03, 15:04
        • aard dzierżwór! 17.07.03, 15:11
          Czy cóś w okolicach...
          • szprota1 Aż mam ochotę podać pomocną dłoń... 17.07.03, 15:22
            Ech to surfowanie po falach skojarzeń!
            • Gość: anomiac nie ma to jak mocny uscisk meskiej dloni :)))))nt IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 18:32
        • zamek Albowiem w borze niejeden korzeń! (nt) 17.07.03, 15:14
          • Gość: Dzidka W borze płonie ognisko IP: 193.128.25.* 17.07.03, 15:24
            Każda twarz się uniesieniem ploni,
            każdy laskę krzepko DZIERŻY w dłoni....
            • zamek A wszystko w celach terapeutycznych... :) 17.07.03, 15:27
              • tulka Re: A wszystko w celach terapeutycznych... :) 17.07.03, 15:35
                No proszę, do jakich poświęceń gotów jest człowiek chcący dbać o swoje
                zdrowie... ;-)
                • zamek Re: A wszystko w celach terapeutycznych... :) 17.07.03, 15:51
                  PoświęceN? Czy to aby adekwatne słowo? Chyba, że
                  założymy, że POŚWIĘCAMY się czynnościom terapeutycznym :)
                  • tulka Re: A wszystko w celach terapeutycznych... :) 17.07.03, 15:54
                    Ponoć lekarstwo nie ma prawa być przyjemne (żeby nie napisać "smaczne", bo nie
                    tędy droga), toteż zastanawiająca jest ta nagła a zbiorowa chęć poddania sie
                    terapii...
                    • aard Lepiej zapobiegać niż leczyć 17.07.03, 16:03
                      tulka napisała:

                      > Ponoć lekarstwo nie ma prawa być przyjemne (żeby nie napisać "smaczne", bo
                      nie
                      > tędy droga), toteż zastanawiająca jest ta nagła a zbiorowa chęć poddania sie
                      > terapii...

                      To nie tyle terapia, co profilaktyka, a tej niejeden z lubością się oddaje :-)
                    • dziad_borowy Czego się nie robi dla zdrowia! :-)/nt 17.07.03, 16:03
    • Gość: fleurette Re: Wszystko w rękach mężczyzn IP: 80.48.116.* 17.07.03, 15:08
      :)))))) kolejny dowód na to, że seks jest dobry na wszystko?? ;)
      • Gość: ojj Re: Wszystko w rękach mężczyzn IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 15:46
        Gość portalu: fleurette napisał(a):

        > :)))))) kolejny dowód na to, że seks jest dobry na wszystko?? ;)

        ale pod warunkiem, ze z kims, kogo sie naprawde, naprawde kocha...
        (:
        • Gość: f. Re: Wszystko w rękach mężczyzn IP: 80.48.116.* 17.07.03, 15:50
          yhm:)
          albo z kochaną kobietą/mażczyzną, albo z kochanym sobą;)
          • aard Dowód wywiedziony 17.07.03, 15:53
            Gość portalu: f. napisał(a):

            > yhm:)
            > albo z kochanym sobą;)
            C.B.D.O.
            • szprota1 BTW 17.07.03, 15:56
              Ponoć to jeden z lepszych sposobów na kaca - z samym kochanym sobą.
              Mnie pomagał.;)
              • aard A to ciekawe... 17.07.03, 16:05
                szprota1 napisała:

                > Ponoć to jeden z lepszych sposobów na kaca - z samym kochanym sobą.
                Może dlatego tak bAARDzo rzadko miewam kaca...
              • Gość: Dzidka QED!! ;-)) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 17:16
                szprota1 napisała:

                > Ponoć to jeden z lepszych sposobów na kaca - z samym kochanym sobą.
                > Mnie pomagał.;)

                Oooo!!! A więc to nie tylko ja tak mam? :-))))))))
                Obok piwa i McChickena jest to zaiste rewelacyjny sposób na kaca!
                • zamek Re: QED!! ;-)) 17.07.03, 17:25
                  Ja tam na kaca chodzę w góry... ale inna sprawa, że nie
                  zawsze góry są... pod ręką ;)
                  • Gość: Dzidka Re: QED!! ;-)) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 17:34
                    No własnie, ja nie mam, to co mi pozostaje... ;-)
                    Ale fakt, byłam kiedyś w górach z kimś, kto był na cięęężkim kacu. Góry
                    zadziałały rewelacyjnie, nie moglam własnym oczom uwierzyć.
                    • zamek Re: QED!! ;-)) 17.07.03, 18:18
                      Jak rozumiem, góry zadziałały tak, że zdrowie prostaty
                      było zapewnione? :))
                      • Gość: Dzidka Re: QED!! ;-)) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 18:40
                        zamek napisał:

                        > Jak rozumiem, góry zadziałały tak, że zdrowie prostaty
                        > było zapewnione? :))

                        W tej chwili nie pomnę, czy ów pan zadbał akurat tego dnia o profilaktykę
                        zdrowia prostaty, bo to jednak dawno było. Ale z całą pewnością po górach był
                        do tego zdolny :-))))
    • tulka Re: Wszystko w rękach mężczyzn 17.07.03, 15:51
      Całkiem płodny wątek (w przeciwieństwie do opisywanego zjawiska).
    • Gość: anomiac Re: Wszystko w rękach mężczyzn IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 18:28
      dziad_borowy napisał:

      > dzierżbór prrrostatatatata!!!

      aaaale sie rozbawilem, swietne, genialne, nie najgorsze
      dzierżbór śśśświerrrrszczyki, zerrrrooo-siedemssset i sezon ogórrrrkowy!!!!
      :)))))

    • Gość: blenda Re: Wszystko w rękach mężczyzn IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 20:14
      Hmm miejmy nadzieje ze mezczyzni ze zrezygnuja z normalnego seksu na koszt
      onanizmu, bo co my biedne ze soba zrobimy? hihi ;))))
      • aard Kwestia nomenklatury 18.07.03, 08:50
        Gość portalu: blenda napisał(a):

        > Hmm miejmy nadzieje ze mezczyzni ze zrezygnuja z normalnego seksu na koszt
        > onanizmu, bo co my biedne ze soba zrobimy? hihi ;))))

        Sprecyzuj (lub zgoła opisz) określenie "normalny" seks :-p
        aA
        Rd

        PS. Chyba jednak nie "na koszt" tylko "na rzecz", bo to dość rozbieżne
        znaczeniowo zwroty...
        • Gość: blenda Re: Kwestia nomenklatury IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 12:13
          aard napisał:

          > Sprecyzuj (lub zgoła opisz) określenie "normalny" seks :-p

          :PP

          Chodzi o seks z partnerem, z tym ze niem wiem czy wlasniewymokreslieniem
          bedzie " jaki by on nie byl" ;)))))
          > PS. Chyba jednak nie "na koszt" tylko "na rzecz", bo to dość rozbieżne
          > znaczeniowo zwroty...

          Fakt nie ma to jak znac znaczenie slow w ojczystym jezyku;))
          >

          pozdrawiam
          blenda
          • aard O co tak naprawdę chodzi 18.07.03, 12:58
            Gość portalu: blenda napisał(a):

            > Chodzi o seks z partnerem,
            Zdecydowanie O TO WŁAŚNIE CHODZI :-)))


            z tym ze niem wiem czy wlasniewymokreslieniem
            > bedzie " jaki by on nie byl" ;)))))
            Dobry "w te klocki"!

            Pozdrowionka i dzięx za "męskie" maile :-)
            aA
            Rd
            • Gość: a. "in August I am in Russia"- ktorego wyjezdzasz?nt IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 13:19
              • aard 28 pipca - czemu pytasz? /nt 18.07.03, 13:41

                • Gość: a. czemu? bo tam nie napisałeś :)))))))/nt IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 17:47
    • jazon200td Re: Wszystko w rękach mężczyzn 18.07.03, 22:41
      Ooooo! Towarzysze i herosi!!!
      Budzcie sie, mordy zapijaczone!!!!!
      Tu rzucimy kotwy.
      Lodz nasza kochana jedyna i magiczna
      chociaz nieubezpieczona niech na kotwach
      sobie pobuja sie, morze sie uspokoilo
      i pora wlasciwa. Wy sobie poplywajcie
      dla odswierzenia cielesnosci waszej i duchowosci
      a ja tu na lodce naszej kochanej jedynej
      i magicznej oczywiscie zostane, popilnuje.
      Nie spieszcie sie zbytnio. Tylko uwazajcie na
      syreny. No, do wody!
      A pozniej sie zamienimy.

      Do lodzi! Do wiosel! Niech sie niesie piesn!
      Zeglujze zeglarzu po mooooorzu!!!!!!!!! hej!
      • aard A gdzie Argonauci? 20.07.03, 15:06
        Podpisano: Złoty Runął
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka