Dodaj do ulubionych

Ceny w Łodzi - przebitka roku!!!

13.10.07, 18:45
Ostatnio zobaczyłem taką przebitkę, że mnie to prawie zabiło.
Kupowałem akurat (jak co tydzień, heh) wino w sklepie -
delikatesy "Słoneczko" na os. Piastów - wino półsłodkie
białe "Varna" - cena 13,90. Następnego dnia jakoś tak wyszło, że
potrzebowałem kolejnego (hmm, bez komentarzy proszę, częstotliwość
pobierania alko nie jest tematem posta:)), no więc wbijam się do
sklepu w bloku na Sokolej 4 (PSS Społem o ile się nie mylę, ale ja
mówię "U BAB" - bo tam takie oldskulowe zakonserowane "ekspediętki"
sprzedają) no i już prawie biorę "Varnę", ale patrzę na cenę -
19,91!!!
To się nazywa konkretna przebitka. Nie jestem jakimś maniakiem
oszczędzania, nie biegam z kalkulatorem tam gdzie taniej, no ale tym
razem mnie ruszyło (dokładnie - ruszyło mnie w kierunku wyjścia ze
sklepu). Niezły motyw, co? - tym bardziej, że oba sklepy znajdują
się na tym samym osiedlu, w odległości kilkuset metrów.
No to kto przebije tą przebitkę???
Obserwuj wątek
    • nakole Re: Ceny w Łodzi - przebitka roku!!! 13.10.07, 18:53
      Z innej branzy. Smar syntetyczny , poj.70ml W Casto..19,90 w
      Praktike..29,90.
    • Gość: aaa202 Ja przebiję. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.07, 19:13
      W poniedziałek w Tesco oglądam owoce liczi, których jestem
      wielbicielką. Kosztują 26 zł/kg. Stwierdzam, że są przejrzałe, nie
      biorę. W sobotę znowu jestem w Tesco i od niechcenia spoglądam na to
      samo liczi, jednak z cichą nadzieją, że jest nowa dostawa. Nic z
      tego, te same zgniłki. Cena: 48 złotych.
      • nakole Re: Ja przebiję. 13.10.07, 19:17
        Taka praktyka dotyczy także róznych innych towarow oferowanych w
        hipach. Trzeba być czujnym podczas zakupów.
        • aaa202 Cena na liczi 13.10.07, 19:23
          jest tak abstrakcyjną wartością, że może być każda. Rzadko kto to
          żre, a jeśli ktoś ma zachciankę na parę sztuk (bo na przykład nie
          wie, co to jest, a chce się dowiedzieć), to cena nie gra roli.

          • nakole Re: Cena na liczi 13.10.07, 19:26
            Lichi w syropie smaczne, a Ty jak wolisz?
            • aaa202 Przygodę z liczi 13.10.07, 19:36
              rozpoczęłam z wersją puszkową. Były to radzieckie blaszanki,
              kupowane za grosze w wiejskim sklepie przy wschodniej granicy.
              Bywałam tam zawsze na zimowiskach i przeliczałam na to całe
              kieszonkowe. Kasa była tyle warta, ile puszek "tych białych kulek"
              dało się za nią mieć. Rzecz była tak egzotyczna, a jednocześnie
              tania i pyszna. Byłam w niebie. Ale nikt nie był w stanie mi
              powiedzieć, co to jest. Na długie lata musiałam zapomnieć o mojej
              pasji, aż przypadkowo odkryłam, jaką postać ma świeży owoc.
              I powiem Ci, że wersja świeża to zupełnie co innego. Delikatność,
              aromat o wiele silniejszy. No i ta fantastyczna postać owocu.
              Lubię i puszkowe i swieże. Puszkowe to raczej sentyment. Świeże są
              obiektywnie lepsze.
              • aaa202 pamiętam jeszcze chłopaka 13.10.07, 19:42
                któremu śmiałości wystarczało mu na tyle, żeby podrzucać mi na
                poduszkę puszki "kulek".
                Od zawsze leciałam na żarcie.
              • nakole Re: Przygodę z liczi 13.10.07, 20:09
                Pamiętam te puszkowe zbielałe jajeczka. Był tez jakiś import z
                Wietnamu. Świeże od czasu do czasu jadam na smaczek. Śmieszny owoc.
                • aaa202 Te puszkowe dają w Wooku. 13.10.07, 20:21
                  Lubię Wooka (chociaż dużo trzeba zamówić, żeby w końcu coś zjeść, a
                  obsługujący tam chłopcy lubią krytycznie spoglądać) i zawsze zjadam
                  tam liczi.

                  Te, które ja jadłam, były gdzieś zza Kaukazu. Etykieta z
                  modyfikowaną cyrylicą. Pamiętam, że kosztowały jakieś śmieszne
                  grosze. Draże orzechowe kosztowały dwukrotność tego.
    • Gość: gienek Re: Ceny w Łodzi - przebitka roku!!! IP: *.toya.net.pl 13.10.07, 19:52
      PSS Społem?? Człowieku, te stare baby chyba poj...bało!!
      Batonik - w hipermakecie cena 1,70 w PSS Społem ile? 2.30!
      I te ich końcówki... cena: 3 złote, jeden grosz. No comments...
    • soodoku Re: Ceny w Łodzi - przebitka roku!!! 13.10.07, 21:31
      Też mam przykład:
      Posciel satynowa andropolu, ktora kosztuje 77 zł, w Tulipanie (sklep: Home& cos tam) jest za ok 150 zł.
      W sumie to mam to gdzieś, czy ludzie przepłacają czy nie, bo to kwestia ICH głupoty lub lenistwa.

      Ja wprzódy orientuję sie w necie.
    • nett1980 Re: Ceny w Łodzi - przebitka roku!!! 13.10.07, 22:16
      Xylitol w GreenWayu - 25 zl, taka sama paczka w Zdrowej chatce -
      16,20 zl.
      • aaa202 Musiałam wpisać do wyszukiwarki 14.10.07, 08:48
        co to ten xylitol. I Ty to spożywasz?
        • Gość: lavinka w kapturze A tam od razu spożywa-pewnie nim rury uszczelnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.07, 15:09
          W guglach znalazłam w postaci gumy do żucia(odchudzającej) ;-))) ale jest i w
          postaci herbatek,więc może udrażnia kanalizację?
          lav
          • nett1980 O Matko, to cukier brzozowy... 14.10.07, 21:04
            Taki ktory ma niski indeks glikemiczny, nie szkodzi na zeby itp. Moj
            szef ostatnio potrzebowal, a jako wytrawny znawca lodzkich sklepow
            eko, od razu mu w dobrej cenie znalazlam. Ja nie slodze ani kawy ani
            herbaty, wiec na razie nie kupuje.
            • aaa202 Smaczny jest cukier trzcinowy 14.10.07, 21:22
              Ja niczego nie słodzę, w ogóle rzadko jadam słodycze.

              Sok z brzozy jest dobry. Kiedy z dziadkiem się szło do lasu, dziadek
              przycinał gałązkę brzozy, przyginał ją do dołu i ustawiał pod nią
              blaszankę. I szło się na jagody. Po paru godzinach blaszanka pełna
              była pysznego, orzeźwiającego, słodkawego płynu.
              Mam tylko nadzieję, że xylitolu w nim nie było;)
              • nakole Re: Smaczny jest cukier trzcinowy 14.10.07, 21:28
                ...a, brzoza nie wysoczyła się śmiertelnie? Trudno sokotok brzozie
                zatamować.
                • aaa202 Nie, to zasycha z czasem. 14.10.07, 21:34
                  Dziadek zresztą nacinał drobne gałązki, nie pień.
                  Pradziadkowie jeszcze poddawali ten sok fermentacji, ale tego
                  specjału już nie miałam okazji kosztować.
                  Za to kropkę bimbru na paluszek zawsze mogłam dostać. Tyle, że to
                  wcale mi nie smakowało.
                  • nakole Re: Nie, to zasycha z czasem. 14.10.07, 21:49
                    ...bimber z brzozowego gaju :) Ciekawe jaki był ten sok brzozowy po
                    ferementacji...W sklepach pojawia się jakis płyn pt sok brzozowy,
                    ale czy to nie chińszczyzna jakaś?
                    • aaa202 Na pewno w Green Wayu 14.10.07, 21:59
                      jest dobry sok. Tylko, że tam, oprócz "naturalnego", są jeszcze
                      wersje dosmaczane innym sokiem, zaczerwienione czymś. Ja lubię ten
                      naturalny. Chociaż, żeby być szczerą, tych dosmaczanych nie
                      próbowałam.
                    • Gość: lavinka z nielogu trzcinowy testowałam w kawie late na mieście. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.07, 21:59
                      Smakuje tak samo jak ze zwykłym cukrem. ;)
                      • aaa202 Różnicę smaku, a w zasadzie woni 14.10.07, 22:08
                        czuć na "surowo". Biały cukier cuchnie. Brązowy pachnie.

                        • nakole Re: Różnicę smaku, a w zasadzie woni 14.10.07, 22:10
                          Woń i smak u trzcinowego inna niż u buraczanego. Ja koksowałem na
                          długiej trasie trzcinowym kostkowanym. Może być.
    • miejskie_narty Re: Ceny w Łodzi - przebitka roku!!! 14.10.07, 11:12
      Ostatnio w okolicznym sklepie z art. dla braci mniejszych chciałem kupić piasek dla kota, ale odpuściłem bo chcieli prawie 30 zyli. W Realu taki sam 16 z małym hakiem.

      Jednak najbardziej wnerwiają mnie okazje typu słoik Nescafe + kubek gratis za 16,99, a trochę obok taki sam słoik Nescafe bez kuba gratis za 14,99:)

      • Gość: x Re: Ceny w Łodzi - przebitka roku!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.07, 13:40
        Wmoim sklepiku osiedlowym Sofia po 14 zł. od dawna.
        • ww_lodz Re: Ceny w Łodzi - przebitka roku!!! 14.10.07, 15:01
          Ja kupiłem Varne w Bułgarii za 12 lewów ;/
          To jest przebita! ;)
          • Gość: lavinka z nielogu Złapaliście mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.07, 15:11
            Robiąc zakupy prawie nie patrzę na ceny... a że zazwyczaj kupuję kilka rzeczy
            naraz więc ni diabła nie jestem w stanie tych cen porównać...
          • aaa202 A jak teraz lew stoi? 14.10.07, 21:25
            czy też: tygrys siedzi
    • nefnef Benzyna 14.10.07, 21:52
      Wjechałem na stację – 4,05.
      Zatankowałem.
      Wyjechałem – 4,02.
      O jasna cholera! Na moich oczach!
      • nakole Re: Benzyna 14.10.07, 22:01
        Hi, hi, trzeba było cofnąć i zarządać wymiany na tańszą.
    • fauve Na Cyprze to jest dopiero :) 15.10.07, 14:24
      W hotelowej restauracji, Cola w szklanej butelce, pojemność 0,2l za 1,50 CYP
      (funt cypryjski, na polskie jakieś 9 zł 51 gr), w sklepie 100 metrów dalej za tą
      samą cenę cały litr :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka