Dodaj do ulubionych

Z cyklu dawno temu - 44

09.10.07, 12:49
Mam pytanie do znawców tematu, a dotyczy dawnej linii 44 do Aleksandrowa.
Do czasu wybudowania wiaduktu na Aleksandrowskiej, tramwaje z miasta
dojeżdżały do Żabieńca, a potem pasażerowie szli na drugą stronę torów i
wsiadali w podmiejski. I tu rodzi się moje pytanie - gdzie "nocował" lub
"nocowały" tramwaje ? Czy tereny krańcówek były chronione ? W AŁ pętla była na
placu, i czy tam go ktoś pilnował, czy też z uwagi na brak możliwości
kradzieży - bo i dokąd uciec po szynach oraz mniejsze zagrożenie wandalizmem,
stał / stały one bez nadzoru?
Kiedyś czytałem, że w Zgierzu spłonął w nocy od samozapłonu jeden skład i on
tam "nocował" .
Obserwuj wątek
    • Gość: mamadoo Re: Z cyklu dawno temu - 44 IP: *.gpw.com.pl 09.10.07, 13:19
      Obydwie krańcówki były połączone torem technicznym, nieużywanym w
      ciągu dnia.
      • camelot Re: Z cyklu dawno temu - 44 09.10.07, 21:19
        W czasach ówczesnych tramwaj był rzeczą świętą i nawet gdyby stał nie pilnowany
        w nocy nikt nie odważył się by go tknąć. Takie były czasy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka